Status kobiet oraz problemy męskiej atrakcyjności a kwestie demograficzne. [O normach obyczajowych w tętniącej życiem cywilizacji ładu bezpaństwowego]

noniewiem

Well-Known Member
547
909
Zaraz w tym domu wariatów dojdziemy do sytuacji, w której to faceci będą chcieli łapać baby "na dziecko".
No przecież tak się dzieje od zawsze. I ma to sens z biologicznego punktu widzenia. Najlepiej zapłodnić i spierdolić kolejne zapładniać, wtedy się zostawi po sobie wiele kopii genów swoich.
 

Frosty2

Wincej socjalu, wincej!
326
175
Kobieta jest ponad mężczyzną, nie bez powodu wcześniej idą na emeryturę i mają szereg przywilejów.
 

kompowiec

freetard
2 361
2 410
No ja nie wiem stary. Te słowa zrobiłyby pięknego loba nad głowami.
loba?
Główna metoda goebbelsa to cherry picking i żeby nigdy nie przyznawać się do błędu (przynajmniej wg. kanału historii bez cenzury). Jak pierwszy raz o tym ułsyszałem to śmiechłem srogo, bo trochę trochę jak kłótnia z osobą która ma dissmisive attachment. Więc wytykanie im błędów sprawi że doprowadzisz ich do szału a w skrajnych wypadkach, psychozy. Jeśli lubisz się zabawiać cudzym kosztem to polecam.
No przecież tak się dzieje od zawsze. I ma to sens z biologicznego punktu widzenia. Najlepiej zapłodnić i spierdolić kolejne zapładniać, wtedy się zostawi po sobie wiele kopii genów swoich.
No nie wiem, ONS wg. naukowców generalnie niszczy zdrowie psychiczne.
 

kompowiec

freetard
2 361
2 410
acha, nie znam się na sporcie więc nie znam żadnej terminologii z tego zakresu.
Argument zatoczy łuk, który ominie ich głowy. Zostanie zignorowany, niezrozumiany.
Nic nie szkodzi. Po prostu częstujesz ich własną trucizną - skoro sami nie rozumieją o czym mówią, to dlaczego mieliby Ciebie zrozumieć? Cokolwiek nie powiesz i jaki błąd zostanie wytknięty to nieważne. Ważne dla nich będzie to sam fakt wytknięcia im błędu który tylko ich rozsierdzi i postawi ich w roli agresora - retorycznie i logicznie wygrasz. Nic do stracenia. Większość ludzi nie lubi przyznawać się do błędów.
Żadne zaawansowane goebbelsy nie nastąpią.
Dosłownie następują. Otóż błąd, tak samo jak kłamstwo, posiada bardzo szczególną cechę - tendencję do pomnażania się (tzw. sunk cost fallacy). Kłamiemy jeden raz i orientujemy się, że nasze słowa wzbudzają podejrzenie, czujemy się wówczas zmuszeni skłamać ponownie, aby obronić naszą wiarygodność, nakreślić konsekwentny obraz wydarzeń. I tak proces powtarza się: kłamstwo wywołuje napięcie, mnoży się i łączy tak długo, aż zamknie nas w klatce fałszu, klatce, z której bardzo trudno jest uciec. Kłamstwo jest zatem miniaturowym uosobieniem całego procesu subiektywnej iluzji. W każdym przypadku pewny siebie stwórca, wessany przez swoje własne podstępy, ostatecznie sam pada ich ofiarą.
 
Ostatnia edycja:

NoahWatson

vaxinista
1 278
3 158
No przecież tak się dzieje od zawsze. I ma to sens z biologicznego punktu widzenia. Najlepiej zapłodnić i spierdolić kolejne zapładniać, wtedy się zostawi po sobie wiele kopii genów swoich.
Taka mała lekcja polskiego od native'a: w języku polskim "łapać na dziecko" oznacza wymusić związek/konkubinat/małżeństwo, a nie uciekać.

Anyway.... sukces ewolucyjny to nie samo zrobienie kopii genów. Sukces ewolucyjny to pozostawienie po sobie potomków, którzy mogą skutecznie się rozmnażać.
Potomstwo człowieka, jak niektórych innych zwierząt, umiera jeśli po urodzeniu nikt się nim nie opiekuje. U człowieka jednak ta wymagana opieka trwa dłużej.
Zmarłe we wczesnym dzieciństwie potomstwo nie będzie w stanie się rozmnożyć.
 
Do góry Bottom