Polonizacja Europy. Polska, chrześcijańska dzicz zalewa kontynent, kradnie, gwałci i morduje

rawpra

Well-Known Member
2 743
4 971
Polak odurzył, schował w walizce i porwał brytyjską modelkę. Miał ją sprzedać na aukcji.

Włoska policja schwytała Polaka, który w Mediolanie porwał dla okupu brytyjską modelkę. Mężczyzna odurzył ją narkotykami i ukrył w walizce, a później przetrzymywał w domu na odludziu. Polak twierdzi, że należy do grupy przestępczej "Czarna śmierć".

30-letni Łukasz H. mieszka na stałe w Wielkiej Brytanii. 11 lipca pod pozorem sesji zdjęciowej zwabił przybyłą z Paryża 20-letnią modelkę do studia, wynajętego w pobliżu mediolańskiego dworca centralnego.

Ze względu na dobro śledztwa, poinformowano o tym z 19-dniowym opóźnieniem.

Polak - z pomocą jeszcze jednej osoby - zaatakował ją i wstrzyknął kobiecie środek odurzający. Po tym napastnicy skuli kobietę i schowali do walizki (takiej, jak na fotografiach z policyjnej rekonstrukcji).

Po tym 30-latek wywiózł modelkę do stojącego na odludziu domu w Piemoncie, niedaleko francuskiej granicy. Do 17 lipca przebywała ona w tym domu, przykuta kajdankami do mebli.

„Czarna śmierć”
Porywacz zażądał od menadżera modelki 300 tysięcy euro płatnych w elektronicznej walucie - bitcoinach. Groził, że jeśli nie uzyska wpłaty, to wystawi kobietę na aukcji w ukrytej sieci (ang. deep web) i sprzeda osobie, która przedstawi najwyższą ofertę.

Polak w korespondencji z menadżerem twierdził, że jest członkiem międzynarodowej grupy przestępczej „Czarna śmierć”. Śledczy ustalili, że mężczyzna już wcześniej organizował internetowe aukcje, na których twierdził, że ma na sprzedaż porwane kobiety.

Po 6 dniach porywacz uwolnił modelkę, gdy dowiedział się, że ma ona dwuletnią córkę. Jak wyjaśnił: „Nie porywamy matek” i zawiózł swoją ofiarę pod brytyjski konsulat w Mediolanie. 18 lipca udało się go schwytać.

W dalszym śledztwie bierze udział także policja z Polski i Wielkiej Brytanii.



„Nie porywamy matek”. Szanuję. Btw, serio niewolników w darknecie licytują? Może @GAZDA ma rację, że AKAP już jest?
jakby nie dawał wiary telegonii to może by mu to uszło na sucho bo by jej nie zwrócił XD
 

kr2y510

konfederata targowicki
12 502
22 943
Polak zabił belgijską urzędniczkę. Po wszystkim krzyczał "zadanie wykonane"

Jak podają belgijskie media, do zbrodni doszło w mieście Diest. Mężczyzna wszedł do siedziby biura związku zawodowego, wziął numer i usiadł w kolejce. Po chwili wstał i zastrzelił jedną z pracujących tam kobiet.

Po wszystkim wybiegł z biura jednocześnie krzycząc po angielsku: "zadanie wykonane". Kilka godzin później 36-letni Polak mieszkający w Bekkevoort przyszedł na komendę policji i przyznał się do zastrzelenia urzędniczki, Sary Van Passel. Policja nie podała co było motywem zbrodni. Świadkowie zdarzenia twierdzą, że nic nie wskazywało na to, aby sprawca znał wcześniej swoją ofiarę.​

Hmmm.
Kto mu zlecił to zadanie? Allah, Jezus, lama, guru, czy jakiś Błękitny Wieloryb?
 

pawlis

Samotny wilk
2 406
9 342
Polak skazany za gwałt na Brytyjce

41-letni Polak odsiedzi 5 lat więzienia za zgwałcenie młodej Brytyjki w katedrze w Chelmsford. Sam skarży się, że padł ofiarą gwałtu w więzieniu.

Do aktu przemocy wobec młodej kobiety doszło w maju tego roku. 41-letni Jarosław W., trudniący się sprzątaniem restauracji, widząc kompletnie pijaną dziewczynę wprowadzaną do katedry przez postronną osobę, wszedł za nią i dopuścił się gwałtu na dwudziestolatce.

