Moja skromna twórczość

Alu

Well-Known Member
4 254
8 350
Myszka

Była sobie myszka mała
Co niczego się nie bała
Ani kotów, ani ludzi
"Strachu we mnie nic nie wzbudzi!"
Tak piszczała, pełna dumy
Aż ją pożarł kocur bury
Jaki morał z tego? Żaden.
Ot, napisać wierszyk chciałem :)
 

Alu

Well-Known Member
4 254
8 350
Andromeda

Wielka Andromeda
Na wieczornym niebie
Gwiazd milion milionów
Mruga wciąż do siebie

Niezliczone światy
Tak wieczności bliskie
Przetykane czasem
Supernowej błyskiem

Co się na nich kryje
Czy jest gdzieś tam życie
Patrząc przez teleskop
Wyobraźnia kwitnie

Nie mów mi wszystkiego
Zostaw tajemnicę
Poprzez szklaną taflę
Twoje piękno widzę
 
Ostatnia edycja:

Alu

Well-Known Member
4 254
8 350
Kiedyś publikowałem te wiersz, potem skasowałem, teraz do niego wróciłem.
Na szczęście był zapisany w jednym miejscu.

W pewnych kwestiach...

W pewnych kwestiach można wszystko
Można ładnie się zachować
Można w zgodzie podać rękę
Można wstrzymać od osądu
Wszystkim można życzyć szczęścia
Łez nie ronić także można
I spokojnie los przyjmować
Być jak ten, co może wszystko
A przynajmniej choć próbować
Aż do końca. I od nowa?
 
Ostatnia edycja:

Alu

Well-Known Member
4 254
8 350
Zacząłem się ćwiczyć w pisaniu haiku.

1.

Szemrze komputer
Płyną pośpiesznie bajty
Cyfrowym strumykiem


2.

Słodkie ciasteczka
Od rana do wieczora
A brzuszek rośnie


3.

Szczurek za ścianą
Nie daje mi spokoju
Przodownik pracy


4.

Burzowe chmury
Elektryczne powietrze
Sprawka motyla
 
Ostatnia edycja:

mikioli

Well-Known Member
2 682
5 035
Andromeda

Wielka Andromeda
Na wieczornym niebie
Gwiazd milion milionów
Mruga wciąż do siebie

Niezliczone światy
Tak wieczności bliskie
Przetykane czasem
Supernowej błyskiem

Co się na nich kryje
Czy jest gdzieś tam życie
Patrząc przez teleskop
Wyobraźnia kwitnie

Nie mów mi wszystkiego
Zostaw tajemnicę
Poprzez szklaną taflę
Twoje piękno widzę
Ten jest dobry.
 

Alu

Well-Known Member
4 254
8 350
5.

Mewa jak strzała
Okruch w locie złapany
A kaczor gapa


6.

Zamglone gwiazdy
Jakże nieuchwytna jest
Obecność Stwórcy


7.

Błyszczący księżyc
Oświetla wspólny spacer
W moim wspomnieniu
 

Alu

Well-Known Member
4 254
8 350
Wiosna Zwycięska

Wiosna nadciąga z pełną potęgą
Pędzi jej rydwan niezwyciężony
Czuję ją w nozdrzach, zapach zwycięstwa
I słyszę tętent kopyt zielonych

Stratuje życiem, rozkuje lody
Przemoże śmierć i zbudzi stworzenie
Ciepłem odgoni zimowe chłody
Sokiem wypełni roślin korzenie

Panuj nam wiosno, panuj do lata
Tyś najpiękniejszą jest porą roku
Już się nie mogę twoich doczekać
Cudownie wonnych kwiecistych loków
 
Ostatnia edycja:

Alu

Well-Known Member
4 254
8 350
Kolos

Przywileje zwą prawami
Równe prawa - nierównością
Głowy skute kajdanami
Myślą nad całą ludzkością

Czym się leczyć, jak się uczyć
Ile, co i jak odkładać
Jak żyć mają wszyscy ludzie
"Wspólna sprawa" - durne prawa

Kolektywne to robactwo
Toczy ziemi krągłe ciało
Za nic wolność ma jednostki
Regulacji ciągle mało

Kiedyś system się rozsypie
Pod ciężarem własnym padnie
Niczym kolos zerdzewiały
Runie i osiądzie na dnie

Przyjdzie siła ludzkich umów
Wolny rynek i swoboda
Wolnych ludzi dobrowolna
Dóbr wymiana oraz zgoda!
 
