1. Forum Libertarian ma swój regulamin.

Komunizm w praktyce

Temat na forum 'Historia' rozpoczęty przez Trigger Happy, 15 Marzec 2013.

  1. vast

    vast Well-Known Member

    Posty:
    2 745
    Polubienia:
    5 488
    Ok, a został kim? Umiarkowanym soc-liberałem popierającym reglamentację broni palnej? :) :) :)
     
    mikioli i jkruk2 lubią to.
  2. pawel-l

    pawel-l Ⓐ hultaj

    Posty:
    1 834
    Polubienia:
    6 532
    Amerykańscy niewolnicy Stalina

    W czasie Wielkiego Kryzysu tysiące Amerykanów wyjechały szukać pracy w Związku Sowieckim. Większość przepadła bez wieści.

    Moskwa, 1 maja 1933 r. W ciągnącym przez plac Czerwony wielkim pochodzie pojawia się transparent „Grupa Amerykańskich Pionierów”. Prowadzi ją Lucy Abolin z Bostonu, 13-letnia blondynka w białej bluzce z czerwoną chustą na szyi. Jeszcze dwa lata wcześniej z rodzicami i dwoma starszymi braćmi stała w potężnej kolejce na Piątej Alei nowojorskiego Manhattanu, ustawionej do biura sowieckiej kompanii Amtorg, oferującej pracę w ZSRR.

    Tylko w ciągu ośmiu miesięcy 1931 r. Amtorg przyjął 100 tys. podań od zdesperowanych Amerykanów. Wielki Kryzys pozbawił pracy 13 mln ludzi – 1/4 zatrudnionych. Ogromne rzesze przemieszczały się po kraju, szukając jakiejkolwiek szansy na jakikolwiek zarobek. Na ulicach i w parkach wyrastały namiotowe miasteczka, nocą płonęły ogniska. Ludziom wydawało się, że kapitalistyczny system dotknęła nieodwracalna katastrofa.

    W 1931 r. najlepiej sprzedającą się w USA książką był „Rozkwit nowej Rosji: historia planu pięcioletniego”. Rozpoczęty w 1929 r. projekt wielkiej industrializacji zakładał budowę lub modernizację do 1933 r. aż 1500 zakładów przemysłowych. Każdego dnia w amerykańskich gazetach można było przeczytać o otwarciu nowej fabryki w Rosji lub na Ukrainie. Ironią losu był fakt, że ok. 60 proc. z nich projektowały i wyposażały amerykańskie koncerny.

    Wielkie biuro projektowe w Moskwie otworzyła firma Alberta Kahna, zwanego architektem Detroit. (Andrzej Fedorowicz - polityka.pl)
     

    Załączniki:

    • a5.jpg
      a5.jpg
      Wielkość pliku:
      992,5 KB
      Wyświetleń:
      20
    • a6.jpg
      a6.jpg
      Wielkość pliku:
      705,4 KB
      Wyświetleń:
      19
  3. tolep

    tolep ChNiNK! ChP!

    Posty:
    7 684
    Polubienia:
    12 747
    O jaki fajny wątek, tych cytatów z Suworowa nie znałem wcześniej, odsyłam na pierwszą stronę.

    I ja coś dorzucę.

    https://natemat.pl/blogi/piotrgajdzinski/199619,kremlowska-gerontokracja

    W wybranym w 1981 roku Komitecie Centralnym Komunistycznej Partii Związku Sowieckiego, zaledwie 27 z 479 członków nie skończyło jeszcze pięćdziesiątego roku życia, a najbliżsi współpracownicy genseka byli znacznie starsi. W tym gronie jedynie 67-letni wówczas Andropow i 70-letni Czernienko mogli uchodzić za młodzieńców, bo Pelesze miał 82 lata, Susłow 81, Ustinow 73, Gromyko 72. (...)

    O „leciwych wodzów” dbano też w inny sposób. Pod koniec lat siedemdziesiątych podjęto decyzję o skróceniu czasu pracy członków Biura Politycznego – ich urzędowanie miało zostać ograniczone do ośmiu godzin, ale jeden dzień w tygodniu mieli prawo pracować w domach, wydłużono też urlopy. Jak w praktyce wyglądała praca na szczytach sowieckiej władzy opisał później Michaił Gorbaczow. „Niektóre posiedzenia, żeby Breżniew się zbytnio nie zmęczył, trwały 15-20 minut. To oznaczało, że dłużej wszyscy się zbierali, aniżeli pracowali. Czernienko wcześniej umawiał się z nami, żeby po postawieniu jakiegoś pytania szybko padło zdanie: wszystko jest jasne! Zaproszeni goście musieli opuszczać salę tuż po przekroczeniu jej progu, ale uważało się, że zagadnienie zostało omówione na posiedzeniu Biura Politycznego. Nawet gdy Breżniew czuł się trochę lepiej, to i tak było mu ciężko śledzić tok dyskusji i wyciągać wnioski. Dlatego też kiedy omawiano ważne kwestie, z reguły zabierał głos jako pierwszy i czytał przygotowany tekst z kartki. Po tym uważano, że nie wypada omawiać czegokolwiek po nim, a więc znowu padało zdanie: Trzeba zgodzić się z opinią Leonida Iljcza… Należy zaakceptować”.

    Taki system skutkował rozrostem komisji. Stworzono dwadzieścia stałych i tymczasowych komisji, które przygotowywały decyzje, które później w iście sprinterskim tempie Biuro Polityczne na czele z ledwie żyjącym Breżniewem zatwierdzało. „W istocie komisje stopniowo zastępowały i Biuro Polityczne, i Sekretariat, z czasem posiedzenia Biura Politycznego stawały się coraz bardziej formalne” – podsumowywał Gorbaczow.




     

Poleć forum

  1. Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności czy efektywności publikowanych reklam.Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłączenia cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej.