Chiny nigdy nie przestaną mnie zadziwiać

tosiabunio

Grand Master Architect
Członek Załogi
6 574
13 042
Nie wiem skąd przekonanie, że na wsiach w Chinach to już pełen akap, a w Polsce to pełen zamordyzm. Myślę, że u nas na wsiach też szeroko pojętej wolności jest więcej niż w miastach, bo to jest raczej oczywiste. Natomiast w Polsce zagrożenie re-edukacją jest żadne, o czym zresztą świadczy fakt, że możemy sobie o tym swobodnie rozmawiać.

A obciążenia podatkowe, choć niewątpliwie są, w gruncie rzeczy nie są aż takie duże, jak w innych krajach naszej cywilizacji. Dochodowy realnie jest poniżej 19%, jedynie ten VAT jest dość smutny (no i akcyza). Ale nie wiem jak to się kształtuje w Chinach, więc trudno mi porównywać. A opowieści pana Janusza na temat jak to jest Chinach super, możemy jednak odłożyć pomiędzy bajki, tam gdzie owe sławę 10% łapówek za każdą rządową kasę.

Owszem, mogę rozumieć chęć szukania mniej opresyjnego państwa niż Polska, ale z pewnością Chiny nie są na czele żadnej sensownej listy. Im więcej jeżdżę po świecie, tym optymalniejsza mi się ta Polska wydaje.
 

kr2y510

konfederata targowicki
12 203
20 892
Chęć ukrycia swojej zwierzęcości nie jest uniwersalna dla wszystkich cywilizacji?
Dla wszystkich cywilizacji. Tylko definicja zwierzęcości w każdej jest inna.
Co do pierdzenia i innych zachowań, bo o tym tu mowa, to niektóre gatunki zwierząt też mają swoje stadne zwyczaje. Więc to nie to.
 

libertarianin.tom

akapowy dogmatyk
2 614
5 792
Nie wiem skąd przekonanie, że na wsiach w Chinach to już pełen akap, a w Polsce to pełen zamordyzm. Myślę, że u nas na wsiach też szeroko pojętej wolności jest więcej niż w miastach, bo to jest raczej oczywiste. Natomiast w Polsce zagrożenie re-edukacją jest żadne, o czym zresztą świadczy fakt, że możemy sobie o tym swobodnie rozmawiać.

A obciążenia podatkowe, choć niewątpliwie są, w gruncie rzeczy nie są aż takie duże, jak w innych krajach naszej cywilizacji. Dochodowy realnie jest poniżej 19%, jedynie ten VAT jest dość smutny (no i akcyza). Ale nie wiem jak to się kształtuje w Chinach, więc trudno mi porównywać. A opowieści pana Janusza na temat jak to jest Chinach super, możemy jednak odłożyć pomiędzy bajki, tam gdzie owe sławę 10% łapówek za każdą rządową kasę.

Owszem, mogę rozumieć chęć szukania mniej opresyjnego państwa niż Polska, ale z pewnością Chiny nie są na czele żadnej sensownej listy. Im więcej jeżdżę po świecie, tym optymalniejsza mi się ta Polska wydaje.
W Chinach najmniejsza stawka dochodowego to 3%, potem 5, 10, i tak dalej az max. 45%. VAT 17%. Kwota wolna od podatku to 5000 juanow miesiecznie czyli jest to glowny powod dla ktorego da sie tutaj zyc. Akcyza na alkohol chyba nie istnieje. To tak w skrocie.

Co do innych wolnosci to sie ostatnio dowiedzialem, ze istnieja niezablokowane chinskie fora z pornosami. Tutaj przyklad: https://cc.vzkcy.com/index.php
 

tosiabunio

Grand Master Architect
Członek Załogi
6 574
13 042
Akcyza na alkohol chyba nie istnieje. To tak w skrocie.
Nie wiem jak gdzie indziej, ale w Szanghaju alkohol nie był tani (poza jakimiś chińskimi wynalazkami, z których jeden śmierdział niemytym dziadem), o knajpach nie wspomnę (kumpel postawił nam butelkę zwykłego Smirnoffa za 900 zeta).

