1. Forum Libertarian ma swój regulamin.

[split] O aborcji i dzieciach

Temat na forum 'Nierząd' rozpoczęty przez erbe, 21 Grudzień 2010.

  1. tosiabunio

    tosiabunio Grand Master Architect Członek Załogi

    Posty:
    6 479
    Polubienia:
    12 746
    To jest zaledwie jeden, raczej drobny aspekt problemu aborcji. Jeśli dziecko zagraża życiu matki, ta może się ona bronić - tu sytuacja jest jasna. Ale aborcja w powszechnym odbiorze (i w szerokiej praktyce), to mordowanie dzieci dla wygody. O to się toczy właściwie się ta dyskusja.

    Część libertarian uważa, że wygoda triumfuje nad niewygodą i niewygodnymi faktami. Część się z tym nie godzi. I tak sobie czasem dyskutują. Warto, gdy wpadasz w środek (a raczej koniec tej niekończącej się dysputy), wnieść coś sensownego, a nie głodne kawałki o inwalidach i zarzucanie innym fanatyzmu.
     
  2. nokiafi

    nokiafi New Member

    Posty:
    7
    Polubienia:
    1
    OK. NIe będę toczył żadnych wojen gdyż jestem nowy na forum i zarejestrowałem się z innego powodu. (palacze egoiści/hipokryci).
    Więc konkludując. Aborcja powinna być karana w momencie kiedy nie ma żadnych komplikacji. Dziecko zostało poczęte nie z gwałtu itp. W innych przypadkach. CHoroba. Ryzyko i tak dalej to kobieta powinna mieć wolny wybór. Koniec.
     
  3. RaV

    RaV Hardcore libertine

    Posty:
    9
    Polubienia:
    11
    Może ty wychodzisz z takiego założenia. Ja wychodzę z założenia, że każdemu człowiekowi (również niewinnemu, czyli takiemu, który nie wyrządził nikomu krzywdy świadomie z własnej woli) można zrobić wszystko (w tym zabić go) w 2 przypadkach:

    1. Kiedy się na to zgadza (np. dobrowolna eutanazja)
    2. W obronie swojego ciała lub innej własności

    Poza tym skoro ,,nie zabijamy niewinnych ludzi" to powinno to się tyczyć również niewinnych "nienarodzonych dzieci" zagrażających życiu kobiety, ale jednak dla nich hipokryci pro-life robią wyjątek. Ciekawe czemu ? :)

    Wyrażenie zgody na trenowanie boksu jest wyrażeniem zgody na obitą mordę, ale nie jest zgodą na np. nieleczenie złamanej kości szczęki. Tak samo seks - można uznać, że jest wyrażeniem zgody na samo zajście w ciążę, ale już nie na poświęcenie swojego ciała na 9 miesięcy, bolesne przeżycie jakim jest poród, itd.

    Kobieta ma prawo "zrobić ze swoim ciałem cokolwiek chce..." o ile nie łamie praw innych osób. Wykorzystując swój "paluszek" po to żeby strzelić przypadkowej osobie, która nie dokonała na tobie agresji i nie wyraziła na to zgody, dokonujesz agresji. Z kolei zabijając płód nie dokonujesz agresji, gdyż jest to zabójstwo w obronie swojego ciała. I to nie wazne czy "dziecko" zagraża twojemu życiu, czy tylko trochę cię pomęczy przebywając w twoim ciele przez 9 miesięcy. I jedno i drugie jest niewinne. Zabicie jednego i drugiego albo uznajemy za morderstwo, albo za zabójstwo w obronie.

    Ponieważ nie da się porwać kogoś kto nie istnieje. Zygota zanim pojawiła się w macicy nie istniała. Nie można dokonać agresji na kimś kto nie istnieje. Przebywanie płodu w macicy jest dla niego stanem naturalnym. Można by uznać to za agresję gdyby on sam dał nam do zrozumienia, że nie życzył sobie, żeby trzymać go w macicy. A jakie jest zdanie płodu na temat "porwania" go przez matkę? Sam sobie odpowiedz na to pytanie :)
    Oczywiście żeby nie było - przebywanie płodu w ciele kobiety to też stan naturalny. Jednak w przeciwieństwie do płodu kobieta może jasno wyrazić swój sprzeciw wobec przebywania w tym stanie.

