Gotujemy :D

kr2y510

konfederata targowicki
12 385
21 877
Powoli dochodzę do stwierdzenia, że umiem zrobić jajecznicę. Boczek w kostkę, dorzucić trochę innego tłuszczu, potem cebula do zeszklenia, sól, pieprz, jaja, chwilę mieszać, gotowe.
To ja podam mój przepis na jajecznicę zimowo-wiosenną dla leniwych. Dlaczego leniwych?
Po pierwsze, leniwi nie lubią myć garnków, a ta receptura powoduje mniej mycia.
Po drugie, leniwi nie chcą marnować czasu.
Po trzecie, leniwi nie lubią za dużo pracować.
I na koniec, to ja sam jestem leniem i ewolucyjnie doszedłem do tego przepisu.
Będą potrzebne:
- woda
- jakieś suszone apetyczniki, czyli:
-- suszone pomidory
-- suszony szczypiorek
-- suszony koperek
-- przyprawa "Specjalite"
- masło
- jaja
- sól i pieprz

Woda powoduje, że masło nie będzie się przypalać i będzie mniej mycia. Suszone apetyczniki z torebki lub słoika mają tę przewagę nad normalnymi, że nie trzeba ich myć, kroić i kupować na bieżąco. Do tego kupowane zimą lub wiosną pochodzą z importu, co najprawdopodobniej oznacza jakieś konserwowanie chemią. Natomiast suszone są krajowe, nie są konserwowane i są tańsze (torebka suszonego koperku/szczypiorku/pietruszki, ekwiwalent 3-10 pęczków, w pobliżu mojego zamieszkania kosztuje 2.50 lub 3 zł).

Na patelnię wlewamy troszkę wody, tak by się rozlała cieniutką warstwą na całą patelnię. Wsypujemy na tę wodę jakieś suszone apetyczniki pojedynczo lub w dowolnej kombinacji. Zapalamy gaz lub włączamy kuchenkę. Wrzucamy masło (nie żałować, da się więcej, to bułki nie trzeba będzie smarować). Wystarczy raz zamieszać. Bierzemy jaja i wbijamy tak, by żółtka były całe. Solimy i pieprzymy do smaku. Następnie mieszamy tak, by omijać żółtka, by te były całe. Białka mają być ścięte i w jak najdrobniejszych kawałkach, nawet te przylegające do żółtek, a żółtka niemal surowe. Zdejmując z gazu/płyty/kuchenki mieszamy żółtka. One dojdą biorąc ciepło od reszty.
 

PiotrusPan

New Member
20
11
Panowie co polecacie ogólnie kupić? Wyciskarkę czy sokowirówkę? Poniewaz ostatnio spróbowalem soków wyciskanych świeżo i tak sobie pomysłalem,że fajnie byłoby robić sobie takie w domu ( szczególnie,ze ceny w niektórych knajpach to czyste zdzierstwo).

Ponoc wyciskarka jest zdrowsza na soki oczyszczające organizm ale patrzyłem sobie ceny i te porządne, polecane wyciskarki to cena 1000 zł w górę. Czy jednak warto jest w coś takiego pakować tyle kasy?
 

workingclass

Well-Known Member
1 841
3 089
Panowie co polecacie ogólnie kupić? Wyciskarkę czy sokowirówkę? Poniewaz ostatnio spróbowalem soków wyciskanych świeżo i tak sobie pomysłalem,że fajnie byłoby robić sobie takie w domu ( szczególnie,ze ceny w niektórych knajpach to czyste zdzierstwo).

Ponoc wyciskarka jest zdrowsza na soki oczyszczające organizm ale patrzyłem sobie ceny i te porządne, polecane wyciskarki to cena 1000 zł w górę. Czy jednak warto jest w coś takiego pakować tyle kasy?
Zacznij od takiej i jak będzie bardzo zadowolony z wyciskanych soków to zainwestujesz w full wypas. Tylko 13 z czymś złotych a na bazarku pewnie z piątaka.

3605109.jpg


.http://www.rist.pl/shop/kat_53/reczne_prasy/mod_2202/kkk_reczna_wyciskarka_do_cytrusow/detail.html
 
OP
Trigger Happy

Trigger Happy

Mądry tato
Członek Załogi
2 946
836
offtopic - Nie polecam soków, to tylko fruktoza i witaminy.... wyrzucasz cały błonnik.

 

kompowiec

Open Source Boy
1 632
1 572
Panowie co polecacie ogólnie kupić? Wyciskarkę czy sokowirówkę? Poniewaz ostatnio spróbowalem soków wyciskanych świeżo i tak sobie pomysłalem,że fajnie byłoby robić sobie takie w domu ( szczególnie,ze ceny w niektórych knajpach to czyste zdzierstwo).

Ponoc wyciskarka jest zdrowsza na soki oczyszczające organizm ale patrzyłem sobie ceny i te porządne, polecane wyciskarki to cena 1000 zł w górę. Czy jednak warto jest w coś takiego pakować tyle kasy?
ja mam blender za jakies 200 zł i jestem z niego całkiem zadowolny - robię w nim soki pomidorowe z przyprawami. Sokowirówka jest IMO mniej wygodna bo dużo trudniej ją umyć - a blender wystarczy wypłukać.
 
Ostatnia edycja:

Cptkap

Well-Known Member
686
2 860
Panowie co polecacie ogólnie kupić? Wyciskarkę czy sokowirówkę? Poniewaz ostatnio spróbowalem soków wyciskanych świeżo i tak sobie pomysłalem,że fajnie byłoby robić sobie takie w domu ( szczególnie,ze ceny w niektórych knajpach to czyste zdzierstwo).

Ponoc wyciskarka jest zdrowsza na soki oczyszczające organizm ale patrzyłem sobie ceny i te porządne, polecane wyciskarki to cena 1000 zł w górę. Czy jednak warto jest w coś takiego pakować tyle kasy?
Najpierw to się zastanów, czy na pewno chcesz spędzić minimum 1h czasu na wyciskanie soku dziennie.
Żeby wycisnąć/zsokowirować sok, musisz mieć produkty... potem musisz to draństwo obrać (najgorsze marchewki, bo musisz ich parę kilo obrać, żeby coś z tego było - no chyba że chcesz samą fruktoze z jabłek wpieprzać) Potem to wszystko wyciskasz... musisz oczywiście przez sitko, bo wyciskarka zostawia fusy z owoców... jak chcesz żreć fusy, to kup sobie już ten blender za 200zł. Jak chesz SOK, to nie da rady bez tego. Sitko często się napełnia i trzeba podczas wyciskania myć.
Jak już zrobisz sok, to fajnie jest się napić ale CHUJ! Nic z tego!
Teraz musisz wszystko umyć, bo nie można zostawić wyciskarki/sokowirówki nieumytej, bo szczątki owoców zasychają i gniją a jak zaschną w wewnętrznym sitku, to już tego nie wydłubiesz. Myjesz to minimum 10min, wszystko szczoteczką musisz wyszorować i to po każdym użyciu, zobacz sobie na youtubie jakie to jest jebanie.

Teraz temat wyciskarka czy sokowirówka - sokowirówka za 400zł popracuje Ci 2 tygodnie i się rozpadnie. (zakładając że codziennie dzbanek soku opierdalasz)
wyciskarka już lepszy nabytek i pod względem otrzymywanego soku i pod względem trwałości, ale ceny zaczynają się od 2000zł - poniżej tego nie schodź, bo będzie płacz. Im wolniejsze obroty, tym wyciskarka lepsza.

Pamiętaj, że cała kuchnia i tak będzie zajebana od tego (obieranie warzyw, krojenie, mycie wszystkiego itd.)

Pierwszy tydzień zabawy super, masz świeże soki i inne szmery bajery, jakie można zrobić wyciskarką. Potem już się trochę nudzi, bo zapierdolu co nie miara i już ta cena świeżo wyciśniętego soku nie wydaje Ci się taka wygórowana, jeśli znasz nakłady pracy jakie idą by to otrzymać.
Jak samemu masz wszystko robić, to daje Ci max 3 tygodnie, zanim sprzęt wyląduje w szafce.

No i tak tydzień wyciskania soku, to daje Ci 7h pracy w tygodniu.

Jak chcesz, to mogę Ci sprzedać wyciskarkę huron jeszcze z pudełkiem i na gwarancji. Wszystko śmiga, higiena utrzymywana na najwyższym poziomie (moja partnerka przezywa mnie SANEPID) opuszczę 500zł od ceny sklepowej.
 

kompowiec

Open Source Boy
1 632
1 572
@Brehon
hah właśnie mam dokładnie ten sam mam z mango, choć nie pisałem - również bardzo polecam!Mam jeszcze sokowirówkę za jakieś 50 zł od rodziny pożyczone i tylko się kurzy bo za dużo jebania się z myciem tego cholerstwa. Jeżeli cokolwiek w nim robiłem to marchewki bo nie trzeba obierać. Ale i tak upierdolenia stołu tym nie ominiesz.
 
C

Cngelx

Guest
Czy macie jakieś swoje ulubione źródło/markę przypraw? Szukam możliwie najlepszej jakości pieprzu kajeńskiego i cynamonu cejlońskiego.
 
C

Cngelx

Guest
do soku pomidorowego sypię przyprawę do sałatek. A tak to rzadko kiedykolwiek eksperymentuje z przyprawami.
No ja to cynamon sobie sypię do herbaty, bo lubię.
Pieprz kajeński daje natomiast jak coś mi się widzi mało ostre. Tylko, że właśnie jest ostatnio z tym problem, bo ostatnie pieprze kajeńskie jakie kupuje wydają się być same w sobie mało ostre...
--------

Jak już wspomniałem o tej herbacie to napiszę przy okazji jak ją robię.

Potrzebne są: herbata czarna assam (koniecznie musi to być assam, inne smakują jak gówno jak się do nich coś doda), coś słodkiego (miód lub ksylitol), coś kwaśnego (cytryna lub kwas cytrynowy), cynamon, imbir.
Wykonanie:
1. Herbatę parzyć w temperaturze 100 °C przez 4 minuty.
2. Dodać cynamon oraz imbir.
3. Jeżeli w użyciu są ksylitol i kwas cytrynowy (lub inne chemiczne słodziki/zakwaszacze) to można wsypać je od razu. Dla miodu i cytryny polecam poczekać, aż temperatura napoju spadnie do ok. 50 °C i dopiero je dodać.
4. Wszystko wymieszać.
5. Wypić.

Wszystko wsypuje w ilościach "na oko", na razie ciężko mi wskazać ile to jest, bo robię to odruchowo.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:

MaxStirner

Well-Known Member
2 340
3 946
Eee tam przesadzasz. Ja kupiłem wyciskarke 430zł, 60 obrotów nie żałuję. Z tym że soku nie piję codzień. Mankament w postaci mycia owszem występuje, zwłaszcza z czyszczeniem sitka, i obieraniem. Myje sie mniej wiecej tak:
Jedno z czym trzeba sie napieprzyć to z czyszczeniem sitka szczotką, czego ten gość nie robi, syf jednak zostaje pojemniki do zmywarki.
Tak działa, dzisiaj dopłacając ze 2 stowy kupisz 80 obrotową i bardziej wydajną niz moja. Chodzi już pol roku, sok co pare dni robiony.
 
Ostatnia edycja:

Cptkap

Well-Known Member
686
2 860
Eee tam przesadzasz. Ja kupiłem wyciskarke 430zł, 60 obrotów nie żałuję. Z tym że soku nie piję codzień. Mankament w postaci mycia owszem występuje, zwłaszcza z czyszczeniem sitka, i obieraniem. Myje sie mniej wiecej tak:
Jedno z czym trzeba sie napieprzyć to z czyszczeniem sitka szczotką, czego ten gość nie robi, syf jednak zostaje pojemniki do zmywarki.
On tam w ogóle tego nie wyczyścił. Oprócz czyszczenia sitka, które jest najgorszą robotą to w ogóle nie wyczyścił wieczka, a o pojemniczku na odpady nie wspomnę.

Jak się przyjrzysz lepiej, to sam główny pojemnik na końcu filmiku wyciąga zajebany w chuj ze zlewu. To w ogóle nie jest wyczyszczone.

Tak działa (...)
On tu nie zrobił soku. On zrobił zupę.
Jak się chce pić zupy, smoothie czy jak zwał, to lepiej kupić blender, który jest tańszy i jest o wiele prostszy w czyszczeniu.
 
Ostatnia edycja:
Do góry Bottom