Ostatnia edycja:

workingclass

Well-Known Member
1 875
3 679
gaz bojowy

pod rygorem zdychać
bawić się do końca
gonitwa myśli nieustająca
niejeden powie
paniką trąca
ta sytuacja wymagająca
bojowy gaz już rozpylony
rozchodzi się
we wszystkie strony
nie wychodź z domu
bądź przerażony
twój los już dawno
jest przesądzony
 
Ostatnia edycja:

Alu

Well-Known Member
4 254
8 350
Korespondencja

Myślę - więc jestem
Jestem, więc myślę
Wiersz krótki stworzę
Mam trochę pytań
Do Ciebie...

Odpowiedz proszę
Szmerem strumienia
Pełganiem płomienia
Odbiciem w jeziorze
Odpowiedz...

Słowa na papier
Same się cisną
Napiszę wszystko
I kartkę spalę
List wyślę myślą
 
Ostatnia edycja:

Alu

Well-Known Member
4 254
8 350
Ocean

Płynę rzeką asfaltu
Oddychając przez maskę
Przyrośniętą do twarzy

Bezradnie utrzymuję się
Unoszony falami
Na powierzchni cynizmu

Mimo woli wpadam
Do chłodnego oceanu
Pośród żelbetowych skał

Chłód głębiny
Otulając mnie
Przynosi spokój

Tracę pomału
Kształt, rozpuszczam się
Znikam
 
Ostatnia edycja:

Alu

Well-Known Member
4 254
8 350
Kwarantanna

Czekam
Aż moja kwarantanna
Dobiegnie końca

Spoglądam
Z wysiłkiem
W źrenicę kamery
Za pancerną szybą
Przyklejam się
Do niej wzrokiem
Nadaremnie

Nikogo

Słyszę tylko
Chłodny szum
Klimatyzatora
I rytmiczne piknięcia
Maszyny podtrzymującej życie

To zegar z kukułką

Otoczony białymi ścianami
Dla zabicia czasu
Układam w myślach
Białe wiersze
 
Ostatnia edycja:

Imperator

Generalissimus
1 567
3 425
Antylitania etatystyczna:

Państwo wszechwładne

ODPIERDOL SIĘ OD NAS

Partio Komunistyczna

ODPIERDOL SIĘ OD NAS

Etatystyczny rządzie

ODPIERDOL SIĘ OD NAS

Wrogi okupancie

ODPIERDOL SIĘ OD NAS

Kurwo lewacka

ODPIERDOL SIĘ OD NAS

Pomiocie heglistów

ODPIERDOL SIĘ OD NAS

Militarna suko

ODPIERDOL SIĘ OD NAS

Jędzo komusza

ODPIERDOL SIĘ OD NAS

Dziwko urzędów

ODPIERDOL SIĘ OD NAS

Cwelu narodowy

ODPIERDOL SIĘ OD NAS

Pedale rządowy

ODPIERDOL SIĘ OD NAS

Komunitarysto

ODPIERDOL SIĘ OD NAS

Kolektywisto

ODPIERDOL SIĘ OD NAS

Tępy lemingu

ODPIERDOL SIĘ OD NAS

Piździelcu socjalny

ODPIERDOL SIĘ OD NAS

Zbóju w mundurze

ODPIEDOL SIĘ OD NAS

Chuju konfidencki

ODPIERDOL SIĘ OD NAS

Gnido biurokracka

ODPIERDOL SIĘ OD NAS

Wieżo stalinowa

ODPIERDOL SIĘ OD NAS

Świątynio etatyzmu

ODPIERDOL SIĘ OD NAS

Pałacu zusowski

ODPIERDOL SIĘ OD NAS

Służbo zasadnicza

ODPIERDOL SIĘ OD NAS

Wzroście podatków

ODPIERDOL SIĘ OD NAS

Pałko policyjna

ODPIERDOL SIĘ OD NAS

Knago państwowa

ODPIERDOL SIĘ OD NAS
 
Do góry Bottom