Żydzi podczas II wojny światowej

D

Deleted member 427

Guest
Wrzucam luzem:

Dear Sir / Madam,

My name is Alexander McClelland I am an Australian veteran of WWII, a TPI (Totally and Permanently Incapacitated) and a survivor of a Concentration Camp.

Aged 19 I volunteered for the AIF and fought as a Bren Gunner in 2/1 Infantery Btn in North Africa, Greece and Crete where I was wounded and captured by German forces. I spent the rest of the war as a POW but due to my many escape attempts I was finally put into the TEREZIN Concentration Camp close to the Theresienstadt Ghetto in Czechoslovakia.

I have recorded my experiences in an autobiographical book entitled : 'The Answer -- Justice'. In 1965 I was featured in an award winning but historically inaccurate Australian television documentary on Theresienstadt called 'Where Death wears a smile'

I don't receive my TPI Pension because of the heavy wounds I received in the battle action on Crete. I get my TPI Pension because of the inhumane treatment I received in the Concentration Camp. It is a mistake to believe that the Germans had enough spare manpower to staff and run the concentration camps. The Germans only ever guarded the outer perimeter of the camps, we Prisoners hardly saw German soldiers, so it was not the SS or German guards that beat me up daily.

No, the daily beatings that left me totally incapacitated, came from two fellow Prisoners called KAPOS.

Kapos (or Camp Police) had extra priviliges, such as their own room and they also had power, For example the Power to say who got to visit the Camp Sick Bay or the Camp Brothel, and because of the absence of the very disciplined Germans, these Kapos even had the Power over Life & Death.

The two Kapos that beat me daily, using a heavy wooden baton they called 'Herr Doktor' (The Doctor) were both fellow Prisoners, both were Jewish, one from Hungary and the other was, I believe, a Ukrainian. I was often witness when they dragged other hapless prisoners from their cells onto the 'Appelplatz' and beat them to death with 'The Doctor'.

So whenever I meet a ' Camp survivor' now, I look him deeply in the eyes to see what sort of a 'survivor' they are ... whether they were really a Prisoner just like me, or whether they were one of the many 'Privileged' ones who survived the war being more inhumane to other Prisoners than the Germans ever were.

As a matter of fact, it was a German SS Soldier who saved my life after the Kapos, who after beating me sent me outside the camp on a work detail, with a dangerously poisoned leg. The SS Soldier walking by, saw my mates helping me, came over and then gave me his medical kit.

I now look deeply into the eyes of the 'survivors', because I know that not all Concentration Camp survivors were innocent victims I know that a lot of the Prisoners were brutal and inhumane criminals. The world has never been told the whole truth about what life in the Camps was like. All we ever hear or read in the media is , how bad the German guards were and how badly they treated their Prisoners. I was in more than 8 POW Camps and a Concentration Camp, so who would know the truth? Me or the Media!

sincerely

Alexander McClelland
PO Box 887
Toronto NSW 2283
Australia.
Tłumaczenie:

Szanowna Pani/Panie

Nazywam się Alexander McClleland i jestem australijskim weteranem II wojny światowej, zaklasyfikowanym jako "kompletny inwalida" i były wiezień obozu koncentracyjnego.

Mając 19 lat zgłosiłem się na ochotnika do australijskiej piechoty i walczyłem w Północnej Afryce i na Krecie, gdzie bylem ranny i gdzie dostałem się do niewoli. Moglem spędzić resztę wojny jako jeniec wojenny (POW), ale z powodu podejmowanych przeze mnie wielokrotnie prób ucieczek zostałem w efekcie zesłany do obozu koncentracyjnego TEREZIN, niedaleko żydowskiego getta/miasta - Theresinestadt w Czechosłowacji.

Moje osobiste przeżycia zamieściłem w książce "Odpowiedź - sprawiedliwość". W 1965 roku brałem udział w nagrodzonym ale -z historycznego punktu widzenia bardzo nierzetelnym - programie dokumentalnym o obozie w Theresienstadt zatytułowanym "Gdzie śmierć się uśmiecha".

