1. Forum Libertarian ma swój regulamin.

Piractwo to kradzież?

Temat na forum 'Nierząd' rozpoczęty przez Anonymous, 25 Styczeń 2012.

  1. Anonymous

    Anonymous Guest

    Piractwo, to kradzież? Co z własnością intelektualną? Abstrakcyjny, kompletnie zakłamany twór, czy konieczność?

    Chętnie posłucham opinii na ten temat.

    Jeżeli już gdzieś rozpisywaliście się na ten temat, to poproszę o link. Wyszukiwarka forumowa nic nie wykryła.
     
    lernakow i kordek lubią to.
  2. kr2y510

    kr2y510 konfederata targowicki

    Posty:
    12 110
    Polubienia:
    20 293
    Przeszukaj wpierw forum. Jest tu kilka wątków w temacie.
    Piractwo to abstrakcyjny, kompletnie zakłamany twór.
     
    Filip lubi to.
  3. Piter1489

    Piter1489 libnetoholik

    Posty:
    2 075
    Polubienia:
    1 828
    W ostatnim czasie było mnóstwo tematów o piractwie i te dyskusje się powielają, tu naprawdę nie ma dużo do szukania :s .
     
  4. Mad.lock

    Mad.lock barbarzyńsko-pogański stratego-decentralizm

    Posty:
    5 149
    Polubienia:
    4 592
  5. Cokeman

    Cokeman Active Member

    Posty:
    768
    Polubienia:
    120
  6. kawador

    kawador Merchant of Death Członek Załogi

    Posty:
    13 275
    Polubienia:
    19 800
    @Sława

    Nie - to doskonały sposób na podkurwienie establishmentu i pseudo-artystów pokroju Zbysia Hołdysa.

    To samo, co ze sprawiedliwością społeczną i społeczną gospodarką rynkową - zaorać.

    Konieczność - dla giga korpów i instytucji państwowych typu UPSTO. Dla reszty ludzkości - balast, hamulec rozwojowy i cichy zabójca.

    Moja opinia jest taka: jebać IP i potomków siepaczy Edisona. Wolna, niezmonopolizowana, niekoncesjonowana informacja to najgroźniejsza - poza strzelbą DAO-12 - broń przeciwko władzy.
     
    Luizy, Hitch i Filip lubią to.
  7. Ciek

    Ciek Miejsce na Twoją reklamę Członek Załogi

    Posty:
    4 520
    Polubienia:
    10 567
    Gwoli ścisłości, kradzieżą jest zabór rzeczy w celu przywłaszczenia. W przypadku naruszenia IP nie dochodzi do zaboru, ponieważ w wyniku kopiowania, naśladowanie i innych tego typu zachowań nie dochodzi do pozbawienia nikogo władztwa nad … no właśnie, nad czym? Przedmiotem IP przecież nie jest rzecz tylko prawo. Ponadto, odtwarzając sobie w domowym zaciszu muzykę przecież jej sobie nie przywłaszczam tylko z niej korzystam. Reasumując, z 3 znamion czynu zabronionego jakim jest kradzież „piractwo” nie spełnia żadnej, czyli kradzieżą nie jest.
     
  8. sierp

    sierp to ja :-)

    Posty:
    577
    Polubienia:
    294
    Koniec świata - Jacek Żakowski argumentuje tak jak ja:
    "To wszystko jakby ewoluowało - mówił publicysta. - Mamy do czynienia z historyczną zmianą, jaka dokonała się w Stanach Zjednoczonych w odniesieniu do prawa do własności niewolnika. Dobra kultury, dostęp do kultury podlega podobnej emancypacji - uważa Żakowski."
    http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,102433,1104 ... elski.html
     
  9. Mad.lock

    Mad.lock barbarzyńsko-pogański stratego-decentralizm

    Posty:
    5 149
    Polubienia:
    4 592
    Tylko że temu lewakowi marzy się, żeby producenci "dóbr kultury" mieli płacone z haraczu.
     
  10. kawador

    kawador Merchant of Death Członek Załogi

    Posty:
    13 275
    Polubienia:
    19 800
    Właśnie dlatego lewak jest taki groźny. Zachodnie media pewnie już o nim piszą "libertariański publicysta domaga się uwolnienia kultury". Lewacy tacy jak red. tow. Żakowski są w chuj groźni, bo pod hasłami emancypacji niosą coraz to nowe formy zamordyzmu. Wolność jest ok, ALE... Uwolnijmy kulturę, ALE... ALE, ALE, ALE - interesy klasowe Żakowskiego i jego kolegów muszą być zabezpieczone.
     
    lernakow lubi to.
  11. Piter1489

    Piter1489 libnetoholik

    Posty:
    2 075
    Polubienia:
    1 828
    Dowiedziałem się, że skoro ściągnięcie niematerialnej kopii czegoś nie jest kradzieżą a zajumanie płyty ze sklepu kradzieżą jest, to logiczną konsekwencją tego jest to, że sprzedaż programu w sklepie internetowym staje się oszustwem (bo sprzedaję coś czego nie ma) a pobieranie opłat za usługi jest kradzieżą, bo podczas świadczenia usługi zazwyczaj nic nie powstaje. Dla mnie ten argument jest bez sensu, ale może ja czegoś nie rozumiem?
     
  12. Peterus

    Peterus New Member

    Posty:
    75
    Polubienia:
    4
    Sklep udostępnia ci te dane. Dlaczego inne sposoby zdobycia tych danych miałyby cokolwiek zmieniać? Chcesz program A, ktoś oferuje ci dostarczyć program A za x zł, dobrowolnie się zgadzasz. Nie wiem gdzie tu problem? Nie oszukują nikogo, jeżeli faktycznie przesyłają program A. Problem jest wtedy kiedy prześlesz ten program koledze, on następnemu koledze, on udostępni w sieci, tysiące ludzi to ściągną - i sklep zamiast (ewentualnie) ścigać ciebie, z którym umówił się, że nie będziesz udostępniał - ściga wszystkich tych następnych ludzi.

    Informacja nie jest współwłasnością wspólnoty ludzi do której każdy ma niezaprzeczalne prawo :D . Może wtedy "nie legalne" byłoby sprzedawanie informacji.
     
    Filip lubi to.
  13. MaxStirner

    MaxStirner Well-Known Member

    Posty:
    2 327
    Polubienia:
    3 865
    Akurat uważam ze jakis haracz na rzecz twórców (ale faktycznie twórców nie pośredników) dołączany np do opłaty za net byłby ok jeśli to rozwiazałoby problem.
    Nie da sie ukryc ze używając i nie płacąc zyskuję kosztem autora. Moralnie sprawa - przynajmniej dla mnie osobiście - jest śliska i mam wyrzuty sumienia. Ci którzy mówia że to żaden problem etyczny według mnie oszukują sami siebie. Jesli o mnie chodzi jestem za haraczem - pytanie tylko jak go podzielić - wątpie by to było wykonalne.
    Ktoś mnie kiedys zapytał czemu skoro popieram własność prywatną jednocześnie popieram socjalizm w kwestii IP. Jeszcze się zastanawiam nad odpowiedzią...
     
  14. military

    military FNG

    Posty:
    1 771
    Polubienia:
    4 567
    Dobra, anektuję temat, bo tyle różnych jest o piractwie, że nie wiem, gdzie uderzać. Tytuł tego wątku jest adekwatny.

    Otóż w NaTemat pojawił się bzdurny artykuł o tym, jakie to piractwo jest złe. Wypowiedział się w komentarzach pod nim pewien twórca - muzyk, na słowo wierzę że muzyk, bo o nim w życiu nie słyszałem; w każdym razie odpowiedziałem mu, a następnie rozmowa zeszła na e-mail. Myślę, że warto pokazać, jaki jest tok myślenia polskich twórców (choć nie wszystkich - też "tworzę" i nie mam nic przeciw piractwu; dobra reklama nie jest zła:) ).

    Mój punkt widzenia był ogólnie taki: egzemplarz spiracony nie równa się egzemplarzowi sprzedanemu, gdyby pirat zdecydował się nie piracić.

    Reakcja gościa:


    Próbuję tłumaczyć:

    Widzisz, mnie za wszystkie moje teksty już zapłacono, a jako że w wielu przypadkach są to teksty związane z reklamą, ich kopiowanie nie byłoby większym problemem. O ile oczywiście nie będziesz ich przypisywał sobie albo zmieniał - ale nikt z kopiujących nie podpisuje się pod twoją muzyką, więc chyba nie będzie problemu. BTW: od razu chciałbyś na nich zarabiać. Co za materialista - piraci kopiują głównie na własny użytek. Uwierz mi, nikt nie zbił fortuny na twoich płytach i nikt nie zbije na moich tekstach.:)

    Żeby twój komentarz miał sens, mógłbyś np. zagrozić, że skopiujesz i rozpowszechnisz jedyny utwór, na którym zarabiam dzięki cyklicznej sprzedaży: [reklamę wycięto]

    Jeśli uda ci się dotrzeć do dużego grona - cóż, baw się dobrze; jak mówiłem, nie jestem przeciwnikiem "piractwa". To, że ktoś, kto w ogóle nie wie o istnieniu książki, skopiuje ją, nie oznacza że kupiłby ją, gdyby nie było piractwa. Dzięki kopiowaniu przynajmniej o niej usłyszy, a jeśli mu się spodoba, może kupi oryginał - albo coś, co napiszę w przyszłości.

    Odpowiedź:

    Rozwaliło mnie to trochę, ale cóż, nie daję za wygraną:

    To, że ktoś napisał prawo, nie znaczy, że to prawo ma sens, czy też pokrycie w rzeczywistości.

    To piraci napędzają legalną sprzedaż.

    http://www.techhive.com/article/2012121/pirates-buy-more-music-than-legal-downloaders-study-shows.html



    Odpowiedź:


    Wtedy oni nie zmusiliby mnie, żebym pisał teksty.:D Ja je piszę dla nich, bo tego właśnie chcą, bo tak się umawiamy. To nie tak, że ja coś wymyślam i wtedy próbuję sprzedać. Mam zamówienia. Książkę napisałem inaczej - bez żadnej umowy z klientem - i dlatego nie mogę nikogo ZMUSIĆ do płacenia za nią. I dlatego jej spiracenie byłoby dla mnie tylko reklamą.

    Wkleiłem linka z danymi naukowymi potwierdzającymi, że piraci kupują więcej legalnej muzyki niż ludzie, którzy ograniczają się tylko do kupowania. Nie wiem, czego jeszcze oczekujesz. Teraz jesteś już na etapie zaklinania rzeczywistości.

    O rany, to było streszczenie badania Uniwersytetu Columbii, wystarczyło żebyś kliknął odnośnik zamiast robić bezsensowne komentarze:

    http://piracy.americanassembly.org/get-the-copy-culture-report/

    Gdyby nie prawo autorskie, nic by się nie zmieniło - bo nadal działam na ZAMÓWIENIE, a to oznacza, że działam tak jak np. stolarz, który tym prawem nie jest objęty. Ktoś chce krzesło, więc zamawia jego wykonanie, płaci, dostaje krzesło. Obie strony zyskują - jedna ma pieniądze, druga krzesło. Nie potrzeba tutaj skomplikowanego systemu prawnego.

    Sztuka natomiast to specyficzna dziedzina. Robisz coś z nadzieją, że się sprzeda - z niczym więcej. Czy się sprzeda, zależy od jakości, reklamy, trendów. Skoro piractwo jest takie złe, to czemu - choć dosłownie każdy może obejrzeć film za darmo - kina zarabiają więcej niż kiedykolwiek, a filmy biją co roku rekordy frekwencji? Czemu sprzedaż dvd/blu ray idzie w setki milionów egzemplarzy? Czemu gry wideo zarabiają jeszcze więcej niż filmy, choć jeszcze łatwiej je spiracić?

    Wydaje mi się, że jesteś po prostu zgorzkniały, bo twoja płyta się nie sprzedała. Ale ile byś zarobił na tych 200 sprzedanych egzemplarzach? Jaką masz prowizję? Wyniosłaby choćby 1000 zł? Bo nie wydaje mi się, szczerze mówiąc. A zrobiłeś sobie reklamę, którą mogłeś dobrze wykorzystać - np. zapraszając piratów na swój koncert.

    Słowem: masz złe podejście.

    * * *

    I to na razie tyle, jeśli chodzi o kontakty z przedstawicielami polskiej sceny muzycznej. Jestem trochę zszokowany.
     
    mleko, luke27, hanys oraz 3 uzytkowników lubi to.
  15. Ciek

    Ciek Miejsce na Twoją reklamę Członek Załogi

    Posty:
    4 520
    Polubienia:
    10 567
    Szacun, że ci się chce z takimi ludźmi gadać. "To prawo daje Ci żreć" - lol, przypomina mi się wypowiedź jednej (p)osłanki z ptasim móżdżkiem o tym, że to urzędnik produkując papier pozwala ludziom pracować. Gdyby nie prawo to byśmy nie pracowali, nie żarli, ba, może nawet byśmy nie oddychali albo i słońce by zgasło i byśmy byli w tzw. czarnej dupie :)

    Kurcze, chyba ukradnę ten tekst i zrobię sobie z tego jakiś slogan marketingowy swojej kancelaryjki "To prawdo daje Ci żreć, tako rzecze r.pr. Ciek", genialne :) Szkoda tylko, że prawo daje żreć mnie ponieważ jest chujowe i mało kto je zna i rozumie. Innym to żarcie niestety najczęściej zabiera :)
     
    lernakow, tosiabunio i military lubią to.
  16. military

    military FNG

    Posty:
    1 771
    Polubienia:
    4 567
    P.S.

    Ostatnie słowo od dyskutanta:

    To chyba Krzysio przeciwnej strony - nie rozmawiam z nim dalej, bo zechce odjebać mnie z potomstwem.:) W każdym razie skoro to nie muzyk, to nie wiem, z kim rozmawiałem. Enyłej, mentalność niektórych jest przerażająca.
     
  17. Hitch

    Hitch

    Posty:
    3 154
    Polubienia:
    4 359
    Jesteś zszokowany, a ja właśnie takiej "logiki" się spodziewam po ludziach, którzy rozumują na zasadzie "niekupiony egzemplarz - skradziony egzemplarz". Myślą, że sam fakt, że coś zrobili obliguje innych do zapłacenia im, pomimo że nikt ich o to wcale nie prosił. Z nimi nie da się dyskutować, głową muru nie przebijesz. Trzeba ich postawić przed faktem dokonanym, żeby zamknęli mordy.

    Na osobną wzmiankę zasługuje to jak się odnosi do ciebie. Nie dałeś mu żadnego powodu do agresji i chamstwa. Boli go rozsądek twoich wypowiedzi, więc ucieka się do taniego ironizowania lub obkładania cię obraźliwymi epitetami. Ciągle próbuje cię zdyskredytować nazywając żuczkiem (że niby jesteś takim nic nieznaczącym robaczkiem), lub mówiąc, że piszczałbyś w jakichś tam warunkach. Czemu miałbyś piszczeć? Nie przeszedłeś mutacji, pomimo 30+ na karku? Jesteś kobietą? Dzieckiem? Normalnie sztuka dyskusji. Niech spierdala na drzewo swoje cenne płytki nagrywać.
     
  18. pampalini

    pampalini krzewiciel słuszności, Rousseaufob Członek Załogi

    Posty:
    3 575
    Polubienia:
    6 200
    Trzeba było go zapytać, czy ma jakieś zaokrąglone prostokąty w domu, bo jeśli tak, to powinien sobie ręce połamać w imieniu Apple'a.
     
    Ciek lubi to.
  19. military

    military FNG

    Posty:
    1 771
    Polubienia:
    4 567
    Hitch, najlepszym komentarzem będzie to, że grzecznie podziękowałem za dyskusję, stwierdzając że żaden drugiego nie przekona do swoich argumentów, pożegnałem się... i dostałem to:

    On ma chyba MISJĘ prostowania skrzywionych sumień. Odpisałem:

    Ale to ty chcesz mówić ludziom, co mają robić. Nie kopiujcie moich piosenek / czegokolwiek, choć są już w obiegu. To ty stworzyłeś piosenkę, puściłeś w eter, ja do niczego cię nie zmuszałem. Jeśli chcesz, możesz nagrać jedną płytę i zamknąć ją w sejfie - wtedy na pewno nikt jej nie ukradnie.

    Inna sprawa, że skopiowanie piosenki nie sprawi, że tobie zostanie ta piosenka odebrana, natomiast kradzież ubrania sprawia, że jesteś pozbawiony swojego egzemplarza.

    Swoją drogą, skoro już kontynuujemy dyskusję, to kim jesteś? Znasz mnie z imienia i nazwiska, wiesz co robię, co napisałem, a ja nie mam pojęcia, z kim rozmawiam. Zrozumiałbym lepiej twój punkt widzenia, gdybym cokolwiek o tobie wiedział.

    * * *

    To chyba jeszcze nie koniec...

    Pampalini: dobre.:)
     
    WoKu lubi to.
  20. Hitch

    Hitch

    Posty:
    3 154
    Polubienia:
    4 359
    Trzeba mu połamać ręce za piracenie polskich liter, słów, wyrażeń, gramatyki, używania przepisów kulinarnych z książek kucharskich, za które trzeba zapłacić itd.
     

Poleć forum

  1. Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności czy efektywności publikowanych reklam.Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłączenia cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej.