Mity ekonomiczne

lilith

New Member
10
17
będzie po angielsku bo po polsku prawdę mówiąc nie ma nic ciekawego w tym temacie

The Biggest Myths in Economics

1) The government “prints money”.

The government really doesn’t “print money” in any meaningful sense. Most of the money in our monetary system exists because banks created it through the loan creation process. The only money the government really creates is due to the process of notes and coin creation. These forms of money, however, exist to facilitate the use of bank accounts. That is, they’re not issued directly to consumers, but rather are distributed through the banking system as bank customers need these forms of money. If the government “prints” anything you could say they print Treasury Bonds, which are securities, not money. The entire concept of the government “printing money” is generally a misportrayal by the mainstream media

2) Banks “lend reserves”.

This myth derives from the concept of the money multiplier, which we all learn in any basic econ course. It implies that banks who have $100 in reserves will then “multiply” this money 10X or whatever. This was a big cause of the many hyperinflation predictions back in 2009 after QE started and reserve balances at banks exploded due to the Fed’s balance sheet expansion. But banks don’t make lending decisions based on the quantity of reserves they hold. Banks lend to creditworthy customers who have demand for loans. If there’s no demand for loans it really doesn’t matter whether the bank wants to make loans. Not that it could “lend out” its reserve anyhow. Reserves are held in the interbank system. The only place reserves go is to other banks. In other words, reserves don’t leave the banking system so the entire concept of the money multiplier and banks “lending reserves” is misleading.

http://www.pragcap.com/biggest-myths-in-economics/

co na ten temat uważacie na ekonomii uczą czegoś co w rzeczywistości już nie istnieje od lat 80 :/
 
OP
L

lilith

New Member
10
17
Wynika jasno ze rząd nie ma za dużo do gadania w kwestii "drukowania pieniędzy" bo większość pieniędzy jest tworzona po prostu kiedy ludzie biorą kredyt. Czyli nie ma czegoś takiego w ekonomii jak krzywa LM bo rząd nie ma kontroli nad podażą pieniądza.
 

Werner Richardson

Well-Known Member
459
916
Bzdury.

Szczególnie to

Economics is often thought of as a science when the reality is that most of economics is just politics masquerading as operational facts
Nawet przyjmując abstrakcyjną tezę, że Ekonomia nie może funkcjonować bez rządu (co jest nieprawdą) to nadal wpływ rządu na gospodarkę (która jest mechanizmem o pewnych fundamentach widocznych gołym okiem) podlega naukowym wnioskom - możesz prowadzić badania nad mrowiskiem w środowisku gdzie wpływasz na nie i badasz reakcje na bodźce a i możesz również badać życie mrówek bez stymulacji doświadczanych, które inicjujesz.

Autor chyba nie zna pojęć.
 
Ostatnia edycja:
OP
L

lilith

New Member
10
17
No to akurat z pewnością jest prawda ekonomia jest czymś na kształt ideologii i jest ściśle powiązana z polityką. Ekonomia prawicowa, lewicowa to nie jest nauka jak matematyka czy chemia która opiera się na faktach a nie ideologii.
 
OP
L

lilith

New Member
10
17
OP
L

lilith

New Member
10
17
gdyby ekonomia nie była ideologią i nauką humanistyczną nie byłoby tylu szkół
klasyczna, neoklasyczna, marksistowska, instytucjonalna, austriacka jest jeszcze parę nie pamiętam wszystkich
matematyka jest jasnym odzwierciedleniem rzeczywistości, nie ma kilku szkół matematycznych i do tego czesto wzajemnie sprzecznych, a ekonomia? cholera jedna wie jaka jest naprawdę
 

Werner Richardson

Well-Known Member
459
916
No to akurat z pewnością jest prawda ekonomia jest czymś na kształt ideologii i jest ściśle powiązana z polityką. Ekonomia prawicowa, lewicowa to nie jest nauka jak matematyka czy chemia która opiera się na faktach a nie ideologii.
Ekonomia się opiera na faktach (chyba że utożsamiasz ją z magią a nie określonymi mechanizmami) - to że większość ludzi ma problem z dostrzeżeniem prawdy w danej nauce nie czyni z niej ideologii zamiast nauki.

To że 99% społeczeństwa i władz na świecie nie ogarnia podstaw ekonomicznych nie oznacza że ekonomia nagle staję się ideologią - moze jest polem do ideologicznych sporów - ale nie jest ideologią.

przykład - gdyby dwa plemiona buszmenów sprzeczały się o to ile naprawdę jest 2+2= (i oba plemiona sprzeczały by się o złe wyniki) nie czyni z matematyki anty-nauki - to czyni z buszmenów zacofanych idiotów - i to samo się tyczy ekonomii.

cholera jedna wie jaka jest naprawdę
Ok - ty nie wiesz jaka jest naprawdę i większość ludzi - ale to nie czyni z niej czegoś co nie jest nauką.
 

libertarianin.tom

akapowy dogmatyk
2 620
5 861
Bank centralny decyduje o tym ile pieniedzy z depozytow na rzadanie powinny pozostale banki trzymac (poziom rezerwy czastkowej). On takze pozycza pieniadze bankom komercyjnym. Jesli pozycza ”tanio" to banki komercyjne pozyczaja wiecej, i powstaje w koncu banka. Panstwo zakazuje tez namawiania do ”ranu na banki”, zakazuje odmowy przyjecia legalnej waluty, zakazuje wiekszych zakupow za gotowke (15000 pln w Polsce, tak?) i czesto zakazuje alternatywnych walut (w USA wiele takich walut opartych o zloto zostalo zniszczonych pod byle pretekstem). Noi bank centralny tworzy system gwarantujacy depozyty i tym samym promujacy nieodpowiedzialne dzialania bankow komercyjnych.

Czyli panstwo ma faktycznie pelna wladze nad systemem bankowym. Dlatego mamy ciagle boomy i busty.
 

Werner Richardson

Well-Known Member
459
916
A władza nad systemem bankowym to jednak wierzchołek góry lodowej problemów jakie tworzy państwo w gospodarce.

Od etaptu zbierania surowców po produkcje i w końcu do finansów - wszystko niszczy państwo.
 

Werner Richardson

Well-Known Member
459
916
A jak niby chcesz empirycznie badać ludzkie działanie?
Czyli nie ma dla Ciebie żadnych fundamentów do badania ludzkiego działania ?

Nie możemy przyjąć żadnych informacji o człowieku jako prawdy ? O psychice ludzkiej nie wiemy nic, o rolach płci i wynikającego z nich zachowania ludzi, o kalkulacji opłacalności, dbaniu o własne interesy, podejściu do szczęscia i nieszczęscia.
Nic nie wiadomo ? no może u was lewaków - co mnie wcale nie dziwi zważywszy na wasze pomysły dot. społeczeństwa - bo rzeczywiście sprawiają wrażenie czegoś, do czego doszliście po omacku poprzez kaprys umysłowy a nie racjonalne rozumowanie.
 

suptal

New Member
17
7
Czyli nie ma dla Ciebie żadnych fundamentów do badania ludzkiego działania ?
Prakseologia zajmuje się badaniem ludzkiego działania.

Nie możemy przyjąć żadnych informacji o człowieku jako prawdy ?
A co ma to wspólnego z nauką i metodą naukową? Potrafisz naukowo udowodnić, że istnieje coś takiego jak np. wolna wola?


Nic nie wiadomo ? no może u was lewaków - co mnie wcale nie dziwi zważywszy na wasze pomysły dot. społeczeństwa - bo rzeczywiście sprawiają wrażenie czegoś, do czego doszliście po omacku poprzez kaprys umysłowy a nie racjonalne rozumowanie.
Czemu nazywasz mnie lewakiem, gimbusie? Wg. ciebie Mises był lewakiem? Przecież to lewactwo upiera się jak osioł, że ekonomia to nauka. Wrzucają tam matematykę, itp. Nie masz pojęcia o czym piszesz - do książek.
 
Ostatnia edycja:

Werner Richardson

Well-Known Member
459
916
Prakseologia zajmuje się badaniem ludzkiego działania.
Napisałem ci - ludzkie działanie nie podlega metodzie naukowej.
Ok.

Czemu nazywasz mnie lewakiem, gimbusie? Wg. ciebie Mises był lewakiem?
Nie, a jesteś Misesem?

Przecież to lewactwo upiera się jak osioł, że ekonomia to nauka. Wrzucają tam matematykę, itp. Nie masz pojęcia o czym piszesz - do książek.
A w której książce przeczytałeś że jak coś nie jest matematyką to nie jest nauką? kto takie mądre rzeczy pisze?

A co ma to wspólnego z nauką i metodą naukową? Potrafisz naukowo udowodnić, że istnieje coś takiego jak np. wolna wola?
Mógłbym - gdybyś ty i wszelkie lewackie miernoty wykładajace filozofię wiedziały czym jest wola - miałbym o wiele prościej - jednak w obecnym przypadku daruje sobie scieranie palców, nie jestem od nauczania początkowego.

Tyle z mojej strony.

Koniec audiencji.
 

mikioli

Well-Known Member
2 606
4 646
Most of the money in our economy is created by banks, in the form of bank deposits – the numbers that appear in your account. Banks create new money whenever they make loans. 97% of the money in the economy today is created by banks, whilst just 3% is created by the government.

sam Bank Anglii o tym pisze w swoim biuletynie (strona druga)
http://www.bankofengland.co.uk/publications/Documents/quarterlybulletin/2014/qb14q1prereleasemoneycreation.pdf#page=1
Kto ustala poziom rezerwy cząstkowej? Kto uznaje własne długi za zabezpieczenie kolejnych pożyczek? Kto wreszcie poprzez, stopy procentowe manipuluje ceną kredytów, a zwiększając ich dostępność kreuje właśnie pieniądze? Kto wydaje pozwolenie działania na ściśle regulowanym rynku bankowym?
 

suptal

New Member
17
7
Ok? To jest odpowiedź finalna?

Nie, a jesteś Misesem?
Nie jestem Misesem i nie jestem lewakiem. Twoje nazywanie mnie lewakiem bierze się z niewiedzy i nieznajomości tematu.

A w której książce przeczytałeś że jak coś nie jest matematyką to nie jest nauką? kto takie mądre rzeczy pisze?
A gdzie coś takiego wynika z tego co napisałem? "że jak coś nie jest matematyką to nie jest nauką". Niczego takiego nie twierdziłem. Napisałem tylko, że lewactwo chce uznawać ekonomię za naukę przyrodniczą, dlatego wplatają w nią elementy matematyki, aby podtrzymać tą tezę. Sens mojej wypowiedzi był raczej taki, że nie wszystko, co ociera się o matematykę, można od razu nazwać nauką.

Mógłbym - gdybyś ty i wszelkie lewackie miernoty wykładajace filozofię wiedziały czym jest wola - miałbym o wiele prościej - jednak w obecnym przypadku daruje sobie scieranie palców, nie jestem od nauczania początkowego.

Tyle z mojej strony.
Czyli, krótko mówiąc, zesrałeś się w majty. Nie potrafisz w żaden sensowny sposób poprzeć swoich racji, dlatego redukujesz odpowiedź do nazwania kogoś lewakiem, po czym wychodzisz z tematu ze smrodem wydobywającym się z majtek. Tak samo robią socjal justice warriors. Nazywają kogoś rasistą/seksistą/homofobem i potem stwierdzają, że osoba z którą dyskutują nie jest wystarczająco dojrzała/zdolna do polemiki nimi. Jesteś gimbolibkiem.
 

kompowiec

Open Source Boy
1 612
1 532
przykład - gdyby dwa plemiona buszmenów sprzeczały się o to ile naprawdę jest 2+2= (i oba plemiona sprzeczały by się o złe wyniki) nie czyni z matematyki anty-nauki - to czyni z buszmenów zacofanych idiotów - i to samo się tyczy ekonomii..
A masz jakieś niepodważalne dowody ekonomiczne? Większość dotycząca wolnego rynku nie nadaje się do obliczeń.
 
Do góry Bottom