Co do innych wolnosci to sie ostatnio dowiedzialem, ze istnieja niezablokowane chinskie fora z pornosami.
Czekaj, to u nas fora czy serwisy porno są poblokowane? Gdzieś tam tę wolność zabrano ostatnio?
 

kr2y510

konfederata targowicki
12 203
20 892
Nie wiem jak gdzie indziej, ale w Szanghaju alkohol nie był tani
W sklepie w Szanghaju dobre chińskie wódki zaczynają się od 20zł. Świństwo jest już od <10zł. Jak się wie gdzie co jest, to się nie przepłaca. Ja bym kupił w miarę dobrą chińską flaszkę (50-150zł), potem poszedł do Maca czy innego i kupił colę, w kiblu uszlachetniłbym colę wódką, potem bym sobie spacerował i popijał. W imię zasad.

butelkę zwykłego Smirnoffa za 900 zeta
Transport i podanie w lokalu kosztują. Szanghaj jest chyba najdroższym miastem w Chinach.
 

tosiabunio

Grand Master Architect
Członek Załogi
6 574
13 042
W sklepie w Szanghaju dobre chińskie wódki zaczynają się od 20zł. Świństwo jest już od <10zł. Jak się wie gdzie co jest, to się nie przepłaca. Ja bym kupił w miarę dobrą chińską flaszkę (50-150zł), potem poszedł do Maca czy innego i kupił colę, w kiblu uszlachetniłbym colę wódką, potem bym sobie spacerował i popijał. W imię zasad.
Zaczynają się nawet taniej, choć jest ryzyko, że będzie śmierdziała. Oczywiście, że spędziłem 2 wieczory pijąc chińską (i nie tylko) wódkę na murku, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że zamykają knajpy o 2, a to przecież dopiero wieczór w pełni. Trochę się cykaliśmy policji, ale na nasze szczęście, w parku, w którym popijaliśmy dyskretnie, liczne patrole policji miały przypięte i działające policyjne światła do mundurów, więc wiedzieliśmy gdzie są.

Niemniej jednak, nawet w takim wariancie alkohol jest tak samo drogi jak u nas z akcyzą, a w knajpach jest znacznie droższy niż u nas. Coś nie tak z tą oazą wolnego rynku.
 

libertarianin.tom

akapowy dogmatyk
2 614
5 792
Nie wiem jak gdzie indziej, ale w Szanghaju alkohol nie był tani (poza jakimiś chińskimi wynalazkami, z których jeden śmierdział niemytym dziadem), o knajpach nie wspomnę (kumpel postawił nam butelkę zwykłego Smirnoffa za 900 zeta).



Czekaj, to u nas fora czy serwisy porno są poblokowane? Gdzieś tam tę wolność zabrano ostatnio?
Wysokie ceny zagranicznych trunkow spowodowane sa clami i kosztami transportu. Chinskie gowno jest tanie ale tego sie nie da pic, dlatego to jest plus tylko dla Chinczykow, nie bialasow.

Alkohol w barach drogi bo bary to wedlug Chinczykow zachodni luksus. W marketach i restauracjach tani.

Co do internetowej wolnosci bo jedna strona porno dziala to oczywiscie byl sarkazm. Come on...
Chinski internet od lat jest najgorszy na swiecie. Nawet Iran mniej blokuje. Dodatkowo Iran zawsze ci pokazuje jak dana strona jest zablokowana, a w Chinach po prostu sie nie laduje i tyle. Zero info dlaczego tak jest.


Chiny przez pare lat staly sie atrakcyjne ze wzgledu na potencjal, a nie stan obecny. Wiare, ze liberalne reformy z lat 1993-2003 beda szly nieprzerwanie az do pelnego akapu, haha. Poprzedni prezydent ostudzil te zapedy. A obecny je pogrzebal. Teraz Chiny wygladaja jak w ostatnim roku ruskiego NEPu. Nie jest jeszcze zle, ale za chwile czar prysnie i dupa bedzie zbita na nastepne kilkadziesiat lat.
 
Ostatnia edycja:

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
7 417
19 525
Chiny. Sztuczna inteligencja przypilnuje, aby nie kraść papieru toaletowego
20.10.2019 08:00
Piotr Urbaniak
@gtxxor
Nas, Europejczyków, może to śmieszyć, ale w kraju gdzie żyje blisko 1,4 mld ludzi i chętnie pojawiają się turyści, zapewnienie efektywnego systemu publicznych toalet to problem rangi państwowej. Chiny szukają rozwiązania w sztucznej inteligencji.

Władze w Pekinie, Szanghaju i Shenzhen pracują nad usprawnieniem publicznych toalet. Według raportu Qianzhan Industry Research Institute z tego roku ponad 700 miast w Chinach zaproponowało lub jest w trakcie budowy inteligentnej infrastruktury toaletowej – relacjonuje South China Morning Post.

Jak czytamy, toaletowy problem Chin rozgrywa się niejako na dwóch frontach. Z jednej strony władze mają pod sobą niezliczoną liczbę obiektów, w których muszą zadbać o czystość i optymalizację zużycia wody, z drugiej zaś – prawdziwą plagę stanowią złodzieje.

Chińczycy ponoć na potęgę kradną papier toaletowy, gdyż można zrobić to w sposób łatwy i bez jakichkolwiek konsekwencji, a w tej wciąż rozwijającej się gospodarce każdy juan ma znaczenie. Mówiąc bardziej obrazowo, kradzież papieru z toalety publicznej jest traktowana jako sposób na oszczędność i chętnie praktykowana.

Dozownik rozpoznający twarz
Chcąc uporać się przynajmniej z problemem numer dwa, w 2017 roku w toalecie publicznej w okolicach Świątyni Nieba w Pekinie rozpoczęto testy inteligentnego dozownika papieru. Urządzenie rozpoznaje twarz i jednej osobie wydaje tylko 90 cm cennego surowca na 10 minut. Jednocześnie powiadamia obsługę, gdy ktoś spędza w kabinie dłużej niż kwadrans. Nie ma tym samym mowy o dokonaniu kradzieży całej rolki.

Z raportu SCMP wynika, że rzeczone rozwiązanie się sprawdziło i wraz z nadejściem czerwca 2019 zostało wdrożone w większości toalet na wyspie Shamian, popularnej atrakcji turystycznej w Kantonie. Lokalni mieszkańcy są jednak sceptyczni.

– Może pomaga [ten system – przyp. red.] oszczędzić papier, ale na pewno nie czas – krytykuje inżynier Nick Yi, cytowany przez SCMP. – Na Shamian jest zawsze bardzo długa kolejka do toalet, a czas niezbędny do rozpoznania twarzy dalej ją wydłuża – argumentuje.

W pełni inteligentne toalety
Niemniej, co nie powinno być przesadnie szokujące, władze nieszczególnie przejmują się pojedynczymi głosami niezadowolenia. Chcą iść za ciosem i powierzyć sztucznej inteligencji jeszcze więcej zadań, tworząc system całkowicie skomputeryzowanych toalet publicznych.

W Szanghaju władze miasta zbudowały około 150 inteligentnych toalet publicznych, które wykorzystują światło podczerwone i czujniki ultradźwiękowe do wykrywania, jak długo dana osoba siedzi w kabinie. Czujniki monitorują również jakość powietrza wewnątrz kabiny, a funkcja oszczędzania wody dostosowuje poziom wody w zależności od czasu przebywania. Podobną infrastrukturę zamierzają wdrażać inne miasta.

Mały kroczek na drodze
Co ciekawe, projekt inteligentnych toalet jest ponoć tylko jednym z wielu na drodze do budowy prawdziwie cyfrowych miast. W Pekinie na przykład równolegle trwają testy AI do sortowania śmieci, które wskazuje osoby nieprawidłowo składujące odpady.

Lokalni analitycy szacują, że wartość rynku inteligentnych miast w Chinach jeszcze przed końcem 2019 roku przekroczy 1,4 bln dol., a do 2022 roku wzrośnie 2,5-krotnie. A co z prywatnością? W kraju, w którym powszechnie skanuje się twarze obywateli chodzących po ulicach i tworzy im profile z oceną zachowania, chyba już żaden przejaw ingerencji w życie jednostki nie powinien dziwić.
pcium
7 godz.
"Urządzenie rozpoznaje twarz i jednej osobie wydaje tylko 90 cm cennego surowca na 10 minut. Jednocześnie powiadamia obsługę, gdy ktoś spędza w kabinie dłużej niż kwadrans"

A teraz dostań człowieku sraczki i walcz z tymi 90-cioma centymetrami. Śmierć na miejscu. Z drugiej strony ja zawsze czuję się samotny jak siadam na kiblu, a taka sztuczna inteligencja to odezwać byłoby się do kogo i jeszcze selfie zrobi.
hmmkot
7 godz.
@pcium a moim zdaniem fajne - jak zabraknie ci papieru, to czekasz na policje aż ci poda z drugiej kabiny, a w przypadku sr* to w ogóle na luzie i bez spiny........​
 

nuri

Well-Known Member
298
1 736
90 Minutes a Day, Until 10 p.m.: China Sets Rules for Young Gamers

Officials say regulations are meant to curb video game addiction, which they blame for a rise in nearsightedness and poor academic performance.
No playing video games after 10 p.m. No more than 90 minutes of gaming on weekdays. Want add-ons like virtual weapons and costumes? Keep it to $57 a month.
Video games have become a popular target. The state-run media has likened some games to “poison,” and the government has blocked sales of some titles on the grounds that they are too violent.
Z tego co pamiętam co opowiadał @tosiabunio, to chyba nic nowego, że chińscy towarzysze nie lubią gier komputerowych.

Young gamers are also likely to find ways around the regulations, such as using a parent’s phone and identification number.
Będzie po staremu czy rzucą na front walki z graczami to AI od papieru toaletowego? Złapanych pewnie będą umieszczać w takich miejscach :confused:

China used prisoners in lucrative internet gaming work
 

kr2y510

konfederata targowicki
12 203
20 892
Dozownik rozpoznający twarz
Chcąc uporać się przynajmniej z problemem numer dwa, w 2017 roku w toalecie publicznej w okolicach Świątyni Nieba w Pekinie rozpoczęto testy inteligentnego dozownika papieru. Urządzenie rozpoznaje twarz i jednej osobie wydaje tylko 90 cm cennego surowca na 10 minut. Jednocześnie powiadamia obsługę, gdy ktoś spędza w kabinie dłużej niż kwadrans. Nie ma tym samym mowy o dokonaniu kradzieży całej rolki.
A jak ktoś ma ostrą sraczkę, to co?
90cm nie wystarczy.
 

libertarianin.tom

akapowy dogmatyk
2 614
5 792

Jak libertarianin @libertarianin.tom odnajduje się w jednym z najbardziej zamordystycznych państw na świecie? To już musi być masochizm. A miało być tak pięknie. Przestroga dla wszystkich kosmopolitów i światowców.
Wiekszosc to niestety prawda. Naszczescie Chiny sa jeszcze dosc zdecentralizowane i czesc prowincji wciaz jeszcze nie wyglada jak Pekin czy Szanghaj (dlatego ja akurat w tym roku zielona karte dostalem). Ale na 100% wkrotce wszystko scentralizuja i bedzie jak za Mao.

No coz. Jak ktos ma pecha to juz tak jest. Co mam wiecej powiedziec?
 
Do góry Bottom