Mojej renty inwalidzkiej nie zawdzięczam poważnym ranom, jakie odniosłem w czasie walk na Krecie. Swoje inwalidztwo zawdzięczam nieludzkiemu traktowaniu, jakiemu bylem poddany w obozie koncentracyjnym. Popularna opinia, że Niemcy mieli wystarczająco dużo ludzi, aby obsadzić nimi obozy koncentracyjne, jest fałszem. NIEMIECCY ŻOŁNIERZE PILNOWALI TYLKO NAJBARDZIEJ ZEWNĘTRZNEGO PASA ZASIEKÓW, my - więźniowie bardzo rzadko widzieliśmy żołnierzy niemieckich, dlatego to nie Niemcy bili i katowali mnie codziennie.

Nie. Codziennie bicie, które uczyniło mnie kompletnym inwalidą, zawdzięczam dwóm innym więźniom zwanym KAPO.

Kapo (skrót od CA-mp PO-lice, policja obozowa) mieli dodatkowe przywileje takie jak oddzielny pokój jak również posiadali władzę. Na przykład od nich zależało kto zostanie skierowany do izby chorych lub dostanie przepustkę do obozowego domu publicznego. Z powodu braku zdyscyplinowanych Niemców Kapo byli panami życia i śmierci.

Dwaj KAPO, którzy codziennie znęcali się nade mną, używając bardzo ciężkiej drewnianej pałki, którą nazywali "Pan Doktor", byli więźniami. Obaj byli ŻYDAMI. Jeden z Węgier, a drugi, z tego co pamiętam - z Ukrainy. Bylem świadkiem, jak wyciągali bezbronnych więźniów z ich cel na plac apelowy i mordowali, bijąc drewnianym "Panem doktorem".

Dlatego dzisiaj, gdy spotykam kogoś, kto też przeżył obóz, patrze mu bardzo uważnie w oczy, żeby zobaczyć, jakiego rodzaju "byłymi więźniami" są ci, z którymi teraz rozmawiam. Czy byli takimi więźniami jak ja, czy należeli do tej kategorii, która przeżyła wojnę tylko dlatego, że znęcała się nad innymi więźniami gorzej niż robili to Niemcy.

W gruncie rzeczy to niemiecki żołnierz był osobą, która uratowała mi życie. Gdy żydowscy KAPO po pobiciu mnie wysłali mnie do pracy z groźnie zainfekowana nogą, SS-man przechodząc obok zobaczył pomagających mi kolegów, podszedł i oddal mi swój "opatrunek osobisty".

Z tego powodu właśnie patrze uważnie w oczy "byłym więźniom", ponieważ wiem doskonale, że nie wszyscy, którzy przeżyli obozy, byli tylko "niewinnymi ofiarami". Wiem, że masa więźniów była nieludzkimi i brutalnymi kryminalistami. Nigdy nie powiedziano światu prawdy o niemieckich obozach. Wszystko, co słyszymy, to tylko historie o tym, jacy źli byli Niemcy i jak źle traktowali więźniów.

Bylem więźniem 8 obozów dla jeńców wojennych i jednego obozu koncentracyjnego, dlatego odpowiedzcie sobie sami na pytanie, kto zna prawdę: ja czy mass media.

Z poważaniem
Alexander McClelland
Toronto
NSW

http://www.sunray22b.net/theresienstadt_and_jews.htm

***

śp. prof. Paweł Wieczorkiewicz:

 

