1. Forum Libertarian ma swój regulamin.

Narkotyki

Temat na forum 'Nierząd' rozpoczęty przez Trigger Happy, 16 Styczeń 2012.

Czy zażywasz/zażywałeś narkotyki?

  1. Nigdy ( w tym może być jeden kilka razy w życiu, po prostu aby spróbować jak z fajkami )

    41 głos(y/ów)
    57,7%
  2. Sporadycznie ( od imprezy do imprezy )

    13 głos(y/ów)
    18,3%
  3. Regularnie, jestem uzależniony

    2 głos(y/ów)
    2,8%
  4. Kiedyś regularnie, obecnie w ogóle nie

    5 głos(y/ów)
    7,0%
  5. Kiedyś sporadycznie, obecnie w ogóle nie

    10 głos(y/ów)
    14,1%
  1. Troszku

    Troszku zawsze sie troche tytuluje, tfu pardon tytułuje

    Posty:
    5
    Polubienia:
    7
    A jest?
     
  2. tolep

    tolep ChNiNK! ChP!

    Posty:
    7 691
    Polubienia:
    12 760
    I tego szuykam, również w darkwebie. Ale nie mogę znaleźć. Nawet jesli jakiś vendor to oferuje, to w komciach wychodzi że to nie MDPV.
     
  3. Alu

    Alu Well-Known Member

    Posty:
    3 998
    Polubienia:
    7 178
    Ostatnia edycja: 17 Luty 2017
    nazimno, wah, tolep oraz 2 uzytkowników lubi to.
  4. tolep

    tolep ChNiNK! ChP!

    Posty:
    7 691
    Polubienia:
    12 760
    Też z początku próbowałem w domu. Z zegarkiem i termometrem w ręku :D



    Następnym razem imprezka nie będzie w typowym rockowym pubie ;)
     
    Ostatnia edycja: 17 Luty 2017
  5. tolep

    tolep ChNiNK! ChP!

    Posty:
    7 691
    Polubienia:
    12 760
    Znacie osobiście kogoś kto używa marihuaen "medycznie" I możecie coś na ten temat napisać?
    Rzecz jasna tzw. medyczna marihuana to jak na razie kupa niepotwierdzonych doniesien. Nie ma żadnego dowodu że preparaty z konopi cokolwiek leczą poza być może objawami niektórych chorób.

    Chodzi mi o coś innego.
    Bliska mi starsza osoba cierpi na przewlekle bóle kręgosłupa i jakoś tak wyszło w rozmowie, że chciałaby spróbować

    Macie coś na ten temat do powiedzenia?
     
    Ostatnia edycja: 15 Marzec 2017
  6. ultimate

    ultimate Guest

    Z tego co wiem to łagodzi objawy autyzmu, ADHD i zmiejsza częstość padaczkowych napadów. Pomaga ponoć też cukrzykom.
    Ale o tym, że jest dobra na dolegliwości kręgosłupa to nie słyszałem.
     
  7. tolep

    tolep ChNiNK! ChP!

    Posty:
    7 691
    Polubienia:
    12 760
    Nie na sam kręgosłup, tylko na BÓL.
     
  8. rawpra

    rawpra Well-Known Member

    Posty:
    2 746
    Polubienia:
    4 725
  9. lernakow

    lernakow Guest

    Nie ćpałem i nie ćpam, ale codziennie piję napoje energetyzujące.

    [​IMG]

    Źródło: http://joemonster.org

    Pakistan. Jeden z gatunków żyjącego tam skorpiona zawiera truciznę, która ponoć daje całkiem niezły odlot, jeśli przyjmie się ją w formie dymu. Dlatego też zdechłe skorpiony suszy się na słońcu, a następnie nabija w fajki niczym marihuanę i pali. Zatrucie jadem trwa przez ok. 10 godzin. Przez pierwszy jego okres palący czuje dość silny dyskomfort, który z czasem wyparty zostaje przez uczucie błogości i euforii, pojawiają się też barwne halucynacje.
     
    sabat, nazimno, wah oraz 3 uzytkowników lubi to.
  10. T.M.

    T.M. antyhumanista, anarchista bez flagi

    Posty:
    1 209
    Polubienia:
    3 618
    Mój znajomy miał niezłośliwego guza (tłuszczak), mieli mu usuwać operacyjnie. Na własną rękę sprowadził sobie olejek RSO oraz BHO (Butane Hash Oil). Do tego palił, jak to ma w zwyczaju (jest codziennym, dość zaawansowanym użytkownikiem). Po chyba dwóch miesiącach lekarze stwierdzili, że guz zanikł. Samoistnie. Sprawa nie ma żadnych wartości badawczych - jednostkowy przypadek - ale do dziś mnie zastanawia, jako osobę zainteresowaną tematem medycznej marihuany (jak na razie waham się w tej sprawie, brakuje rzetelnych badań, kombinują tu różne lobby).
     