Młoda kobieta niedawno opuściła jeden z okolicznych klubów. Była tak pijana, że jeden z przechodniów zaprowadził ja do pobliskiej katedry, gdzie miała być bezpieczna. Świadkowie tego zdarzenia potwierdzają, że dwudziestolatka miała trudności z utrzymaniem się na nogach i powtarzała: "Nic nie widzę".

Widząc tę scenę Polak wszedł do kościoła i tam brutalnie zgwałcił Brytyjkę. Jak pisze portal essexlive.news, kobieta odniosła obrażenia żeber, klatki piersiowej, ramienia i kostki.

Ponieważ teren był monitorowany, gwałciciel już następnego dnia został zatrzymany. Policji tłumaczył, że do stosunku seksualnego doszło za zgodą kobiety. W końcu przyznał się do winy.

Oskarżyciel nie dał wiary jego zapewnieniom, powołując się na zeznania świadków, że kobieta była w takim stanie, że nie była zdolna do racjonalnej oceny sytuacji. Oskarżyciel wnioskował, aby przestępstwo popełnione przez polskiego obywatela zostało zaliczone do najcięższych z tej kategorii, ze względu na szkody fizyczne i moralne jakie poniosła zgwałcona.

Początkowo Jarosław W. został skazany na 9 lat więzienia. Jego obrońca wniósł apelację, uzasadniając, że kara powinna zostać zmniejszona o 25 procent ze względu na przyznanie się Polaka do winy, a także dlatego, że sam skazany padł w więzieniu ofiarą gwałtu.

Ostatecznie Jarosław W. odsiedzi w Wielkiej Brytanii 5 lat i zostanie deportowany do Polski.
 

vast

Well-Known Member
2 745
5 616
https://www.thelocal.de/20170913/tw...bic-murder-of-1990s-pop-star-in-berlin-hostel

Two go on trial for brutal ‘homophobic’ murder of 1990s pop star in Berlin hostel

On Wednesday the trial started of two men who allegedly sexually assaulted pop singer Jim Reeves so violently last year that he died a painful death due to the injuries.
The two Polish defendants, aged 23 and 30, maintained their silence on the first day of the murder trial in a Berlin court.

They are accused of torturing the 47-year-old Reeves to death in a six-bed hostel room in the Charlottenburg district in January 2016. Prosecutors argue that there was a homophobic motive behind the crime.

According to the Süddeutsche Zeitung, Reeves was staying in the hostel after recently splitting up with his partner. On the morning of February 1st another hostel guest found him dead.

The two defendants reportedly told police investigators after their arrests that they had felt insulted by Reeves, who they claimed had attempted to chat them up.

A postmortem showed that Reeves had been horrifically tortured before his death. His attackers had raped him using a large object and the assault was so violent that he died due to internal bleeding.

The two defendants were passing through Berlin at the time of the crime. Police in Poland arrested one of them a few weeks later. Once he had served time for a different crime in Poland he was extradited to Germany. The other man was arrested in Spain at a later date after attempting to flee with €7,000 in cash.

Reeves was the front man of the eurodance band Squeezer, which hit the peak of its popularity in the late 1990s. They sold over a million records worldwide, with their biggest hit Sweet Kisses hitting the top of the singles charts in Spain in 1996.
 

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
7 855
21 997
Mocny zawodnik... Niektórzy robią w jeden wieczór niż reszta przez całe życie. Bohater. [']

W. Brytania: Polak skazany na 33 tygodnie więzienia
Wczoraj, 12 stycznia (21:16)
48-letni Polak Marek Z. został w piątek skazany przez brytyjski sąd na 33 tygodnie więzienia po tym, gdy pobił żonę, a następnie pod wpływem alkoholu groził śmiercią muzułmanom i wjechał w hinduską restaurację w północno-zachodnim Londynie.

12.01. Londyn (PAP) - 48-letni Polak Marek Z. został w piątek skazany przez brytyjski sąd na 33 tygodnie więzienia po tym, gdy pobił żonę, a następnie pod wpływem alkoholu groził śmiercią muzułmanom i wjechał w hinduską restaurację w północno-zachodnim Londynie.

Podczas rozprawy sądowej 4 grudnia mężczyzna przyznał się do zarzutów niebezpiecznego prowadzenia pojazdu i jazdy pod wpływem alkoholu (blisko trzykrotne przekroczenie limitu), a także pobicia swojej partnerki.

W oświadczeniu policji metropolitalnej podkreślono, że Polak pod wpływem alkoholu wdał się w sprzeczkę z żoną i ją uderzył, a następnie wsiadł w furgonetkę i wyjechał na ulice Londynu. W rozmowie z oficerem policji, który skontaktował się z nim przez telefon komórkowy jego żony, Z. tłumaczył, że chce "zabić muzułmanina", dodając, że "robi to dla Wielkiej Brytanii" i "w ten sposób pomoże temu krajowi, bo wy nic nie możecie zrobić".

Wkrótce później policja otrzymała zgłoszenie o jego obecności w centrum handlowym, gdzie m.in. wykonał gest nazistowskiego salutu i wznosił rasistowskie hasło "biała siła" ("white power"). Mężczyzna ponownie wsiadł w samochód i wjechał w hinduską restaurację, próbując zranić jej właściciela, a następnie odjechał z miejsca zdarzenia. Kilka minut później został zatrzymany przez uzbrojonych policjantów.

Po aresztowaniu śledczy odkryli w jego kieszeni nazistowską monetę, a w domu materiały propagandowe ekstremistycznej, antymuzułmańskiej partii Britain First, na której rzecz - jak argumentował prokurator - w przeszłości przekazywał także pieniądze.

Początkowo Polakowi stawiano zarzut usiłowania morderstwa, ale ze względu na niewielkie obrażenia odniesione przez właściciela restauracji zarzut został zmieniony w toku śledztwa na pobicie partnerki, niebezpieczne prowadzenie pojazdu i jazdę pod wpływem alkoholu.

Sędzia Anthony Leonard podkreślił w wyroku, że śledczy zabezpieczyli dowody wskazujące na "odrażające" rasistowskie poglądy Polaka, ale uznał, że do przestępstwa doszło przede wszystkim ze względu na jego "chroniczny alkoholizm". Z. był wcześniej notowany za atak na policjanta pod wpływem alkoholu.

"To, co mówiłeś i jak się zachowywałeś będąc pijanym, było obraźliwe i wywoływało lęk" - zwrócił się bezpośrednio do mężczyzny, skazując go na 33 tygodnie więzienia i trzyletni zakaz prowadzenia samochodów. Ponieważ od zajścia, do którego doszło w czerwcu ub.r., Polak przebywał w areszcie, odbył już wyrok i został w piątek wypuszczony na wolność.

Prowadząca sprawę oficer londyńskiej policji Georgina Acuna wyraziła niezadowolenie z wyroku, podkreślając, że spodziewała się wyższego wymiaru kary.

Wcześniej w rozmowie z polskimi mediami tłumaczyła, że całe zdarzenie było "przerażającym przeżyciem dla świadków i niedoszłej ofiary", i zaznaczyła, że jedynie "łut szczęścia sprawił, że nikt nie ucierpiał w wyniku jego szału".

Ugrupowanie Britain First, które wspierał skazany, zwróciło na siebie uwagę międzynarodowych mediów po tym, gdy w grudniu ub.r. prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump przekazał dalej trzy radykalnie antymuzułmańskie wpisy wiceliderki partii na Twitterze. Po krytyce ze strony brytyjskiej premier Theresy May amerykański lider pouczył ją, aby skupiła się na walce z "destrukcyjnym, radykalnym islamskim terroryzmem, który panoszy się w Wielkiej Brytanii".

W odpowiedzi Downing Street negatywnie oceniło jego zachowanie, a szefowa rządu bezpośrednio skrytykowała Britain First, mówiąc, że stara się ona "podzielić brytyjskie społeczeństwo poprzez używanie nienawistnych narracji, które szerzą kłamstwa i podsycają napięcia".
 

Antoni Wiech

paranacjonalista
Członek Załogi
3 667
5 009

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
7 855
21 997
A może to ktoś od nas z forum? Albo inni fani "Fallouta"...

Ukraina: dwóch Polaków zatrzymanych z zamkniętej strefie w Czarnobylu
dzisiaj 16:23
Ukraińska policja poinformowała o zatrzymaniu dwóch polskich turystów, którzy nielegalnie weszli na teren zamkniętej strefy wokół nieczynnej elektrowni atomowej w Czarnobylu. Grozi im mandat i wydalenie z kraju.

Zatrzymani to 25-latkowie, którzy - jak podano w komunikacie - bezprawnie wkroczyli do strefy czarnobylskiej, "w celach ekstremalnej turystyki". Policyjny patrol ujął ich w pobliżu nieczynnego radaru pozahoryzontalnego z czasów ZSRR, zwanego "Dugą", który położony jest 9 km od zamkniętej elektrowni.

Policja przekazała, że Polacy zostaną ukarani mandatem i prawdopodobnie wydaleni z Ukrainy.

Teren wokół elektrowni w Czarnobylu zamknięto po katastrofie, do której doszło 26 kwietnia 1986 r. Wybuch czwartego reaktora siłowni doprowadził do skażenia części terytoriów Ukrainy i Białorusi. Substancje radioaktywne dotarły też nad Skandynawię, Europę Środkową, w tym Polskę, a także na południe kontynentu - do Grecji i Włoch. W strefie wokół Czarnobyla wciąż obowiązuje zakaz osiedlania.
 

Norden

Well-Known Member
721
863
Czy polscy "wolnosciowcy 24.pl" popra deportacje wszystkich Polakow z Wloch? Ktos musi powstrzymac naplyw dziczy!
Zależy czy Polacy są odpowiedzialni za większość ataków tego typu i zwielokrotnienie ich w przeciągu ostatniej dekady.
Jeżel nie (to można sobie odpowiedzieć samemu) ta ironia pozostaje głupotą.
 

inho

Well-Known Member
1 633
4 203
https://wolnosc24.pl/2018/09/02/pol...kiej-mantui-jedna-nie-zyje-a-3-zostaly-ranne/

Czy polscy "wolnosciowcy 24.pl" popra deportacje wszystkich Polakow z Wloch? Ktos musi powstrzymac naplyw dziczy!
Moim zdaniem nie ma tutaj takiej prostej analogii, ponieważ ta sprowadza problem do narodowości i ewentualnych różnic w traktowaniu ludzi na podstawie wyłącznie tej narodowości, co jest głupie. Problem z napływającymi ostatnio masami ludzi do Europy nie jest w ich narodowości tylko w kulturze - kulturze niekompatybilnej z lokalsami. Zachowanie taj kobiety nie jest zgodne z kulturą i powszechnie akceptowane w społeczności, na którą hipotetycznie próbujesz rozciągnąć odpowiedzialność w tym przypadku.
 

libertarianin.tom

akapowy dogmatyk
2 638
6 187
Zależy czy Polacy są odpowiedzialni za większość ataków tego typu i zwielokrotnienie ich w przeciągu ostatniej dekady.
Jeżel nie (to można sobie odpowiedzieć samemu) ta ironia pozostaje głupotą.
Mysle ze Polacy czesciej dokonuja przestepstw we Wloszech niz Wlosi. Ale na 100% to nie wiem.

BTW, przy jakim odestku zaczynasz dopuszczac stosowanie odpowiedzialnosci zbiorowej? Jesli dana grupa narodowosciowa ("kulturowa") popelnia 20% wicej przestepstw niz miejscowi? 10%? A moze juz 5% wystarczy?
 
Ostatnia edycja:

Alu

Well-Known Member
4 246
8 306
Moim zdaniem nie ma tutaj takiej prostej analogii, ponieważ ta sprowadza problem do narodowości i ewentualnych różnic w traktowaniu ludzi na podstawie wyłącznie tej narodowości, co jest głupie. Problem z napływającymi ostatnio masami ludzi do Europy nie jest w ich narodowości tylko w kulturze - kulturze niekompatybilnej z lokalsami. Zachowanie taj kobiety nie jest zgodne z kulturą i powszechnie akceptowane w społeczności, na którą hipotetycznie próbujesz rozciągnąć odpowiedzialność w tym przypadku.
Zachowanie tej kobiety nie byłoby też akceptowane na bliskim wschodzie.
 
Do góry Bottom