Niemców pojebało, czy mają jakiś plan?

Staszek Alcatraz

Tak jak Pan Janusz powiedział
2 794
8 472
To, że ktoś wysłał anonimowego e-maila z pogróżką nie znaczy jeszcze że jest obszar No-go.
Serio? A próbowałeś się tam wbić ogłaszając że jesteś homoseksualnym katolikiem, który nienawidzi muzułmanów? W białej dzielnicy byłbyś tylko uznany za wariata, a tam by cie zlinczowali. Taka jest różnica.
 

kr2y510

konfederata targowicki
12 770
24 760

pawlis

Samotny wilk
2 420
10 225
Jednak ich pojebało. :(
Niemcy nadal chcą uchodźców, choć nie wierzą w ich integrację.
Stawiam, że z tym przyjmowaniem to mówią dla świętego spokoju, bo słusznie się obawiają jakichś nieprzyjemności. Słyszałem opinię, że Niemcy oficjalnie zgrywają na tolerancyjnym i dopiero u siebie w czterech ścianach mówią, co myślą.

Podobnie jak u nas w Polsce ludzie publicznie nie przyznają się, że głosują na PiS/Dudę, a potem zakreślają już po swojemu, bo nie muszą się przed nikim spowiadać.
 

kr2y510

konfederata targowicki
12 770
24 760
Znów wklejam przydługie wideo o Germanii. :(
W wideo jest:
- o aferach pedofilskich, rozpowszechnianiu pedo-porn przez darknet, gdzie 30 tysięcy pedonich wymienia się filmami i instrukcjami jak gwałcić dzieci i jaką im dawać chemię, by te były bardziej chętne
- o tym jak pewna Niemka wynajmowała swego 6-letniego syna do gwałcenia w dupę przez konkretnych pedonów
- o kryzysie w branży burdelarskiej z powodu koronaświrusa
Generalnie widać jak Germania upada i to bez bombardowań.
 
Ostatnia edycja:

mikioli

Well-Known Member
2 770
5 388
Znów wklejam przydługie wideo o Germanii. :(
W wideo jest:
- o aferach pedofilskich, rozpowszechnianiu pedo-porn przez darknet, gdzie 30 tysięcy pednich wymienia się filmami i instrukcjami jak gwałcić dzieci i jaką im dawać chemię, by te były bardziej chętne
- o tym jak pewna Niemka wynajmowała swego 6-letniego syna do gwałcenia w dupę przez konkretnych pedonów
- o kryzysie w branży burdelarskiej z powodu koronaświrusa
Generalnie widać jak Germania upada i to bez bombardowań.

Jak cywilizacja upada, to zawsze się zaczyna od upadku burdeli. True story.
 

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
8 901
25 812

Berlin, Hamburg, Kolonia albo Monachium - w żadnym z tych miast dziewczęta i kobiety nie czują się bezpieczne. Badanie wykazało, że co piąta była już przynajmniej raz molestowana, czuła się obserwowana lub zagrożona.​
​
Dziewczęta i kobiety nie zawsze czują się bezpieczne w dużych miastach takich jak Berlin, Hamburg, Kolonia lub Monachium - wykazało badanie organizacji pozarządowej "Kinderhilfswerk Plan" oparte na sondażu online.​
​
- Nasze badanie wyraźnie pokazało, że dziewczęta i młode kobiety także w dużych, niemieckich miastach są molestowane seksualnie, czują się śledzone i zagrożone, są obrażane - powiedziała szefowa organizacji Maike Röttger. Jak dodała, jest to sytuacja, w której odmawia się im prawa do bezpiecznego i swobodnego poruszania się po mieście, by dotrzeć do pracy lub do szkoły, spotkać się z przyjaciółkami czy po prostu wyjść na spacer.​
​
Najbardziej niepewna jest "ulica"​
W sondażu przeprowadzonym między styczniem a marcem 2020 roku uczestniczyło tysiąc dziewcząt i kobiet w wieku od 16 do 71 lat. Na interaktywnej mapie zaznaczyły one tzw. "pins", miejsca, które odebrały za bezpieczne lub niebezpieczne dla siebie.​
Najbardziej niepewnie dziewczęta i kobiety czują się "na ulicy". Z dużym odstępem kolejnymi, ryzykownymi miejscami są dla nich środki komunikacji publicznej i tereny zielone. Powodem poczucia niepewności są przede wszystkim spotkania po drodze z grupami osób będących pod wpływem alkoholu lub narkotyków, ponadto źle oświetlone drogi i parki, wreszcie opuszczone okolice, gdzie w razie potrzeby nie można się spodziewać nadejścia pomocy.​
​
W Hamburgu dziewczęta i kobiety najbardziej niepewnie czują się na dworcu głównym i na Reeperbahn, w Kolonii najwięcej negatywnych "pins" otrzymało śródmieście, w tym np. Neumarkt. Na mapie Berlina ani razu uczestniczki badanie nie zaznaczyły dworca głównego Hauptbahnhof, za to niezliczone negatywne oceny przypadły miejscom, gdzie gromadzą się turyści - np. Alexanderplatz czy ulice Friedrichshain. W Monachium za niepewne panie uznały parki, w tym Ogród Angielski.​
​
Wiele dziewcząt i kobiet nie składa doniesienia na policję. Ze wstydu ​
Analiza zebranych danych wykazała, że co piąta uczestniczka badania padła już raz ofiarą gwałtu, była śledzona lub zagrożona. - Wiele dziewcząt i kobiet ze wstydu nie składa w takich przypadkach doniesienia na policję - mówi Mirko Streiber, szef Krajowego Urzędu Kryminalnego w Hamburgu. Wprawdzie ruch #metoo sprawił, że sytuacja nieco się poprawiła, ale mogłaby być jeszcze znacznie lepsza.​
​
- Sondaż pokazał, że potrzeba działania jest jeszcze duża - podkreśla Maike Röttger. Każda dziewczyna i każda kobieta ma prawo poruszać się po mieście swobodnie i bez strachu.​
Maike Röttger domaga się od władz miast podjęcia koniecznych kroków, w tym np. więcej lub lepszego oświetlenia czy zlikwidowania w parkach mrocznych kątów.​
​
- Ale równie ważne jest odejście od ról przypisanych każdej płci, które ciągle jeszcze sugerują wielu chłopcom i mężczyznom, że molestowanie kobiet jest całkowicie w porządku - argumentuje. Stereotypy i dyskryminacja to głęboko jeszcze tkwiące w ogólnej świadomości przyczyny, dlaczego dziewczęta i kobiety nie mogą się czuć bezpiecznie.​
​
Autorzy badania zaznaczają, że jego wyniki nie są reprezentatywne. Jego celem było raczej pokazanie "subiektywnego poczucia bezpieczeństwa w dużych miastach". Ale dzięki wysokiej liczbie uczestniczek badania można wyciągać z niego także ogólne wnioski.​
​
(tagesschau.de/stas)​
Redakcja Polska Deutsche Welle​
 

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
8 901
25 812
A to pech. Nie udało się Niemiaszkom tanim kosztem naprawić swojego historycznego wizerunku w erze klimatów Black Lives Matter...

ŚWIAT​
Zagrożone jest historyczne porozumienie zawarte przez RFN i Namibię w sprawie zbrodni kolonialnych Niemców w tym kraju - podaje dziennik "Bild". Kilka ważnych stowarzyszeń grupy etnicznej Herero walczy o wstrzymanie umowy; wielu jej przywódców liczyło na znacznie wyższe dopłaty bezpośrednie. Mowa nawet o 477 mld euro.​
Przedstawiciele grupy etnicznej Herero i Nama. /East News
​
Przedstawiciele grupy etnicznej Herero i Nama. /East News​
​
W poniedziałek stowarzyszenia Herero wycofały się z porozumienia zawartego przez RFN i Namibię. Teraz przedstawiciele tej grupy w stowarzyszeniu ZTA żądają od Niemiec aż 8 bilionów dolarów namibijskich, czyli prawie 477 miliardów euro, za zbrodnie kolonialne. Niemcy zadeklarowały wsparcie w wysokości 1,1 mld euro w ciągu 30 lat.​
​