MaxStirner

Well-Known Member
2 343
3 995
Holokaust to był kiedyś mój "ulubiony" temat przez kilka lat w czasach szkoły i studiów czytałem w czasie wolnym właściwie bez przerwy tylko o tym. Zbrzydło mi i już sie tym nie zajmuję (zamieniłem to na starożytność i czasami średniowiecze) ale dalej uważam siebie za kogoś w rodzaju eksperta w temacie. Takie teksty jak powyższy nie szokują a podobnych rewelacji net jest pełny po brzegi. W tym tekscie jest zarówno ziarno prawdy jak i morze kłamstwa i na tym polega trik - po pierwsze kapo na pewno nie pochodzi z angielskiego ale raczej z niemieckiego - mam na biurku akurat "Płakaliśmy bez łez" G. Gereifa tam jest podana cała niemiecka terminologia i tam jest „Kameradschaftspolizei" nieśmiertelna wiki podaje "Kameradenpolizei" lub od włoskiego capo) i juz to powinno dać do myślenia jak rzekomo obyty w obozowej rzeczywistości autor mógł podać że to pochodzi od terminu "Camp Police". Śmiech na sali. Po drugie funkcję kapo jeśli chodzi o narodowość mógł pełnić każdy więzień - także Niemiec i najczęściej było tak że byli to niemieccy kryminaliści albo homoseksualiści czy polityczni. Czasem oczywiście Żydzi też.
Po trzecie - istota systemu polegała na tym że Niemcy jak najmniej "brudzili sobie ręce" - na przykład bezpośrednio eksterminację cały rozładunek spalanie ciał sortowanie rzeczy itp wykonywały wyłącznie żydowskie komanda. Dostawali za to extra warunki bytowe wódkę luksusy itd. Ale żyli krótko a niemcy mogli dzięki temu skłócić ich z resztą żydów w obozie a w nich samych wzbudzić poczucie winy (i o to chodziło). Nawet po wojnie funkcyjnych latami uważano za zdrajców zwłaszcza tych z Sonderkommanda. Wracając do samych kapo to ich brutalność brała sie z dwóch powodów:
- mogli sie "wykazać" Niemcom i dostać lepsze warunki i dłużej żyć
- do tej roli najcześciej wyznaczano kryminalistów i ludzi brutalnych z natury.
Trzeba pamiętać że w tym wypadku żydzi może i bili ale systemem z góry na dół sterowali Niemcy i litościwy ugodowiec na pewno kapo by nie został. Poglądy o syjonistycznym spisku w celu wywołania wojny to pierwsze słyszę - tzn nie mówię że nie ma w tym ziarna prawdy może oni nawet i liczyli na rozrost syjonizmu a prawdą jest że Hitler pożyczał od żydów jakieś kwoty - tyle że to raczej nie dlatego że syjoniśći planowali wywołanie wojny razem z Hitlerem - bardziej dlatego że wtedy w całej eurpie duży i średni kapitał, burżuazja, bankerzy, przemysłowcy to byli Żydzi (H min za to ich przecież tak nienawidził). Była to przynajmniej na początku gra typu hate-love z jego strony i po prostu nie miał wyjścia ale było to o wiele wcześniej zanim przeciw Żdom gwałtownie wystąpił
Teoria która wypływa z tego postu - że obozami sterowali Żydzi a Niemcy li tylko pilnowali - to czysty idiotyzm.
 
OP
D

Deleted member 427

Guest
juz to powinno dać do myślenia jak rzekomo obyty w obozowej rzeczywistości autor mógł podać że to pochodzi od terminu "Camp Police". Śmiech na sali.
Bez jaj, man. Autor listu jest Australijczykiem, posługuje się językiem angielskim i skrót 'capo" odszyfrował sobie jako 'camp police', bo prawdopodobnie anglojęzyczni osadzeni tak to rozumieli. Dla niego to była po prostu policja obozowa, a jej członkowie byli właśnie 'comrade police force', czyli 'towarzysze policjanci'. Ten list to nie jest wykład z etymologii.

