Bitcoin

234
193


View: https://twitter.com/StowLibertarian/status/1404854100001529856



Czy rzeczywiście bitcoin to praktyczne narzędzie do przeprowadzania transakcji handlowych?
Kiedyś wykopek na wypoku napisał:
"Tylko zapominamy o jednej bardzo ważnej rzeczy. Obecny rozmiar bloku (1mb) pozwala na dokonanie ok 300 tysięcy transakcji dziennie. (...) zwiększenie rozmiaru bloku pozwoli na zwiększenie przestrzeni transakcyjnej, ale za to zwiększy koszty transakcyjne. BTC nadaje się do tezauryzacji kapitału przez swoje właściwości jak łatwość transferu, stosunkowo szybki czas oczekiwania na transport kapitału na drugi koniec świata. Ograniczoną ilość tokenów, która nigdy nie wzrośnie."
Teraz się okazuje że w Salwadorze używają BTC do transakcji handlowych i to z namaszczeniem państwa.

Jest jeszcze inna kwestia. Czy samo uznanie za prawny środek płatniczy BTC przez władze Salwadoru to dobre wydarzenie??
Postrzegano kryptowaluty jako raczej dedykowane gospodarce podziemnej (szary/czarny rynek) jako że nie są one (krypto) kontrolowane przez rząd. Czy państwowy nakaz używania kryptowaluty do transakcji białorynkowych nie pokrzyżuje tych planów?
 

kompowiec

freetard
2 346
2 390
Czy państwowy nakaz używania kryptowaluty do transakcji białorynkowych nie pokrzyżuje tych planów?
Tak. Szczególnie że sama konstrukcja blockchain na to pozwala, wszak to nic innego jak cała historia transakcji. Przy obecnych transakcjach średnio 18279569 dziennie w samej tylko polsce, oznacza to że nikt poza bankami nie będzie w stanie utrzymać tak wielkiego łańcucha.
 

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
8 862
25 420

27 grudnia 2021
Autor: J.P. Koning
Źródło: aier.org
Tłumaczenie: Jakub Konończuk
Artykuł z 16 czerwca 2021 r.
Piątego czerwca Salwador 2021 r. stał się pierwszym krajem, który wymaga od swoich obywateli posługiwania się bitcoinem. Prezydent Nayib Bukele ogłosił to na dużym wydarzeniu związanym z bitcoinem, zaś parlament przyjął prawo Bukelego dotyczące bitcoina kilka dni później.
Dotychczas bitcoin wykorzystywany był jedynie w relacjach rynkowych. Deklaracja Bukelego można uznać za pierwszy przypadek, kiedy to wykorzystuje się przymus państwowy, aby przyspieszyć przyjmowanie bitcoina.
Bitcoin od zawsze odznaczał się silną kulturą zjednoczoną wokół wartości wolności i wyboru. Społeczność wciąż musi przetrawić prawo Salwadoru przymuszające do korzystania z bitcoina. Jeżeli by je zaakceptowała, oznaczałoby to ogromną zmianę w etosie bitcoina.

Narzucane prawa monetarne

Rzadkością jest dziś narzucanie przez rządy akceptowania jakichś szczególnych form płatności w transakcjach między uczestnikami rynku. W większej części świata akceptacja banknotów, monet lub kart jest niemal zawsze kwestią wyboru. Oznacza to, że sprzedawcy i ich klienci mogą swobodnie negocjować co do tego, jaka metoda płatności najlepiej obsłuży ich transakcję. Nie chcesz zaakceptować stu dolarów? W porządku. Państwo się nie wtrąca. Nie chcesz zaakceptować Visy lub Mastercard? Nie ma problemu. Nie pójdziesz za to do więzienia.
Co z prawem o legalnym środku płatniczym? Tego typu prawa zazwyczaj nie dotyczą punktowych transakcji rynkowych, to znaczy zakupów detalicznych. Zamiast tego określają one listę instrumentów, które dłużnik może wykorzystać, aby obsłużyć swoje IOU. Prawo o legalnym środku płatniczym jest zazwyczaj nieszkodliwe i nie ma prawie żadnego znaczenia we współczesnym życiu gospodarczym.
Natomiast wprowadzenie przymusowego pieniądza, tak jak miało to miejsce w Salwadorze, może mieć ogromny wpływ na handel.
Jednym z niewielu krajów, które wprowadziły przymusowy pieniądz była Dania. Jej przepisy dotyczące wykorzystania gotówki zostały ustanowione w 1984 roku w odpowiedzi na wprowadzenie Dankortu, bankowej karty debetowej. Przepis mówił o konieczności akceptowania przez detalistę zarówno karty, jak i gotówki. Wyjątek poczyniono jedynie dla sklepów internetowych i samoobsługowych stacji benzynowych. W innych wypadkach detaliści musieli akceptować gotówkę.
Również w niektórych amerykańskich hrabstwach i stanach wprowadzono obowiązek akceptowania gotówki przez detalistów.
W swoim badaniu dotyczącym prawa o przymusowym pieniądzu ekonomista Dror Goldberg stawia hipotezę, że pojawienie się tego prawa w toku historii jest funkcją gospodarczego i politycznego autorytaryzmu. Goldberga wskazuje na powrót prawa o przymusowym pieniądzu za rządów Napoleona Bonapartego, który nałożył karę „sześciu do dziesięciu franków oraz pięciu dni pozbawienia wolności za jego ponowne złamanie”. Prawo to przeniosło się na kraje, które Francja podbiła.
Teraz natomiast Salwador dołącza do listy jurysdykcji, w których wprowadzono przymusowy pieniądz.

Prawo Bukelego o bitcoinie

Przyjrzyjmy się przepisom nieco uważniej. Artykuł siódmy nowo uchwalonego prawa o bitcoinie wymaga od sprzedawców akceptowania płatności w bitcoinie. „Każdy podmiot gospodarczy musi akceptować bitcoin jako zapłatę za dowolne dobro lub usługę”.
Według artykułu dwunastego sprzedawcy, którzy nie dysponują odpowiednią technologią, są zwolnieni z konieczności akceptowania bitcoina. Jednakże, jak sugeruje George Selgin, kiedy państwo zapewni tym ludziom odpowiednie przeszkolenie i sprzęt, nie będą mogli być zwolnieni z obowiązku.
Państwo obiecało stworzenie ośrodka, który pozwoli detalistom, którzy nie chcą przechowywać bitcoina, automatycznie wymieniać go na dolara. Nie zmienia to jednak faktu, że przymusowy pieniądz narzucony przez Salwador zobowiązuje detalistów do utrzymywania odpowiedniego oprogramowania, aby móc przestrzegać przepisów.
Pojawiły się podwójne standardy. Salwador nie wprowadził prawa o przymusowym pieniądzu dla dolara amerykańskiego, choć oficjalnie przyjął dolara w 2001 roku. Zgodnie z Prawem o Integracji Monetarnej dolar zastąpił lokalną walutę, salwadorskiego colóna. Jeżeli przejrzymy się legislacji z 2001 roku, nie znajdzie się w niej żadnego odpowiednika do artykułu siódmego. Detaliści mogą odmówić przyjęcia jednego dolara, stu dolarów czy jakiegokolwiek innego nominału, ale w wyniku uchwalenia nowego prawa nie mogą odmówić przyjęcia bitcoina.

Przymusowy bitcoin nie jest zgodny ze swoim pierwotnym etosem

Bitcoin cechował się zawsze silną, tworzoną oddolnie społecznością zaangażowaną w edukowanie innych na temat bitcoina i wspierającą jego coraz powszechniejsze wykorzystywanie. Od samego początku społeczność ta była wiązana z etosem podkreślającym znaczenie wolności, dobrowolności i wolnej konkurencji. W sensie historycznym byli oni w sojuszu z tymi, którzy niegdyś opowiadali się za możliwością wyboru waluty, np. zwolennikami wolnej bankowości, którzy przez długi okres nawoływali do zniesienia państwowego monopolu na emitowanie pieniądza.
Wraz z pojawieniem się prawa Bukelego o przymusowym wprowadzeniu bitcoina, społeczność kryptowaluty znalazła się w dziwnym towarzystwie. Bukele może pomóc społeczności w osiągnięciu celu większego upowszechnienia bitcoina, ale jego podejście ma antywolnościowe cechy, które społeczność niegdyś potępiała.
Hiperbitcoinizacja jest jednym z moich ulubionych aspektów bitcoina. Jest ona prawdopodobnie najczystszym wyrazem oddolnego bitcoinizmu:
Hiperbitcoinizacja jest dobrowolnym przejściem od gorszej waluty do lepszej, zaś sposobem jej wdrożenia jest seria indywidualnych działań przedsiębiorczych zamiast kształtowania systemu przez pojedynczego monopolistę[1].
Zapoczątkowana w 2014 roku przez Daniela Krawisza z Nakamoto Institute, wspaniałej świątyni myśli związanej z bitcoinem, hiperbitcoinizacja zakłada, iż bitcoin jest tak dobrą walutą, że dosłownie zdobędzie świat poprzez indywidualne działania przedsiębiorcze.
Według początkowych założeń Krawisza, hiperbitcoinizacja powinna być oparta na dobrowolnych transakcjach. Nie jest ona narzucona przez pojedynczego monopolistę, który kształtuje system.
Jednak Bukele jest pojedynczym monopolistą. Może tworzyć własny system. Stawia to zatem pod znakiem zapytania całe pojęcie hiperbitcoinizacji.
Niektóre osoby ze społeczności bitcoina bardzo szybko skrytykowały narzucone przez Bukelego prawo monetarne. Wielu jednak je poparło. Nie da się uniknąć konkluzji, że kultura bitcoina się zmienia. Stuprocentowe wdrożenie bitcoina do systemu pozostaje głównym celem społeczności. Jednak obecnie wszystkie ścieżki prowadzące do tego celu wydają się otwarte, w tym te zakładające wykorzystanie państwowego przymusu.
 

Krisu_

Member
24
40
Czy rzeczywiście bitcoin to praktyczne narzędzie do przeprowadzania transakcji handlowych?
Kiedyś wykopek na wypoku napisał:
"Tylko zapominamy o jednej bardzo ważnej rzeczy. Obecny rozmiar bloku (1mb) pozwala na dokonanie ok 300 tysięcy transakcji dziennie. (...) zwiększenie rozmiaru bloku pozwoli na zwiększenie przestrzeni transakcyjnej, ale za to zwiększy koszty transakcyjne. BTC nadaje się do tezauryzacji kapitału przez swoje właściwości jak łatwość transferu, stosunkowo szybki czas oczekiwania na transport kapitału na drugi koniec świata. Ograniczoną ilość tokenów, która nigdy nie wzrośnie."
Transakcje w głównej sieci faktycznie mogą być problematyczne. Tym bardziej że środowisko BTC jest straszliwie purytańskie jeśli chodzi o jego kod i wahają się nawet przy łataniu problemów skalowania. A fakt że do zmiany kodu jest potrzebny głos 51% infrastruktury wcale tego nie ułatwia. Jednakże główna sieć to nie jedyne wyjście, na BTC już teraz jest sporo projektów z drugiej warstwy pokroju Lightning Network(z którego to właśnie korzystają w Salwadorze). Polega to na otwarciu kanału płatności poprzez dokonanie jednej transakcji w blockchainie (layer 1), a następnie na wykonaniu dowolnej liczby transakcji w Lightning Network(layer 2), który to aktualizują wstępną dystrybucję środków kanału bez przesyłania ich do blockchainu, po którym opcjonalnie następuje zamknięcie kanału płatności poprzez wyemitowanie ostatecznej wersji transakcji rozliczeniowej w celu dystrybucji środków. Sprawia to, że transakcje są niemal natychmiastowe a opłaty transakcyjne rozbijane są na kilkaset użytkowników przez co kosztują ułamek centa na osobę.
 
234
193
Transakcje w głównej sieci faktycznie mogą być problematyczne. Tym bardziej że środowisko BTC jest straszliwie purytańskie jeśli chodzi o jego kod i wahają się nawet przy łataniu problemów skalowania. A fakt że do zmiany kodu jest potrzebny głos 51% infrastruktury wcale tego nie ułatwia. Jednakże główna sieć to nie jedyne wyjście, na BTC już teraz jest sporo projektów z drugiej warstwy pokroju Lightning Network(z którego to właśnie korzystają w Salwadorze). Polega to na otwarciu kanału płatności poprzez dokonanie jednej transakcji w blockchainie (layer 1), a następnie na wykonaniu dowolnej liczby transakcji w Lightning Network(layer 2), który to aktualizują wstępną dystrybucję środków kanału bez przesyłania ich do blockchainu, po którym opcjonalnie następuje zamknięcie kanału płatności poprzez wyemitowanie ostatecznej wersji transakcji rozliczeniowej w celu dystrybucji środków. Sprawia to, że transakcje są niemal natychmiastowe a opłaty transakcyjne rozbijane są na kilkaset użytkowników przez co kosztują ułamek centa na osobę.
A jak to jest pod tym względem z innymi krypto?. Po istnieje pogląd że tylko bitcoin jest cacy a cała reszta to "shity"...
 

Krisu_

Member
24
40
A jak to jest pod tym względem z innymi krypto?. Po istnieje pogląd że tylko bitcoin jest cacy a cała reszta to "shity"...
Szczerze nie jestem jakimś wielkim fanem BTC przez to, że nie widzę dla niego przyszłości - ludzie którzy mówią że jest dobrym narzędziem do tezauracji kapitału nie mają pojęcia o jego strukturze. BTC jest oparty o PoW więc bez kopaczy nie da się utrzymać infrastruktury a im więcej zamrożonego kapitału tym mniej transakcji i też mniejsze zarobki z kopania. Dlatego też sądzę, że BTC nie utrzyma się przy PoWie a z powodu powyżej wspomnianych purytan raczej nie przejdą na inny model. Inna historia jest z Ethereum które już teraz będąc na PoWie jest dwa razy bardziej efektywne pod względem przepustowości i kosztów transakcyjnych a warto zauważyć że community planuję przejść na PoS już w tym roku(Czyli zastąpić kopaczy posiadaczami). Na tym systemie już od samego początku działa Solana który jest chyba najlepszym pod względem efektywności coinem albowiem podczas gdy BTC w głównej sieci jest w stanie wykonać 7 transakcji/sek a ETH 15 transakcji/sek to Solana biję ich na głowę będac w stanie wykonać 46 TYSIĘCY transkacji/sek(Przez to też Solana na wykonanie jednej transakcji potrzebuje jakichś 400ms podczas gdy w przypadku ETH/BTC jest to już kilkanaście minut) tym samym bijąc na głowę operatorów typu Visa czy Mastercard. Dlatego też nie podcinałbym skrzydeł coinom poza BTC tym bardziej że dominacja BTC jest w długim trendzie spadkowym i traci on właśnie na rzecz tego typu coinów.
Przyszłość kryptowalut właśnie widziałbym w tych coinach pisanych na straty przez Bitcoiniarzy bo Bitcoin w obecnej formie zdecydowanie jej nie ma.
 
234
193
Szczerze nie jestem jakimś wielkim fanem BTC przez to, że nie widzę dla niego przyszłości - ludzie którzy mówią że jest dobrym narzędziem do tezauracji kapitału nie mają pojęcia o jego strukturze. BTC jest oparty o PoW więc bez kopaczy nie da się utrzymać infrastruktury a im więcej zamrożonego kapitału tym mniej transakcji i też mniejsze zarobki z kopania. Dlatego też sądzę, że BTC nie utrzyma się przy PoWie a z powodu powyżej wspomnianych purytan raczej nie przejdą na inny model. Inna historia jest z Ethereum które już teraz będąc na PoWie jest dwa razy bardziej efektywne pod względem przepustowości i kosztów transakcyjnych a warto zauważyć że community planuję przejść na PoS już w tym roku(Czyli zastąpić kopaczy posiadaczami). Na tym systemie już od samego początku działa Solana który jest chyba najlepszym pod względem efektywności coinem albowiem podczas gdy BTC w głównej sieci jest w stanie wykonać 7 transakcji/sek a ETH 15 transakcji/sek to Solana biję ich na głowę będac w stanie wykonać 46 TYSIĘCY transkacji/sek(Przez to też Solana na wykonanie jednej transakcji potrzebuje jakichś 400ms podczas gdy w przypadku ETH/BTC jest to już kilkanaście minut) tym samym bijąc na głowę operatorów typu Visa czy Mastercard. Dlatego też nie podcinałbym skrzydeł coinom poza BTC tym bardziej że dominacja BTC jest w długim trendzie spadkowym i traci on właśnie na rzecz tego typu coinów.
Przyszłość kryptowalut właśnie widziałbym w tych coinach pisanych na straty przez Bitcoiniarzy bo Bitcoin w obecnej formie zdecydowanie jej nie ma.
Niektórzy bitcoiniarze jeszcze Monero zachwalali
 
Do góry Bottom