Teorie spiskowe

kr2y510

konfederata targowicki
12 502
23 256
Tego wcześniej nie wiedziałem. Wiedziałem o Tedzie "Unabomberze" Kaczyńskim, wiedziałem o MK Ultra, ale nie wiedziałem co łączyło Teda Kaczyńskiego z MK Ultra. Wiedza ogólnodostępna, ale wtedy gdy FBI odnalazło Teda Kaczyńskiego była niedostępna. Potem mało kto śledził ten temat, więc o wielu rzeczach nie wiedziałem. A tu nagle dowiaduję się, że 16-letni Ted Kaczyński dobrowolnie brał udział w programie MK Ultra, a agenci FBI nadali mu ksywkę "Lawfull" czyli praworządny.


gdyby YT zdjęło materiał, to kopia jest tu:
 

noniewiem

Well-Known Member
242
322
Niemożliwe!
Przebranżowienie w tej branży nie istnieje. Istnieje jedynie inny front walki.
Cwel raz, cwel do końca życia.
Jak się raz kogoś zamorduje, to jest się do końca życia mordercą.
Jak się raz zacznie współpracę z bezpieką (większości państw, w tym Polin), to do końca życia jest się skurwysynem.
Czyli policjant albo wojskowy nie mogą być prawdziwymi libertarianami? A eks-komunista też nie może zostać prawdziwym libertarianem?
 

kr2y510

konfederata targowicki
12 502
23 256
Czyli policjant albo wojskowy nie mogą być prawdziwymi libertarianami?
Trep tak, o ile nie był w razwiedce.
Policjant tak, ale nie w tym kraju.

A eks-komunista też nie może zostać prawdziwym libertarianem?
Członek PZPR tak, komunista - nie wierzę.

Jak ktoś dobrowolnie przeszedł komunistyczne (dialektyczne, religijne) pranie mózgu, to w najlepszym przypadku ma coś z głową.
 

kompowiec

Open Source Boy
1 747
1 806
Moja teoria spiskowa jest taka, że większość teorii spiskowych nie jest wytworami rządów, a nawet całkiem możliwe, że żadna nie jest, tylko tworzą je zwykli ludzie, często dręczeni różnymi przypadłościami, np. schizofrenią. Zdecydowana większość z tych teorii jest mocno przypałowa i budzi większe lub mniejsze zażenowanie swoją pokrętnością, brakiem elementarnej logiki, fantastycznymi założeniami bez jakichkolwiek dowodów na ich prawdziwość, problemami z odpowiedzią na podstawowe pytania w stylu "po co?" czy "jak?" itp. itd. natomiast trzeba wziąć pod uwagę, że są one tworzone przez tych ludzi na ich własny koszt, w ich własnym czasie i, co najważniejsze, z pewnością nie są na rękę rządzącym. Nawet jeśli tylko 1 na 100 okaże się prawdziwa, albo wręcz żadna nie okaże się prawdziwa, ale przecież praktycznie każda z nich wiąże się z jakimś niewygodnym drążeniem tematu czy presją wywieraną na władze, w trakcie czego mogą wypłynąć inne rzeczy, to będzie dla nas realnym zyskiem. Parafrazując popularne powiedzenie "Jeżeli teorie spiskowe sprawią by choć jednemu urzędasowi pękła żyłka, to warto je rozpowszechniać".

może być w tym nieco prawdy. Spisek czterokrotnie szybciej się klika.
 
D

Deleted member 6905

Guest

Zaznaczyłem od tego momentu, ponieważ dopiero od około 9 minuty zaczyna robić się ciekawie
 

Alu

Well-Known Member
4 288
8 569
Wielu ludzi chyba jednak bawi skoro za niego płacą a także uczy, bo jest w nim sporo filmów dokumentalnych.
A narcos to nie film dokumentalny, równie dobrze można mieć pretensje że Gladiator kłamie.
 
Ostatnia edycja:

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
8 082
22 756
Jak uodpornić się na teorie spiskowe?
Samemu zabawić się w spiskowca.


Jest polska wersja:

Podejrzewam, że Ciek jako forumowy psychopata w tej grze będzie wymiatał. ;)
 

Slavic

Wolnorynkowiec
450
1 274
Mój ulubiony polski kanał spiskowo-szurski, zapodaje teraz narrację o planowanym głodzie w ramach plandemi.
Lubię, bo widać napracowanie i znowu winny Soros.


View: https://www.youtube.com/watch?v=3njGbWOP_mw
Bald TV? Przestałem oglądać dawno temu po tym jak zaczął pokazywać Gretę jako jakiegoś pionka ekologicznych szurów (co jest bardzo prawdopodobnę). Po prostu jebać eko szurów i robić swoję.
 

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
8 082
22 756
IMHO, jedyna namacalna korzyść płynąca z tego rodzaju materiałów polega na tym, że człowiek dowiaduje się lub przypomina sobie o tej całej mgławicowej ławicy globalistycznych organizacyjek, paneli, forów, które nie mają żadnej realnej władzy, istnieją nie wiadomo po co, ale są bardzo zainteresowane, aby suflować całej reszcie jakieś z dupy wzięte rozwiązania i oczekiwać, że zostaną wzięte poważnie.

To znaczy, to są tacy pomysłodawcy dla elit nie mających swoich pomysłów.

Sprytne.
 

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
8 082
22 756

Lee Harvey Oswald, domniemany zabójca Johna Fitzgeralda Kennedy'ego, był współpracownikiem KGB, a sowiecki przywódca Nikita Chruszczow osobiście polecił mu zabicie amerykańskiego prezydenta. Niedługo potem Sowieci zmienili zdanie i nakazali porzucenie planu. Ale Oswald, zaślepiony miłością do ZSRR, odmówił - uważają dwaj byli szefowie wywiadu z USA i z bloku wschodniego. Napisana przez nich wspólnie książka "Operacja Dragon" rzuca nowe światło na zabójstwo Kennedy'ego.
R. James Woolsey kierował CIA w latach 1993-1995. Jego kolega po piórze, Ion Mihai Pacepa, rumuński oficer wywiadu i dwugwiazdkowy generał w komunistycznej Rumunii, to najwyższy rangą oficer wywiadu bloku wschodniego i urzędnik reżimu komunistycznego, który zdecydował się przejść na stronę Zachodu. Zasiadając razem do pisania o "sekretnej wojnie", jaką ZSRR prowadziło ze Stanami Zjednoczonymi, mieli unikalną perspektywę z dwóch stron żelaznej kurtyny - informuje "New York Post".
Autorzy korzystali miedzy innymi z 26 tomów Raportu Komisji Warrena, specjalnej komisji powołanej przez Lyndona B. Johnsona w celu zbadania sprawy zabójstwa Kennedy'ego. Ich zdaniem wiele dowodów jest zaszyfrowanych i dotąd nikt nie docenił ich właściwej roli. Zdaniem Woolsey'a i Pacepa Sowieci zwerbowali Oswalda w 1957 roku, kiedy był żołnierzem piechoty morskiej Stanów Zjednoczonych służącym w Japonii. Po kilku latach pracy na tajnych misjach - w tym dostarczeniu informacji, które pozwoliły im zestrzelić amerykańskiego pilota Gary'ego Powersa w 1960 roku - został w 1962 roku przydzielony, prawdopodobnie przez samego Chruszczowa, do rozpoczęcia przygotowań do zamachu na prezydenta Kennedy'ego.

Człowiek z misją

"Chociaż Oswald chciał pozostać w Związku Radzieckim, ostatecznie przekonano go, by wrócił do Stanów Zjednoczonych i zamordował prezydenta Kennedy'ego, którym Chruszczow pogardzał" - piszą autorzy "Operacji Dragon". "Oswald otrzymał... sowiecką żonę i został odesłany do Stanów Zjednoczonych w czerwcu 1962 roku".
Wiosną 1963 roku mocodawcy Oswalda mieli zmienić zdanie w sprawie zabójstwa, jednak ich agent nie zamierzał rezygnować - informuje "New York Post".
Lee Harvey Oswald /AFP
Lee Harvey Oswald /AFP
"Oswald wiedział, że to zadanie powierzył mu Nikita Chruszczow, przywódca raju i jego nowego domu - Związku Radzieckiego. Był przekonany, że mu się uda" - piszą autorzy. "W tym czasie jednak KGB i inni przywódcy ZSRR zdali sobie sprawę, że szalone pomysły Chruszczowa przyniosły ich krajowi straszną reputację. Kolejny fałszywy krok w gorącej wodzie kąpanego Chruszczowa mógł wywołać wojnę atomową".

Zabić prezydenta i co dalej?

Autorzy książki nie przedstawiają żadnego dowodu na to, że padł rozkaz zabójstwa ani nakaz zmiany kursu. Prezentują jednak dowody, często w formie listów czy spotkań Oswalda z agentami KGB, na jego przygotowania do powrotu wraz z rodziną do Związku Radzieckiego po zakończeniu misji.
W jednym z takich listów Oswald napisał do ambasady radzieckiej 1 lipca 1963 roku, prosząc o oddzielne wizy dla niego, jego żony i córek. Zdaniem autorów to jasny dowód na to, że chciał upewnić się, że jego rodzina znajdzie się z powrotem w Związku Radzieckim zanim zamorduje prezydenta Kennedy'ego. Dla siebie potrzebował oddzielnej wizy wjazdowej już po wykonaniu zadania.
Woolsey i Pacep zwracają także uwagę na to, że po zabójstwie Kennedy’ego ZSRR zaczęło kampanię dezinformacji, która miała odwrócić od Moskwy wszelkie podejrzenia. Pierwszą książkę o zamachu wydano już w 1964 roku. Autor pozycji "Oswald: Zabójca czy kozioł ofiarny?" Joachim Joesten twierdził, że mężczyzna jest prowokatorem FBI i w przeszłości miał związki z CIA. Jego zdaniem Lee Harvey Oswald był pionkiem FBI i amerykańskich nafciarzy, którzy w rzeczywistości stali za zabiciem prezydenta. Woolsey i Pacep podkreślają jednak, że Joesten - amerykański komunista - został zidentyfikowany jako agent służb specjalnych ZSRR. Podobne powiązania miał wydawca książki.
- Ostatecznie nie ma wątpliwości, że Lee Harvey Oswald został przeszkolony przez KGB do popełnienia zamachu na prezydenta Johna F. Kennedy'ego - stwierdzają James Woolsey i Ion Mihai Pacepa.
 
Do góry Bottom