    Ale przyjmujemy, że chcemy zyć w świecie w którym obowiązuje zasada nieagresji, tak? Z zasady nieagresji wynikają bezpośdrednio pewne zakazy, m.in. zakaz zabijania przypadkowych osób, które nie dokonują na nikim agresji, zakaz spuszczenia się komuś na mordę bez jego zgody, zakaz wybicia komuś szyby w oknie bez jego zgody, zakaz korzystania z cudzego samochodu bez jego zgody, itp. Natomiast są pewne zakazy i nakazy, które nie mogą wynikać bezpośrednio z NAPu. Np. nakaz pomalowania swojego domu na różowo, nakaz codziennego uprawiania seksu z małżonkiem do końca życia, zakaz palenia papierosów we własnym domu, zakaz handlu narkotykami, zakaz wygłaszania obraźliwych wypowiedzi, nakaz noszenia broni przy sobie, no i wreszcie nakaz poświęcenia swojego ciała dla (tfu!) "dziecka nienarodzonego". Tego typu zakazy i nakazy mogą nas obowiązywać tylko wtedy gdy zawrzemy z kimś odpowiednią umowę. OK, pewnie zaraz znowu zaczniecie pierdolić bzdury o rzekomej "odpowiedzialności" jaka spoczywa na matce, która dobrowolnie dała dupy, więc spójrzmy na chwilę na przypadek ciąży z gwałtu. Mam nadzieję, że nie macie wątpliwości co do tego, że zgwałcona kobieta nie jest sama sobie winna, że zaszła w ciążę. Niestety, ale zakaz zabicia płodu powstałego w wyniku gwałtu = nakaz poświęcenia swojego ciała dla niego. Podobnie jak zakaz zabicia gościa, który gwałci kogoś pod wpływem jakiejś substancji psychoaktynej, którą podsypała mu do napoju osoba trzecia (ani on sam sobie nie podsypał, ani kobieta którą gwałci) jest nakazem poświęcenia swojego ciała dla tego gościa, na który to nakaz kobieta bez wątpienia zgody nie wyraziła.
    Czego z tego nie rozumiesz ?

    OK, niech będzie. Tylko, że mi chodziło ogólnie o sens słowa "pasożyt". O to, że niechciany płód może i nie jest pasożytem w sensie biologicznym (bo nie jest), ale można go uznać za pasożyta w sensie hmm.... potocznym ?

    Wybacz, ale nie wiem co to "krystkonizmy".


    Kwestia tego czy wystawienie takiego znaku jest aktem zawarcia umowy, czy trzeba było wcześniej ustalić z innymi ludźmi, że wystawienie znaku = możemy być pewni, że nas nie zabijesz to inny temat. Zróć uwagę na to, że ludzie, którzy widzą ten znak i właściciel sklepu, który go wystawił - oni wszyscy są zdolni do zawarcia umowy! Bezmózgowa zygota nie jest od tego zdolna, także nie można z nią zadnej umowy zawrzeć.

    Brak zawartej uwowy z daną jenostką powoduje, że nie mam żadnych obowiązków prawnych wobec tej jendostki innych niż te, które wynikają bezpośredno z NAPu, czyli nie mogę jej, pierwszej lepszej z brzegu jendostki odjebać od tak sobie, bo mam taki kaprys. Mogę zaś odjebać ją np. gdy będzie zagrażała mojemu życiu, da mi jasno do zrozumienia, że zaraz mi wpierdoli albo, że będzie wsadzać mi pewną część ciała w pewne moje części ciała, stoi pod moim domem z detonatorem i wygląda na to, że jak czegoś zaraz nie zrobię, mój dom wyleci w powietrze itp. Mogę ją odjebać, gdyż bez wątpienia nie mam żadnego obowiązku poświęcać swojego ciała (czy innej własności) dla niej.