    sabat lubi to.
  11. Ciek

    Ciek Miejsce na Twoją reklamę Członek Załogi

    Posty:
    4 529
    Polubienia:
    10 600
    Kwestia, która pojawiła się podczas rozmowy na Discordzie - odpowiedzialność prawna związana z narkotykami to nie tylko kary za posiadanie, ale również kwestia odpowiedzialności za prowadzenie pojazdów pod wpływem i po użyciu. W przeciwieństwie do alkoholu nasz system prawny w ogóle nie zna widełek przesądzających co jest stanem pod wpływem narkotyków, co stanem po ich użyciu, a przede wszystkim nie zawiera dolnej granicy, przy której jest się wolnym od odpowiedzialności. Dlatego jeśli kontrola wykryje cokolwiek w organizmie, to zawsze człowieka czekają nieprzyjemności. Teraz najciekawsze - dla trawki policja chwali się testami wykrywającymi ślady narkotyków do 2 tygodni po użyciu. W takim przypadku obligatoryjnie orzeka się zakaz prowadzenia pojazdów, co boli. Liczba kontroli systematycznie rośnie.

    Ciekawy tekst:
    https://www.cannabisnews.pl/grozi-jazde-wplywem-narkotykow/
     
  12. tolep

    tolep ChNiNK! ChP!

    Posty:
    7 691
    Polubienia:
    12 760
    Akurat kannabinoidy utrzymują się najdłużej we krwi/moczu spośród zakazanych substancji odurzających.
    A ponieważ dzisiejszy poziom analizy chemicznej jest bardzo wysoki, silnie podejrzewam, że wystarczy przebywać w pomieszczeniu w którym ktoś pali zioło przez kilkanaście minut (czyli na jakiejś imprezce) by dało się wykryć kanna we krwi, podejrzewam że przez kilkanaście lub dziesiąt godzin.

    Co oznacza, że w niedzielę/poniedziałek na drogach mamy na drogach, powiedzmy, setki tysięcy kierowców z "jakąś" zawartością, którzy sami NIE palili.

    Czyli wygląda na to, ze wszystko wisi na RiGCzu biegłych oraz orzekającego.
     
  13. tolep

    tolep ChNiNK! ChP!

    Posty:
    7 691
    Polubienia:
    12 760
    Dr Feelgood z Fordonu podawał amfetaminę Kennedy'emu
    Aleksandra Lewińska
    26 maja 2017 | 07:55
    [​IMG]
    1 ZDJĘCIE
    Ul. Bydgoska w Fordonie na początku XX w. (ARCHIWUM)



    Wychował się w Fordonie, potem emigrował z rodzicami do Stanów i podawał zastrzyki z narkotykami m.in. prezydentowi Kennedy'emu i Marilyn Monroe. O doktorze Feelgood i innych fascynujących osobowościach usłyszą uczestnicy spaceru z okazji Roku Wisły.

    Aleksandra Lewińska: Fordoniacy wiedzą, że doktor Feelgood czy też Miracle wychował się w ich dzielnicy?
    Daria Kieraszewicz*: Damian Rączka, społecznik z Fordonu, pierwszy wpadł na jego trop. Powiedział mi kiedyś, że mieszkał tu facet, który doprowadził do śmierci wielu celebrytów. Zaczęłam szperać, dotarłam do jego biografii.

    I kto to był?
    – To lekarz, który podawał narkotyki wielu sławom: prezydentowi Kennedy’emu, Marilyn Monroe czy Elvisowi Presleyowi. Nazywał się Maks Jacobsohn, był synem rzeźnika z Fordonu – Louisa Jacobsohna.
    Stosował mieszankę sterydów i amfetaminy, podawał ją w zastrzykach. Czasem nawet przez dziesięć lat. Skutecznie leczył złe samopoczucie celebrytów, ale, co oczywiste, rujnował przy tym ich zdrowie.

    Antybohater.
    – Z pewnością Amerykanów inspiruje – powstało na jego temat wiele artykułów, jedna z grup muzycznych nazwała się Dr Feelgood. Metaamfetamina, gdy ją podawał, nie była substancją zakazaną. Od niektórych, np. od Kennedy’ego, nie brał pieniędzy. Skromnie żył, nie liczył na zysk. Przypuszczam, że chciał dobrze. Ale doktor budzi kontrowersje nie tylko z tego powodu. Był szarą eminencją amerykańskiej polityki lat 50. ubiegłego wieku. Secret Service założyły mu teczkę, nadały mu wtedy przydomek Dr. Feelgood, czyli Dobre Samopoczucie. A on sam zachwalał się, że uzależnił samego Hitlera. To niepotwierdzone, ale był w latach 30. w Niemczech, więc możliwe.

