Na Białorusi jest wspaniale! W Polsce mamy biedę! Czyli film "Polska"

kr2y510

konfederata targowicki
12 149
20 455
Ostatnia edycja:

pawlis

Samotny wilk
2 254
7 976
Łukaszenka o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie: Dobry pasek też się czasem dziecku przydaje

Prezydent Białorusi, Alaksandr Łukaszenka, skrytykował zaprezentowany przez białoruskie MSW projekt ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie, nazywając zawarte z nim propozycje „głupotą, wziętą przede wszystkim z Zachodu”.

Łukaszenka stwierdził, że nie jest zwolennikiem karania dzieci, ale czasami nie da się tego uniknąć

– Dobry pasek też się czasem dziecku przydaje. Oczywiście nie wszystkim. Wiktor, jako starszy, często dostawał ode mnie. Środkowy, Dima, widział już Witia dostaje, i stał równo w szeregu. Najmłodszego, który ma piętnaście lat, nigdy nie karałem: nie zasługiwał na to – mówił prezydent Łukaszenka.

– Jak postępować przy wychowywaniu dziecka: jeśli czegoś nie rozumie – mogę ostro powiedzieć. Jestem prezydentem, dlatego też prawdopodobnie dzieci biorą pod uwagę, że lepiej nie denerwować ojca, a jeśli tak mówi – to już jest prawo. Dlatego nie jestem ideałem w wychowywaniu dzieci i nie jestem przykładem do naśladowania. Tak, ale dzieci rozumieją, że ojca nie można zawieść. Bardzo się cieszę, że nie stali się złotą młodzieżą, jak to jest obecnie modne – kontynuował Łukaszenka.

– Ktoś coś chlapnął, o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. To teraz modne sformułowanie na Zachodzie. Nasze społeczeństwo nie musi się martwić. Będziemy opierać się wyłącznie na naszych interesach, naszych białoruskich słowiańskich tradycjach i naszym doświadczeniu – tłumaczył prezydent Białorusi.

– Ktoś coś chlapnął, o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. To teraz modne sformułowanie na Zachodzie. U nich wkrótce w ogóle nie będzie rodzin – tam mężczyzna żeni się z mężczyzną, czy wychodzi za niego za mąż. Nie ma komu rodzić dzieci, a my mamy od nich przejmować jakieś normy dotyczące zachowania w rodzinie – powiedział prezydent.
 

Doman

Well-Known Member
1 221
3 875

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
7 399
19 231
Białoruś: Ulica wieszcza Mickiewicza zmieniona na ulicę czekisty Mickiewicza
Świat
1 godz. 2 minuty temu
W Rzeczycy, w obwodzie homelskim, miejscowe władze zmieniły nazwę ulicy Adama Mickiewicza na ulicę sowieckiego czekisty Jewgienija Mickiewicza – informują niezależne białoruskie media.

Rada Miejska podjęła decyzję w tej sprawie 26 marca, oficjalna informacja pojawiła się w piątek - napisał portal Belsat.eu.

Dla niewprawnych obserwatorów zmiany będą niezauważalne - zarówno ulica, jak i przylegający do niej zaułek nadal będą nosić nazwisko Mickiewicza.

Jednak zamiast upamiętniać polskiego poetę, który urodził się na terenie dzisiejszej Białorusi, teraz ulica będzie przypominać o innym Mickiewiczu.

Jewgienij Mickiewicz, urodzony na Ukrainie, w czasie rewolucji październikowej był w Rzeczycy bolszewickim komisarzem, a potem rozpoczął karierę w radzieckiej policji politycznej.

Był szpiegiem GPU i NKWD na Zachodzie, pracował w szkole KGБ.

Portal TUT.by zwrócił się do władz Rzeczycy z prośbą o wyjaśnienie przyczyn zmiany.

Urzędnicy twierdzą, że ulica w istocie zawsze upamiętniała Jewgienija Mickiewicza, a teraz jedynie "przywrócona została historyczna sprawiedliwość".

Do 2015 r. ulica miała być po prostu ulicą "Mickiewicza", bez imienia. W 2015 r. specjalna komisja przy Radzie Ministrów zobowiązała władze lokalne do umieszczenia na tabliczkach pełnych nazwisk patronów ulic.

"Wszyscy kojarzyli poetę Adama Mickiewicza, więc tak napisali - Adam. Ale w ubiegłym roku miejscowy aktywista skierował do władz miasta pismo, w którym wskazywał, że jeszcze w 1959 r. ulicy nadano imię Jewgienija Mickiewicza. Skierowaliśmy zapytanie do archiwum i okazało się, że rzeczywiście, patronem ulicy jest Jewgienij, a nie Adam" - tłumaczyli urzędnicy, cytowani przez TUT.by.
Na Białorusi też mają swoją dobrą zmianę. Zamiast polskiego mesjanizmu będą upamiętniać przodownika odjebek wraz z potomstwem.
 

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
7 399
19 231
Plan integracji Rosji i Białorusi. Łukaszenka proponuje datę
Świat
Wczoraj, 18 lipca (19:09)
Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka zaproponował Władimirowi Putinowi, by program integracji w ramach Państwa Związkowego obu krajów był gotowy przed 8 grudnia. Łukaszenka mówił o tym podczas wspólnych rozmów w Petersburgu.

Białoruski prezydent ocenił, że porozumienie powinno zostać przygotowane przed przypadającą w grudniu 20. rocznicą umowy związkowej Rosji i Białorusi.

"O czym będziemy mówić na 20-lecie? Nie będziemy mieli nic do powiedzenia, jeśli nie rozwiążemy wszystkich kwestii, które są obecnie, i nie podpiszemy programu, który określi strategię naszych dalszych działań" - powiedział Łukaszenka. Dodał, że obecnie program ten jest gotów w 80-90 proc.

Obaj prezydenci po rozmowach wzięli udział w posiedzeniu w Petersburgu VI Forum Regionów Rosji i Białorusi. W środę przeprowadzili nieformalne rozmowy na wyspie Wałaam na północy Rosji.

Nie ujawniają szczegółów
Przemawiając na Forum Regionów, Łukaszenka zapewnił, że wraz z Putinem "osiągnęli zasadnicze ustalenia" w kwestiach integracji, jednak zastrzegł, że "opowiedzą o nich konkretnie nieco później". Nie podał szczegółów.

"Jest wiele konkretnych, istotnych kwestii, dotyczących interesów podmiotów gospodarczych i obywateli Białorusi i Rosji. Należy je rozstrzygnąć w najbliższym czasie" - zadeklarował.

Kwestie sporne
Plan dalszej integracji Białorusi i Rosji w ramach Państwa Związkowego powstawał - według deklaracji polityków - od kilku miesięcy. Zapowiadano, że grupy robocze, w skład których wchodzą przedstawiciele rządów, zaprezentują swoje propozycje premierom obu krajów do 25 czerwca. W maju wicepremier rządu w Mińsku Siarhiej Rumas powiedział, że podejście obu stron w kwestii integracji jest zbieżne w około 70 proc. Rozbieżności dotyczyły energetyki i sektora bankowego.

Kwestią sporną w stosunkach obu krajów są konsekwencje dla Białorusi mechanizmu wprowadzanego przez Rosję w jej sektorze naftowym, nazywanego manewrem podatkowym. Rosja planuje stopniowe - do pełnej likwidacji w 2024 r. - znoszenie ceł eksportowych na rosyjską ropę, które w efekcie zrówna cenę surowca dla Białorusi, dotąd dostarczanego na preferencyjnych warunkach, ze stawką rynkową. W czerwcu strona białoruska ogłosiła, że w ciągu pierwszych pięciu miesięcy bieżącego roku poniosła z powodu manewru podatkowego straty rzędu 130 mln dolarów.

Problemem jest także cena gazu rosyjskiego dla Białorusi. Według Mińska, powinna być ona zbliżona do cen w rosyjskich regionach graniczących z Białorusią. Łukaszenka mówił publicznie w grudniu zeszłego roku, że gaz dla Białorusi kosztuje dwa razy więcej niż surowiec dostarczany do rosyjskiego obwodu smoleńskiego - blisko 130 dolarów za 1000 metrów sześciennych, wobec 70 dolarów na Smoleńszczyźnie. Putin odparł wtedy, że gdyby Białoruś otrzymywała gaz po cenie rynkowej, to płaciłaby 200 dolarów za 1000 metrów sześciennych.

Rosja wchłonie Białoruś?
Umowa o Państwie Związkowym z 1999 r. przewidywała m.in. utworzenie wspólnych instytucji państwowych i waluty. Przejście do dalszej realizacji tego porozumienia, a więc głębszej integracji, Moskwa uznaje za warunek dalszego wspierania gospodarczego Mińska.

Część ekspertów uważa, że presja Rosji ma na celu większe podporządkowanie sobie Białorusi lub nawet wchłonięcie jej.

Z Moskwy Anna Wróbel
 

workingclass

Well-Known Member
1 807
2 847

pawlis

Samotny wilk
2 254
7 976

Łukaszenka: Białoruś jest gotowa do zacieśniania relacji z Polską

Białoruś jest gotowa do zacieśniania relacji z Polską – powiedział prezydent tego kraju Aleksandr Łukaszenka w Mińsku po oddaniu głosu w wyborach parlamentarnych. O swej nieobecności w Warszawie na obchodach 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej powiedział, że „niezbyt lubi” takie wydarzenia.

– Jesteśmy na Polskę zawsze otwarci, to jeden z najbliższych nam krajów – powiedział Łukaszenka, cytowany przez agencję BiełTA. Dodał, że jeśli Polska tego chce, to Białoruś jest i zawsze była gotowa mieć z nią dobre i przyjazne relacje.

Według Łukaszenki, Polska w swoim czasie chciała przypodobać się UE i USA. Ale – jak dodał – „to jest mocne państwo, które ma swoją pozycję w UE. My to cenimy”.

Odpowiadając na pytanie „Dziennika Gazety Prawnej”, dlaczego nie udał się na obchody 80-lecia wybuchu II wojny światowej w Warszawie, odpowiedział, że „nie ma w tym żadnej teorii spiskowej”.

– Przecież do Trumpa nie macie pretensji, że go nie było. Obiecał, że będzie i nie przyjechał. Moim zdaniem liderzy państw nie powinni zbierać się z takiej okazji i (nie powinni) zbijać na tym kapitału politycznego. To jest świętość. Nie przepadam za takimi wydarzeniami – oświadczył.

Łukaszenka wypowiedział się krytycznie o relacjach z Rosją.

– Przepraszam, ale po cholerę nam taki sojusz? – powiedział podczas rozmowy z dziennikarzami po oddaniu głosu w Mińsku w wyborach parlamentarnych, dodając, że stronie białoruskiej co roku podsuwane są nowe warunki, z powodu których „ciągle w gospodarce coś traci”.


– Żaden dokument nie zostanie przeze mnie zatwierdzony i podpisany, jeśli będzie sprzeczny z Konstytucją i podstawowymi zasadami życia naszego społeczeństwa. Najważniejsze zasady to suwerenność i niezależność naszego państwa – cytuje Łukaszenko jego służba prasowa.

/naviny.by, TVP Info/
 
Do góry Bottom