Niezwykłe małe domki, kampery i inne schronienia, które się podobają nomadom i minimalistom

kr2y510

konfederata targowicki
12 486
22 625
Ostatnia edycja:

Elmo

Member
51
116
Też marzy mi się kamper. Nie mam dużych wymagań, więc wystarczy mi zwykły dostawczak przerobiony na mieszkalny. Zamierzam kupić samochód i sam go zrobić w środku. Być może nawet już za niedługo będzie mnie stać na coś takiego. Gorzej, że nie mam jeszcze prawa jazdy... :D

A najlepszy byłby kamper terenowy obudowany panelami słonecznymi. Z mieszkaniem w kamperze jest taki problem, że one nie są samowystarczalne. Ciągle jest się uzależnionym od wody, prądu i możliwości wyrzucenia ścieków. Nie mówiąc oczywiście o benzynie... Zastanawiałem się nad tym, jak sobie z tym poradzić i wymyśliłem kilka sposobów na pobieranie wody bez konieczności dołączania się do kranu. Jednym ze sposobów jest zrobienie wklęsłego dachu ze spływem w najniższym punkcie, który łapałby deszczówkę. Drugi sposób to zamontowanie osuszacza powietrza; takie urządzenie zasysa powietrze i skrapla zawartą w nim wilgoć. Oczywiście trzeba by go ustawić tak, żeby zasysał z zewnątrz i skraplał wodę do wewnątrz. Jedyna rzecz, od której nie da się uniezależnić, to ścieki. Trzeba gdzieś wyrzucać g***o. ;)

Tak przy okazji... To w końcu forum libertarian, więc powiedzcie mi, bo mam taki dylemat. Jestem osobą, która chce się w życiu trzymać zasady: brać od państwa jak najmniej albo najlepiej w ogóle (na tyle, na ile to możliwe). W związku z tym zastanawiam się, czy życie w kamperze i korzystanie pełną garścią z państwowej infrastruktury nie łamie tej zasady? Tj. czy jeżdżąc po drogach i płacąc podatki (akcyzę w paliwie + VAT w sklepach + niebezpośrednio dorzucam się do PITów i CITów płaconych przez firmy, z których usług korzystam), wpłacam do budżetu państw więcej niż z niego korzystam, jeżdżąc ile wlezie po państwowych drogach, nocując "na dziko" w państwowych lasach i na państwowych parkingach, pobierając czasem wodę z państwowych rzek itd.?
 

Hitch

3 150
4 498
Jeśli zostaniesz porwany dla okupu, który zapłacisz to nie jest nielibertariańskie. Jeśli zbiry wyciągają od ciebie haracz, a ty w danym momencie nie masz siły się obronić i płacisz - w tym też nie ma nic nielibertariańskiego. Lib nie zmusza siłą innych do niczego. Inni zmuszający jego, nie czynią go automatycznie nielibem.
 

Mati

Member
46
59
Niestety to fanaberie dla bogaczy te kampery, a mieszkanie w nich nic nie ma wspólnego z libertarianizmem, to takie życie na pokaz, kto ma więcej wygód w samochodzie, a i tak trzeba korzystać z infrastruktury miejskiej, a więc gdzie ta niezależność, niezalezność to ludzie mieszkający samotnie np na Alasce, bez pieniędzy, a jak trzeba ich to muszą sobie jakos poradzić np sprzedając ryby, czy mięso zwierza. Tacy co ryzykują niedostatkiem każdego dnia, to są libertariamie.
 

Elmo

Member
51
116
Jeśli zostaniesz porwany dla okupu, który zapłacisz to nie jest nielibertariańskie. Jeśli zbiry wyciągają od ciebie haracz, a ty w danym momencie nie masz siły się obronić i płacisz - w tym też nie ma nic nielibertariańskiego. Lib nie zmusza siłą innych do niczego. Inni zmuszający jego, nie czynią go automatycznie nielibem.
No ale korzystając do woli z infrastruktury (często darmowej) zbudowanej za pieniądze z haraczy, sam wyzyskuję w tym momencie podatników. Chyba, że wpłacane przeze mnie haracze są równe lub wyższe wartości usług publicznych, z których korzystam. Ja tu nie pytam o to, czy jestem zły, jeśli się nie obronię. Pytam o to, czy jestem zły, jeśli zyskuję na tym, że ktoś kogoś okradł.
 

GAZDA

EL GAZDA
7 694
10 145
W związku z tym zastanawiam się, czy życie w kamperze i korzystanie pełną garścią z państwowej infrastruktury nie łamie tej zasady? Tj. czy jeżdżąc po drogach i płacąc podatki (akcyzę w paliwie + VAT w sklepach + niebezpośrednio dorzucam się do PITów i CITów płaconych przez firmy, z których usług korzystam), wpłacam do budżetu państw więcej niż z niego korzystam, jeżdżąc ile wlezie po państwowych drogach, nocując "na dziko" w państwowych lasach i na państwowych parkingach, pobierając czasem wodę z państwowych rzek itd.?
przecie nie zmuszasz nikogo do tego ze jest jak jest, po czymś jeździć musisz a że nimo innych dróg jeździsz po tych które są, a parkingi to przeważnie nie są państwowe, a z tą wodą z państwowej rzeki to już odleciałeś całkiem...
ty płacisz za drogi na bramkach a że nie ustawiają gdzie indziej bramek to ich problem, a płacąc za paliwo czy cokolwiek innego płacisz sprzedawcy to co chce, on płaci lub nie płaci podatków to jego decyzja nie twoja
Z mieszkaniem w kamperze jest taki problem, że one nie są samowystarczalne. Ciągle jest się uzależnionym od wody, prądu i możliwości wyrzucenia ścieków.
a to niby w innych opcjach mieszkania tak nie jest? wszędzie potrzebujesz wody,prądu i produkujesz ścieki...
prąd robisz se sam, przez panele, wiatrak no i prace silnika, wode nabierasz w rzece jeziorze na stacji bezynowej
ścieki spuszczasz jakiemus komuchowi do ogrodu :) abo w przeznaczonych do tego miejscach na stacjach benzynowych takie są i na parkingach przy głównych trasach
No ale korzystając do woli z infrastruktury (często darmowej) zbudowanej za pieniądze z haraczy, sam wyzyskuję w tym momencie podatników.
infrastruktura nie jest darmowa bo jak juz sam zauważyłeś finansowana z haraczy, i nie wyzyskujesz nikogo bo przecie nie wybierasz władzy takiej co ich okrada i nie postulujesz pobierania haraczy...

Pytam o to, czy jestem zły, jeśli zyskuję na tym, że ktoś kogoś okradł.
jak byś nie korzystał to też by okradł
 

Elmo

Member
51
116
a to niby w innych opcjach mieszkania tak nie jest? wszędzie potrzebujesz wody,prądu i produkujesz ścieki...
prąd robisz se sam, przez panele, wiatrak no i prace silnika, wode nabierasz w rzece jeziorze na stacji bezynowej
ścieki spuszczasz jakiemus komuchowi do ogrodu :) abo w przeznaczonych do tego miejscach na stacjach benzynowych takie są i na parkingach przy głównych trasach
Jest tak w każdej opcji, ale w stałym mieszkaniu jest to łatwiejsze. Nigdzie nie musisz szukać miejsca do podpięcia się pod prąd (zwykle nie starcza to, co się samemu produkuje za pomocą paneli słonecznych), nabrania wody i wyrzucenia ścieków. Wszystko jest na miejscu. A tu nie masz na miejscu, tylko musisz za każdym razem tego szukać.
 

rawpra

Well-Known Member
2 743
4 946
Dom do góry nogami.:D Szymbark, Polska. Stworzony przez Daniela Czapiewskiego jako pomnik przewrotu wartości i obalenia systemu komunistycznego.




jak ja bylem w berlinie w Science Center Spectrum to tam byl tak zwany domek czarownicy do ktorego sie wchodzilo usiasc na nieruchoma lawke a caly dom razem z wnetrzem sie obracal dookola tej lawki
 

GAZDA

EL GAZDA
7 694
10 145
(zwykle nie starcza to, co się samemu produkuje za pomocą paneli słonecznych)
no to gadom ze masz generator przecie bo silnik produkuje prąd...
nabrania wody i wyrzucenia ścieków. Wszystko jest na miejscu. A tu nie masz na miejscu, tylko musisz za każdym razem tego szukać.
no za to wyłączą ci wode i prąd w domku i chuj, nie masz nic, a kamperem se uzupełnisz wszędzie, a prąd z generatora starcza ja w trasie nigdy nie musiałem sie nigdzie podpinać
wody ino nabierałem, korzystałem też z kibli i łazienek na stacjach benzynowych czy kempingach, więc nie miałem problemu ze ściekami
 

Elmo

Member
51
116
Aaa... Praktykiem jesteś? No to się kłócić nie będę, bo ja to jedynie mogę sobie na razie wyobrażać, jak to jest. ;)
 

osman

Well-Known Member
380
1 840
czlowiek się też tutaj moze pośmiać, dziewuszka jesod jesteś zbieraczką kamieni ??heh, jak chcesz to ja ci taki dom pobuduje z kamieni jak ich nazbierasz i obniże ci cenę za robotęa jak chcesz to ci taki dom nad wodą pobuduje i w lesie ale sama tam mieszkać nie możesz bo strach samemu na odludziu.



mnie sie taka chałupka podoba z tym wiadrakiem obok .

 

osman

Well-Known Member
380
1 840
vapaus, a co się boisz ze ci deska na głowie spadnie?? nie jest tak zle ale moj kumpel tez nie lubi takich domow, mowi że zimne są dla niego.
 
OP
Ciek

Ciek

Miejsce na Twoją reklamę
Członek Załogi
4 575
11 152
Trochę dziwna konstrukcja dachu od wewnątrz, wygląda jakby nie było ocieplenia, ale jak to się mawia "wolnoć Waldku w swoim domku", poza tym pewnie jest, tylko słabo widać. Poza tym chatka spoko. Lubię takie drewniane domki, bo wydzielają specyficzny i bardzo przyjemny dla mojego nosa zapach. Coś takiego moim zdaniem o wiele lepiej pasuje do dzikich terenów na domek letniskowy niż domek murowany.
 
Do góry Bottom