    [​IMG]Max Jacobsohn, czyli doktor Feelgood https://www.geni.com/people/Max-Jacobson/6000000050133304486

    W biografii Jacobsohna jest mowa o Bydgoszczy?
    – Dość zabawnie. Miasto jest wspomniane jako miejscowość pod jego rodzinnym Fordonem! (śmiech). Polskie dzieje doktora Miracle nie są jeszcze dokładnie zbadane. Dom, w którym mieszkała jego rodzina, pewnie już nie istnieje, ale wiemy, że uczył się w żydowskiej szkole, więc w archiwach jakieś informacje o nim muszą być. Emigrował do Stanów w 1936 r., razem z rzeszą fordońskich Żydów wyjeżdżających z powodów ekonomicznych. Założył prywatną praktykę na Manhattanie.

    O nim i wielu innych postaciach napisałaś w pierwszym profesjonalnym przewodniku po Fordonie „Sztetl”.
    – Nie czuję się odkrywcą. Spisałam historie, które krążyły wśród ludzi. I miałam poczucie, że jeśli ktoś teraz tego nie zrobi, to one wkrótce przepadną, odejdą wraz z pokoleniem. „Sztetl” to raczej spacerownik, nie przewodnik. Największym odkryciem podczas zbierania informacji do niego był dla mnie był doktor Feelgood. Ale niejedynym. W Fordonie wychował się też m.in. Heinrich Caro, który po studiach chemicznych w Berlinie opatentował metodę produkcji barwnika indygo, używanego potem do przedłużenia trwałości szminek. Fordon to kopalnia ciekawostek, nieopowiedzianych dotąd historii. W najbliższy piątek zabiorę czytelników „Wyborczej” na premierowy spacer tym szlakiem. To będzie wycieczka w przeszłość, sto lat wstecz. Trasa jest przewidziana na półtorej godziny.

    *Daria Kieraszewicz – przewodniczka po Bydgoszczy, współwłaścicielka Muzeum Mydła i Historii Brudu.
     
  14. Ciek

    Ciek Miejsce na Twoją reklamę Członek Załogi

    Posty:
    4 529
    Polubienia:
    10 600
    Nie ma czegoś takiego jak RiGCz biegłych oraz orzekającego. Są przepisy, których się trzymają. Nie znam się na sprawach karnych, ale na pierwszy rzut oka nie wygląda to dobrze. Odnośnie prowadzenia pod wpływem się nie wypowiadam, uważam, że nikt nie powinien jeździć najebany (tak, jestem komuchem). Natomiast co do opcji "po użyciu", to jakąś opcją jest pewnie:

    Natomiast nie wiem jaka jest tego skuteczność przy pierwszej wtopie.
     
  15. Antoni Wiech

    Antoni Wiech paranacjonalista Członek Załogi

    Posty:
    3 626
    Polubienia:
    4 810
    Ale jesteś za ustawowym zakazem???
     
  16. tolep

    tolep ChNiNK! ChP!

    Posty:
    7 691
    Polubienia:
    12 760
    CHwileczkę. Biegły nie może stwierdzić, że stężenie jest tak śladowe 1) nie ma wpływu na zdolność prowadzenia pojazdów oraz 2) uprawdopodabnia wersję podsądnego?
     
    bombardier lubi to.
  17. Ciek

    Ciek Miejsce na Twoją reklamę Członek Załogi

    Posty:
    4 529
    Polubienia:
    10 600
    Może, ale skutek tego jest taki, że przechodzisz z kodeksu karnego (prowadzenie pod wpływem - grzywna, ograniczenie wolności, pozbawienie wolności do 2 lat) do kodeksu wykroczeń (prowadzenie po użyciu - areszt albo grzywna do 5000 zł + obligatoryjny zakaz prowadzenia pojazdów do 3 lat).

    Nie ma tutaj czegoś takiego, że test wykazuje śladową ilość więc jesteś niewinny.

    Nie, ale jak napisałem już gdzieś w temacie "Jazda po pijaku powinna być legalna", jestem zwolennikiem różnicowania odpowiedzialności według stopnia winy, a spowodowanie wypadku po świadomym wprowadzeniu się w stan uniemożliwiający prowadzenie pojazdu uważam pod względem winy za zbliżone do umyślnego spowodowania wypadku.
     
    Ostatnia edycja: 27 Czerwiec 2017
    snajper i (deleted member) lubią to.
  18. tolep

    tolep ChNiNK! ChP!

    Posty:
    7 691
    Polubienia:
    12 760
    Ale podsądny twierdzi że nie używał.
     
  19. tolep

    tolep ChNiNK! ChP!

    Posty:
    7 691
    Polubienia:
    12 760
    Tłumaczcie sobie sami.

     
  20. vast

    vast Well-Known Member

    Posty:
    2 745
    Polubienia:
    5 488
    I w jaki niby sposób MDMA ma leczyć z alkoholizmu? Jaki jest mechanizm?
     

Poleć forum

  1. Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności czy efektywności publikowanych reklam.Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłączenia cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej.