Czarna przestępczość

  • Thread starter Deleted member 427
  • Rozpoczęty
OP
D

Deleted member 427

Guest
72% czarnych w USA to dzieci pochodzące z rozbitych rodzin, co stanowi najwyższy odsetek spośród wszystkich ras zamieszkujących USA. Dr Natalie Carroll twierdzi, że to także główna przyczyna tego, że tak wielu czarnych ląduje w policyjnych statystykach [link] (Dziewczęta nie uważają, że powinny wychodzić za mąż. Mówię im, że to bardzo ważne dla ich dzieci, że ich dzieci naprawdę potrzebują matki i ojca.)

Ta sprawa przedostała się do publicznej świadomości po raz pierwszy w 1965 roku za sprawą senatora Daniela Patricka Moynihana, który nazwał to zjawisko "splotem patologii". W 1965 roku odsetek dzieci pochodzących z rozbitych rodzin wynosił dla czarnych 24% (dla białych - 4%). Moynihan - pomimo że należał do partii demokratycznej - został przez wielu swoich politycznych towarzyszy oskarżony o "obwinianie ofiar" - o forsowanie tezy, że to nie rasizm, ale tryb życia czarnych i wyznawane przez nich wartości stanowią przyczynę ich problemów. Dr Natalie Carroll podkreśla, że nawet w murzyńskich kościołach to jest temat tabu.
 
OP
D

Deleted member 427

Guest
Atlanta (Georgia) - miasto zamieszkuje łącznie 420 tysięcy ludzi, z czego 54% populacji stanowią czarni [link].

Od kwietnia 2011 do kwietnia 2012 (specjalnie zaokrągliłem, żeby wyszedł pełny rok) czarni popełnili w Atlancie:
- 100% zabójstw;
- 95% gwałtów;
- brali udział w 95% napadów rabunkowych;
- odpowiadają za 93% włamań;
- dokonali 84% napaści z bronią w ręku;

Dane pochodzą z policyjnych raportów [link] - klikacie na odnośnik dla konkretnego miesiąca, ściągacie PDF-a i gdzieś w okolicy strony 12 (może być też 11 albo 13 w zależności od miesiąca) możecie natrafić na statystyki dotyczące przestępczości z podziałem na rasy. Dopiero w maju 2012 roku pierwsze morderstwo od kwietnia 2011 (a na dobra sprawę od grudnia 2010) popełnił przedstawiciel rasy białej.
 

simek

Well-Known Member
1 367
2 058
No ok, fajniutko - wiemy już, że możnaby książkę napisać o tym, że przedstawiciele rasy czarnej są najbardziej morderczymi ze wszystkich ras, tylko co z tego? Jak teoretycznie można temu zaradzić? Bo ja żadnego rozwiązania nie widzę poza absurdalnymi typu od jutra wszyscy czarni wracają do Afryki...
Ciekawy jestem jak takie statystyki wyglądały 50, 100 lat temu, czy 1000 lat temu w czarnych społecznościach było więcej zabójstw niż u białych czy żółtych? Nie wydaje mi się, żeby można było brać pod uwagę jakieś genetyczne uwarunkowanie, które sprawia, że czarni więcej konfliktów wolą rozwiązywać siłą. Problemem jest to, że ciemnoskórzy zostali uznani jako pełnoprawni ludzie dopiero przed chwilą z perspektywy tysiącleci rozwoju homo sapiens, więc ciężko żeby w przeciągu pokolenia, dwóch nagle zaczęli zachowywać się jak biali, bo dostali równe prawa.
 
OP
D

Deleted member 427

Guest
Problemem jest to, że ciemnoskórzy zostali uznani jako pełnoprawni ludzie dopiero przed chwilą

Co to w ogóle za argument? Co on ma wspólnego z faktem wzajemnego wyrzynania się i masowego zabijania swoich ziomków? Oni się mordują na złość białym, że uznali ich za ludzi dopiero 150 lat temu? Poza tym 150 lat to szmat czasu: Jebać braci z Uptown. Nigdy nie podają piłki, nie chcą grać w obronie, robią pięć kroków przed każdym rzutem, a potem się odwracają i zwalają wszystko na białasa. Niewolnictwo skończyło się 137 lat temu. Ruszcie się, kurwa, w końcu z miejsca! -- Monty Brogan

Ciekawy jestem jak takie statystyki wyglądały 50, 100 lat temu, czy 1000 lat temu w czarnych społecznościach było więcej zabójstw niż u białych czy żółtych?

Tu by trzeba było zrobić głęboki riserz, jak znajdę czas, to pogrzebię. Sęk w tym, że w starych ciemnogrodzkich czasach nie było miast ani hrabstw, gdzie obok siebie żyło 50% czarnych i 50% białych. Tak mi się przynajmniej wydaje. Nawet w mega kosmopolitycznej Brugii czy innch kapitalistycznych enklawach odsetek czarnych był znikomy. Nie wiem, może gdzieś na Wschodzie to inaczej wyglądało, w każdym razie Europa była zawsze biała.
 

simek

Well-Known Member
1 367
2 058
Co to w ogóle za argument? Co on ma wspólnego z faktem wzajemnego wyrzynania się i masowego zabijania swoich ziomków?
Może trochę naciągany, ale sens jest taki: czarni od dawien dawna byli pod butem białych, którzy zabrali im jakiekolwiek prawa, o rozwoju kultury i udoskonalaniu relacji międzyludzkich wśród czarnych nie mogło być mowy, więc żyli sobie prymitywnie - jedynym sposobem na wymierzenie sprawiedliwości był odwet , a skoro tak to działało od tysięcy lat u tej rasy, to zmiana prawodawstwa nie sprawiła automatycznie, że murzyn zamiast wyciągać gnata i strzelić do tego, który mu podpadł nagle poleci do sądu. Na taką zmianę w myśleniu potrzeba czasu.

Sęk w tym, że w starych ciemnogrodzkich czasach nie było miast ani hrabstw, gdzie obok siebie żyło 50% czarnych i 50% białych.
Ale czemu brać pod uwagę tylko te miejsca w których żyła więcej niż jedna rasa? Najwięcej o skłonności czarnych do zabójstw powie nam przecież to jak intensywnie wyrzynali się u siebie w domu, wśród swoich. Z czasami sprzed zniesieniem niewolnictwa będzie też ten problem, że przecież naturalne jest to, że ten będący w niewoli i nie mający żadnych praw jest bardziej agresywny - na sprawiedliwość z zewnątrz nie ma co liczyć, sam ją wymierzy.
 
OP
D

Deleted member 427

Guest
czarni od dawien dawna byli pod butem białych, którzy zabrali im jakiekolwiek prawa, o rozwoju kultury i udoskonalaniu relacji międzyludzkich
Czyli znowu: czarny zabija czarnego - winny biały. Spoko. Rozumowanie nie do obalenia.


jedynym sposobem na wymierzenie sprawiedliwości był odwet
Ty naprawdę aż tak wysoko oceniasz wrażliwość czarnych morderców z takiej np. Atlanty - że oni tam się zabijają w ramach odwetu? Już prędzej uwierzę, że jeden murzaj krzywo spojrzał na dupe innego murzaja i ten inny go kill.


Najwięcej o skłonności czarnych do zabójstw powie nam przecież to jak intensywnie wyrzynali się u siebie w domu, wśród swoich.
No to masz Afrykę, możesz sobie popatrzeć. Przykład pierwszy z brzegu - RPA - światowa stolica gwałtów i morderstw. Tylko teraz znowu jest problem - do 1994 roku tam był apartheid...
 

simek

Well-Known Member
1 367
2 058
To czemu według Ciebie czarni się mordują na potęgę, a reszta ras jakoś żyje we względnym spokoju? Bozia ich już takimi stworzyła, że jak jest problem to nóż w plecy temu problemowi?
 
OP
D

Deleted member 427

Guest
Przekonuje mnie wytłumaczenie Dr Natalie Carroll, które podlinkowałem parę wpisów wyżej. Ono wyjaśnia także bardzo zgrabnie, dlaczego średni dochód czarnych gospodarstw domowych jest ~40% mniejszy niż u białych. Co się zaś tyczy narracji "zabijamy się, bo biali coś-tam, coś-tam" - nie kupuję tego. Dla mnie to było zawsze lewackie pierdololo, mające dostarczyć pseudonaukowych podstaw dla inicjowania gigantycznych transferów pieniężnych w ramach powojennej inżynierii społecznej zmaterializowanej pod postacią ultra etatystycznych ogólnonarodowych projektów typu Great Society, Square Deal czy New Frontier. Do not underestimate leftist greed.

Jeśli zaś chodzi o historyczną zależność: rasa-przemoc wewnątrzrasowa (intraracial violence) przy założeniu, że państwo nie ingeruje i nie inicjuje tej przemocy, to jak mówię, musiałbym głęboko pogrzebać w poszukiwaniu czegoś rock solid. Bez tego moja wiedza w temacie na tę chwilę wynosi X. Z tymi badaniami wyniosłaby Y, gdzie Y>X. Im większą próbę obejmą takie ewnetualne badania, tym większe będzie Y.
 

simek

Well-Known Member
1 367
2 058
Przekonuje mnie wytłumaczenie Dr Natalie Carroll, które podlinkowałem parę wpisów wyżej.

To, że 72% czarnych dzieci nie ma obojga rodziców i dlatego te dzieci częściej popełniają przestępstwa - prosta sprawa. Komplikuje się gdy chcemy odpowiedzieć, czemu odsetek wynosi 72 u czarnych a azjatów tylko 17. Odpowiedzi z tekstu to:
-brak odpowiednich facetów :D
-socjal dla samotnych matek, o którym zadecydowali biali, najpewniej, żeby rozlatywały się czarne rodziny ;)
-brak dobrze płatnej pracy dla czarnych facetów, którzy przez to nie mogą utrzymywać rodziny.
Nie kupuję żadnego.
 
OP
D

Deleted member 427

Guest
Ja też nie kupuję, zwłaszcza że lata sześćdziesiąte XX wieku to był okres wdrażania na mega skalę programów socjalnych, których celem miała być aktywizacja czarnej społeczności. Będąc już prezydentem, Johnson zdołał wprowadzić w życie cały pakiet reform społecznych, realizując swój sen o The Great Society. Wcześniej naturalnie w mediach non stop bombardowano lud propagandą, jak to będzie zajebiście po wprowadzeniu tego planu. Były tam m.in. ustawa o prawach obywatelskich, program walki z ubóstwem, pomoc w edukacji i dostępie do opieki medycznej, program rozwoju zapóźnionych terenów, zniesienie przeszkód w prawie do głosowania etc. I co? I pipa. Liczba czarnych pochodzących z rozbitych rodzin podskoczyła z 24% wtedy do 72% dzisiaj, a przestępczość rosła lawinowo (co najlepiej widać na przykładzie Detroit [link]).
 

Szynka

Złota szynka wolnego rynku.
1 208
1 995
Na wykopie znalazłem jakiś czas temu:

http://stiglerlawoffice.com/public/as_fryer729.pdf - "The economics of 'acting white'" amerykańskiego ekonomisty z Harvardu R. Fryera (czarnego zresztą). O tym, jak zaciekle murzyni tępią społeczne i świadczące o wyższych aspiracjach zachowania wśród samych siebie.

Of all the obstacles to success that inner city youth face, the most surprising—and discouraging—may be those erected by their own peers... Many teenagers have come to equate black identity with alienation and indifference. “I use to go home and cry,” says Tachelle Ross, 18, a senior at Oberlin High School in Ohio. “They called me white. I don’t know why. ‘I’d say, I am as black as you are.” Promising black students are ridiculed for speaking standard English, showing an interest in ballet or theater, having white friends, or joining activities other than sports...

Wśród murzynów istnieje pogardliwe określenie "bounty" (od tego batona - czarny na wierzchu, biały w środku :) ). Mówi się tak na właśnie tych czarnych, co chcą się wybić, robić karierę, kształcić się itd. Czyli zachowują się jak biali...
 
OP
D

Deleted member 427

Guest
Szynka, dzięki za info. Bardzo cenne informacje zawiera ten podlinkowany art. W ramach dopełnienia powyższego mała ciekawostka:

2uot05i.jpg


Popularność białego studenta wśród rówieśników rośnie wraz z polepszaniem się jego wyników w nauce. Innymi słowy, im lepiej taki student się uczy, tym szybciej zyskuje szacunek swojego otoczenia. Dla czarnych i latino jest dokładnie na odwrót: lepsze stopnie oznaczają nierzadko pogardę ze strony rówieśników, co z kolei pociąga za sobą izolację i wykluczenie z grona ziomali. [link] Jednocześnie jak wynika z obserwacji autora tych badań, w przypadku niewielkiej próbki czarnych i Latynosów uczęszczających do szkół prywatnych powyższy wzorzec zachowań nie jest powielany w tak drastycznej formie, co więcej, da się zaobserwować trend przeciwny - lepsze osiągnięcia w nauce procentują większym szacunkiem wśród rówieśników:

am9ysk.jpg


 

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
8 274
23 291
Powiedz mi czegoś, czego nie wiem. Zresztą w polskich szkołach bywa podobnie. A jak już reforma gimnazjalna przeorała system jeszcze bardziej, to już w ogóle jest to widoczne jeszcze bardziej.
 

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
8 274
23 291
No mentalnie całe mnóstwo. Sam nawet byłem jednym z takich popularnych leserów w liceum. Tyle, że ja nie dyskryminowałem dobrze uczących się, jedynie uznawałem program nauczania za brednie, niegodną mojego czasu. ;)
 
OP
D

Deleted member 427

Guest
Hmm, ja się z tym akurat nie spotkałem, ale potrafię sobie wyobrazić opisywaną przez ciebie sytuacje. Jak już się z kogoś szydziło, to za krzywy ryj albo obciachowe ciuchy.
 
OP
K

KelThuz

Guest
Nie wydaje mi się, żeby można było brać pod uwagę jakieś genetyczne uwarunkowanie, które sprawia, że czarni więcej konfliktów wolą rozwiązywać siłą

http://www.sciencedaily.com/releases/2009/01/090121093343.htm

American black males are twice as likely than American white males to have MAOA-L which has been linked to crime, violence and aggression in scores of studies going back over fifteen years. Black males are also 13.5 times more likely to have a rare version of the gene associated with “extreme violence and extreme aggression.” Latinos and American Indians are also nearly twice as likely as whites to have the more common version of the gene. However they are only about one fourth as likely to have the extreme version compared to blacks.

Wpływa na to też wyższa preferencja czasowa, czy też w ogóle nieumiejętność ocenienia i przewidzenia konsekwencji swojego zachowania, jaką w dużej mierze cechują się czarni (i oczywiście nie tylko oni, jest to skorelowane z niskim IQ). Jak to opisywał obrazowo mój kolega w UK - wprowadzenie bramek wykrywających metalowe przedmioty na każdym rogu w Anglii spowodowane było tym, że czarnuchy masowo dźgały ludzi nożami bez zastanowienia się :>
 

Smok

Zradykalizowany
150
55
Nie wiem czy aż tak wiele tych bramek było. Na pewno były na kilku stacjach obok bramek właściwych, zresztą te bramki są przenośne i nie zawsze można się było / jest na nie natknąć. Delikwentów zapraszano na bok i przyniosło to jakieś rezultaty. Naturalnie pojawiły się głosy o rasizmie angielskiej policji co samo dowodzi o pewnej świadomości i wiedzy oskarżających, bo niedługo potem policja odpowiedziała statystykami pokazującymi że biali byli równie często sprawdzani.

A co do gimnazjów to niestety prawda. Tak mi się właśnie dyskryminacja czarnych wobec czarnych z aspiracjami skojarzyła z sytuacją w polskich gimnazjach.
 

kr2y510

konfederata targowicki
12 500
23 506
No to nic tylko sprzedawać czarnym noże ceramiczne i noże z poliwęglanu. Są niewykrywalne przez bramki i są równie skuteczne.
 
OP
D

Deleted member 427

Guest
Amerykański Departament Sprawiedliwości podsumował statystyki przestępczości z ostatnich 30 lat w raporcie --> Homicide Trends in the United States 1980-2008. Poniżej konkluzje interesujące z punktu widzenia "aktywności" rasy czarnej:
2wpifj4.jpg

Tabela podsumowująca bilans zabójstw po stronie rasy białej i czarnej - liczący 13% populacji czarni popełnili 52% wszystkich zabójstw:

1530939.jpg

Zwracam uwagę, że powyższe wyniki są przekłamane na niekorzyść białych - ani razu nie wspomina się w tym raporcie o Latynosach. Więcej na ten temat w tym wpisie --> [link]
 
Do góry Bottom