Po drugie funkcję kapo jeśli chodzi o narodowość mógł pełnić każdy więzień - także Niemiec i najczęściej było tak że byli to niemieccy kryminaliści albo homoseksualiści czy polityczni. Czasem oczywiście Żydzi też.
W tym przypadku masz zatem Żydów.

tyle że to raczej nie dlatego że syjoniśći planowali wywołanie wojny razem z Hitlerem
Po pierwsze, Wieczorkiewicz nie mówi o żadnym "syjonistycznym spisku". Co najwyżej stwierdza fakt, że kapitał żydowski w sposób zauważalny finansował III Rzeszę. Po drugie, nie wiem, skąd ty wytrzasnąłeś wniosek, że syjoniści planowali wywołanie wojny razem z Hitlerem, bo ja nijak nie mogę tego wychwycić w tym krótkim filmiku. Mowa jest jedynie o tym, że część środowisk syjonistycznych w razie wybuchu wojny liczyła na powrót wielu rodaków do Izraela.
 

MaxStirner

Well-Known Member
2 343
3 995
Mnie chodzi tylko o to że podobne teksty - cytowane bez kontekstu są wodą na młyn neofaszystów i rewizjonistów. Nie wiem kim jest autor - może był w obozie może nie - za to po wklejeniu jego nazwiska do Googla pojawia się ten sam fragment na dziesiątkach rewizjonistycznych stron. Interesuje mnie po prostu w jakim celu powstał ten tekst i jakie intencje miał autor. Czemu w sposób ewidentny jego tekst jest pełen niedopowiedzeń (twierdzi że Niemcy pilnowali tylko zewnętrznego pasa a tortur dokonywali żydzi) Może i było tak że niemcy mieli mało załogi - zwłaszcza w okresie rozsypki kiedy spieprzali gdzie sie dało. Ale stwierdzenie że Niemcy byli jedynie strażnikami to kompletny kretynizm. Do szpiku kości cały system był niemiecki - nawet jeśli posługiwali się obcymi mendami - co nie dziwi bo totalitarny system wyzyska każdą opcję - to jeszcze nie usprawiedliwia niemców i tego co zrobili.
 
OP
D

Deleted member 427

Guest
Mnie chodzi tylko o to że podobne teksty - cytowane bez kontekstu są wodą na młyn neofaszystów i rewizjonistów.
Tu masz sporo racji.

Do szpiku kości cały system był niemiecki - nawet jeśli posługiwali się obcymi mendami
j/w

Przy czym Wieczorkiewicz neofaszystą nie jest. Rewizjonistą natomiast jak najbardziej. Jego wypowiedzi o 'transformacji 89' i okrągłym stole kwalifikują go do psychiatryka:

http://niepoprawni.pl/blog/164/rewelacy ... ala-2-lata
 
OP
A

Anonymous

Guest
Ja tam rewizjonistom obozowym nie wierzę, ale kłamstwo oświęcimskie to zbrodnia na wolności słowa. Druga rzecz jest taka, że popieranie rewizjonistów nazistowskich przez wielu wolnościowców jest powodowane tym, że mówię inaczej niż mainstream, poza tym chcą dopierdolić syjonistom i Izraelowi. Jest to słuszne, ale Żydzi żyli tu wieki i nic nam złego nie zrobili, za to Niemcy i Ruscy tak, wiele razy. Carska Rosja była ideologicznie antysemicka, czerwona zaś de facto.

No i wspierając rewizjonistów drugowojennych( ściślej to ludzi takich jak Irving, a nie Suworow), hodujemy żmiję na własnej piersi!

Ja wierzę w 99.9% przypadków rewizjonistom badającym komunę i postkomunę! Oni mają rację. Nawet nie trzeba ich czytać by przyznać im rację. Wystarczą mainstreamowe, akademickie książki opisujące ZSRR, by im zaufać.
 

Rattlesnake

Don't tread on me
Członek Załogi
3 590
1 446
Urywek z jednego z wykładów Finkelsteina:

[video=youtube]http://www.youtube.com/watch?v=J0Z2Qn_XbPA[/video]
 

decha_131

Active Member
380
80
Polecam listę "rewizjonistów" http://www.revisionists.com/index.html - jakieś znane nazwiska ?
Samuel Konkin, Dariusz Ratajczak, Jean Marie Le Pen, David Irving (ten ostatni najbardziej znany).

Dodatkowo wielu rewizjonistów ma poglądy libertariańskie. Np.: Konkin, Ratajczak, Duke (?),
James J. Martin, Paul Rassinier, Harry Elmer Barnes, L.A. Rollins,Laird Wilcox.

Pewien mało znany na tym forum ekonomista (polecam jego przeczytać) napisał o H. E. Barnesie takie słowa:

Shortly after Barnes’ death on August 25, 1968, historian and economist Murray Rothbard wrote a tribute that appeared in Left and Right: A Journal of Libertarian Thought (Vol. IV, 1968):


“…. Harry Elmer Barnes was the last of the truly erudite historians. In a field of accelerating narrowness and specialization where the expert on France in the 1830s is likely to know next to nothing about what happened in France in the 1840s, Harry Barnes ranged over the entire field of historical study and vision. He was the Compleat Historian, and it was the historical approach that informed his work in all the other social science disciplines in which he was so remarkably productive: sociology, criminology, religion, economics, current affairs, and social thought. Surely his scholarly output was and will continue to remain unparalleled, as even a glance at a bibliography of his writings will show.


“… He was that rarity among scholars, a passionately committed man. It was not enough for Harry to discover and set forth the truth; he must also work actively and whole-heartedly in the world on behalf of that truth… He believed, properly but increasingly alone, that it was the ultimate function of the vast and growing scholarly apparatus to bring about a better life for mankind…”


“It was Harry’s passionate commitment to truth that lost for him the applause of scholars and multituee alike and cast him, for the last two decades of his life, in outer darkness. …Other men might grow more conservative and timid and accommodating to the powers-that-be as they grew older and more settled; but never Harry Elmer Barnes. That was to be his great burden during the remaining years of his life; but that as also to be his undying glory.”
Kto go wie, może sam Rothbard był rewizjonistą.
 

kr2y510

konfederata targowicki
12 450
22 375
Propaganda holokaustyczna wchodzi na dalszy etap - Polacy mordowali Żydów.
Kresy.pl » Szef FBI mówi o współodpowiedzialności Polaków za holocaust
Dyrektor FBI James Comey na łamach "The Washington Post" zarzucił Polakom współodpowiedzialność za holokaust. Ambasador RP w Waszyngtonie wysłał w tej sprawie specjalny list.
Artykuł w dziale opinie "The Washington Post" jest przeredagowanym przemówieniem szefa FBI, które wygłosił w środę w waszyngtońskim Muzeum Holokaustu. Comey mówił wóczas, ze holocaut "zawsze go prześladował". Jak zaznaczał, stawiało to przed nim pytania o sens życia i cierpienia.
Według szefa FBI ludobójstwo na Żydach podczas II wojny światowej "jest najbardziej znaczącym wydarzeniem w historii ludzkości". Zaznaczył on, że holocaust był "najstraszliwszym pokazem w światowej historii nieludzkości". W swoim przemówienia Comey powiedział, że polecił wszystkim nowym agentom Federalnego Biura Śledczego obowiązkowe odwiedziny waszyngtońskiego Muzeum.
W ocenie szefa FBI holokaust pokazał, że jako ludzie "jesteśmy w stanie zrezygnować z indywidualnej moralności, poddając się władzy grupy, jesteśmy w stanie przekonać się do prawie wszystkiego”. Jak dodał "w ich mniemaniu, mordercy i ich wspólnicy z Niemiec, Polski, Węgier i wielu, wielu innych miejsc nie zrobili czegoś złego. Przekonali siebie do tego, że uczynili to, co było słuszne, to, co musieli zrobić".
Na słowa te zareagował rzecznik polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Marcin Wojciechowski. Jak napisał na Twitterze, ambasada RP w Waszyngtonie zareagowała listem Ambasadora na przemówienie dyrektora FBI w Muzeum Holocaustu. Wojciechowski nazwał "niedopuszczalnymi" słowa dotyczące Polski.
 

tomahawk

Well-Known Member
739
1 265
W ocenie szefa FBI holokaust pokazał, że jako ludzie "jesteśmy w stanie zrezygnować z indywidualnej moralności, poddając się władzy grupy, jesteśmy w stanie przekonać się do prawie wszystkiego”.
Powiedział siepacz reżimu...
Na słowa te zareagował rzecznik polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Marcin Wojciechowski. Jak napisał na Twitterze, ambasada RP w Waszyngtonie zareagowała listem Ambasadora na przemówienie dyrektora FBI w Muzeum Holocaustu. Wojciechowski nazwał "niedopuszczalnymi" słowa dotyczące Polski.
Powiało grozą. Kolejnych twittów Amerykanie mogą nie wytrzymać, i w końcu będą musieli ugiąć się przed majestatem III RP.
 

kr2y510

konfederata targowicki
12 450
22 375
Pogadanka Grzegorza Brauna w kwestii wypowiedzi dyrektora FBI James'a Comey'a.
 

Antoni Wiech

paranacjonalista
Członek Załogi
3 667
4 968
Niech ten topic służy również aferze z Izraelem, bo nie ma co mnożyć wątków.

Padają liczby (z ust ministra edukacji Izraela) o zamordowaniu przez Polaków 200 tysięcy Żydów. Przegooglałem net i jeśli wierzyć tej stronie co znalazłem, to sposób liczenia tej statystyki (na którą przypuszczam powołuje się ten minister i nie tylko on) urąga zwykłej badawczej przyzwoitości.

Cytaty:

W wywiadzie z Rzeczpospolitą (z 13.01.2011 "Chłopi mordowali Żydów z chciwości") Alina Skibińska z Muzeum Holokaustu w Waszyngtonie na pytanie "czy Gross te 200 tysięcy wymyślił" odpowiedziała: "Nie, to jest oparte na pewnej kalkulacji. Szacuje się, że około 10 procent polskich Żydów uciekło Niemcom. Daje to więc co najmniej 250 tysięcy osób. Spośród tych […] po wojnie zarejestrowało się nie więcej niż 60 tysięcy". – "Co się stało ze 190 tysiącami?". – "Zginęli. (…) Nie wszyscy wprawdzie z rąk Polaków, ale wielu". A ilu? – "Kilkadziesiąt tysięcy. I raczej więcej niż mniej – na pewno nie 20 tysięcy".

- Liczba żydowskich mieszkańców wynosiła w gettach przed akcją Reinhard łącznie około 1,6 mln. Z gett uciekło 10 proc. mieszkańców. Domniemana liczba uciekinierów to zatem mniej więcej 160 tys. osób. Liczbę ocalałych można szacować na 30-40 tys. Oznaczałoby to, że liczba ofiar polowania na Żydów wynosiła co najmniej 120 tys. – wnioskował Paweł Śpiewak. K. Persak pisał: "nie wiemy ilu mają na sumieniu Polacy, nie wydaje się przesadne oszacowanie, że były to dziesiątki tysięcy".

Od liczby obywateli żydowskiego pochodzenia zamieszkujących przedwojenną Rzeczpospolitą odejmujemy liczbę uciekinierów do ZSRR, liczbę pomordowanych mieszkańców gett (Niemcy prowadzili statystyki) i liczbę ocalałych z terenów Rzeczpospolitej. Wynik z tego rachunku to zabici przez polskich chłopów Żydzi.

Czyli w skrócie porównano liczbę ocalałych Żydów po holocauście, a tych zaginionych i zabitych nie ujętych w statystykach żadnych wcześniejszych przypisano jako mord Polaków.

ARE YOU FUCKING KIDDING ME?

I takie szacunki tworzą historycy? To jest niezły LOL.

http://warszawa.naszemiasto.pl/arty...zginac-150-tys-zydow,2250112,art,t,id,tm.html
 
Do góry Bottom