Cenzura polityczna i manipulacja w internecie

OP
kr2y510

kr2y510

konfederata targowicki
12 502
23 007
Z YouTube zniknął kanał Centrum Edukacyjnego Powiśle.
Bittorrent panowie, bittorrent! Tego korporacyjne kutasy nie zablokują.


Jest też kolejny przykład manipulacji robionej przez triadę Facebook, Google i ...Wikipedię przeciwko portalowi Wolne Media. Tym razem sprawcą ataku jest Big Farma.
Cicha wojna mainstreamu z „Wolnymi Mediami”

Portal Wolne Media jest blokowany na Wikipedii przez filtr antyspamowy.
wiki-cenzura.jpg
 

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
7 888
22 114
31.12.2019 13:17
Algorytm, którego zadaniem jest rekomendowanie treści użytkownikom, faworyzuje lewicowe i neutralne kanały – donosi amerykański serwis CNBC. Tym samym materiały tworzone przez pro-radykalnych i prawicowych twórców mają niższe zasięgi.
Dwoje niezależnych naukowców, analityk danych Mark Ledwich i Anna Zaitsev z Uniwersytetu Kalifornijskiego przez 2 lata analizowali ponad 23 miliony rekomendacji prezentowanych im przez algorytm YouTube'a. Aby to zrobić, najpierw posegregowali 800 kanałów zawierających treści polityczne. Opis ich badania znajdziecie tutaj.
Każdemu przyznawali jedną z poniższych kategorii: teorie spiskowe, libertarianizm, przeciwne SJW (społecznej równości), identytaryzm, polityczno-edukacyjne, talk showy, stronnicze lewicy, stronnicze prawicy, antyreligijne, konserwatywno-religijne, socjalistyczne, rewolucyjne, prowokacyjne(czerpiące radość z obrażania i wszelkiej uwagi), nie mainstreamowe media, finansowane przez rząd oraz anty-białoskóre.
Algorytm YouTube'a miał być niezależny politycznie, a promuje lewicę
Wedle wniosków badaczy, algorytm nie tylko nie proponuje prawicowych/radykalnych kanałów i treści, ale wręcz praktycznie zeruje ich zasięgi. System faworyzuje treści lewicowe lub neutralne. Częściej proponuje też materiały opracowane przez wielkie korporacje medialne czy sieci telewizyjne. Mniejsi twórcy polityczni mają znacznie utrudnione zadanie. Badacze zaobserwowali, że pomimo sporej ilości dostępnych filmów o tematyce radykalnie-prawicowej YouTube nie proponuje ich swoim użytkownikom.
Statystyki były zbierane na urządzeniach z przeglądarkami niezalogowanymi do kont YouTube. Tym samym rekomendacje nie były oparte na wcześniej oglądanych filmach. Algorytm nie miał możliwości wywnioskować, jakich materiałów chce poszukiwać odbiorca, a mimo to, stało się.
Badanie dwójki naukowców było odpowiedzią na serię artykułów w New York Times. Kevin Roose, dziennikarz renomowanego serwisu, informował wówczas o radykalizacji YouTube'a, czyli miał totalnie przeciwne wnioski. W jednym z nich przytaczał historię 26-latka, który po rezygnacji ze studiów miał stać się ofiarą radykalnej prawicy, która wyprała mu mózgu swoimi materiałami.
 

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
7 888
22 114
Jest w tym ironia, że dziennikarze jako twórcy kontentu są dziś jednocześnie również cenzorami. Bardzo to uczciwe mieć możność cenzurowania drobnicy jako swojej konkurencji.

