AMA: Kompetentny komunista

workingclass

Well-Known Member
2 087
4 110
Co bym z tobą zrobił? Wywiózłbym cię na taczce z tej parówkarni, a następnego dnia zostałbyś jej dyrektorem. Jeżeli byś się nie sprawdził to byś wyleciał.
Najpierw byś mnie pobił i obrabował a potem pozwolił sobie służyć.
Dziękuję, inżynierze marzeń krzewicielu ludzkiej dobroci.

Właściwie nie odpowiedziałeś na moje uwagi o składkach. Mogę tylko dodać, ze niektóre dobra muszą być konsumowane społecznie, inne zapewniają równy start. Ze względu na to, że państwo wyznacza płace nie ma potrzeby bezpośrednich transferów. Dzięki pełnemu zatrudnieniu nie ma zasiłków.
PAO, dobrowolne ubezpieczenia prywatna służba zdrowia.


A jak się w komunizmie dorobić?

Wyciągając ponad średnią mogłeś spokojnie się dorobić wakacji.

Co dokładnie masz na myśli mówiąc dorobić się? Zostanie miliarderem istotnie nie było możliwe.

Stachanowcy i dyrektorzy faktycznie mieli łatwiej.

Jeżeli masz na myśli luksus dla miliarderów to nie. Ponadto blok wschodni został chyba skutecznie wykluczony ze strefy dolarowej przez zachodnich kapitalistów. Transport samolotowy nie był dla mieszkańca ZSRR problemem. Także może piętro dolarowego luksusowego kurortu było wykluczone, ale wygodne wakacje w Soczi już nie.
Co jeśli narobię parówek, bułek i musztardy i dogadam się z 10 osobami, że każdy z nich dostanie stolik podgrzewacz do parówek i dostanie 10 groszy od sprzedanej parówki, więc im więcej sprzeda tym więcej zarobi i ja też więcej zarobię. Nic nie musi inwestować, stoliki, podgrzewacze, parówki bułki musztardę opłaty za prąd itp sa na mojej głowie. No i oczywiście nie płacimy podatków i innych tam jakiś zusów bo to haracz a państwo to przestępcza zorganizowana grupa zbrojna?
Oczywiście w liberalizmie pozornie wszystko jest dowolne. Jednak znaleźli się w sytuacji, w której są pozbawieni środków produkcji, a ty je posiadasz. W ten sposób możesz wykorzystywać ich pracę. Nie jest możliwe, żeby każdy posiadał te środki. Wytwarza się podział klasowy. Podział na posiadaczy i robotników.
Rozumiem, że w komunizmie, systemie równych szans, każdy kto tylko chce będzie mógł wyciągnąć ponad średnią, żeby pojechać sobie na półroczne wygodne wakacje w Soczi?
Skoro każdy chcący będzie mógł to zrobić, to czemu każdy chcący nie będzie mógł zamiast wydać tych oszczędności na półroczne wakacje(o kapitał na środki produkcji), wydać ją na 10 stolików, 10 podgrzewaczy do parówek, parówki, musztardę, bułki a nawet parasol, krzesełka i energię elektryczną a na wakacje pojechać za rok czy za dwa tam gdzie będzie chciał?

Wiadomo czemu nie mógł tego w zsrr, bo zamknięto go w łagrze, sterroryzowano, upodlono i prześladowano.
 

Dompik

New Member
3
6
Kapitalistyczna prywatna własność jest utrzymywana poprzez państwowy aparat przymusu.
Komusze głupoty głupotami, ale jest jedna (ta powyżej) z którą u różnych komuchów (zwłaszcza tych anarcho) spotykam się nagminnie i dosłownie rozpierdala mi ona mózg, bo nie jestem w stanie ogarnąć jaki konsekwentny proces myślowy jest w stanie doprowadzić do takich wniosków. Może ty mnie w końcu oświecisz.

Nie jestem zwolennikiem wyjaśniania czegoś przez przykłady, bo to często nie dotyka istoty problemu, ale srał to pies.

Wyobraź sobie taką sytuację: znajomy chce przyrządzić ciasta na jakiś kulinarny konkurs lub coś takiego na którym może wygrać kasę. Ale mimo swoich umiejętności - nie ma odpowiednich warunków do tego. No to ja - właściciel zajebistego nowego piekarnika (prywatna własność środków produkcji) mówię mu tak: "słuchaj stary, mam nowoczesny piekarnik i kuchnię, udostępnie ci to na tyle ile potrzebujesz na te twoje kulinarne konkursy a w zamian dasz mi 50% wygranej którą otrzymasz." I ten albo uznaje, że mu się to nie opyla i robi coś innego (lub targuje korzystniejsze warunki), albo uznaje że mu się to opyla i umowa zostaje podpisana. W przypadku obu rozwiązań nie zostaje w żadnym momencie zainicjowana agresja i jest obustronna zgoda na końcowe warunki. Możesz mi do cholery powiedzieć gdzie tu jest miejsce na państwowy przymus lub w ogóle jakikolwiek?
 
