Moja skromna twórczość

Lancaster

Kapłan Pustki
1 136
1 031
Chciałbym żebyście to szczerze ocenili więc wypowiedzi typu "zajebiste" albo "możesz najwyżej czyścić buty Spilbergowi" będą dla mnie bardzo przydatne. Prawa autorskie zastrzeżone. Wykorzystywanie mojego tekstu nawet jako wypracowanie dla dziecka będzie nie mile widziane.

[align=center]POLE. NIEDALEKO LASU. POŁUDNIE

Wielotysięczna armia czeka.Większość stanowią rycerze ,ale
można zobaczyć wśród nich czarodziejów i łuczników.

CZARODZIEJ
Ty też przyszedłeś po nagrodę? Tona
złota to chyba uczciwa cena za
zabicie królobójcy.

SALAZAR
Przybyłem na to zadupie w
interesach ,przemyt złota dobrze mi
idzie ,a jak można przy okazji
skopać tyłek czarnoksiężnika to
czemu nie przyjść. Długo już
czekasz?

CZARODZIEJ
Od samego rana ... Chyba ktoś
wychodzi.

Mroczna postać wybiega z lasu ,a za nim łowcy nagród. Armia
rusza w jego stronę ,ale ten nie czuje strachu staje ,rysuje
pentagram wokół siebie i pośpiesznie odprawia dziwny rytuał.

SALAZAR
Co do diabła?

CZARODZIEJ
Mamy przejebane. To jest
Armageddon.

SALAZAR
Co robimy?

CZARODZIEJ
To co czarodzieje umieją
najlepiej.Spieprzamy.

Czarodziej wziął miotłę i odleciał jak kilku innych
rozgarniętych ludzi. Salazar poszedł w jego ślady. Nagle
czarnoksiężnik wybuchł (jak bomba atomowa) i z nieba zaczęły
spadać płonące meteoryty ,które wybuchały na ziemi. Salazar
uciekał omijając spadające głazy podczas gdy ludzie ginęli
,a zwłoki i budynki były niszczone przez czarną magię. Kilka
z meteorów prawie go zabiło ,a gdy kończył się zasięg
Armageddonu jeden z nich podpalił mu miotłę.

SALAZAR
Cholera

Czarnoksiężnik wylądował na jakimś pustkowiu ,a podroż na
piechotę nie bardzo mu się podobała[/align]
Możecie komentować.
 

Mad.lock

barbarzyńsko-pogański stratego-decentralizm
5 149
4 616
Do postmodernistycznych neolewaków z tym. Oni może docenią te spacje przed przecinkami. A tak w ogóle to nie jest scenariusz ani nawet dramat.
 
OP
Lancaster

Lancaster

Kapłan Pustki
1 136
1 031
To pierwsza strona scenariusza. Próbowałem to inaczej wrzucić ale skończyło się na tym że wyśrodkowałem.Zanim napiszę całość chciałbym żeby to po prostu było ocenione.
 

kawador

Merchant of Death
Członek Załogi
13 235
19 891
Tutaj z kolei moja twórczość. Ukończone 6-8 lat temu w ramach zajęć ze scenopisarstwa. Już wtedy byłem mentalnie na wylocie ze studiów, więc robiłem sobie jaja ile wlezie. W sumie jeden film ("Zasadzkę") udało mi się z kumplami nakręcić, sam ją zmontowałem, inny kumpel nałożył efekty komputerowe, jeszcze inny miksował audio - jak mi się zachce, to wrzucę na jakąś stronke i sobie obejrzycie przełomowe sci-fi. Współpracowaliśmy też z poznańską undergroundową grupą niezależnych filmowców amatorów z marginesu Plan9

Skrypty poniżej, anti-copyright, można cytować i reprodukować bez ograniczeń, można na podstawie tego kręcić własne filmy i zarabiać miliony ;)

Zasadzka
Krwawa wendetta
Koniec Polski
Bulwiak
 

Hikikomori

少し変態
534
288
Napisałem kiedyś miniaturkę literacką o akapowo-postapokaliptycznej Warszawie. W zasadzie tylko opis, dobry do wykorzystania w jakimś szerszym dziełku literackim. Niestety rękopis poleciał do makulatury razem z podobnymi publicystyczno-literackimi wypocinami, które czasami piszę tylko dla siebie. Być może weszły do kolekcji jakiegoś sortera śmieci, chociaż raczej obstawiam, że zostały przemielone na srajtaśmę.:(
 

kawador

Merchant of Death
Członek Załogi
13 235
19 891
@Antoni

mam ten film w surówce hd, waży coś ponad 8 gb, muszę najpierw skompresować go do jakiegoś znośnego rozmiaru. Ale spoko - do końca stycznia wrzucę ;)
 

Gie

Libnetarianin
220
419
Linki też powygasały :( Przeczytałem kiedyś tę "Zasadzkę", nawet fajne, ale zapomniałem o reszcie i chciałem teraz nadrobić.
 

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
7 417
19 525
Dobra. To teraz ja zrobię "artystycznego" coming outa i podzielę się swoją twórczością. Będzie to oczywiście debiut, bo nigdy nie pisałem niczego zbliżonego do wiersza i prawdopodobnie jest to dość grafomańskie, ale co tam, jak się rzekło - jestem bezobciachowy. Ewentualnie będzie można dać linka do tematu z osobistymi kompromitacjami.

Wkurwiły mnie te kolektywistyczne katole i postanowiłem nie zwlekać z zakładaniem nowej, porządnej religii. Ale od czego tu zacząć? Dogmatów? Wypadałoby, ale to dość suche i nie chce mi się akurat teraz tym zajmować. No to może liturgii? Tak od zera wymyślać jakieś obrzędy - bez żadnej wprawki? Też bez sensu. Coś jednak trzeba będzie podczas tego gadać albo śpiewać, aby wypełnić czas.

Więc możeby tak jakiś psalm, hymn albo przynajmniej credo wymyślić? Tak już lepiej. Dobre zadanie na początek, tym bardziej, że zrobi klimat.

W sumie nie wiem co to może być, ale czymkolwiek to jest, dobrze mi się pisało i czułem podczas tego odpowiednią moc od sacrum, zatem to pierwszy przejaw duchowości propertariańskiej, jaką wyznawcy nowej wiary będą mogli celebrować w Najwyższej Świątyni Suwerennej Wolności.

Na kolana, cześć Wolności oddawać!
 

Attachments

Ostatnia edycja:

pampalini

krzewiciel słuszności, Rousseaufob
Członek Załogi
3 576
6 243
To i ode mnie macie - scenariusz filmu/sztuki, który napisałem z kolegą z liceum. 2003 rok!

http://wyslijto.pl/plik/hbcx7oke5r

Nie byłem jeszcze wtedy ideologicznie świadomy, więc proszę o wyrozumiałość. Dawno zresztą tego nie czytałem. Pobieżnie przekartkowałem i nie jest złe! :)
 

pampalini

krzewiciel słuszności, Rousseaufob
Członek Załogi
3 576
6 243
To i ode mnie macie - scenariusz filmu/sztuki, który napisałem z kolegą z liceum. 2003 rok!

http://wyslijto.pl/plik/hbcx7oke5r

Nie byłem jeszcze wtedy ideologicznie świadomy, więc proszę o wyrozumiałość. Dawno zresztą tego nie czytałem. Pobieżnie przekartkowałem i nie jest złe! :)
Właśnie doczytałem. Polecam, ja się ubawiłem setnie. Niby uważałem się wtedy za centrolewaka z afektem dla komunistycznej estetyki, ale wyziera z tego tekstu jednak osobowość wyraźnie predystynowana do libertarianizmu. Tylko trzeba lubić skrajnie absurdalny humor. Napisane jest za to bardzo ładnym językiem (pomijając kilka błędów ortograficznych i gramatycznych). Dzisiaj już bym nie był chyba w stanie takich ładnych zdań klecić. Uwsteczniłem się. :(
 

pampalini

krzewiciel słuszności, Rousseaufob
Członek Załogi
3 576
6 243
Bardzo dobry hymn, uniwersalny. Wystarczy zamienić jedną literę i można sprzedać zamordystom. Na kolana, część wolności oddawać. Hehe.
 

workingclass

Well-Known Member
1 812
2 882
Ja to raz napisałem wiersz o jesieni w podstawówce, rownież nie byłem ideologicznie świadomy, nauczycielka zadała i wszyscy pisali o króliczkach i listkach kolorowych to ja zapodałem o życiu, do tej pory pamiętam.

Już zboże w oborze,
Kartofle na skupie,
I rolnik zmęczony, już siedzi w chałupie.
Radość w GeSie!
Już jesień.


I na tym szczesliwie poprzestałem twórczości poetycką:p
 

pampalini

krzewiciel słuszności, Rousseaufob
Członek Załogi
3 576
6 243
Ja to raz napisałem wiersz o jesieni w podstawówce, rownież nie byłem ideologicznie świadomy, nauczycielka zadała i wszyscy pisali o króliczkach i listkach kolorowych to ja zapodałem o życiu, do tej pory pamiętam.

Już zboże w oborze,
Kartofle na skupie,
I rolnik zmęczony, już siedzi w chałupie.
Radość w GeSie!
Już jesień.


I na tym szczesliwie poprzestałem twórczości poetycką:p
Naturalizm. Emil Zola byłby dumny. :)
 
Do góry Bottom