Obraźliwa oferta​

"Wódz Manase Zeraeua (reprezentujący Herero w nadmorskim regionie Erongo, popularnym wśród niemieckich turystów) był zaskoczony wynikiem negocjacji" - informuje dziennik.​
​
Zeraeua nazywa ofertę Niemiec "obraźliwą". Mówi, że przeprosiny Niemiec za ludobójstwo powinny zostać odłożone na później, a rząd Namibii nie powinien podpisywać wynegocjowanego porozumienia.​
​
Grupy etniczne Herero i Nama dzielą się na różne podgrupy i domy królewskie. Stanowią oni jedynie niewielką część całej populacji wieloetnicznego państwa Namibia (ok. 2,5 mln mieszkańców), którego rząd, w którym przeważają Owambo, wynegocjował z Niemcami porozumienie.​
​
"Do Zeraeua dołączyli również tradycyjni przywódcy królewskich domów Herero: Maharero, Kambazembi i Gam. Domagają się od Niemiec 477 mld euro - płatnych przez 40 lat, oraz funduszu emerytalnego. Chcą bezpośredniego dostępu do pieniędzy, a nie projektów pomocy rozwojowej, jak zaplanowano w umowie (np. na infrastrukturę, centra szkolenia zawodowego, komisję historyczną)" - informuje "Bild".​
​
"Niemniej kilka innych stowarzyszeń Herero zasadniczo zgadza się z porozumieniem (...)" - pisze "Bild".​
​

Sześć lat negocjacji​

Według informacji gazety minister spraw zagranicznych Niemiec Heiko Maas "zamierza udać się 11 czerwca do stolicy Namibii Windhuk, aby podpisać (...) dokument".​
​
"Teraz wydaje się coraz bardziej wątpliwe, czy to do tego dojdzie" - dodaje, wskazując, że umowa musi najpierw przejść przez parlament Namibii. Premier Saara Kuugongelwa-Amadhila planuje przedstawić dokument w parlamencie i poddać go pod głosowanie 9 czerwca, zaledwie dwa dni przed planowaną wizytą Maasa.​
​
"Dojdzie więc do dyplomatycznej rozgrywki, bo nawet w parlamencie kruszy się front zwolenników (porozumienia). Pierwsi politycy otwarcie sprzeciwiają się historycznemu układowi" - zauważa dziennik.​
​
Po prawie sześciu latach negocjacji rządy Niemiec i Namibii osiągnęły w zeszłym tygodniu porozumienie w sprawie pojednania. Jednak stowarzyszenie wodzów grup etnicznych Herero i Nama odrzuciło niedawno ofertę finansowania projektów infrastrukturalnych w Namibii jako sposób przeproszenia za ludobójstwo podczas rządów kolonialnych Niemiec.​
Wsparcie w wysokości 1,1 mld euro w ciągu 30 lat, oferowane przez niemiecki rząd, jest "nie do przyjęcia" i jest "obrazą dla naszego istnienia" - powiedzieli przedstawiciele Rady Wodzów, która jest uznawana przez rząd Namibii, w oświadczeniu wydanym w poniedziałek. Powiedzieli, że "obraźliwa kwota" zostanie odrzucona.​
​
Cesarstwo Niemieckie było potęgą kolonialną na terenie dzisiejszej Namibii w latach 1884-1915 i brutalnie tłumiło powstania miejscowej ludności. Podczas wojny w latach 1904-1908 w ówczesnej Niemieckiej Afryce Południowo-Zachodniej władze kolonialne dokonały masowych mordów na członkach grup etnicznych Herero i Nama. Uważa się to za pierwsze ludobójstwo XX wieku. Według historyków zginęło wówczas około 65 000 z 80 000 Herero i co najmniej 10 000 z 20 000 Nama.​
​
Przy okazji, przypomnijmy ten wątek:
 
Ostatnia edycja:

Mercatores

Well-Known Member
269
821
Anti-Christian hate crimes in Germany increased by nearly 150% in 2020. Government data shows anti-Christian attacks rose from 57 to 141 in 2020.It included seven physical assaults, three thefts and a grave desecration.Overall hate crime in Germany rose by 19 per cent last year


​

Iraqi father, 33, 'sexually assaulted 90-year-old woman in a wheelchair in German hospital toilet' as she waited for an X-ray after a fall.​

 
Do góry Bottom