1. Forum Libertarian ma swój regulamin.

Państwo - właściciel swego terytorium

Temat na forum 'Nierząd' rozpoczęty przez Rattlesnake, 19 Lipiec 2010.

  1. margines

    margines wujek dobra rada

    Posty:
    626
    Polubienia:
    83
    Ironii nie wyczułeś widzę, ale to norma ostatnio...
    Pisz zatem konkretnie, czy kodeks pracy ci nie leży, czy co, bo jak piszesz, że pracodawca nabywa pracownika na własność to w swojej ogólności pierdolisz głupoty. Poza tym istnieją umowy cywilnoprawne i inne formy zatrudnienia (czyt. wykonywania pracy), gdzie sam możesz stawiać warunki i jak się dogadasz, to twój plus. Co to w ogóle w twoim rozumieniu oznacza, że umowy mają charakter niewolniczy? Z tego co wiem, to nie masz obowiązku pracować, tylko ja nie chciałbym płacić na ciebie państwu, żeby cię utrzymywało.
     
  2. Anonymous

    Anonymous Guest

    To prawda. Uważam, że się nie mylę i nie zabraniam innym ludziom organizowania swojego życia, w błędny według mnie sposób.

    Przecież aksjomat o nieagresji jest fundamentalny dla libertarianizmu!

    Czasem dyskusja przeradza się w prowadzenie monologów, każdy mówi nadal to samo używając innych słów. Powoduje to rewolucyjna czujność ;-), żeby nie pozostawić bez odpowiedzi, odpowiedzi oponenta. Mimo tego, że porozumienie jest nieosiągalne.

    Dlaczego nie są dopuszczalne? Bo tak Ty chcesz! Kup ziemie, zbierz wiernych jak sekciarze w XIX wieku w USA. I będzie to dobrowolne i anarchistyczne. Ja Ci nie odmawiam prawa do tego, a Ty mi odmawiasz prawa zaminowania własnej posesji i obcinania rąk tym, którzy podnoszą swoją rękę na moją własność. Nie będzie prawdziwej wolności, gdy nie będę mógł sobie dobrowolnie zrobić krzywdy, sprzedać się w niewolę. Nie widzę nic w libertarianizmie co by coś takiego zabraniało. Są dopuszczalne wszelkie dobrowolne transakcje, byleby nie godziły w wolność osoby trzeciej. Jeżeli libertarianizm na tym nie polega, to ja nie jestem libertarianinem.
     
    truskakwa lubi to.
  3. Rattlesnake

    Rattlesnake Don't tread on me Członek Załogi

    Posty:
    3 588
    Polubienia:
    1 421
    Na początku tego wątku wrzuciłem wyglądającą na absurdalną tezę, że trudno doszukać się jakiejś istotnej różnicy pomiędzy państwem, a "prywatnym" właścicielem terenu. Mike, mam wrażenie, uważa podobnie. Z tym, że ja, w oparciu o tę tezę skłaniam się ku "legalizacji" państwa a Mike (tak to odbieram), skłania się ku "delegalizacji" własności terenu.

    Wydaje się zatem, że jesteśmy na przeciwnych biegunach. Zgodnie z ostatnią nomenklaturą mógłbym powiedzieć, że jestem skrajnym propertarianinem.

    Powiem tyle, że argumenty o tym, że państwo jest jakimś innym bytem niż prywatny właściciel terenu wydają mi się niezbyt mocne, wyglądają jak uzasadnienie dla wcześniej przyjętego dogmatu. Dlatego sympatyzuję z argumentacją Mike'a, choć poglądy mam chyba przeciwne :)

    Jeszcze pytanie (może już je zadawałem ;) ): czy jeśli na jakiejś planecie panuje ustrój wolnościowy i na skutek swobody umów powstanie stan identyczny z tym, który jest na planecie Ziemia w roku 2010-tym to nadal będzie to ustrój wolnościowy?
     
