Niemców pojebało, czy mają jakiś plan?

Denis

Well-Known Member
3 838
7 785
Pod koniec II Wojny Niemki były masowo gwałcone przez Ruskich, teraz Niemki są masowo gwałcone przez muzułmańskich imigrantów. Historia się powtarza jako farsa.
Niemieccy faceci chcą przymusowo upięknić swoje Helgi. Warto nadmienić, że Merkel też należy do grupy niemieckich facetów. Nie chodzi tylko o zewnętrzny wygląd, a o jej prawdziwe ja.
 

tomky

Well-Known Member
789
1 933
^"Shit is real." pasuje tutaj jak najbardziej :)

==================================
Nie dziwie się. Możesz streścić?
Znając angielski można wyłapać niektóre słowa + mowa ciała mówczyni jest bardzo wiele mówiąca.

Na wykopie ktoś zamieścił: takie streszczenie:
"powtarza, ze polaczenie Oktoberfestu i tego co sie dzieje na granicy nie sa w stanie zagwarantowac bezpieczenstwa w Monachium, w Bajerach. Rozwazali wprowadzenie stanu wyjatkowego - stanu, ktory wprowadza sie np. podczas powodzi. Ale to itak nic nie da, bo wszystkie organy niosace pomoc juz sa zaangazowane w opieke nad imigrantami.
Na weekend chciala otworzyc Olympia Halle, zeby "ugoscic" tam 1000 ludzi - udalo sie zorganizowac kerimaty i materace dla nich - ale zadna organizacja pomocy humanitarnej nie MIALA CZASU na wsparcie, bo sa zajeci gdzie indziej."

======================
edit:
Na początku też miałem skojarzenie z okresem gwałtów rusków.
Ale Niemki mają w pewnym sensie gorzej, bo ci "uchodźcy" zostaną tam już na zawsze, a rosyjska dzicz sobie po pewnym czasie poszła.
 
Ostatnia edycja:

tomky

Well-Known Member
789
1 933
Według dra Grzegorza Kostrzewy-Zorbasa Niemcy w związku z falą imigrantów chcą zrealizować dwa cele. Jakie? – Pierwszy cel to umocnienie wizerunku Niemiec w Europie i przede wszystkim w świecie jako kraju najbardziej przyjaznego i mającego najlepszy wpływ na świat – wskazuje. Drugim ma być zbudowanie z Niemiec państwa wielokulturowego na wzór USA.

....
W rozmowie z Onetem Kostrzewa-Zorbas podkreśla, że Niemcy są państwem, które nie tylko przyciąga imigrantów spoza UE, ale także "wysysa" migrantów w ramach UE. – To jest celowa polityka ze strony Niemiec.

Rozmówca Onetu ocenia, że Niemcy poprzez swoją otwartą politykę migracyjną chcą osiągnąć dwa cle, a zarazem jest to – dodaje – polityka popierana przez ok. 2/3 Niemców oraz wielką koalicję CDU/CSU i SPD. – Pierwszy cel to umocnienie wizerunku Niemiec w Europie i przede wszystkim w świecie jako kraju najbardziej przyjaznego i mającego najlepszy wpływ na świat – wskazuje.

Powołuje się tu na badania, jakie przeprowadzane są corocznie na zlecenie BBC przez GlobeScan razem z Programem Międzynarodowych Postaw Politycznych. Według ostatnich wyników Niemcy uzyskały 57 proc. ocen pozytywnych i tylko 17 proc. negatywnych wśród osób badanych, przez co są liderem rankingu.

Niemcy umocniły swoje prowadzenie jako państwa wywierającego najlepszy wpływ na świat. To niezwykłe osiągniecie, bo z hasłem "Niemcy" kojarzy się Auschwitz, nazizm, imperializm i podobne symbole. Tymczasem Niemcy mają teraz leszy wizerunek niż Francja, Wielka Brytania i są wysoko ponad USA – wskazuje. Podkreśla przy tym, że wizerunek – jako "miękka siła" – przekłada się na inne korzyści: wpływy polityczne i gospodarcze.

