Główny temat o broni palnej

Oreł

Well-Known Member
574
437
Bardzo ciekawy artykuł:
http://www.altair.com.pl/start-7273

Najbardziej optymistyczny fragment. Okazuje się, że wytrwała praca u podstaw NRA i innych organizacyj przynosi wymierne rezultaty:

"W 2010 najmniejsza od chwili rozpoczęcia badań opinii publicznej przez Instytut Gallupa liczba Amerykanów była przeciwna posiadaniu broni w rękach obywateli – jedynie 26%. Warto pamiętać, że w 1959, kiedy po raz pierwszy zadano w sondażu pytanie: czy chciałbyś/chciałabyś, aby w Stanach Zjednoczonych Ameryki było zabronione posiadanie prywatnej broni palnej przez obywateli, za wyjątkiem policji i innych uprawnionych służb, 60% dorosłej populacji popierało zakaz. Dopiero od lat 1970. liczba zwolenników całkowitego zakazu dostępu do konstrukcji strzeleckich spadała, aby ustabilizować się na poziomie około 30% w ostatniej dekadzie."
 

Hikikomori

少し変態
534
298
Scena z Miami Vice: Jim Zubiena, w swoim czasie jeden z najlepszych strzelców w USA, demonstruję technikę Mozambique Drill. Plus komentarz i slow-mo.


Podobno scena jest wykorzystywana jako klip instruktażowy: link.

Znalazłem jeszcze ciekawe wiki nt. broni w filmach i grach www.imfdb.org
 
OP
D

Deleted member 427

Guest
Ciekawy art o broni czarnoprochowej w Polsce:

W Polsce, choć mało kto o tym wie, można posiadać broń bez pozwolenia. Wystarczy mieć skończone osiemnaście lat, aby legalnie zakupić broń palną. Każda broń zaprojektowana przed rokiem 1885 i ładowana rozdzielnie nie wymaga posiadania specjalnego pozwolenia. Jedyne ograniczenia jakie istnieją to zakaz używania poza strzelnicami oraz przenoszenia tej broni załadowanej.

(...)

Aktualnie szacuje się, że w rękach Polaków jest może nawet około dwieście tysięcy sztuk broni czarnoprochowej. Niestety ze względu na biurokratyczne utrudnienia nie rozwinęła się proporcjonalnie do tego produkcja nawet akcesoriów, nie mówiąc o wytwarzaniu samej broni.
http://www.pch24.pl/prawo-pariasa--bron ... 266,i.html
 

Ciek

Miejsce na Twoją reklamę
Członek Załogi
4 583
11 210
Nie wiem skąd się wzięło to "mało kto" bo chyba każdy zainteresowany bronią to wie, a każdy posiadacz broni wręcz MUSI to wiedzieć w związku z tym, że przecież perfekcyjnie zna przepisy dot. broni ;)

Natomiast jest w artykule świetny akapit:

"Co ciekawe, zapis o prawie do posiadania broni przestarzałej nie jest niczym nowym w praktyce państw europejskich, tyle że dopiero w wieku „wolności demokratycznej” zaczęto go stosować wobec własnych obywateli. Przedtem państwa kolonialne stosowały ten typ ograniczenia prawa do samoobrony wobec tubylczej ludności podbitej w krajach zamorskich. Przykładem tego typu stosunków może być Belgijskie Kongo. Na przełomie wieku dziewiętnastego i dwudziestego rdzenni mieszkańcy w zależności od stopnia lojalności mogli posiadać broń przestarzałą. Osoby uważane za potencjalnie buntownicze mogły używać broni skałkowej, a więc przestarzałej o około siedemdziesiąt lat, natomiast lojalni poddani Króla Belgów dopuszczeni byli do posiadania broni kapiszonowej, która odpowiadała standardom europejskim sprzed trzydziestu lat. Jeśliby przyrównać te kolonialne standardy do Trzeciej RP - to – pomimo uznania ogółu obywateli za politycznie niepewny - powinniśmy mieć prawo do posiadania pistoletów Vis, czy przynajmniej karabinów z okresu Pierwszej Wojny Światowej..."

Powiedzenie "być murzynem we własnym kraju" jest aktualne jak nigdy wcześniej :)
 
OP
D

Deleted member 427

Guest
Hikikomori napisał:
Jim Zubiena, w swoim czasie jeden z najlepszych strzelców w USA, demonstruję technikę Mozambique Drill.
Tę samą technikę stosował hitman Vincent w filmie "Collateral" - dwa strzały w korpus i jeden w głowę:

 

Oreł

Well-Known Member
574
437
Ciek napisał:
Osoby uważane za potencjalnie buntownicze mogły używać broni skałkowej, a więc przestarzałej o około siedemdziesiąt lat, natomiast lojalni poddani Króla Belgów dopuszczeni byli do posiadania broni kapiszonowej, która odpowiadała standardom europejskim sprzed trzydziestu lat. Jeśliby przyrównać te kolonialne standardy do Trzeciej RP - to – pomimo uznania ogółu obywateli za politycznie niepewny - powinniśmy mieć prawo do posiadania pistoletów Vis, czy przynajmniej karabinów z okresu Pierwszej Wojny Światowej..."
Fajny kawałek propagandy, ale pomija taki szczegół, że rozwój broni palnej, bardzo intensywny w dziewiętnastym wieku, w wieku dwudziestym praktycznie się zatrzymał. Karabiny z pierwszej wojny światowej czy Vis to broń w gruncie rzeczy współczesna. Afgańscy partyzanci do dziś z powodzeniem używają Mosinów i Lee-Enfieldów do tłumaczenia Amerykanom, jakie mają zdanie na temat demokratycznego państwa prawa realizującego zasady sprawiedliwości społecznej.

Jedyne ograniczenia jakie istnieją to zakaz używania poza strzelnicami oraz przenoszenia tej broni załadowanej.
UWAGA! Prawo powielaczowe! Nie ma takich zakazów!

PS: Ciekawostka:
http://www.tvnwarszawa.pl/informacje,ne ... 40176.html
Co trzeba mieć zamiast mózgu, żeby tak postąpić?
 
OP
D

Deleted member 427

Guest
Jeden user z Frizony - niejaki PM - wyrobił sobie pozwolenie na broń. Szczegóły poniżej:

1) postępowanie 1,5 miesiąca, wcześniej formalności załatwiałem przez jakieś 13 miesięcy; gdyby mi bardziej na czasie zależało, skróciłbym czas o powiedzmy połowę

2) w sumie do obydwu wniosków, podam też ceny z grubsza ile było za ich wyrobienie-
badania lekarskie i psychologiczne (2 x 250zł)
potwierdzenie zdania egzaminu na patent strzelecki (egzamin kosztował 490zł wraz z badaniami do niego)
posiadanie licencji zawodniczej (60zł)
członkostwo w klubie strzeleckim (wydałem około 900-1200zł na treningi, składki itp.)
członkostwo w stowarzyszeniu kolekcjonerskim (sam je współ zakładałem, więc składkę niską ustaliliśmy, parę dych)
opłaty administracyjne (2 x 242zł)
zdjęcia

3) w skrócie, metalowa szafa pancerna lub sejf ze specjalnymi, atestowanymi zamkami (łącznie koszt przynajmniej kilkaset złotych), ew. kasetka przewiercona do ścian lub podłogi. Nie musi być trzymana we własnym domu (no ale chyba tak najlepiej).
Dzielnicowy odwiedzi mnie drugi raz aby sprawdzić jakie mam warunki do przechowywania broni, ale generalnie "znienacka" raczej potem nie przychodzą.

Z egzaminów na Policji byłem zwolniony.

Ogólnie mówiąc, największe problemy mogą być z badaniami lub z wymianami pism z Policją; generalnie są problemy, jeśli wnosisz o wydanie pozwolenia na zbyt dużą ilość broni (powiedzmy, więcej niż kilka sztuk, przynajmniej do sportu).
Czyli plus minus opłaty 2.500 pln. Do tego doliczcie ceny broni i amunicji + obowiązkowa atestowana szafka na broń. PM dalej pisze, cytuję:

Pozwolenie kolekcjonerskie- normalnie bym miał egzamin (bagatela 1000zł i często ludzie oblewają), ale zawężyłem (w praktyce, wielkiej różnicy nie ma) zakres broni do takiego samego jak do sportowej i nie musiałem zdawać egzaminu.
 

tosiabunio

Grand Master Architect
Członek Załogi
6 747
13 893
Ale to jest pozwolenie na posiadanie broni kolekcjonerskiej (zawężonej, jak rozumiem do broni sportowej), a nie broni do samoobrony. Nie daje prawa do noszenia (czyli załadowaniej, za paskiem), ale jedynie przemieszczania, w stanie rozładowanym, np. pomiędzy sejfem w domu, a strzelnicą.
 

Oreł

Well-Known Member
574
437
No tak, ale po pierwsze, możesz mieć przy sobie załadowany magazynek, po drugie - użycie w obronie koniecznej pozostaje w pełni legalne. Dużo lepsze to niż nic, a pozwolenie do celów ochrony osobistej jest praktycznie nie do dostania.

Broń sportowa to obecnie bardzo szerokie pojęcie, obejmuje właściwie wszystko co nie strzela ogniem ciągłym i ma kaliber poniżej 12 mm (przy czym dla gładkolufowej ograniczenia kalibru nie ma).
 

Oreł

Well-Known Member
574
437
Póki co mam za sobą zdobywanie patentu strzeleckiego (niezbyt trudny egzamin strzelecki i egzamin teoretyczny sprawdzający wykucie na pamięć ustawy o broni i amunicji oraz przepisów sportowych) i złożyłem papiery o licencję. Jak dostanę licencję, wystąpię o samo pozwolenie i wtedy będę mógł opowiedzieć coś ciekawszego.

Z przygód - czekałem na przysłanie patentu ponad dwa miesiące. Ponoć PZSS miewa takie zastoje :p
 

Norden

Well-Known Member
721
863
W Polsce jest jakieś znaczące stowarzyszenie działające na rzecz legalizacji broni? Jakby udało się uchwalić takie prawo byłby to duży krok na przód. Niestety w naszym kraju ciężko o takie coś bo większość społeczeństwa jest otumaniona propagandą. Jak rozmawiam z ludźmi na ten temat przytaczając mase argumentów to słysze jedynie "w Polsce społeczeństwo jest inne", "co działoby się na weselach?", "ile ludzi by zgineło". Jeżeli chodzi o partie polityczne to tylko KNP ma taki postulat. Jak już raz uzbroi się obywateli to potem ciężko jest ich rozbroić.
 
Do góry Bottom