OP
OP
RedRight

RedRight

Member
135
9
Najpierw byś mnie pobił i obrabował a potem pozwolił sobie służyć.
Dziękuję, inżynierze marzeń krzewicielu ludzkiej dobroci.


PAO, dobrowolne ubezpieczenia prywatna służba zdrowia.







Rozumiem, że w komunizmie, systemie równych szans, każdy kto tylko chce będzie mógł wyciągnąć ponad średnią, żeby pojechać sobie na półroczne wygodne wakacje w Soczi?
Skoro każdy chcący będzie mógł to zrobić, to czemu każdy chcący nie będzie mógł zamiast wydać tych oszczędności na półroczne wakacje(o kapitał na środki produkcji), wydać ją na 10 stolików, 10 podgrzewaczy do parówek, parówki, musztardę, bułki a nawet parasol, krzesełka i energię elektryczną a na wakacje pojechać za rok czy za dwa tam gdzie będzie chciał?

Wiadomo czemu nie mógł tego w zsrr, bo zamknięto go w łagrze, sterroryzowano, upodlono i prześladowano.
Bez żadnego bicia. Tylko odspawałbym cię od środków produkcji. Pracowałbyś dla planu państwowego, ale na własną korzyść. W każdym razie byłbyś bardziej wolny od pracującego na ciebie robotnika.

One muszą być powszechne, żeby to działało.

Dlaczego?
Jest to dokładnie opisane powyżej. W skrócie indywidualna konsumpcja tak, kapitalistyczna własność środków produkcji, podział na posiadaczy i robotników nie.

Tak ja mówiłem, tak od razu to bym cię w lagrze nie zamknął. Poza tym, kapitalista też jest niewolnikiem systemu.
 
OP
OP
RedRight

RedRight

Member
135
9
Komusze głupoty głupotami, ale jest jedna (ta powyżej) z którą u różnych komuchów (zwłaszcza tych anarcho) spotykam się nagminnie i dosłownie rozpierdala mi ona mózg, bo nie jestem w stanie ogarnąć jaki konsekwentny proces myślowy jest w stanie doprowadzić do takich wniosków. Może ty mnie w końcu oświecisz.

Nie jestem zwolennikiem wyjaśniania czegoś przez przykłady, bo to często nie dotyka istoty problemu, ale srał to pies.

Wyobraź sobie taką sytuację: znajomy chce przyrządzić ciasta na jakiś kulinarny konkurs lub coś takiego na którym może wygrać kasę. Ale mimo swoich umiejętności - nie ma odpowiednich warunków do tego. No to ja - właściciel zajebistego nowego piekarnika (prywatna własność środków produkcji) mówię mu tak: "słuchaj stary, mam nowoczesny piekarnik i kuchnię, udostępnie ci to na tyle ile potrzebujesz na te twoje kulinarne konkursy a w zamian dasz mi 50% wygranej którą otrzymasz." I ten albo uznaje, że mu się to nie opyla i robi coś innego (lub targuje korzystniejsze warunki), albo uznaje że mu się to opyla i umowa zostaje podpisana. W przypadku obu rozwiązań nie zostaje w żadnym momencie zainicjowana agresja i jest obustronna zgoda na końcowe warunki. Możesz mi do cholery powiedzieć gdzie tu jest miejsce na państwowy przymus lub w ogóle jakikolwiek?
Rozumiem, że taki udział w konkursie to tylko zabawa. Co do stałej pracy masz to opisane w poście #192. Jeszcze inaczej: ty posiadasz kapitał i wykupujesz siłę roboczą kolegi. Nie ma więc między wami równości.
 
OP
OP
RedRight

RedRight

Member
135
9
Jesteście ciekawi odpowiedzi na następujące pytania?

1. Do czego socjalistom Keynes?
2. Co Ameryka zawdzięcza Murzynom plantacyjnym?
3. Jaka była paradoksalnie mocna strona przemysłu II RP?
4. Czy kalkulacja ekonomiczna jest możliwa w socjalizmie?
 

Ciek

Miejsce na Twoją reklamę
Członek Załogi
4 692
12 035
Krytyczne odczytanie Wikipedii nie pozostawia wątpliwości, że liczba ofiar Stalina wynosiła 7,7 mln. A nie sfałszowane 20 mln.

bolszewicki komunizm wojenny był częściową katastrofą, ale potem wszystko poszło gładko.

Czy przypadkiem gładko nie wyklucza się z milionami ofiar i gdy zaczynasz liczyć ciała w milionach to jednak coś poszło mocno nie tak?

Czy jest jakiś wyrażony liczbą nominalną bądź też odsetkiem ludności próg w ilości ofiar, od którego komunizm się jednak nie udaje?

ZSRR za Stalina liczyło 150 milionów mieszkańców, w związku z czym 7,7 milionów ofiar daje około 5%. Przenosząc to na grunt Polski z jej 40 milionami mieszkańców rozumiem, że 2 miliony ofiar komunistycznej dyktatury wciąż byłoby sukcesem?

W jaki sposób krytycznie czytać wikipedię w kwestii ilości ofiar danej władzy i ile jest np. ofiar kapitalistycznej II RP liczonych według tej samej metodologii?
 

workingclass

Well-Known Member
2 087
4 110
Bez żadnego bicia. Tylko odspawałbym cię od środków produkcji. Pracowałbyś dla planu państwowego, ale na własną korzyść. W każdym razie byłbyś bardziej wolny od pracującego na ciebie robotnika.

One muszą być powszechne, żeby to działało.

Dlaczego?
Jest to dokładnie opisane powyżej. W skrócie indywidualna konsumpcja tak, kapitalistyczna własność środków produkcji, podział na posiadaczy i robotników nie.

Tak ja mówiłem, tak od razu to bym cię w lagrze nie zamknął. Poza tym, kapitalista też jest niewolnikiem systemu.

Gdzie ty siebie widzisz w tej krainie szczęśliwości?
 
OP
OP
RedRight

RedRight

Member
135
9
Czy przypadkiem gładko nie wyklucza się z milionami ofiar i gdy zaczynasz liczyć ciała w milionach to jednak coś poszło mocno nie tak?

Czy jest jakiś wyrażony liczbą nominalną bądź też odsetkiem ludności próg w ilości ofiar, od którego komunizm się jednak nie udaje?

ZSRR za Stalina liczyło 150 milionów mieszkańców, w związku z czym 7,7 milionów ofiar daje około 5%. Przenosząc to na grunt Polski z jej 40 milionami mieszkańców rozumiem, że 2 miliony ofiar komunistycznej dyktatury wciąż byłoby sukcesem?

W jaki sposób krytycznie czytać wikipedię w kwestii ilości ofiar danej władzy i ile jest np. ofiar kapitalistycznej II RP liczonych według tej samej metodologii?

Trzeba pamiętać, że ginęli z różnych przyczyn. To bardzo źle, że zginęło tylu ludzi. Gdyby nie mimo głodu prowadzona industrializacja to ZSRR nie zdołałby się przygotować do wojny. Gdyby nie wielka czystka doszłoby do kolejnej rewolucji w trakcie wojny i klęski ZSRR. Faszyści mogliby eksterminować nawet 100 milionów. A zatem mamy korzyść co najmniej 10:1. Jeżeli weźmiemy pod uwagę tylko niewinnych to prawdopodobnie otrzymujemy ponad 100:1. Czy w Polsce mamy 2 mln złych ludzi? Sądzę, że nie. Ponadto wielka czystka i inne "operacje" wynikały z kapitalistycznego okrążenia i bezpośredniego faszystowskiego zagrożenia. Było to więc spowodowane unikalną sytuacją wewnętrznego i zewnętrznego zagrożenia. Wspaniałe przywództwo radzieckie w wyniku wojny zlikwidowało faszyzm i wyrwało się z imperialistycznego kapitalistycznego okrążenia. Zatem wielka czystka była wydarzeniem jednorazowym. Po wojnie nic takiego nie miało miejsca.

Polska była kluczowym elementem radzieckiego systemu bezpieczeństwa. Jako że zachodni imperialiści nie uznawali polskich granic sojusz z ZSRR był koniecznością. Jednocześnie radziecki parasol bezpieczeństwa pozwalał na spokojną industrializację.

Podsumowując, system stalinowski był bardzo stabilny. Jedynie w sytuacji ekstremalnej: początkowe niepowodzenia w totalnej wojnie eksterminacyjnej wymuszał wielka czystkę. I to też tylko ze względu na szczególny układ sił wewnętzrnych.
 
OP
OP
RedRight

RedRight

Member
135
9
W jaki sposób krytycznie czytać wikipedię w kwestii ilości ofiar danej władzy i ile jest np. ofiar kapitalistycznej II RP liczonych według tej samej metodologii?
Przejrzałem źródła i wybrałem te najbardziej wiarygodne. Liczba ofiar II RP pewnie nie przekraczała 1000, a raczej jeszcze mniej(może 300). Taka stabilność zdecydowanie na plus. II RP zadała Niemcom 20 krotnie mniejsze starty niż ZSRR w operacji Barbarossa. Pytanie czy czystka w Polsce by coś zmieniła. Sądzę, że nie, ze względu na brak wewnętrznych wrogich sił. Prawdopodobnie nawet komunistyczna rewolucja, która uprzemysłowiłaby Polskę w stylu stalinowskim nie spotkałaby się z tak silnym wewnętrznym zagrożeniem.

Także pytanie o czystkę w Polsce jest bezcelowe.
 
OP
OP
RedRight

RedRight

Member
135
9
Bonus: 1. Do czego socjalistom Keynes?

Dwie odpowiedzi.
Keynes ostro masakruje liberalizm, wiec możemy się posłużyć keynesistami zamiast się męczyć.

Keynes uratował kapitalizm działając w ramach sytemu kapitalistycznego - to znaczy bez centralnego planowania. Wygląda na to, że wzbudził tym większą wściekłość skrajnych liberałów niż otwarci socjaliści. My socjaliści mamy więc niezły ubaw.
 
OP
OP
RedRight

RedRight

Member
135
9
BONUS 2. Co Ameryka zawdzięcza Murzynom plantacyjnym?

Wygląda na to, ze USA groził podział na bogatą przemysłową Północ i biedne rolnicze Południe - analogicznie do europejskiego podziału Wschód-Zachód. Rozwiązaniem okazała się produkcja bawełny. Połączenie surowca niezbędnego w I rewolucji przemysłowej, technologii cotton gin, "naturalnej" siły roboczej czarnego człowieka i m.in. zebrany wcześniej kapitał. Przyniosło to wartość dodaną na tyle dużą, że poziom życia osiągnięty w 1860 roku Portugalia potrzebowała gonić sto lat.

Był to kapitalizm, ale zarazem jego najbardziej brutalna forma.

Co libertarianie myślą o tym modelu?
 
OP
OP
RedRight

RedRight

Member
135
9
Zamierzacie przeczytać te pozycje?

Teoria ekonomii : ujęcie retrospektywne / Mark Blaug​

potem

Podstawy ekonomii matematycznej / Alpha C. Chiang​


dalej

Leon Walras "Elements of Pure Economics"

i
Arrow, K. J.; Debreu, G. (1954). "Existence of an equilibrium for a competitive economy"
Po takim przygotowaniu przeczytam "Kapitał" Marksa.
Uważam to za lektury obowiązkowe, zwłaszcza dla ekonomisty.
 

Dompik

New Member
3
6
Rozumiem, że taki udział w konkursie to tylko zabawa.
To bez znaczenia.

Jeszcze inaczej: ty posiadasz kapitał i wykupujesz siłę roboczą kolegi.
No posiadam kapitał narzędziowy, on posiada kapitał umysłowy, dzięki sklejeniu tego w jedno, może on zdobyć inny kapitał i obaj na tym zyskujemy. Gdzie problem? Gdzie łamanie napu? Gdzie czyjakolwiek strata?

I co jest złego w wykupieniu czyjejś siły roboczej jeśli on na tym zyskuje i sam tego chce?
 
OP
OP
RedRight

RedRight

Member
135
9
To bez znaczenia.


No posiadam kapitał narzędziowy, on posiada kapitał umysłowy, dzięki sklejeniu tego w jedno, może on zdobyć inny kapitał i obaj na tym zyskujemy. Gdzie problem? Gdzie łamanie napu? Gdzie czyjakolwiek strata?

I co jest złego w wykupieniu czyjejś siły roboczej jeśli on na tym zyskuje i sam tego chce?
Oczywiście w liberalizmie pozornie wszystko jest dowolne. Jednak znaleźli się w sytuacji, w której są pozbawieni środków produkcji, a ty je posiadasz. W ten sposób możesz wykorzystywać ich pracę. Nie jest możliwe, żeby każdy posiadał te środki. Wytwarza się podział klasowy. Podział na posiadaczy i robotników. Oczywiście ten system umożliwił wielki wzrost(1-2% rocznie). Pojawia się pytanie czy lepszy system jest możliwy. Otóż można socjalizować środki produkcji - zlikwidować podział klasowy - poprzez planowanie gospodarcze. W okresie doganiania dało to 10-20% wzrostu rocznie w okresie doganiania i umożliwiło przegonienie USA (najbogatsze państwo kapitalistyczne) w 10 lat (1929-1939). A następnie prześcignięcie po zniszczeniach wojennych poziomu konsumpcji USA w latach 70. Wprowadzenie socjalizmu w gospodarce przez Stalina było największym osiągnięciem w historii ludzkości.

W oczywisty sposób siła robocza nie jest kapitałem. Dalej, ty wyciągasz wynagrodzenie, które tylko wyjątkowo może wystarczyć do rozpoczęcia własnej działalności. Tymczasem kapitalista inwestuje wartość dodaną.
 
Do góry Bottom