Jak dodaje wykładowca WAT, drugim celem Niemiec jest przemiana zarówno tego państwa, jak i Unii Europejskiej. Jaka? – Niemiec na kraj wielokulturowy, a UE na obszar wielokulturowy na wzór USA – odpowiada. Bo – wskazuje znawca stosunków międzynarodowych – Niemcy są pod wielkim wrażeniem Ameryki i chcą naśladować jej globalny sukces i w imię tego świadomie rezygnują z wielu swoich tradycji i państwa narodowego na rzecz państwa wielokulturowego na podobieństwo tylko czterech innych państw: USA, Kanady, Australii i Nowej Zelandii.
....

http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-o...ws-migrantow-chca-zrealizowac-dwa-cele/mfpt91

Rzeczywiście to ma sens, Makrela chce zostawić Hitlera za sobą i zacząć mieć większy wpływ polityczny, pewnie też militarny na świat.
 

GAZDA

EL GAZDA
7 709
9 858
Czyli Niemcy w imię swego dobrego imienia chcą stać się mniejszością we własnym kraju?
nikt kto teroz żyje raczej nie dożyje tego i to nie ze względu że islamiści odjebią mu głowe ino że niemców jest dziesiątki milionów i troche potrwa to jeszcze... więc można mieć wyjebane...
 

tomky

Well-Known Member
789
1 933
Nie wiem czy te wzmocnienie granic na Węgrzech coś Niemcom dało.
W takim tempie na rok wypada: ~3,5 mln pasożytów. Ciekawe czy Makrela do końca będzie się trzymała swojej wizji, czy ją wcześniej wykopią.

Przywrócenie przez rząd Niemiec w połowie września kontroli na granicach nie powstrzymało napływu uchodźców - poinformował we wtorek dziennik "Bild". Codziennie na terytorium RFN przedostaje się około 10 tys. imigrantów.

Kanclerz Niemiec Angela Merkel otworzyła 5 września niemiecką granicę dla uchodźców z Syrii, koczujących w trudnych warunkach na dworcu w Budapeszcie. 13 września, ze względu na niekontrolowaną falę imigrantów przyjeżdżających do Niemiec po deklaracji Merkel, władze w Berlinie wprowadziły czasowe kontrole graniczne. Decyzja podjęta przez rząd nie powstrzymała jednak fali uchodźców - pisze "Bild" powołując się na dane władz bezpieczeństwa.

Od 5 do 27 września do Niemiec wjechało około 230 tys. azylantów. Dwie trzecie z nich, czyli ok. 150 tysięcy, przyjechało po przywróceniu kontroli granicznych - pisze "Bild".
Imigranci są co prawda kontrolowani przez służby bezpieczeństwa, jednak mogą bez problemu przekroczyć granicę, gdy zadeklarują, że są prześladowani i zamierzają wystąpić o azyl.

Jak zaznacza "Bild", władze centralne Niemiec nie mają pełnego obrazu sytuacji, gdyż za rejestrację uchodźców odpowiedzialne są kraje związkowe (landy). Policja federalna rejestruje 3 tys. imigrantów dziennie, jednak liczba przybyszów jest znacznie większa, ponieważ rejestracji dokonują także policje landowe oraz Urząd ds. Migracji i Uchodźców - czytamy w "Bildzie". (PAP

http://www.bankier.pl/wiadomosc/Nie...nie-przyjezdza-10-tys-imigrantow-3415734.html
 

Kompowiec2

Satatnistyczny libertarianin
459
154
Według dra Grzegorza Kostrzewy-Zorbasa Niemcy w związku z falą imigrantów chcą zrealizować dwa cele. Jakie? – Pierwszy cel to umocnienie wizerunku Niemiec w Europie i przede wszystkim w świecie jako kraju najbardziej przyjaznego i mającego najlepszy wpływ na świat – wskazuje. Drugim ma być zbudowanie z Niemiec państwa wielokulturowego na wzór USA.

....
W rozmowie z Onetem Kostrzewa-Zorbas podkreśla, że Niemcy są państwem, które nie tylko przyciąga imigrantów spoza UE, ale także "wysysa" migrantów w ramach UE. – To jest celowa polityka ze strony Niemiec.

Rozmówca Onetu ocenia, że Niemcy poprzez swoją otwartą politykę migracyjną chcą osiągnąć dwa cle, a zarazem jest to – dodaje – polityka popierana przez ok. 2/3 Niemców oraz wielką koalicję CDU/CSU i SPD. – Pierwszy cel to umocnienie wizerunku Niemiec w Europie i przede wszystkim w świecie jako kraju najbardziej przyjaznego i mającego najlepszy wpływ na świat – wskazuje.

Powołuje się tu na badania, jakie przeprowadzane są corocznie na zlecenie BBC przez GlobeScan razem z Programem Międzynarodowych Postaw Politycznych. Według ostatnich wyników Niemcy uzyskały 57 proc. ocen pozytywnych i tylko 17 proc. negatywnych wśród osób badanych, przez co są liderem rankingu.

Niemcy umocniły swoje prowadzenie jako państwa wywierającego najlepszy wpływ na świat. To niezwykłe osiągniecie, bo z hasłem "Niemcy" kojarzy się Auschwitz, nazizm, imperializm i podobne symbole. Tymczasem Niemcy mają teraz leszy wizerunek niż Francja, Wielka Brytania i są wysoko ponad USA – wskazuje. Podkreśla przy tym, że wizerunek – jako "miękka siła" – przekłada się na inne korzyści: wpływy polityczne i gospodarcze.

Jak dodaje wykładowca WAT, drugim celem Niemiec jest przemiana zarówno tego państwa, jak i Unii Europejskiej. Jaka? – Niemiec na kraj wielokulturowy, a UE na obszar wielokulturowy na wzór USA – odpowiada. Bo – wskazuje znawca stosunków międzynarodowych – Niemcy są pod wielkim wrażeniem Ameryki i chcą naśladować jej globalny sukces i w imię tego świadomie rezygnują z wielu swoich tradycji i państwa narodowego na rzecz państwa wielokulturowego na podobieństwo tylko czterech innych państw: USA, Kanady, Australii i Nowej Zelandii.
....

http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-o...ws-migrantow-chca-zrealizowac-dwa-cele/mfpt91

Rzeczywiście to ma sens, Makrela chce zostawić Hitlera za sobą i zacząć mieć większy wpływ polityczny, pewnie też militarny na świat.
Podczas wojny niemcy mieli lepiej, teraz imigranci będą mieli lepiej. Aha.

Niemcy umocniły swoje prowadzenie jako państwa wywierającego najlepszy wpływ na świat. To niezwykłe osiągniecie, bo z hasłem "Niemcy" kojarzy się Auschwitz

Czy tylko ja mam wrażenie że te zdania w jakiś sposób się łączą? W sensie kolejnej powtórki z historii...
 

Ciek

Miejsce na Twoją reklamę
Członek Załogi
4 561
10 780
Komuniści zawsze popierali tendencje centralistyczne. Na przeszkodzie do scentralizowania UE i przekształcenia jej w superpaństwo stoją tendencje nacjonalistyczne, integralność narodów. W ZSRR z problemami takimi radzono sobie w ten sposób, że przedstawicieli danego narodu zamieszkujących określone terytorium ładowano w bydlęce wagony i wieziono w odległe końce (k)Raju Rad, a na ich miejsce przywożono jakiś innych ludzi. Ot, dokonywano zakrojonych na wielką skalę roszad ludności. Przetasowań. Coś takiego ułatwia rządzenie, ludzi łatwiej kontrolować, a i przy okazji trochę elementu niepożądanego zdechło, też z pożytkiem dla władzy. W socjalistycznej UE z oczywistych względów zabiegu takiego nie można przeprowadzić. Dlatego zamiast wywozić miejscowych, przywozi się pozamiejscowych. Rezultat jest przecież podobny. Ot, zagadka rozwiązana. Oczywiście jest to tylko jedno z możliwych wytłumaczeń obecnego stanu rzeczy i trzeba pamiętać, że przy jednym ognisku można sobie wiele kiełbasek upiec :)

Ciekawym zjawiskiem *** teoria spiskowa *** teoria spiskowa *** teoria spiskowa *** :) jest Makrela, bo myślę, że akcja ta zakończy jej karierę polityczną w kraju. Widzę tutaj 2 opcje - albo obiecano jej nowe stanowisko na arenie międzynarodowej, może nawet zastąpi Tuska, bo przecież zbyt długo nie ma sensu go tam trzymać, albo użyto argumentów nie do odrzucenia, co może mieć związek, ale wcale nie musi, taka myśl na szybko, z podsłuchami NSA :)
 
Ostatnia edycja:

GAZDA

EL GAZDA
7 709
9 858
ale jak sie ma problem z nacjonalizmami to dodawanie kolejnych grup trzymających ino ze sobą nie pomoże przecie...
no ale unijne komuchy pewnie nie rozumiejo...
 

vast

Well-Known Member
2 745
5 514
Dlatego zamiast wywozić miejscowych, przywozi się pozamiejscowych. Rezultat jest przecież podobny. Ot, zagadka rozwiązana.
Właśnie chyba nie. Zwożą nowych nacjonalistów którzy będą trzymać się w kupie ze swoimi, w dodatku ich nie uda się wpakować pod buta władzy. Nie asymilują się i w rdzennych mieszkańcach narasta wkurwienie. To doprowadzi do zupełnie odwrotnego efektu - wzrost tendencji nacjonalistycznych i pogromy. Erupcja kolejnych Breivików a może nawet nowego Hitlera :) Moim zdaniem chodzi jedynie o destabilizację regionu. Tak jak na Ukrainie.

Merkelowa ewidentnie nie robi tego z własnej woli. Przypominam że Usrael miał na niej podsłuchy. Ktoś ma na szmatę niezłego haka i to wykorzystuje.
 
D

Deleted member 4683

Guest
Śmieszni jesteście z teoriami spiskowymi w przypadku tych emigrantów. Przecież rzecz się dzieje w Europie rządzonej przez lewicę. Tu nie ma mężów stanu przewidujących rozwój wydarzeń różnych wariantach na kilka lat w przyszłość. Tu decyzjami polityków rządzi ideologiczna sztanca i doraźne rozwiązania dyktowane przez aktualne sondaże. Liczy się tu i teraz. Jeśli pojawili się uchodźcy to Merkel musiała jebnąć tekst o gotowości przyjęcia każdej ilości i zaopiekowania się nimi bo taka jest właśnie jej ideologiczna sztanca. Ona sama prywatnie może szczać na ideologię którą wbiła ludziom do łbów ale paradoksalnie sama stała się jej zakładnikiem bo miliony ludzi już ją łyknęły. Oni nie wybaczyliby jej odrzucenia uchodźców ani nie zrozumieli takiego posunięcia. Odebraliby to jako rażącą niekonsekwencję. Więc musiała postąpić tak jak postąpiła. Teraz natomiast pora na drugie element czyli sondaże. Pomału, pomalutku w miarę narastania paniki antymigracyjnej słupki zaczną wskazywać na to, że tłum widzi potrzebę ostrzejszego traktowania obcych i zobaczycie, że Makrela zacznie gadać ostrzej. Nie ma tu żadnego wyrafinowanego spisku tylko lewicowy populizm w pełnej krasie.
 

Król Julian

Well-Known Member
904
1 824
Ja to się zastanawiam ilu ich będzie trzeba, żeby Niemcy solidnie wkurwili się na Merkel, skoro codziennie przyjeżdża aż 10 tysięcy. Ostatnio zmienili prawo azylowe, uznając Kosowo, skąd korzystając z ogólnego zamieszania przybyło w tym roku 23 tysiące Albańców, jak inne bałkańskie pipidówki, za "bezpieczne", ale przecież taka Syria to na dziś dzień jedna wielka strefa wojenna, podobnie Irak czy Libia, nie mówiąc o Afganistanie czy Somalii, skąd też całkiem sporo ich się pcha przez Libię do Europy. A każdy będzie miał dużą szansę na status uchodźcy. Chętnych będą miliony. Ilu przyjmą Niemiaszki? A może nam też coś odpalą, skoro już raz Ewka powiedziała tak?
 

tolep

ChNiNK! ChP!
7 772
13 229
Śmieszni jesteście z teoriami spiskowymi w przypadku tych emigrantów.
Zgoda.

Przecież rzecz się dzieje w Europie rządzonej przez lewicę.
Dykusyjne, czy ludzie, którym wystarcza czasu na występowanie w roli cyrkowych małp, tzn. wybierani politycy, mają jeszcze wpływ na cokolwiek.

Tu nie ma mężów stanu przewidujących rozwój wydarzeń różnych wariantach na kilka lat w przyszłość.
Nie ma ich w telewizji... ale niewykluczone, że jednak gdzieś są.
 

Madmar318

Well-Known Member
289
753
Tyle że widać różne pudła rezonansowe, których polityka jest kreowana przez ich mocodawców. Żydzi nie wpuszczają do siebie muslimów a tymczasem michnik ujada na "islamofobów". Widać jak hipokryzja wylewa się wszystkimi otworami ciała. Ja tam nie jestem antysemitą, ale trzeba być ślepym żeby tego nie widzieć. Spiski jak i różnego rodzaju sekty jak najbardziej istnieją i mają różne wpływy ale nie należy popadać w skrajności. Inaczej lobbują Niemcy inaczej Ruscy i inne grupy wpływu..

Co do mężów stanu.. w Polsce wybito stare elity, jakie by nie były. W związku z tym komuchom łatwo było dojść do władzy, a różne wpływy podzieliły się po kawałku pizzy. Oczywiście trochę upraszczam. W US stare i bogate elity ponoć finansują słuszne persony, a i tak lewica rozdaje karty.
 
OP
Rattlesnake

Rattlesnake

Don't tread on me
Członek Załogi
3 590
1 437
Śmieszni jesteście z teoriami spiskowymi w przypadku tych emigrantów. Przecież rzecz się dzieje w Europie rządzonej przez lewicę. Tu nie ma mężów stanu przewidujących rozwój wydarzeń różnych wariantach na kilka lat w przyszłość. Tu decyzjami polityków rządzi ideologiczna sztanca i doraźne rozwiązania dyktowane przez aktualne sondaże. Liczy się tu i teraz. Jeśli pojawili się uchodźcy to Merkel musiała jebnąć tekst o gotowości przyjęcia każdej ilości i zaopiekowania się nimi bo taka jest właśnie jej ideologiczna sztanca. Ona sama prywatnie może szczać na ideologię którą wbiła ludziom do łbów ale paradoksalnie sama stała się jej zakładnikiem bo miliony ludzi już ją łyknęły. Oni nie wybaczyliby jej odrzucenia uchodźców ani nie zrozumieli takiego posunięcia. Odebraliby to jako rażącą niekonsekwencję. Więc musiała postąpić tak jak postąpiła. Teraz natomiast pora na drugie element czyli sondaże. Pomału, pomalutku w miarę narastania paniki antymigracyjnej słupki zaczną wskazywać na to, że tłum widzi potrzebę ostrzejszego traktowania obcych i zobaczycie, że Makrela zacznie gadać ostrzej. Nie ma tu żadnego wyrafinowanego spisku tylko lewicowy populizm w pełnej krasie.
A nie jest tak przypadkiem, że z niemieckiego punktu widzenia zrobiło się coś, z czym helmuty nie potrafią obcować - mianowicie nieplanowany chaos? Nie przewidzieli tego, źle zdiagnozowali, przespali i teraz się po prostu zesrają.

Karma: dali socjal na maksa, dostali na to klientów.

Socjal przyciąga miliony pasożytów. Zeżrą socjal, wykończą finansowo i organizacyjnie żywiciela, przejmą władzę, wezmą się do roboty bo nie będą mieli wyjścia i tyle. Może po prostu obserwujemy proces konsumpcji spasionego trupa, pełnego wysokokalorycznych składników spożywczych.

Dobry pomysł? :)
 
Ostatnia edycja:
Do góry Bottom