Główny temat o broni palnej

tolep

ChNiNK! ChP!
7 728
12 808
Argumenty wolnorynkowe o tym, że na przykład prohibicja nie działa, albo zakaz posiadania broni nie działa, są zazwyczaj śliskie i słabe. Oczywiście że zakazy działają.

I ma to drugą strone medalu - większa dostępność powoduje większą skalę użycia.
 

workingclass

Well-Known Member
1 807
2 846
Rozumiem że dla was prawo do ograniczenia komuś możliwości wjazdu do kraju, do pracy z którą dobrowolnie się z pracodawcą umówił, jest tak jasne jak słońce i oczywiste, że gdy ktoś stawia je jako równe prawu do ograniczaniu dostępu do broni, odczytujecie to jako chęć zabrania wam prawa posiadania broni
Nic wcale a wcale chyba nie rozumiesz, dla jakich "was", ty cały czas piszesz na jakimś twoim wyimaginowanym forum.
Zacytuj jakiś post z tego forum gdzie ktoś chce ograniczać możliwość umówienia się między pracodawcą a pracownikiem z poza granic jakiegoś kraju\terytorium.
 

inho

Well-Known Member
1 542
3 551
Dokładnie tak samo jak mniejsza ilość muzułmanów = mniejsza ilość zamachów muzułmanów.
Pytałem, jak - jako anarchista - chcesz ograniczyć ludziom możliwość posiadania broni. Interesuje mnie tylko ten wątek, bez odwołań do imigracji.
 

pawel-l

Ⓐ hultaj
1 837
6 568
Oczywiście że zakazy działają.
To dość śliskie i słabe stwierdzenie;)
Zakazy działają najczęściej częściowo i zawsze przynoszą negatywne konsekwencje, które widać w dłuższym terminie.
Prohibicja alkoholowa, zakazy narkotykowe to oczywiste przykłady.
Podobnie jest z każdym innym działaniem opartym na przemocy np. sprowadzanie niewolników z Afryki, wojna z terroryzmem itp. czy nawet sprowadzanie imigrantów wbrew woli części społeczeństwa, a na ich koszt.
Przemoc działa, ale przynosi więcej problemów niż pożytku.
Można oczekiwać, że odebranie broni Amerykanom przyniosłoby opłakane skutki a'la Meksyk.
 

Xynta

Member
107
17
Prohibicja w USA jest często podawana jako przykład nieskuteczności zakazów, ale zapomina się, że był to zakaz pozorny i niekonsekwentnie przestrzegany, co wynikało głównie ze słabości i skorumpowania amerykańskiej administracji. Dla kontrastu, w państwach totalitarnych jak Włochy Mussoliniego czy Związek Radziecki Stalina udało się zniszczyć mafię i ograniczyć alkoholizm w stopniu znacznym, właśnie przez bezwzględnie przestrzeganie zakazów i rygorystycznemu prawu. Albania Enwera Hodży prawie całkowicie zniszczyła Islam w swoim kraju przez trwające wiele lat systematyczne prześladowania kleru i kampanię propagandową w celu ateizacji kraju, a w krajach, w których prześladowań religii nie było (Jugosławia, Polska) nie tylko ma się ona do dzisiaj dobrze, to jeszcze jej przedstawiciele zapamiętali okres gdy nie mieli władzy jako okres wielkich prześladowań.

Amerykanom nie da się odebrać broni, bo społeczeństwo jest świadome tego że są to ich prawa. Pojawiłby się przeciw temu oddolny opór który państwo mogłoby zdławić jedynie idąc na otwartą wojnę z własnym narodem. Nikomu się to nie opłaca bo byłoby to szkodliwe dla gospodarki, łącznie z tą opartą na samej produkcji broni.
 

kawador

Merchant of Death
Członek Załogi
13 268
19 822
Masz wiarygodne dane nt. alkoholizmu w stalinowskiej Rosji? Jeszcze powiedz, że masz super dokładne statystyki przestępczości z tamtego okresu.

Włochy Mussoliniego nie były państwem totalitarnym tylko autorytarnym. Wbrew pozorom to jest ogromna różnica.
 

Ciek

Miejsce na Twoją reklamę
Członek Załogi
4 535
10 617
Hodża tak skutecznie walczył z Islamem, że Albania jest najbardziej zislamizowanym państwem w Europie.

Co do Stalina i alkoholu, to z tego co czytałem, walka z alkoholizmem zbiegła się w czasie ze startem I planu pięcioletniego, którego owocem była między innymi jedna z największych klęsk głodu w historii ludzkości. W takiej sytuacji nie powinno dziwić, że spożycie alkoholu spadło, bo trzeba być na serio hardkorowym alkoholikiem żeby przerabiać ziemniaki na spirytus zamiast na pożywienie w sytuacji gdy jest tak źle, że się kanibalizm szerzy.

Książka "The Alcoholic Empire: Vodka & Politics in Late Imperial Russia" Patricii Herlih podaje, że krucjata z alkoholizmem rozpoczęła się w 1928 r. i już w 1930 ogłoszono, że problem alkoholizmu został, tak jak wiele innych problemów w socjalizmie, rozwiązany. W związku z czym Stalin zarządził wzrost produkcji wódki w upaństwowionym przemyśle. W 1940 r. sklepów z alkoholem było ponoć więcej niż sklepów spożywczych. Książka faktycznie podaje, że w czasie bezpośrednio po zakończeniu II WŚ konsumpcja alkoholu nie była wyższa niż u schyłku caratu, tylko nie wiem co w tym dziwnego. Konsumpcja chleba zapewne też nie była wyższa.
 

vast

Well-Known Member
2 745
5 490
Pytanie do @kawador: na ile to jest wiarygodne i rzetelne?

Same bzdury, w dodatku strzały w stopę. USA na trzecim miejscu pod względem intentional homicide rate? Chyba się koleś najarał. A w St Louis i Nowym Orleanie (Luizjana i Missouri) nie ma surowych restrykcji odnośnie broni palnej.
 

bombardier

Well-Known Member
1 347
5 624
Libki nauczyły się manipulować. :) Chodzi o całkowitą ilość:


Kawi może odjąć od ich wyniku jeszcze wszystkie pozostałe morderstwa popełnione przez murzynów i latynosów. Z pewnością otrzymany wynik umieści Stany na końcu listy, bo będzie ujemny. :)
 
Ostatnia edycja:

tosiabunio

Grand Master Architect
Członek Załogi
6 551
12 915
It’s commonly pointed out that countries like Norway skew the data. After all, Norway only had 1 mass shooting between 09′ and 15′.

Here’s a better way to think about it:

Norway has 5.2 million people. There are 7 states in the US with between 4.4 and 5.7 million. Over the same time period 3 of them had 0 mass shootings and 4 of them had 1, the same as Norway. All the death totals for these 7 states combined is lower than Norway’s.

So of course the US had more shootings over the sample period, the US has over 62 times as many people as Norway. But if we focus in on states of similar size to Norway, the states did much better.

https://www.actualanarchy.com/2018/03/25/is-the-us-an-outlier-for-mass-shootings/
 

kawador

Merchant of Death
Członek Załogi
13 268
19 822
It’s commonly pointed out that countries like Norway skew the data. After all, Norway only had 1 mass shooting between 09′ and 15′.

Here’s a better way to think about it:

Norway has 5.2 million people. There are 7 states in the US with between 4.4 and 5.7 million. Over the same time period 3 of them had 0 mass shootings and 4 of them had 1, the same as Norway. All the death totals for these 7 states combined is lower than Norway’s.

So of course the US had more shootings over the sample period, the US has over 62 times as many people as Norway. But if we focus in on states of similar size to Norway, the states did much better.

https://www.actualanarchy.com/2018/03/25/is-the-us-an-outlier-for-mass-shootings/
John Lott robił tę analizę. I ma 100% racji. Bardzo polecam (wskaźniki z rozbiciem na poszczególne stany): https://crimeresearch.org/2018/03/fact-checker-snopes-com-big-mistake-comparing-mass-public-shootings-us-europe/
 
Do góry Bottom