  4. Piter1489

    Piter1489 libnetoholik

    Posty:
    2 075
    Polubienia:
    1 821
    Ale jak Cię na ulicy zaczepi dres, kibol czy neonazista a Ty mu sprzedasz bombę w mordę łamiąc mu nochala, wbrew jego woli oczywiście, to chyba Ci nie przeszkadza, prawda? To jest samoobrona.
    Mogę jeszcze zrozumieć Twój sprzeciw (chociaż się z nim nie zgadzam) wobec zaminowania jakiegoś terenu na którym absolutnie nic nie robię i nie pozwalam nikomu tam wejść, ale kompletnie nie rozumiem co jest takiego kurewsko niewolnościowego w zaminowaniu wejścia do mojego domu, w którym mieszkam z rodziną, oczywiście wielkimi wołami jest ostrzeżenie przed bramą, koleś zostaje ostrzeżony, że tam mieszkam i nie życzę sobie nieproszonych gości, jest ostrzeżony co mu się może stać. Jak to usprawiedliwiam? Po prostu po świecie nie chodzą tylko i wyłącznie ludzie, którzy chcieli by co najwyżej wypić mi piwo z lodówki, nie, chodzą też tacy co mogliby mi ukręcić łeb w czasie snu, albo np. zgwałcić żonę lub córkę, ja nie mam obowiązku wiedzieć, komu się akurat zachce do mnie wpaść.
     
  5. Anonymous

    Anonymous Guest

    Nie. Trzeba będzie zacząć wszystko od nowa. Przy czym jeżeli będzie istniała możliwość secesji, to będzie to ustrój wolnościowy. Teraz nie jest bo istnieje szereg sankcji i kar, które Cię dotkną przy najmniejszej próbie secesji.

    To tylko od naszych działań zależy jak długo przetrwa dany porządek. Cykliczność jest immanentną cechą kosmosu.
     
  6. Rattlesnake

    Rattlesnake Don't tread on me Członek Załogi

    Posty:
    3 588
    Polubienia:
    1 421
    Skoro stan identyczny z obecnym, to prostej możliwości secesji nie będzie. Skoro nie będzie to ustrój wolnościowy to Twój pogląd sprzeczny jest z poglądem Krzycha, że wolny człowiek może sam się sprzedać i zostać niewolnikiem - zgadza się?

    Innymi słowy - przewidujesz ograniczenia absolutnej władzy właściciela nad własnością?
     
  7. Anonymous

    Anonymous Guest

    Nie. Po prostu uważam, że w przyrodzie wszystko przemija. Z czasem minie nawet wolnościowy porządek. Tak jak ogrodnik musi ciągle doglądać grządek i je plewić, tak anarchiści muszą dbać by ich porządek przetrwał. Nawet jeżeli większość zgodzi się na takie warunki jak są dzisiaj, a będzie można dokonać secesji to będzie to ustrój wolnościowy. Nie chodzi o to jakie zasady panują, tylko o to czy możesz ustanowić własne. Dzisiaj nie ma takiej możliwości, czyli ustrój nie jest wolnościowy.
     
  8. GAZDA

    GAZDA EL GAZDA

    Posty:
    7 714
    Polubienia:
    9 663
    no to dokonajmy wreszcie tych secesji im więcej ich bedzie tym trudniej komuchom przeciwdziałać...
     
    truskakwa lubi to.
  9. Rattlesnake

    Rattlesnake Don't tread on me Członek Załogi

    Posty:
    3 588
    Polubienia:
    1 421
    @Permislaus:
    No ja nie twierdzę, że przemijanie nie występuje :) Chodzi mi jedynie o następujący tok myślenia:

    1) wolność to m.in. pełna swoboda dysponowania swoją własnością (bez agresji),
    2) korzystanie z wolności nie jest dla libertarian "nielegalne",
    3) skutki korzystania z wolności nie są "nielegalne",
    4) korzystając z wolności można utworzyć państwo,

    Z tych założeń wynika: państwo może być legalne.

    Które założenia odrzucasz albo: czy ostatnie zdanie nie wynika z założeń?

    @Gazda:
    No z grubsza do tego właśnie zmierzam ;)
     
  10. Anonymous

    Anonymous Guest

    Nie odrzucam żadnych z tych założeń.

    :)

    Odrzucam jedynie możliwość by państwo sięgnęło dalej, niż poza tych którzy chcą w nim uczestniczyć. Inaczej będzie to złamanie aksjomatu o nieagresji i wtedy libertariański sąd będzie musiał zdelegalizować takie państwo, albo rozkazać naprawienia szkód i wypłaty odszkodowań.
     
  11. GAZDA

    GAZDA EL GAZDA

    Posty:
    7 714
    Polubienia:
    9 663
    no to dobrze, ino nie rób mi tu swojej secesji na moim terytorium hehe ;P
     
    truskakwa lubi to.
  12. Rattlesnake

    Rattlesnake Don't tread on me Członek Załogi

    Posty:
    3 588
    Polubienia:
    1 421
    Sprzedasz działkę i masz secesję ;)
     
  13. GAZDA

    GAZDA EL GAZDA

    Posty:
    7 714
    Polubienia:
    9 663
    właśnie że nie sprzedam hehehe potrzebuje lebensraumu hehe
     
  14. Rattlesnake

    Rattlesnake Don't tread on me Członek Załogi

    Posty:
    3 588
    Polubienia:
    1 421
    No jak się ktoś sprzeda jako niewolnik a potem już nie będzie chciał w tym "uczestniczyć"... I dalej - skoro niewolnik będzie miał dzieci na terenie należącym do swego pana... - całkiem spora grupa może nie chcieć uczestniczyć. Zgodnie z konsekwentnie stosowaną zasadą własności - działania właściciela, nawet mocno agresywne w stosunku do swoich niewolników, nie będą "nielegalne".
     
  15. Anonymous

    Anonymous Guest

    W umowie może być zawarte na jakich warunkach można przestać by niewolnikiem, etc. Umowa powinna rozstrzygać, a niejasności rozwiązywać sąd. Co do dzieci niewolnika to nie wiem, najpierw musimy ustalić czy dzieci stanowią własność rodziców.
     
  16. GAZDA

    GAZDA EL GAZDA

    Posty:
    7 714
    Polubienia:
    9 663
    o ile sie z tym zgadzają... dzieci to też ludzie...
     
  17. Rattlesnake

    Rattlesnake Don't tread on me Członek Załogi

    Posty:
    3 588
    Polubienia:
    1 421
    To może inaczej: jestem właścicielem wyspy. Ustalam sobie, że na wyspie jest zakaz wyprowadzania psów. Wynajmuję domek jakiemuś małżeństwu, rodzi im się dziecko.

    Pytanie: czy dziecko może na mojej wyspie wyprowadzać psa?
     
  18. GAZDA

    GAZDA EL GAZDA

    Posty:
    7 714
    Polubienia:
    9 663
    pytanie inne czy to dziecko może wogóle przebywać na twojej wyspie? w końcu wynajołeś domek ino małżeństwu hehe
     
    truskakwa lubi to.
  19. Anonymous

    Anonymous Guest

    Nie może wyprowadzać psa, bo wprowadziłeś to prawo zanim wprowadziło się małżeństwo, poza tym możesz uściślić, że dotyczy to tylko tego małżeństwa.
     
  20. Mad.lock

    Mad.lock barbarzyńsko-pogański stratego-decentralizm

    Posty:
    5 149
    Polubienia:
    4 586
    A nie wydaje się Wam czasem, że jesteśmy jak ci legendarni pierwsi chrześcijanie, i że próba przekucia naszej filozofii na jakiś polityczny twór są tylko drugorzędnym efektem? Bo mi wszystko zaczyna się plątać gdy dochodzę do kwiatków typu "prywatne sądy". Możemy szukać dla siebie lepszego państwa, możemy takie zakładać, obalać stare, ale stworzenie czegoś jednego, powszechnego i trwałego jest niewskazane i chyba w ogóle sprzeczne z libertarianizmem.
     

Poleć forum

  1. Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności czy efektywności publikowanych reklam.Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłączenia cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej.