Poezja

Alu

Well-Known Member
4 586
9 482

Przemiany Liwiusza
Zbigniew Herbert


Jak rozumieli Liwiusza mój dziadek mój pradziadek
bo na pewno czytali go w klasycznym gimnazjum
o mało stosownej porze
gdy w oknie staje kasztan – żarliwe kandelabry kwiatów –
a wszystkie myśli dziadka i pradziadka biegły zdyszane do Mizzi
która śpiewa w ogródku pokazuje dekolt oraz boskie nogi do samych kolan
albo Gabi z wiedeńskiej opery w lokach jak cherubin
Gabi z zadartym noskiem i Mozartem w gardle
czy w końcu do poczciwej Józi ucieczki strapionych
bez urody talentu i większych wymagań
a więc czytali Liwiusza – poro kwiatostanów –
w zapachu kredy nudy nafty którą zmywano podłogę
pod portretem cesarza
bo był wówczas cesarz
a imperium jak wszystkie imperia
zdawało się wieczne

Czytając dzieje Miasta ulegali złudzeniu
że są Rzymianami lub potomkami Rzymian
ci synowie podbitych sami ujarzmieni
zapewne miał w tym udział łacinnik
w randze radcy dworu
kolekcja cnót antycznych pod wytartym tużurkiem
więc za Liwiuszem wpajał w uczniów pogardę dla motłochu
bunt ludu – res tam foeda – budził w nich odrazę
natomiast wszystkie podboje wydawały się słuszne
znaczyły po prostu zwycięstwo tego co lepsze silniejsze
dlatego bolała ich klęska nad Jeziorem Trazymeńskim

dumą napawały przewagi Scypiona
śmierć Hannibala przyjęli z niekłamaną ulgą
łatwo zbyt łatwo dali się prowadzić
przez szańce zdań ubocznych
zawiłe konstrukcje którymi rządzi imiesłów
wezbrane rzeki wymowy
pułapki składni
– do bitwy
o nie swoją sprawę

Dopiero mój ojciec i ja za nim
czytaliśmy Liwiusza przeciw Liwiuszowi
pilnie badając to co jest pod freskiem
dlatego nie budził w nas echa teatralny gest Scewoli
krzyk centurionów tryumfalne pochody
a skłonni byliśmy wzruszać się klęską
Samnitów Gallów czy Etrusków
liczyliśmy mnogie imiona ludów startych przez Rzymian na proch
pochowanych bez chwały które dla Liwiusza
niegodne były nawet zmarszczki stylu
owych Hirpinów Apulów Lukanów Uzentyńczyków
a także mieszkańców Tarentu Metapontu Lokri

Mój ojciec wiedział dobrze i ja także wiem
że któregoś dnia na dalekich krańcach
bez znaków niebieskich
w Panonii Sarajewie czy też w Trebizondzie
w mieście nad zimnym morzem
lub w dolinie Panszir
wybuchnie lokalny pożar

i runie imperium
 

noniewiem

Well-Known Member
536
897
Variété - Te dni (Krzyż)


Krzyż rozłożył bezsilnie ramiona
Gdy składając ręce prosiłem o drogę prosiłem o drogę
Krzyż rozłożył bezsilnie ramiona
Krzyż rozłożył bezsilnie ramiona
Gdy składając ręce prosiłem o drogę

Pamiętam najradośniej chwile
W których mnie nie było
Pamiętam najradośniej chwile
W których mnie nie było

I przytulę do ziemi ręką kwiat
By nie widział tych dni tych dni
 

Alu

Well-Known Member
4 586
9 482
Pantofelek
Andrzej Bursa


Dzieci są milsze od dorosłych
zwierzęta są milsze od dzieci
mówisz że rozumując w ten sposób
muszę dojść do twierdzenia
że najmilszy jest mi pierwotniak pantofelek

no to co

milszy mi jest pantofelek
od ciebie ty skurwysynie.
 

ckl78

Well-Known Member
1 233
1 511
Raz - dwa - trzy...


Raz - dwa - trzy - cztery -
niech ambasador nosi ordery,
nam jedna szarża do nieba wzwyż,
i jeden order nad grobem krzyż.
Raz - dwa - trzy - cztery -
niech pan minister nosi lakiery,
nam dziury w butach, głodno i chłód,
lecz wolność lepsza niż głupi but.
Raz - dwa - trzy - cztery -
niechaj homara jedzą frajery,
to chociaż kamień do gęby włóż,
lecz za toś, bracie, żołnierz, nie tchórz.
Raz - dwa - trzy - cztery -
woda czy góra, leź do cholery,
z naszych to ramion czy tak, czy siak,
wytryśnie Polska wolna jak ptak.

Krzysztof Kamil Baczyński
 

ckl78

Well-Known Member
1 233
1 511
Człowieku, jak masz żyć?


Panowie, co skwapliwie nas uczycie,
Czym różni się od łaski pańskiej grzech,
Zarobić dajcie na uczciwe życie,
Bo to ważniejsze od cnót boskich trzech.
Wy wszyscy, którzy chcecie, by was kochał lud,
Przestańcie bez ustanku karcić nas -

Wystarczy więcej żarcia dać, oszukać głód,
A na idee później przyjdzie czas.
Niech nędzarz może wziąć, gdy mu potrzeba,
Z bochna wspólnego chociaż kromkę chleba.

Człowieku, jak masz żyć?

Tak masz człowieku żyć, żeby się nie dać,
Więc musisz innych zgnębić, zdusić, w ziemię ich wryć!
Tak masz człowieku żyć, by pamięć sprzedać,
Że także ty człowiekiem mógłbyś być.

Panowie, co stawiacie wymagania,
By świat rozkosznie was podniecał wciąż -
Jeść dajcie najpierw wszystkim bez żebrania,
A potem róbcie ewidencję ciąż.

Wy, którzy tak lubicie o uczuciach truć,
A nie pokochaliście choć jeden raz,
Nakarmcie najpierw tych, co trawią własną żółć,
A na moralność później przyjdzie czas.
By nędzarz myśleć mógł o Ojcu z Nieba,
Dajcie nam dzisiaj powszedniego chleba.

Człowieku, jak masz żyć?

Tak masz człowieku żyć, żeby się nie dać.
Więc musisz innych zgnębić, zdusić, w ziemię ich wryć!
Tak masz człowieku żyć, by pamięć sprzedać,
Że także ty człowiekiem mógłbyś być.

I wy musicie się pogodzić z tym,
Że człowiek przetrwał tylko dzięki zbrodniom swym!


Bertolt Brecht,
autor słów oryginalnych.



View: https://www.youtube.com/watch?v=RW_IkhbHUJ0
 

ckl78

Well-Known Member
1 233
1 511
Ptaszki w klatce

"Czegoż płaczesz? - staremu mówił czyżyk młody -
Masz teraz lepsze w klatce niż w polu wygody".
"Tyś w niej zrodzon - rzekł stary - przeto ci wybaczę;
Jam był wolny, dziś w klatce - i dlatego płaczę".

Ignacy Krasicki
 

kr2y510

konfederata targowicki
12 770
24 562
Ptaszki w klatce

"Czegoż płaczesz? - staremu mówił czyżyk młody -
Masz teraz lepsze w klatce niż w polu wygody".
"Tyś w niej zrodzon - rzekł stary - przeto ci wybaczę;
Jam był wolny, dziś w klatce - i dlatego płaczę".

Ignacy Krasicki
Nie ma co, to jest na czasie.
Oby tak nie było.
Nie życzę nikomu wojny kinetycznej, ale taka wojna ma jedną dobrą cechę. Ludziska się po niej budzą. Taka wojna to zawsze zaczyn wolności. Ludziska jej nagle chcą. Oby ta Pani jebła, ale nie tu, gdzieś obok... Wojna to nadzieja...
 

ckl78

Well-Known Member
1 233
1 511
Harlem


What happens to a dream deferred?

Does it dry up
like a raisin in the sun?
Or fester like a sore—
And then run?
Does it stink like rotten meat?
Or crust and sugar over—
like a syrupy sweet?

Maybe it just sags
like a heavy load.

Or does it explode?


Langston Hughes
 

hrab

Well-Known Member
223
313
Mało znany wiersz z lat 30. XIX wieku. Alfred, Lord Tennyson " Of Old Sat Freedom on the Heights "


Of old sat Freedom on the heights,
The thunders breaking at her feet:
Above her shook the starry lights:
She heard the torrents meet.

There in her place she did rejoice,
Self-gather'd in her prophet-mind,
But fragments of her mighty voice
Came rolling on the wind.

Then stept she down thro' town and field
To mingle with the human race,
And part by part to men reveal'd
The fulness of her face—

Grave mother of majestic works,
From her isle-altar gazing down,
Who, God-like, grasps the triple forks,
And, King-like, wears the crown:

Her open eyes desire the truth.
The wisdom of a thousand years
Is in them. May perpetual youth
Keep dry their light from tears;


That her fair form may stand and shine,
Make bright our days and light our dreams,
Turning to scorn with lips divine
The falsehood of extremes!
 

ckl78

Well-Known Member
1 233
1 511
A więc stało się


A więc stało się!
Gruzy już tylko i klęska
I skowyt nieczłowieczy
spod ziemi dalekiej.
Zamknijcie jej kamienne
na czole powieki;
Umiera pokonana, umiera zwycięska.
Już tylko widmem błądzi
i jest tylko zjawą,
Lecz wychodzi nad ciemność
i wachty roztrąca
I w górę idzie smugą,
szeleszcząc miesiąca,
I jak kometa wróżbą
rozświetla się krwawą.
Mija granice, armie,
moc wszelką przerasta
I nocą przelatując,
ze swej wysokości,
Jak gromowładna klątwa
nad ziemią podłości,
Los świata zapisuje
w los jednego miasta.

Kazimierz Wierzyński
 

ckl78

Well-Known Member
1 233
1 511
Mi się podobają wiersze Lernakowa.

Zakonnik

Jest coś w osobie zakonnika,
Co zmysły kobiet przenika.
W nabożnej minie, czy w habicie -
Ludzie szukają rozmaicie.
Ja widzę zaś sukces bez krańca
W micie wygłodniałego samca.

Jest jeszcze jeden zakonnik - Zakonnik II

Wyposzczony samiec - niestety -
Magnetyzuje kobiety.
Każda mu się odda chętnie,
Bo on zrobi to "namiętnie".
Bo jak dawno nie był z inną,
To ja będę mu boginią.
A cóż w nim godnego pomników?
Dwa ruchy, spazm i po krzyku.
 

kran

Well-Known Member
477
549
Charles Scott Wood
Poeta na pustyni


I know the Desert is beautiful, for I have lain in her arms and she has kissed me.
I have come to her, that I may know freedom;
That I may lie upon the breast of the Mother and breathe the air of primal conditions.
I have come out from the haunts of men;
From the struggle of wolves upon a carcass,
To be melted in Creation’s crucible and be made clean;
To know that the law of Nature is freedom.

1650546871834.png
 

kran

Well-Known Member
477
549
Ali Podrimja
Wędrówka z wilkami

Wędrówka z wilkami jest ciekawa
gdy idziesz Lasem
odsłaniasz prawdziwą twarz

Wędrówka może potrwać dłużej niż będziesz miał lat
ale możesz
przebyć ją galopem

Kto z nimi nie wędrował
nie pozna czym jest wolność
ani światło gwiazd

Zrozum
jeśli nie stracisz ręki albo oka
nie otworzysz wrót wolności

Z nieba
nic nie spada
za darmo
 

ckl78

Well-Known Member
1 233
1 511
PJ Harvey w latach 2011-2014 odbyła szereg podróży do Kosowa, Afganistanu. Ich pokłosiem jest płyta "The Hope Six Demolition Project" (2016) oraz książka "The Hollow of the Hand "(2015), zawierająca jej debiutanckie wiersze.

"Pierwszy strzał" pochodzi właśnie z tej książki , a konkretnie z jej części afgańskiej.

Był taki dzień
kiedy odgłos strzału przeszył góry.
Wybrzmiewał i dudnił.

Dzieci z wioski
wybiegły ze swoich domów
żeby zebrać to, co zostało.

Dziś
ich oczy wpatrują się w nas
z siłą światła.

Podchodzą bliżej
nawołują się nawzajem
zbierają się na poboczu drogi.

W rękach trzymają proce
żeby nas ukamienować.
 

ckl78

Well-Known Member
1 233
1 511
Taka gmina


Ni wyżyna, ni nizina,
Ni krzywizna, ni równina -
Taka gmina.
Ani piasek, ani glina,
Tylko lasek i olszyna -
Taka gmina.

Ani POM-u, ani młyna,
Krzyż, chałupy i krowina -
Taka gmina.
Od komina do komina
Wiater hula, deszcz zacina -
Taka gmina.
Spotkasz chłopa - gęba sina,
Oj, nie wraca ci on z kina -
Taka gmina.

Miast kobiety, śpiewu, wina -
Wóda, czkawka, Gwiżdż Janina -
Taka gmina.
Nikt od ucha nie ucina,
Tylko czasem chrząszcz brzmi w trzcinach
Taka gmina.
Ni wyżyna, ni nizina,
Ni krzywizna, ni równina -
Taka gmina.

Płacze dzieciak, wyje psina,
Gdzieś ktoś kogoś czymś zarzyna -
Taka gmina.
Jaki powód, czyja wina,
Czy to skutek, czy przyczyna -
Taka gmina?
Tylko urżnąć się na chrzcinach
l wziąć zwiać do Wołomina -
Taka gmina.
Taka gmina!


Kabaret Dudek
 
Do góry Bottom