Uniwersytety - wylęgarnia pseudonauki i fanatyzmu?

pawlis

Samotny wilk
2 402
9 099
Gdy studenci Claremont McKenna College w Kalifornii robili demonstrację o zrobienie „safe space” dla marginalizowanych mniejszości, Azjatka powołując się na swój przypadek powiedziała, że „czarni też mogą być rasistami”:
 

from_my_cold_dead_hands

Well-Known Member
212
347
Gdy studenci Claremont McKenna College w Kalifornii robili demonstrację o zrobienie „safe space” dla marginalizowanych mniejszości, Azjatka powołując się na swój przypadek powiedziała, że „czarni też mogą być rasistami”:
Co do tekstu "Czarni ludzie też mogą być rasistami.", może chodziło jej nie o to że dobrze jest jeśli nimi są, ale o to że rasiści są zarówno pośród czarnych jak i pośród białych. Powiedziała potem że może źle się wyraziła i że chodziło jej o to że powinno się patrzeć na jednostkę i jej akcje, a nie na rasę.

Została uciszona, a ktoś tam trzyma napis "Nie będziemy uciszeni".
Ktoś w grupie popierającej bezpieczną strefę (strefę wolną od negatywnych komentarzy wobec danych grup) trzyma kartkę z napisem "Nie będziemy uciszeni".
_____________________________________________________________________________________
Macie fragmenty z South Parku, z odcinku o bezpiecznej strefie
Jakby ktoś nie wiedział o co chodzi: Butters selekcjonuje komentarze i podaje osobom z piosenki tylko tylko te pozytywne.
 
OP
D

Deleted member 427

Guest
Kolejny profesor (Stuart Reges, informatyk, inżynier) napiętnowany i zawieszony w obowiązkach:


Za co?

Za kwestionowanie wyssanej z anusa narracji o nierównościach płacowych kobiet i mężczyzn.

Ważny fragment:

I am concerned that people believe free speech is improving on college campuses when in fact things are getting worse. We have fewer overt examples of speakers being shouted down and disinvited, but now the censorship is going underground. Those who talk to me behind closed doors censor themselves because they know the consequences of speaking up.
 

Hanki

Secessionist
1 314
3 925
To w ramach odtrutki polecam tekst @stanwojtow o edukacji wyższej w libertariańskich uwarunkowaniach:


 
OP
D

Deleted member 427

Guest
I kolejny profesor (Bo Winegard) wyrzucony z uczelni. Za co? Za próbę podjęcia naukowej debaty, która nie spodobała się cerberom politycznej poprawności i jedynie słusznego konsensusu:

I had decided that I would discuss human population variation, the hypothesis that human biological differences are at least partially produced by different environments selecting for different physical and psychological traits in their populations over time.

 

Redrum

Active Member
698
166
Za co? Za próbę podjęcia naukowej debaty, która nie spodobała się cerberom politycznej poprawności i jedynie słusznego konsensusu:
Naukowa debata ma miejsce non stop, tylko on akurat pozwolił sobie wciskać do swojej pracy/działlności treści o ile nie pseudonaukowe to co najmniej nie-naukowe i w tym jest problem.

Doprawdy, nie każdy płaczek z Quilettte jest nowoczesnym żołnierzem wyklętym.
 

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
7 663
21 095
Naukowa debata ma miejsce non stop, tylko on akurat pozwolił sobie wciskać do swojej pracy/działlności treści o ile nie pseudonaukowe to co najmniej nie-naukowe i w tym jest problem.
To znaczy, w jakich treściach jest konkretnie problem z Bo Winegardem?
 

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
7 663
21 095
A co to, nauka nagle nie może się zajmować korelacjami między cechami fizycznymi i psychicznymi, skoro za jedne i drugie w jakimś stopniu odpowiada genetyka?
 

Redrum

Active Member
698
166
A co to, nauka nagle nie może się zajmować korelacjami między cechami fizycznymi i psychicznymi, skoro za jedne i drugie w jakimś stopniu odpowiada genetyka?
Moze, jak nabardziej - i naukowiec ktory rzuca "korelacjami" z dupy probujac przepchnac swoja idelogie lub pomysl jako wiedze moze byc z procesu nauki wykopyrtniety- co sie stalo.
 
OP
D

Deleted member 427

Guest
@Redrum

Czyli jakiś tweeterowy lewus oburzył się na jakiś tam fragment jakiejś tam pracy BW i to jest niby dowód, że trzeba go wyjebać z uczelni? Przecież można było gościa stłamsić inaczej (co się notorycznie robi na uczelniach, prowadzących naukowe debaty non stop hehehe) - można było dobrać mu granty, cofnąć wejściówki na konferencje, można go było zaszczuć, uruchomić polityczne znajomości i postawić ultimatum, że albo ześlecie go do lochu, albo koniec z subwencjami. Cokolwiek. A ci go po prostu wyjebali. Chyba czują się już zbyt pewnie.
 

Redrum

Active Member
698
166
@kawador

Takich decyzji nie podejmuje sie na podstawie opinii napalonego, internetowego socjaldemokraty.

To, ze kolko ludzi zajmujacych sie teoria ewolucji przeprosilo za jego wystapienie na University of Alabama to jedno - dwa, ze bawil sie w shitposting na twitterze - zreszta autor sam bodajze twierdzil, ze to za te posty dostal "kopa" z uczelni. Tyle wiemy - moglo tego byc wiecej.

Malo kontrowersyjny przypadek jak dla mnie.
 
OP
D

Deleted member 427

Guest
A dla mnie przypadek ważny, bo o nim wiem. Ludzi, którzy chcieliby coś powiedzieć, ale nie mówią (ze względu na terror intelektualny panujący na uniwerkach), z oczywistych powodów nie próbuję nawet szacować.

Co do przeprosin - teraz taka moda. Lepiej przeprosić i odwrócić od siebie uwagę niż podejrzanie milczeć. Milczenie to współudział.
 
OP
D

Deleted member 427

Guest
Odkopuję klasyczny tekst Tomasza Gabisia o skurwieniu instytucjonalnej nauki.

Główna niemiecka instytucja w dziedzinie badań nad migracją nosi nazwę Rada Ekspertów Niemieckich Fundacji ds. Integracji i Migracji (Sachverständigenrat deutscher Stiftungen für Integration und Migration). Została ona powołana do życia i jest finansowana przez osiem wielkich fundacji m.in. Fundację Volkswagena i Fundację Bertelsmanna.

Osoby, które nie cieszą się życzliwością tej instytucji tzn. jej członków, nie mają najmniejszych szans na granty lub karierę w zinstytucjonalizowanych badaniach nad migracją. Mamy do czynienia ze swoistym organem kontrolnym, który nieuchronnie eliminuje wszelkie krytyczne pytania i zagadnienia, wycisza głosy dysydentów, tabuizuje tematy, osoby, książki, zakłócające czy naruszające przyjęty przezeń konsensus w badaniach nad imigracją, czyli zgodę w kwestii co i jak ma być badane. Tym samym instytucjonalny "układ" w znaczący sposób wpływa na postrzeganie rzeczywistości społecznej, zakreślając granice pola badawczego, zezwalając na stawianie tylko takich a nie innych pytań, dopuszczając tylko pewne odpowiedzi na nie itd.


 
Do góry Bottom