Papież Franciszek - ciekawostki, kontrowersje, bzdury

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
7 851
21 989
Papiażak ciśnie na Polskę w/s uchodźców. Na razie nie mówi się o uchodźcach wprost, mówi się o "korytarzach humanitarnych".

Widać jak Watykan trzyma sztamę z marksistowskim gównem.
Albo po prostu źle życzy Niemcom. Korytarze humanitarne można zrobić, ale wiadomo, że będą one prowadzić na zachód. Muzułmanie tutaj prawdopodobnie również mieliby swoją ścieżkę zdrowia, jeśli nie drogę krzyżową i byliby przepędzani do Reichu. Jeżeli Niemcy nie zamknęliby i nie uszczelnili granic, sama trasa byłaby bez większego znaczenia.

Kaczyński powinien się zastanowić nad tymi imigrantami, jeżeli chce się bawić w męża stanu, podejmującego historyczne decyzje. Okazja do dalszego osłabienia zachodniego sąsiada, który okazał się podatny na swoją własną humanitarną soft power, może się długo nie powtórzyć. A polityka to przecież gra o sumie zerowej.
 

Doman

Well-Known Member
1 221
3 947
Kaczyński to globalista który marzył o jednej armii Unii Europejskiej złączonej wiecznym sojuszem z USA. Rząd PiS dotuje w Polsce fabryki Mercedesa. Pisowski propagandysta Karnowski okazał się dawnym dziennikarzem Axel Springera atakującym osoby zwracające uwagę na wysoki udział mediów niemieckich w Polsce. Tak długo jak RFN realizuje żydowską politykę globalną, tak długo PiS będzie de facto proniemiecki. Reszta jest mamieniem nadwiślańskich Indian.
 

kr2y510

konfederata targowicki
12 502
22 943
Korytarze humanitarne można zrobić, ale wiadomo, że będą one prowadzić na zachód.
Taniej ich będzie przerzucać samolotami. Serio. Porównaj cenę biletu lotniczego i koszt transportu drogowego przez korytarz.
A "korytarze humanitarne" mogą się w najgorszym możliwym momencie zatkać przy niemieckiej granicy i pewnie tak się stanie, bo o to tym skurwysynom chodzi. By to bydło się wylało również tutaj.
Jak słyszę bajki o "korytarzach humanitarnych" to kurwica mnie bierze. Najtańszymi środkami transportu większych grup ludzi są, statki i samoloty. Potem dopiero jest autobus, a na końcu pociąg. Ci co rzucają hasła o korytarzach, mają ludzi za idiotów lub sami nimi są.
 

Norden

Well-Known Member
721
863
"Jego zdaniem radykalizacja indywidualizmu w libertariańskim, a zatem antyspołecznym ujęciu, prowadzi do konkluzji, że każdy ma prawo realizować siebie na tyle, na ile tylko pozwalają mu jego siły, nawet kosztem wykluczenia i marginalizacji słabszej większości społeczeństwa."

To nie krytyka, a zachęta.
 

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
7 851
21 989
Litości...

Szczyt G20 w Hamburgu. Czego obawia się papież Franciszek?
RELIGIA

Dzisiaj, 8 lipca (11:09)
Papież Franciszek w rozmowie z założycielem dziennika "La Repubblica" Eugenio Scalfarim powiedział, że obawia się tego, iż na szczycie G20 w Hamburgu zostaną zawarte "sojusze" przeciwko imigrantom i uchodźcom.

W zapisie rozmowy opublikowanym w sobotę przez rzymską gazetę Franciszek stwierdził: "Obawiam się, że istnieją bardzo niebezpieczne sojusze między mocarstwami, które mają wypaczoną wizję świata".

"Niebezpieczeństwo dotyczy imigracji" - dodał papież. Następnie wyjaśnił: "Głównym i niestety wciąż rosnącym problemem w dzisiejszym świecie są biedni, słabi, wykluczeni, do których należą imigranci".

"Z drugiej strony są kraje, w których większość biednych nie pochodzi z fal migracyjnych, ale wzięła się z katastrof społecznych; inni mają z kolei niewielu ubogich, ale boją się inwazji migrantów" - oświadczył Franciszek.

Dodał: "Oto dlaczego G20 mnie niepokoi; godzi przede wszystkim w imigrantów z połowy świata i to coraz bardziej wraz z upływem czasu".

Zdaniem papieża "nie można się łudzić"; dla ubogich narodów atrakcyjne są kontynenty i kraje "prastarego bogactwa", przede wszystkim Europa.

"Kolonializm zaczął się od Europy. Były pozytywne aspekty kolonializmu, ale także negatywne. Europa stała się najbogatsza z całego świata. To ona będzie głównym celem ludów migrujących" - zaznaczył Franciszek.

Ostrzegł również: "Albo Europa stanie się wspólnotą federalną, albo przestanie się liczyć na świecie".

To się w pale nie mieści, jaka to jest hańba. Jeśli katole się kiedyś ogarną, to będą się musieli na potęgę wstydzić za zachowanie swojego kościoła w tym naszym fragmencie historii Europy...
 

Pestek

Well-Known Member
688
1 742
Czyli, broń boże mi nowych naiwnych owieczek nie zabierać, bo stare to już się wycfaniły i w moje brednie nie wierzą.
 

kr2y510

konfederata targowicki
12 502
22 943
Francek mocno podpadł papieżowi seniorowi Benedyktowi XVI, za co został przez niego publicznie zrugany. Oczywiście w sposób bardzo dyplomatyczny, zgodnie z watykańską tradycją.
Benedykt XVI nie wytrzymał! Papież emeryt w mocnych słowach skrytykował Franciszka!

Czyżby papież emeryt był przeciwnikiem poczynań papieża Franciszka? Ku zdziwieniu wszystkich podczas pogrzebu kardynała Joachima Meisnera arcybiskup Georg Gänswein, który jest aktualnie osobistym sekretarzem papieża Benedykta XVI, przeczytał jego słowa napisane na tę okoliczność, które zostały odebrane jako krytyka rządów aktualnej głowy Stolicy Apostolskiej.

Joachim Meisner był wśród czterech kardynałów, którzy napisali do papieża dubie, w której to zadali Franciszkowi pięć krótkich pytań, na które odpowiedź miała brzmieć tak lub nie, co miało na zadaniu przede wszystkim zakończenie dyskusji i podziałów wśród członków kościoła. Kardynałowie ze względu na swoje działania byli bardzo często oskarżani o dążenie do schizmy.

List Benedykta XVI można postrzegać jako cichą formę wsparcia dla działań Meisnera i pozostałych niepokornych kardynałów.

Papież bardzo rzadko publicznie wypowiada się. Najczęściej korzysta z tej możliwości jedynie przy wyjątkowych okazjach.

W jego serdecznych podziękowaniach za całokształt działalności kardynała Meisnera można między innymi przeczytać:

– Najbardziej mnie poruszyło, że w ostatnim okresie swojego życia zdołał porzucić swoje życie i coraz więcej żyć głębokim przekonaniem, że Pan nie opuszcza swojego Kościoła, nawet kiedy łódź nabrała tak wiele wody, że prawie już tonie”.

Papież otwarcie daje do zrozumienia, iż w jego ocenie kościół znajduje się w bardzo słabej kondycji. Jest to zupełnie odmienna opinia w stosunku do tego co głosi na co dzień Franciszek.

Profesor zwyczajny prawa kanonicznego na Katolickim Uniwersytecie Amerykańskim – Kurt Martens, odniósł się do słów Benedykta XVI w następujący sposób: – Przesłanie papieża Benedykta XVI przeczytane przez abpa Gansweina na pogrzebie kard. Meisnera jest zadziwiającą, ale wciąż dyplomatyczną formą wsparcia dla kardynałów, którzy przedstawili dubia.

Przekaz papieża Benedykta XVI wskazuje jasno, że obecnie kościół nie jest zbyt dobrze prowadzony przez jego następcę, lecz jak sam podkreślił: nie wszystko jest stracone: – Pan Bóg w końcu zwycięży. – podsumował.​
 

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
7 851
21 989
Franciszek apeluje o otoczenie troską imigrantów i uchodźców
wczoraj 15:32

O przyjmowanie, chronienie, promowanie oraz integrowanie imigrantów i uchodźców zaapelował Ojciec Święty w swoim ogłoszonym dziś w Watykanie orędziu na 104 Światowy Dzień Migranta i Uchodźcy. Będzie on obchodzony w całym Kościele w drugą niedzielę po uroczystości Objawienia Pańskiego, która w roku 2018 przypadnie 14 stycznia.

Na wstępie Franciszek przypomina, że od początku swego pontyfikatu wyraża szczególny niepokój z powodu sytuacji wielu imigrantów i uchodźców. Dlatego ustanawiając nową Dykasterię ds. Integralnego Rozwoju Ludzkiego postanowił, aby jej sekcja zajmująca się problemami imigrantów, osób przesiedlonych, uchodźców i ofiar handlu ludźmi była umieszczona tymczasowo pod jego bezpośrednim kierownictwem.

"Cudzoziemiec pukający do drzwi to okazja spotkania z Chrystusem"
Zaznacza, że każdy cudzoziemiec pukający do naszych drzwi to okazja spotkania z Chrystusem. Papież wzywa do konkretnej troski o każdą osobę ludzką zmuszoną do opuszczenia swojej ojczyzny, proponując refleksję osnutą wokół czterech czasowników: przyjmować, chronić, promować i integrować.

Ojciec Święty wzywa do zapewnienie imigrantom i uchodźcom szerszych możliwości bezpiecznego i legalnego wjazdu do krajów przeznaczenia. W tym kontekście postuluje zwiększenie i uproszczenie przyznawania wiz humanitarnych oraz w celu łączenia rodzin, a także otwieranie korytarzy humanitarnych dla najbardziej narażonych uchodźców.

Bezpieczeństwo człowieka ponad bezpieczeństwem narodu
Papież przypomina zasadę centralnego miejsca osoby ludzkiej, co zobowiązuje do przedkładania zawsze bezpieczeństwa osobistego ponad bezpieczeństwo narodowe. Wskazuje na konieczność odpowiedniego formowania personelu odpowiedzialnego za kontrole graniczne. Zachęca do stosowania środków alternatywnych wobec pozbawienia wolności osób, które bez pozwolenia wkraczają na terytorium państwa.

Omawiając drugi czasownik "chronić" Franciszek zachęca do podejmowania działań w obronie praw i godności imigrantów i uchodźców, niezależnie od ich statusu migracyjnego. Zaznacza, że zdolności i umiejętności imigrantów, osób ubiegających się o azyl i uchodźców, jeśli zostaną właściwie rozpoznane i docenione, stanowią prawdziwe bogactwo dla przyjmujących ich wspólnot. Zachęca, by przyznawano im swobodę ruchów w kraju przyjmującym, możliwość pracy oraz dostęp do środków telekomunikacyjnych. Wskazuje na konieczność zapewnienia osobom decydującym się na powrót do ojczyzny programów reintegracji zawodowej i społecznej.

Troska o migrujące dzieci
Szczególną troską Ojca Świętego jest sytuacja imigrujących dzieci i niepełnoletnich. Papież apeluje o zapewnienie im regularnego dostępu do nauczania podstawowego i średniego oraz legalnego pobytu. - Status migracyjny nie powinien ograniczać dostępu do narodowych systemów opieki zdrowotnej i systemów emerytalnych, a także do przekazywania ich składek w przypadku repatriacji – stwierdza Franciszek.

Ojciec Święty wyjaśnia, że promować to przede wszystkim starać się, aby wszyscy migranci i uchodźcy, jak i społeczności, które ich przyjmują byli w stanie realizować się jako osoby we wszystkich wymiarach stanowiących człowieczeństwo według planu Stwórcy. Podkreśla znaczenie wymiaru religijnego życia ludzkiego i konieczność zapewnienia wszystkim cudzoziemcom obecnym na danym terytorium swobodę wyznawania i praktykowania religii. Papież apeluje o krzewienie integracji społecznej i zawodowej migrantów i uchodźców. Przestrzega przed wyzyskiem tej kategorii osób.

Integracja to nie asymilacja
Omawiając kwestię integracji Franciszek zaznacza, że nie jest ona asymilacją, a chodzi tu raczej o otwarcie się na drugą osobę, aby przyjąć to, co jest w niej wartościowe, a w ten sposób przyczynić się do lepszego poznania każdego. W tym kontekście podkreśla konieczność krzewienia kultury spotkania, mnożąc możliwości wymiany międzykulturowej, dokumentując i upowszechniając dobre praktyki integracji i rozwijając programy mające na celu przygotowanie społeczności lokalnych do procesów integracyjnych.

- Zgodnie ze swoją tradycją duszpasterską, Kościół jest gotów aktywnie zaangażować się w realizację wszystkich proponowanych powyżej inicjatyw, ale aby uzyskać pożądane rezultaty niezbędny jest wkład wspólnoty politycznej oraz społeczeństwa obywatelskiego, każde zgodnie z właściwą im odpowiedzialnością – stwierdza Ojciec Święty. Papież prosi, aby treść jego orędzia dotarła do wszystkich uczestników życia politycznego i społecznego. Zawierza macierzyńskiemu wstawiennictwu Maryi "nadzieje wszystkich migrantów i uchodźców świata oraz pragnienia przyjmujących ich wspólnot, abyśmy wszyscy zgodnie z najważniejszym przykazaniem Bożym nauczyli się kochać bliźniego, obcego, jak siebie samego".
(kb)

Papież to jednak człowiek Zachodu - indywidualista stawiający jednostkę ponad zbiorowością. Wzruszyłem się...

"Cudzoziemiec pukający do drzwi to okazja spotkania z Chrystusem". Niewątpliwie. Zabije cię taki cudzoziemiec i spotkanie z bozią masz zagwarantowane. Proszę, Franek między słowami w końcu prawdę powiedział o niebezpieczeństwach islamskiej migracji... :)

Post scriptum:
Swoją drogą, Dykasteria ds. Integralnego Rozwoju Ludzkiego to brzmi bardzo lewacko. Jak kolejna agenda Unii Europejskiej, ONZ albo innego szamba. Oni już nawet w nazwach nie potrafią nawiązywać do duchowości...
 
Ostatnia edycja:

Pestek

Well-Known Member
688
1 742
To się nazywa virtue signaling. Sam sra na złotej muszli i ma złote klamki w drzwiach, a zamiast apelować powinien przykładnie przyjąć do swojej mantion w Watykanie paredziesiąt albo pareset uchodźców. Pewnie i parę tysięcy by dał radę.
Spotkać się z Chrystusem przyjmując uchodźców? Już wielu ludzi się chciało spotkać, ale widać Chrystus w uchodźcach nie chce się spotkać z nimi, tylko z Merkelowymi zasiłkami. No taki to już ten Chrystus...
Widać ślepotę tej osoby. Nie widzi zagrożenia, a kryzys prawdopodobnie wykorzysta, żeby zapełnić swoją kobzę kolejnymi datkami od swoich owieczek na całym świecie.
Jeśli tak dba o uchodźców, to powinien apelować do przywódców, aby nie sprzedawali broni na Bliski Wschód, np. do francuskich polityków, czy brytyjskich czy amerykańskich czy rosyjskich. Lub ganić ich za rozwalanie Bliskiego Wschodu bombkami przez ostatnie 50 lat.
Na ale przecież takie zaganianie owieczek przez zagraniczne bombki jest drogiemu Franciszkowi na rękę. Więcej Ch..ghyym..kasy..rystusa!
 

kr2y510

konfederata targowicki
12 502
22 943
To w zasadzie już wszystko powinno wyjaśnić. Tajemnica Franciszka wyszła na jaw. Mnie już Franio niczym nie zaskoczy.
W wywiadzie-rzece papież Franciszek przyznaje, że politycznego myślenia nauczyła go komunistka

W nowo opublikowanej książce, będącej wywiadem-rzeką z papieżem Franciszkiem ten ostatni ujawnia, że to komunistka wywarła kluczowy wpływ na jego polityczne myślenie. – Nauczyła mnie myśleć o politycznej rzeczywistości – mówi Franciszek o Esther Ballestrino De Careaga. – Tej kobiecie zawdzięczam naprawdę wiele – dodaje.

Franciszek podniósł wątek Bellastrino kiedy autor Dominique Wolton zapytał go o kobietę, która wywarła największy wpływ na jego życie. – Była komunistką – przyznał Franciszek. – Dała mi książki, wszystkie komunistyczne – zaznaczył.​

I ciekawe czego jeszcze go nauczyła. ;)
Podstawić dupę obiecującemu duchownemu, to jedna z najlepszych inwestycji na świecie.


update
  1. źródło po angielsku:
    https://www.lifesitenews.com/news/i...is-reveals-heavy-influence-by-communist-woman
  2. Ten tajemniczy psychoanalityk do którego chodził niedoszły papież, okazał się być Żydówką. Franciszek chodził tam regularnie co tydzień. Zwolennicy teorii spiskowych w necie szaleją i wymyślają coraz to nowe teorie spiskowe.
 
Ostatnia edycja:

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
7 851
21 989
Wiadomo, że po ostatnich newsach bezpośrednio wskazujących na źródła komuszej postawy papieża już niczego lepszego nie dostaniemy, ale jest kolejny wyskok, który irytuje polskich tradsów. :)

Papież chce uzupełnienia Katechizmu Kościoła Katolickiego
Dzisiaj, 12 października (06:59)
Papież Franciszek uważa, że w Katechizmie Kościoła Katolickiego powinno być "więcej odpowiedniego miejsca" dla sprzeciwu wobec "nieludzkiej" kary śmierci. Wyraził także mea culpa z powodu egzekucji w Państwie Papieskim w minionych wiekach.

Nagłośniony przez media apel papieża o uzupełnienie tekstu Katechizmu o wyraźne potępienie kary śmierci jako sprzecznej z Ewangelią znalazł się w przemówieniu, jakie wygłosił podczas spotkania w środę, zorganizowanego przez Radę ds. Krzewienia Nowej Ewangelizacji z okazji 25. rocznicy ukazania się Katechizmu Kościoła Katolickiego. Został on ogłoszony z inicjatywy Jana Pawła II.

Franciszek oświadczył: Problematyka kary śmierci "nie może być sprowadzona do zwykłego przypomnienia nauczania z przeszłości bez uwzględnienia postępu w nim za sprawą wypowiedzi ostatnich papieży, a także rosnącej samoświadomości ludu chrześcijańskiego, który odrzuca postawy przyzwolenia wobec kary ciężko raniącej godność osobistą".

"Należy z mocą stwierdzić, że kara śmierci jest środkiem nieludzkim, który w każdej formie, w jakiej zostaje wykonany, upokarza godność ludzką. Sama w sobie jest ona sprzeczna z Ewangelią, ponieważ dobrowolnie postanawia się pozbawić życia ludzkiego, które jest zawsze święte w oczach Stwórcy, będącego jedynym i prawdziwym sędzią" - mówił papież. Jak zaznaczył, "żaden człowiek, nawet morderca nie traci swej godności osobistej".

"Nikomu zatem nie można nie tylko odebrać życia, ale i samej możliwości odkupienia moralnego i egzystencjalnego" - dodał Franciszek.

Zauważył następnie: "W minionych wiekach, gdy brakowało narzędzi obrony, a dojrzałość społeczna nie zaznała jeszcze pozytywnego rozwoju, odwoływanie się do kary śmierci wydawało się logiczną konsekwencją wymierzenia sprawiedliwości".

"Niestety także w Państwie Papieskim odwoływano się do tego skrajnego i nieludzkiego środka pomijając prymat miłosierdzia nad sprawiedliwością. Bierzemy odpowiedzialność z przeszłości i przyznajemy, że środki te były podyktowane przez mentalność bardziej legalistyczną niż chrześcijańską" - oświadczył papież.

Jak ocenił, "troska o zachowanie władzy i bogactw materialnych doprowadziła do przeceniania wartości prawa, co uniemożliwiło zagłębienie się w wyrozumiałość Ewangelii".

"Pozostanie dzisiaj obojętnymi wobec nowych potrzeb potwierdzenia godności ludzkiej uczyniłoby nas bardziej winnymi" - powiedział Franciszek.

Wyjaśnił zarazem, że w kwestii kary śmierci nie ma żadnej sprzeczności z nauczaniem w przeszłości, bo obrona życia ludzkiego od poczęcia do naturalnej śmierci zawsze zajmowała ważne miejsce w doktrynie Kościoła.

Papież podsumował, że niezależnie od tego, jak ciężkie może być popełnione przestępstwo, "kara śmierci jest niedopuszczalna, bo jest zamachem na nienaruszalność i godność osoby".

Z Rzymu Sylwia Wysocka
 

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
7 851
21 989
Swoją drogą, Dykasteria ds. Integralnego Rozwoju Ludzkiego to brzmi bardzo lewacko. Jak kolejna agenda Unii Europejskiej, ONZ albo innego szamba. Oni już nawet w nazwach nie potrafią nawiązywać do duchowości...
Jakże mogłoby inaczej?

Papież: Ludzkości grozi samobójstwo z powodu broni nuklearnej
Świat 1 godz. 4 minuty temu
Papież Franciszek ostrzegł w poniedziałek, że "ludzkości grozi samobójstwo" z powodu broni nuklearnej. Mówił o tym w watykańskim urzędzie, dykasterii do spraw integralnego rozwoju ludzkiego, która organizuje sympozjum na temat zbrojeń nuklearnych.

Podczas wizyty w siedzibie dykasterii papież, cytowany przez Radio Watykańskie, nawiązał do międzynarodowego sympozjum pod hasłem "Szanse na świat wolny od broni nuklearnej i całkowite rozbrojenie", które odbędzie się 10 i 11 listopada z udziałem laureatów Pokojowej Nagrody Nobla, dyplomatów, przedstawicieli NATO i ONZ.

Podsekretarz dykasterii Flaminia Giovanelli powiedziała papieskiej rozgłośni: "Papież, odnosząc się do broni nuklearnej, mówił o groźbie samobójstwa ludzkości. Użył bardzo mocnych słów".

Według jej relacji, Franciszek potępił handel bronią, który - jego zdaniem - podtrzymuje ogniska konfliktów.

"Jesteśmy w fazie prawdziwej wojny" - dodał.
 
Do góry Bottom