12.02.2020 17:26 Jakub Krawczyński @jak.kra
Facebook próbował już wdrażać mechanizmy sprawdzania autentyczności udostępnianych wiadomości z różnym skutkiem. Nadchodzą jednak wybory prezydenckie w USA i amerykańska korporacja próbuje się przygotować na nadchodzą falę dezinformacji (choć sama pozwala politykom kłamać w płatnych reklamach). Amerykańska korporacja postanawia zaangażować agencję Reutersa do badania wiarygodności publikowanych informacji, w tym także tzw. deepfake'ów (zmanipulowanych cyfrowo, np. przez algorytmy sztucznej inteligencji, nagrań wideo).
Brzmi to imponująco, aczkolwiek ekipa Reutersa będzie bardzo skromna, bowiem składająca się jedynie z czterech osób. Dwie z nich będą operować z Waszyngtonu, D.C., a dwie kolejne z Meksyku (będą sprawdzać zawartość hiszpańskojęzyczną). Nie jest jednak wykluczone, że Reuters poszerzy w przyszłości kadry odpowiadające za tzw. fact-checking. W tym momencie Facebook korzysta z usług siedmiu różnych agencji weryfikujących informacje (w tym Associated Press) w 60 krajach, Reuters jest ósmą z nich.
Ważnym obszarem aktywności ekipy Reutersa będą tzw. deepfakes, fotomontaże oraz sfabrykowane klipy audio. Poza Facebookiem, pracownicy agencji będą także zajmować się bowiem Instagramem, gdzie dominują treści wizualne i klipy wideo.
W przypadku zmanipulowanych nagrań wideo problemem jest często to, że platformy social media nie chcą ich usuwać, nawet gdy udowodni się ich nieautentyczność. Tak było niedawno w przypadku Donalda Trumpa, który wygłaszał orędzie, a jeden z klipów sugerował, że przewodnicząca obrad Kongresu Nancy Pelosi podarła kopię przemówienia w trakcie wystąpienia Trumpa. Do zdarzenia faktycznie doszło, ale dopiero gdy Trump zakończył swoje orędzie. Mimo wszystko podał dalej tweeta z fejkowym klipem wideo, a zareagowały na niego setki tysięcy osób. Zostało już wcześniej wielokrotnie udowodnione naukowo, że dezinformacja rozchodzi się w internecie szybciej niż fakty.
Gdy technologie uczenia maszynowego i manipulacji obrazu staje się coraz bardziej wyrafinowana ma ona większą niż kiedykolwiek moc oddziaływania na opinię publiczną. Angażowanie niezależnych (od Facebooka) agencji do sprawdzania wiarygodności podawanych informacji wydaje się dobrym pomysłem, ale tylko na papierze. Korporacje takie, jak Facebook powinny również same bardziej stanowczo podchodzić do zjawisk, które same swoimi głodnymi interakcji algorytmami stworzyły. Twitter przynajmniej ogłosił plan zlikwidowania reklam politycznych.
W ramach wygody i oszczędności powinni uznać wszystkie newsy, których źródłem nie był Reuters za fake newsy.
 

inho

Well-Known Member
1 634
4 212
W przypadku zmanipulowanych nagrań wideo problemem jest często to, że platformy social media nie chcą ich usuwać, nawet gdy udowodni się ich nieautentyczność. Tak było niedawno w przypadku Donalda Trumpa, który wygłaszał orędzie, a jeden z klipów sugerował, że przewodnicząca obrad Kongresu Nancy Pelosi podarła kopię przemówienia w trakcie wystąpienia Trumpa. Do zdarzenia faktycznie doszło, ale dopiero gdy Trump zakończył swoje orędzie. Mimo wszystko podał dalej tweeta z fejkowym klipem wideo, a zareagowały na niego setki tysięcy osób.
Autor artykułu chyba nie za bardzo ogarnął kontekst tego wydarzenia albo nie odróżnia internetowego mema od fake newsa. IMHO Trump zakiwał piarowo Pelosi, a próba podciągnięcia przez mainstream twitterowego mema pod fake news jest ich nieudolną próbą wybrnięcia z tej sytuacji.

Poniżej tweet "podany dalej" przez Trumpa.

 
OP
kr2y510

kr2y510

konfederata targowicki
12 502
23 007
Cenzorzy internetowi sięgnęli po nową metodę blokowania stron www. Dodali niewygodne strony do filtrów antyspamowych wykorzystywanych przez blockery reklam. Jebane skurwysyny.


blokada-wm-2.jpg

Jest w tym coś jeszcze. Skurwysyny pokazały co jest dla nich niewygodne. Chodzi o tę stronę:
Kod:
https://spyware.neocities.org/
Tam nie ma żadnych fake-newsów!
Widać że ONI chcą stosować spyware przeciw ludziom.
 
Ostatnia edycja:

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
7 888
22 114
Problemy pierwszego świata. Co za problem edytować tę listę na swoim komputerze albo zrobić forka KADowskich filtrów z wycięciem stronek o wątpliwej reputacji?

Gatekeeping upchnięty w filtr antyspamowy to niezła arogancka bucerka, ale nie ma przecież obowiązku korzystania z tej jednej listy, zwłaszcza jeżeli można ją skopiować i wkleić, pomijając całą tę wyszczególnioną kategorię. Byłoby gorzej, gdyby przemieszali wszystkie adresy albo zrezygnowali z porządku alfabetycznego. Ale tak jak wygląda to teraz, jest banalne do naprawienia.

Ciekawe w tej sprawie jest tylko jak i kto doszedł do twórców tej listy no i jak przekonał ich, żeby blokować coś więcej niż reklamy, godząc w wolność słowa.

Kto tam jest tym naczelnym bucem bawiącym się w cenzora?
 

tosiabunio

Grand Master Architect
Członek Załogi
6 767
13 947
Ciekawe w tej sprawie jest tylko jak i kto doszedł do twórców tej listy no i jak przekonał ich, żeby blokować coś więcej niż reklamy, godząc w wolność słowa.

Sam autor opisuje swoją motywację: https://github.com/PolishFiltersTeam/KAD/issues/649

Wygląda raczej na jakiegoś leminga, a nie wyrafinowanego funkcjonariusza cenzury. Gdybyś przepytał grupkę normików, z pewnością zgodziliby się na taką kwalifikację tych stron.

Na dodatek, to bardzo niszowa lista, więc słaby to spisek.
 
OP
kr2y510

kr2y510

konfederata targowicki
12 502
23 007
Wygląda raczej na jakiegoś leminga, a nie wyrafinowanego funkcjonariusza cenzury.
Ktoś go musiał wkręcić. Po komentarzach i ich datach widzę, że to ostro wkręcony pro-pisowski jełop.
A ponieważ sprawa wyskoczyła niedawno, to ktoś musiał ten filtr gdzieś dodać. I cenzorem jest de facto ten osobnik.
Poszukaj też o:
Janusz Bieszk - turbosłowianin nie wiem czy prowadzi jakiegoś bloga wiem, że książki napisał
Maciej Giertych - młoda ziemia czy coś takiego też nie wiem czy prowadzi jakiegoś bloga, ale na pewno ma sporo napisanych książek
Jan Pająk - UFO itd. http://pajak.org.nz http://totalizm.com.pl
Paweł Chojecki - może nie ma tu nic z pseudonauką, ale prowadzi własną sektę i nic tu nie ma wspólnego z religią i wszędzie widzi żydów. W sumie to z lewej i z prawej go krytykują. https://idzpodprad.pl http://idzpodprad.tv
xMaap commented Jul 17, 2018 •


http://porozmawiajmy.tv - nie chce mi się nawet tłumaczyć
http://emisja.tv - Rosja jest wspaniała, Ameryka to zagrożenie dla polski, żydzi itd.




Gdybyś przepytał grupkę normików, z pewnością zgodziliby się na taką kwalifikację tych stron.
Niekoniecznie.

Na dodatek, to bardzo niszowa lista, więc słaby to spisek.
Nie do końca. Ludzie zazwyczaj ładują wszystkie dostępne listy. A filtr reklamuje się tak:
Zablokuj strony, które wyłudzają pieniądze i dane
KAD to polskie filtry do uBlocka Origin, blokujące strony typu przekręt i phishing.
 

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
7 888
22 114
Sam autor opisuje swoją motywację: https://github.com/PolishFiltersTeam/KAD/issues/649

Wygląda raczej na jakiegoś leminga, a nie wyrafinowanego funkcjonariusza cenzury. Gdybyś przepytał grupkę normików, z pewnością zgodziliby się na taką kwalifikację tych stron.

Na dodatek, to bardzo niszowa lista, więc słaby to spisek.
Całkiem możliwe. Jednak zupełnie niezrozumiałe jest dołączanie stron tego rodzaju do użytecznej listy zawierającej przykłady najbardziej oczywistego naciągactwa albo phishingu czy spamu.

Jeżeli chcesz dać ludziom opcję zabezpieczenia przed stronami poświęconymi zagadnieniom o wątpliwej wiarygodności, możesz stworzyć odrębną listę specjalnie do tego celu. Listę o profilu antyfoliarskim, antyszurskim. Wtedy byłoby to rzeczywiście przejrzyste, jak chciał sprawca całego zamieszania.

Rzecz wygląda zupełnie inaczej, kiedy zatruwasz studnię, z jakiej pije już całkiem sporo osób, dołaczjąc coś takiego jako ficzer do czegoś, co już zdążyło zdobyć popularność.

Inna sprawa, że twórcy filtrów antyreklamowych raczej nie są specjalnie poczytni i nikt nie śledzi z niecierpliwością newsów związanych z ich działalnością. Dlatego trudno nowopowstające, dodatkowe listy o takim profilu rozreklamować. Jeżeli się wepchnie je do tych o ustalonej reputacji, oddźwięk się znajduje, ale niekoniecznie pozytywny.
 

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
7 888
22 114
22.04.2020 09:43 Michał Skorupka @MMSkorupka
Facebook poinformował, że nie zamierza przechodzić obojętnie obok protestów przeciwko nakazom pozostania w domach. Choć obostrzenia wprowadzone przez rządy wielu krajów spowodowane rozprzestrzenianiem się koronawirusa przez większość społeczeństwa są w pełni zrozumiałe, to nie wszyscy zaakceptowali zasady zachowania bezpieczeństwa podczas zagrożenia pandemią.
Przeciwnicy popularnej akcji #zostanwdomu to najczęściej młodzi ludzie, którzy zdaniem ekspertów nie zdają sobie sprawy z powagi obecnej sytuacji. Swój sprzeciw wyrażają poprzez pisanie niepochlebnych postów pod adresem rządzących oraz tworzenie wydarzeń, których celem jest organizowanie protestów na ulicach miast.
Takie zachowanie jest nie do zaakceptowania przez popularny serwis społecznościowy. Jego szef, Mark Zuckerberg poinformował podczas wywiadu dla Good Morning America, że tego typu działania są szkodliwe tak samo jak szerzenie dezinformacji i mogą mieć niezwykle zły wpływ na społeczeństwo.
Facebook postanowił wypowiedzieć wojnę protestującym. Zaczynając od Stanów Zjednoczonych, usunął ze swojego portalu wydarzenia o tym charakterze organizowane w Nebrasce, New Jersey i Kalifornii. Firma poinformowała, że współpracując z lokalnymi władzami zamierza dalej tropić i usuwać wszelkie treści, grupy i wydarzenia sprzeciwiające się rządowym restrykcjom.
 
OP
kr2y510

kr2y510

konfederata targowicki
12 502
23 007
Cenzura polityczna to nie tylko internet.
Cenzurowany jest znany działacz kresowy doktor Jan Ciechanowicz. Otóż swe książki wydaje on sam, w małych nakładach. Książki biorą głównie osoby prywatne, ale też trafiają do bibliotek uniwersyteckich. Z bibliotek są masowo wykradane. Proceder ma miejsce zarówno w Niemczech jak i w Polsce. Biblioteki wielokrotnie zwracały się do niego o zakup kilku egzemplarzy. Niestety nakłady są wyczerpane, a w małych ilościach nie opłaca się drukować.
 

tosiabunio

Grand Master Architect
Członek Załogi
6 767
13 947
YouTube auto-censors some phrases that criticize Chinese government and propaganda operators

Chinese netizens have recently discovered that YouTube is automatically deleting some terms that are critical of the Chinese Communist Party (CCP). The comments are deleted within seconds, suggesting that the deletion was programmed through YouTube’s algorithms.



YouTube has deleted every comment I ever made about the Wumao (五毛), an internet propaganda division of the Chinese Communist Party. Who at Google decided to censor American comments on American videos hosted in America by an American platform that is already banned in China? - Palmer Luckey (@PalmerLuckey)

 
Do góry Bottom