    Jesteś idiotą czy tylko udajesz ? Co ma kurwa płód do komórki jajowej i plemnika ? Uznałem płód za człowieka, a nie komórkę jajową czy plemnik. Dopóki komórka jajowa i plemnik się nie połączą, nie mamy doczynienia z człowiekiem. Zgadzasz się z tym, czy nie? Kurwa TAK, czy kurwa NIE? Jeśli tak to musisz się zgodzić również z tym, że podczas pieprzenia się żadnej umowy z tym NIEISTNIEJĄCYM człowiekiem kobieta nie zawarła, BO ON KURWA NIE ISTNIEJE W TYM MOMENCIE

    Jeśli chodzi o ludzi, którzy sobie tak po prostu są na mojej wyspie i nic poza tym, to kwestia tego czy samo w sobie przebywanie na nieswoim terenie można uznać za agresję, czy zanim uznamy to za agresję to trzeba poinformować takiego człowieka, żeby spierdalał i dopiero wtedy, gdy oleje nasze ostrzeżenie możemy go zajebać. Jeśli o mnie chodzi to nie mam zdania, chodź skłaniałbym się raczej ku temu pierwszemu.
    Natomiast jeśli taki rozbitek się obudzi i da mi do zrozumienia, że chce mi wsadzić kutasa do ryja, albo wysadzić mój dom na wyspie to jestem w 100% przekonany, że mam prawo zrobić wszystko co w mojej mocy, żeby go powstrzymać niezależnie od tego, czy jest świadomy tego co robi, czy nie (to samo ma prawo zrobić kobieta z płodem, który znalazł się w jej ciele w wyniki gwałtu).
     
    Non Serviam lubi to.
  4. RaV

    RaV Hardcore libertine

    Posty:
    9
    Polubienia:
    11
    A ciało kobiety nie należy ani do dziecka, ani do prolajferów. Zarówno wy prolajferzy jak i dziecko nie ma prawa zmuszać kobiety do tego żeby poświęciła dla niego swoje ciało (w przypadku gwałtu to jest tak oczywiste, że aż dziw, że trzeba o tym pisać).

    Ty naprawdę jesteś debilem :) Do kurwy nędzy, wejście przeze mnie do twojej klatki bez twojej zgody jest przestępstwem/agresją/naruszeniem twoich praw. Uprawianie seksu nie jest przestępstwem/agresją/naruszeniem niczyich praw, nie jest tym samym co wejście do nie swojej klatki. Czego z tego idioto nie rozumiesz?

    Stworzenie zygoty nie jest agresją wobec nikogo. Agresją jest niechciana obecność płodu w macicy, która jeśli się go stamtąd nie wyjebie może spowodować m.in. spadek atrakcyjności fizycznej ciała (np. obwisłe piersi), bardzo nieprzyjmne uczucie ciężaru na późniejszym etapie ciąży, ból porodowy i rozszerzenie miednicy, a w skrajnych przypadkach nawet śmierć. W tym ostatnim przypadku o dziwo hipokryci twojego pokroju dopuszczają zabicie niewinnego słodkiego dzieciątka - ciekawe czemu? Przecież co za różnica, czy może ono spowodować śmierć, czy tylko zmodyfikować twoje ciało (które to modyfikowanie masz prawo uznać za niszczenie)? I jedno i drugie jest tak samo niewinne. Zabicie zarówno jednego jak i drugiego, albo jest morderstwem, albo jest aktem obrony. Albo całkowity zakaz aborcji bez żadnych wyjątków, albo całkowiete przyzwolenie na aborcję bez żadnych ograniczeń :)

    Znowu kurwisz logikę. Nie można zaprosić kogoś kto nie istnieje. Nie można zaprosić kogoś kto jest nieprzytomny/śpi/jest tylko bezmózgową komórką.

    Tak, naćpany gościu nie z własniej i nie z mojej winy, gwałcący moją dziewczynę też jest osobą trzecią i nie mogę mu nic zrobić :) Trudno kobieto, musisz cierpieć! Niewinnego życia nie wolno zabijać... bo nie i chuj :)

    Kobieta, kurwa twoja mać, też się samoposiada jakbyś kurwa nie wiedział. Jej prawo do smaoposiadania jest nadrzędne, dlatego, że to ona i jej prawa pojawiły się jako pierwsze na tym świecie.

    Nie mogę zabić ciebie. Nie mogę zabić lekarza, który odmawia zabiegu. Nie mogę zabić rodziców za to, że nie chcą dać mi na skrobankę, itp. Natomiast mogę zabić płód. Mogę, zabić każdego kto chce wykorzystuje moje ciało bez mojej zgody. Nieważne czy świadomie czy nie. Nie ważne czy doprowadzi to do mojej śmierci, czy tylko do pojawienia się mleka w cycach i rozszerzonej miednicy lub kutasa w dupie.

    Łamie, tak samo jak naćpany nie z własnej woli gościu, który ją gwałci. Jeśli uważasz, że nie ma ona prawa zabić takiego gościa to jesteś pierdolnięty. Jeśli chcesz poświęcić swoje ciało dla dziecka lub gościa, który robi z tobą rzeczy, na które nie wyrażasz zgody, bo bardziej cenisz sobie ich życie - ok, twoja sprawa, ale nie masz prawa zmuszać do tego innych. Nie masz prawa ich karać za to, że się przed tym bronili.

    To nie ja kurwię logikę tylko ty jesteś debilem, bo nie rozumiesz w ogóle co do ciebie piszę. Gdzie ja niby kurwa pisałem, że kobieta sama na sobie dokonała agresji ? Odróżniasz w ogóle zjebie karanie kogoś od bronienia się przed kimś?

    Ja pierdolę no nie wytrzymam ze śmiechu :) Podsypanie komuś prochów jest złamaniem NAPu. Sprowadzenie zygoty do macicy nie jest złamaniem NAPu. Czego jeszcze nie rozumiesz ?
    Sytuacja jest analogiczna do przypadku płodu powstałego w wyniku gwałtu. Temu nie możesz zaprzeczyć.
    A to, że aborcja płodu powstałego w wyniku dobrowolnego seksu nie różni się niczym od aborcji płodu powstałego w wyniku gwałtu to wykazałem wcześniej (na plus dla tej pierwszej).

    No proszę, zabicie gościa pod wpływem procha, który wsadza twojej kobiecie penisa do mordy (i widać, że to gwałt) jest morderstwem :):)

    Skoro dziecko nie inicjuje agresji i uznajecie, że tym samym kobieta nie ma prawa się przed nim bronić to bądźcie kurwa konsekwentni i uznajcie również, że nie ma prawa się bronić przed dzieckiem zagrażającym jej zyciu. No bo przecież dziecko jest niewinne niezależnie od tego, czy zagraża życiu czy nie :)

    Coraz lepiej :) Jaka kurwa aborcja ? Pisząc "Dokonałbym agresji na płodzie." miałem na myśli, że taką agresją byłoby samo doprowadzenie do jego powstania i "uwięzienie" go w macicy. Jeśli coś takiego uznalibyśmy za agresję, wtedy można by było skazać taką kobietę na 9 miesięcy pozbawienia wolności :) Na szczęście nie jest to agresja :)
     
    Non Serviam lubi to.
  5. RaV

    RaV Hardcore libertine

    Posty:
    9
    Polubienia:
    11
    Widzę dupsko zabolało na kilka słów prawdy :) Upierdolicie mi kończyny, ciekawe za co ? Za zabieranie swoich partnerek na wycieczkę do klinki aborcyjnej ? Za kupowanie im środków wczesnoporonnych ? :) Fajnie, tylko najpierw musielibyście się jakoś o tym dowiedzieć :) Musielibyście mi to jakoś udowodnić :) A jak wiadomo wykrywalność aborcji jest znikoma - o tych wykonywanych farmakologicznie to nawet nie wpominam :) - zwłaszcza w akapie, gdzie nie ma prewencji, nie można sobie ot tak wbić komuś na chatę lub do gabinetu, bo jest podejrzany :) Każdy będzie mógł sobie do woli produkować, posiadać i handlować tabletkami poronnymi takimi jak np. RU-486 :) Jak będę chciał to opłacę nawet ze 100 takich aborcji i chuja mi zrobisz :) Tak tak, nienawidź mnie za to. Wkurwiaj się. Płacz. Przejmuj się czymś, co nie ma absolutnie żanego wpływu na twoje życie :)

    Tak jak się spodziwałem - rozdzielenie odpowiedzialności moralnej i prawnej nie jest wygodne dla prolajfersów :)

    Jeśli nie potrafisz oddzielić moralności od prawa to źle z tobą. Jest masa zachowań, które z pewnością uznałbyś za niemoralne i jednocześnie nie łamiące NAPu. Np. twoi rodzice dbają o ciebie, wręcz rozpieszczają, nigdy nie wyrządzili tobie żadnej szkody za którą mógłbyś ich nienawidzieć, a ty mimo wszystko swoim znajomym opowiadasz o nich same najgorsze rzeczy. I jak, jest to zachowanie niemoralne czy nie ? Łamie ono prawa twoich rodziców, czy nie ? Czy szkodzenie samemu sobie, np. nałogowe ćpanie jest moralne ? A łamie czyjeś prawa ? :)

    Akurat w robieniu kurwy z logiki mistrzami są prolajfersi :) Niby aborcja to morderstwo, zabijanie niewinnych dzieci. Ale w przypadku dziecka zagrażającego życiu to już co innego :) Już nie trzeba ponosić "odpowiedzialności za swoje czyny". :) Ba, wielu z was dopuszcza przecież nawet aborcję w przypadku ciąży z gwałtu :) Ale w pozostałych przypadkach już nie wolno, bo morderstwo :) Bo jebne zaraz. "Trzeba brać odpowiedzialność za swoje czyny". Rozpierdala mnie to pierdolenie o odpowiedzialności :) Nazywanie normalnych kobiet lubiących uprawiać seks tylko dla przyjemności kurwami również (bardzo często ma to miejsce w dyskusjach o aborcji). Tak naprawdę tym pierdoleniem o rzekomej odpowiedzialności, kurwach i wygodnictwie kobiet poddających się aborcji tylko udowadniacie, że nie chodzi wam o żadne dzieci nienarodzone :) Wam chodzi właśnie o te kurwy :) Puszczalskie kurwy po prostu nie pasują wam do światopoglądu, dlatego tak walczycie z aborcją :) Wiadomo, że jeśli aborcja nie byłaby powszechnie uważana za morderstwo i byłaby w pełni legalna (lub zdepenalizowana jak kto woli) "kurwy" nie przejmowały by się tak bardzo tym, że mogą wpaść :) To z kolei skutkowały by pewnie większym wyzwoleniem seksualnym, którego tak nienawidzicie :) Ale spokojnie w Polsce pewnie jeszcze długo aborto nie będzie legalne :) Możecie spać spokojnie i cieszyć się nieszczęściem "kurew", które wpadły :)
    O tak, niech cierpią suki. Niech przeżywają niechcianą ciążę. Niech poród im pizdę rozerwie najlepiej bez znieczulenia :) Odechce się kurwom dawać na lewo i prawo. Odechce się sukom żyć niezgodnie z naszym prawicowym widzimisię :)

    Przed słodkim malutkim dzieciąkiem nienarodzonym, którego obecność w macicy może spowodować to o czym pisałem wcześniej, w tym w skrajnych przypadkach śmierć. A kobieta, która zabija dziecko zagrażające jej życiu przed kim się broni ? Przed samą sobą ? :)

    Samo ruchanie nie powoduje bezpośrednio, że zachodzisz w ciążę. Może spowodować jedynie umieszczenie plemników w pochwie, z których jeden może dostać się do komórki jajowej. Może też być tak, że żaden się nie dostanie :)

    Ależ dziecko zagrażające życiu też zazwyczaj kobieta sama umieszcza w sobie (zawsze jest jakieś tam prawdopodobieństwo, że wystąpią komplikacje i życie matki może być zagrożone, może i niewielkie, ale jednak). W tym wypadku zabicie niewinnego dziecka jest ok, a w pozostałych to już morderstwo :) LOL

    To w przypadku gwałtu aborto powinno być dopuszczalne jak rozumiem ? :)

    Oczywiście, że może zmienić zdanie. Jeśli powie mu nie, a on nic sobie z tego nie robi, bo nie umie panować nad swoimi popędami to jego problem. Staje się w tym momencie gwałcicielem.

    Oczywiście, że popieram prawo własności. Natomiast nie jestem w 100% przekonany, czy samo w sobie przebywanie na czyimś terenie na które wyraziło się wcześniej zgodę można uznać za agresję dopóki się nie powie takiemu człowiekowi żeby wypierdalał, a on to oleje. Natomiast jestem pewny, że jak ktoś wsadza ci kutasa do ryja bez twojej zgody, albo istnieje spora szansa, że zaraz to zrobi to masz prawo odjebać go bez uprzedzenia. Tak samo z wysadzeniem domu. Chyba, że mu wcześniej na to pozwoliłeś to być może powienieneś najpierw go poinformować, że zmieniłeś zdanie.

    U was prolajferów też by się przydała konsekwencja. Jeśli nie wolno zabić płodu, którego obecność w ciele powoduje rózne niepożądane objawy, które już kilka razy wymieniałem, "bo jest niewinny", "bo trzeba brać odpowiedzialność za swoje czyny" to i nie powinno być dopuszczalne zabicie płodu zagrażającego życiu.

    Bo jakby to powiedzieć, hmmm... zanim został "uwięziony" jeszcze nie istniał ?

    Nie płód, tylko macica w której on się znajduje.

    Źle zrozumiałeś. Nigdzie nie pisałem, że płód jest częścią ciała kobiety.
    Moje posty to akt obrony kobiet przeciwko prolajf-zjebom :)
     
    Non Serviam lubi to.
  6. vast

    vast Well-Known Member

    Posty:
    2 745
    Polubienia:
    5 481
    Celowe umieszczenie dziecka w swojej macicy nie pokrywa się z powyższym.

    Naćpany kolego, ogarniaj może lepiej temat i dyskusję.

    https://libertarianizm.net/threads/split-o-aborcji-i-dzieciach.1055/page-14#post-158860

    Ile jeszcze razy napiszesz o niezawarciu umowy z nieistniejącym dzieckiem? Oczywiście że takiej umowy nie ma i co z tego? Nie trzeba zawierać z nikim umowy aby nap był w mocy...

    Oczywiście nie masz zdania, niewygodny argument i nie masz zdania.

    Dziecko chce wysadzić ci dom? Znowu argument nie pokrywa się z faktami.

    Nie jestem proliferem bo do niczego nie zmuszam żadnej kobiety, jak chce abortować to proszę bardzo, mnie to gówno obchodzi co zrobi ze swoim bachorem. Z logicznego punktu widzenia (i moralnego) aborcja to morderstwo. Jeśli mama madzi chce rozwalać łby swoim bachorom to nie ma nic przeciwko, tylko nie pierdol mi że to nie jest morderstwo.

    Ogranicz trochę te insulty. Mowa była o umowie zawartej ze mną - umawiamy się że wchodzisz do klatki i tylko tyle. Wiesz że tam jest lew. Więc zaatakowanie lwa w samoobronie będzie złamaniem umowy. Ogarniaj lepiej dyskusję.

    Samookaleczenie nie może być agresją. Płód nie może dokonać agresji bo został umieszczony tam przez matkę. Już to przerabialiśmy a ty dalej pierdolisz swoje.

    Płód/dziecko nie istnieje?

    Nie można zawrzeć z nim umowy ale nadal chroni go aksjomat samoposiadania i nap jest w mocy... Powtarzasz się.

    No chwila, przecież żeby ten przykład miał sens, to ten naćpany gościu musi być w pewien sposób zmuszony do zgwałcenia twojej dziewczyny przez nią samą... Inaczej to nie ma sensu. Rozumiesz to? Już ci tłumaczyłem wcześniej. Do zapłodnienia dochodzi DOBROWOLNIE. To podobna sytuacja do feministyczno-lewackiego cofania przyzwolenia na sotsunek. "Jak mi się odwidzi to powiem że mnie zgwałcił". To zwykły krystkonizm-heglizm.


    Oo

    Od kiedy kurwa w samoposiadaniu jest hierarchia i to jeszcze warunkowana chronologicznie? 75-latek samoposiada się bardziej niż 20-latek? Zaraz jebne ze śmiechu.


    Była zgoda, do zapłodnienia doszło dobrowolnie. Tak samo jak twój udział w grze w ruletkę jest dobrowolny - kiedy przegrasz nie możesz wykaraskać się od odpowiedzialności. Bo umowa była na grę w ruletkę a nie na to że wygrasz.

    Znowu wracasz to tego bezsensownego porównania. Żeby było ono prawidłowe to naćpany gościu musi zostać w jakiś sposób (celowo i świadomie) pchnięty przez twoją dziewczynę do gwałtu na jej samej. Chyba że wierzysz w niepokalane poczęcie...

    Więc wtedy nie można mówić o gwałcie, tak samo jak nie można mówić o agresji dokonanej na tobie i twoim mieniu, kiedy sam umyślnie i celowo podkładasz się na stłuczkę żeby wycyckać odszkodowanie.


    To ty nie rozumiesz, że do zapłodnienia dochodzi dobrowolnie, więc nie można mówić o żadnej agresji.


    Oo No właśnie, podajesz dwa przeciwstawne nie pokrywające się przykłady które mają udowodnić że pomiędzy nimi nie ma różnicy... Fail.

    Jest analogiczna TYLKO w przypadku gwałtu miszczu.

    a) agresji dokonuje gwałciciel b) dziecko nie inicjuje agresji, jeżeli sam fakt przebywania w ciele kobiety uznaje się za agresję to analogicznie trzeba uznać że w ciąży bez gwałtu dziecko również dokonuje agresji. Oczywiście to bzdura. c) Podrzucone nieświadome i niewinne dziecko samoposiada się.

    Więc tak, aborcja dziecka poczętego z gwałtu też jest morderstwem...
     
  7. vast

    vast Well-Known Member

    Posty:
    2 745
    Polubienia:
    5 481
    Hahahaha, weź mnie nie rozśmieszaj. Ze swoją macicą rób co tam chcesz, abortuj se te dzieci - ja już powiedziałem że mnie to jebie. Upierdolą ci łapy za krystkonowe umowy a nie za dokonywanie aborcji. Trzymaj się z daleka od kasyn.


    Gdzie tak napisałem??? Aborcja w jakimkolwiek przypadku to morderstwo. Co mnie to kurwa obchodzi że zagraża twojemu życiu? Przecież nie inicjuje świadomie agresji, kobieta sama na siebie sprowadziła zagrożenie, jedynym rozwiązaniem jest odjebka niewinnej istoty. W takim przypadku deontolog nie dokonałby aborcji - niech się dzieje wola niebios - ja nie zabiję jednego człowieka aby innemu żyło się dobrze. Zdechną oboje ale ja będę miał czyste sumienie. Za to spierdolinki utylitarystyczne zajebią dzieciaka żeby mamusi było dobrze. I niech sobie tak robią, dopóki to są ich dzieci, to nie mam z tym problemu.

    Czy ty kurwa używasz w ogóle mózgu? zanim został uwięziony nie istniał. Czy nieistniejące jednorożce mogą zostać gdzieś uwięzione? Jeżeli coś nie istnieje to kurwa nie istnieje i nie może być ani uwięzione, ani wolne, ani obsrane i obszczane. Płód ISTNIEJE i znajduje się w macicy, nie wziął się tam znikąd, przybył z zewnątrz.
     
  8. Denis

    Denis Well-Known Member

    Posty:
    3 839
    Polubienia:
    7 706
    Przeczytałem tą owocną dyskusję i natrafiłem na ten moment, w którym osoba stojąca w opozycji do pro-choice napisała:

    Chyba EOT, nie? Po co ma się pro-choice kłócić z drugim pro-choice przez następne trzy strony? Chyba, że się nudzicie i chcecie się posprzeczać o nazywanie aborcji "morderstwem" lub nie.
     
  9. Bajaratt

    Bajaratt First of his name

    Posty:
    353
    Polubienia:
    1 417
    Pier Paolo Pasolini, homoseksualny marksista zamordowany przez tajniaków/faszystów zrównuję legalizację aborcji z morderstwem.
    http://www.radioradicale.it/exagora/abortion-copulation
    Nie wiem jak wy, ale ja tu widzę materiał na niezły trolling :)
     
    mikioli, Non Serviam i tolep lubią to.
  10. FatBantha

    FatBantha sprzedawca niszowych etosów Członek Załogi

    Posty:
    7 203
    Polubienia:
    18 535
    Najbardziej właściwy wątek został bezsensownie zamknięty, więc wrzucam tu.

    http://www.interia.tv/wideo-handluja-dziecmi-na-potege-co-na-to-rzad,vId,2087094

    W jednej z indyjskich klinik medycznych, zgodnie z oficjalnymi doniesieniami policji, miało dochodzić do handlu dziećmi. Według dotychczasowych ustaleń, w szpitalu w Gwalijarze sprzedano pięć noworodków.

    - Weszliśmy na teren placówki i znaleźliśmy dyrektora. Nie był w stanie nam powiedzieć, gdzie przebywają sprzedane dzieci. Nie posiadał też dokumentacji tych noworodków, które rzekomo zostały adoptowane - mówi Kumar Prateek z policji w Gwalijarze.
     
  11. rawpra

    rawpra Well-Known Member

    Posty:
    2 746
    Polubienia:
    4 712
    na jakiej podstawie jedno z drugiego wynika?
     

Poleć forum

  1. Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności czy efektywności publikowanych reklam.Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłączenia cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej.