Nie bądź taki, żryj robaki!!

father Tucker

egoista, marzyciel i czciciel chaosu
2 331
5 781
http://lodz.gazeta.pl/lodz/1,35136,...nsekt_dziala__ale_juz_nie_serwuje_owadow.html

Restauracja Insekt działa, ale już nie serwuje owadów

Kilka dni temu w OFF Piotrkowska otwarto restaurację Insekt, serwującą dania z owadami. Jednak z menu, w którym są m.in. świerszcze, karaczany i larwy mącznika, jest problem. Przepisy sanitarne, na których opiera działalność Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Łodzi, nie przewidują jedzenia owadów przez ludzi.

Insekt jest pierwszą w Łodzi, a drugą w Polsce restauracją serwującą dania z owadami. Magda Tsikampoungui, pomysłodawczyni i właścicielka łódzkiego Insekta, na ubiegłą sobotę zaplanowała uroczyste otwarcie, w piątek lokal miał zostać zatwierdzony przez sanepid. Niestety, prace remontowe na zapleczu i problemy z wentylacją uniemożliwiły odbiór restauracji. Magda obiecała przez weekend uzupełnić niedoróbki i umówiła inspektorów na poniedziałek. W sobotę, podczas śniadania prasowego, jedzenie donoszone było z drugiej jej restauracji - afrykańskiej MEG MU. W poniedziałek pracownicy sanepidu wydali zgodę na działanie lokalu, a nawet pochwalili jego oryginalny wystrój. Dopytali o menu, gdyż we wniosku właścicielka zadeklarowała sałatki, kanapki i sok ze świeżych owoców. Ani słowa o owadach. I tu zaczęły się schody. - Polskie prawo nie nadąża za kulinarnymi modami. Owady nie są uznawane jako środek spożywczy w Polsce - tłumaczy Urszula Jędrzejczyk, państwowy powiatowy inspektor sanitarny w Łodzi. I dodaje: - Potrzebne są dokumenty potwierdzające, że owady serwowane w tej restauracji są bezpieczne dla ludzi. Musimy być bardzo ostrożni. Na razie w Insekcie nie mogą być serwowane ani świerszcze, ani karaczany.

Magda Tsikampoungui posiada certyfikat mówiący o tym, że owady są hodowane w sterylnych warunkach. Ale dokument, podobnie jak insekty, pochodzi z Francji. - Czekamy na wersję polską, przygotowaną przez tłumacza przysięgłego. Musimy mieć pewność, że jest to produkt odpowiedniej jakości dla ludzi - informuje Jędrzejczyk. Tsikampoungui odpowiada: - Nie odważylibyśmy się serwować niczego, do czego nie bylibyśmy w stu procentach przekonani. Przecież nam też zależy, żeby goście byli zadowoleni, a tym bardziej - by nikomu nic się nie stało. Żałuję, że ten problem wypłynął, bo w innych krajach w Unii, np. w Belgii i Holandii, są jasne wytyczne co do sprzedaży owadów w restauracjach. Póki co nie możemy sprzedawać dań z owadami, ale gdy ktoś do nas przyjdzie i będzie chciał spróbować larwy mącznika czy mrówek, to bezpłatnie go poczęstujemy. Ale zje to na własne ryzyko.

W lutym 2013 otwarto w Warszawie Co To To Je, serwujące m.in. szaszłyki z jedwabnikiem, drewnojadem i szarańczą i kaczkę w sosie ze świerszczy. Zamknęła się kilka miesięcy później. Co ciekawe, wygląda na to, że działała... nielegalnie. - Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna m.st. Warszawy nie posiada zgłoszenia, że taka restauracja miała rozpocząć działalność - tłumaczy Joanna Narożniak, rzeczniczka sanepidu w Warszawie. Ale przyznaje, że gdyby którykolwiek warszawski restaurator chciałby otworzyć lokal z owadami, podobnie jak Magda Tsikampoungui, dostałby decyzję odmowną, bo zwyczajowo w Polsce owadów się nie je. - Poza tym zaprotestowałby także inspektorat weterynarii. Tak jak nie zgodziłby się na otwarcie restauracji serwującej mięso psa czy kota - informuje.
 
OP
tomislav

tomislav

Rasa: biała, profil klimatyczny: śródziemnomorski
4 782
12 138
Swoją drogą, ciekawe czy wegetarianie uznają, że zjadanie robactwa już nie podpada pod niesłychaną zbrodnię i sami zasilą robaczane knajpy.
 

GAZDA

EL GAZDA
7 694
10 104
może jak onz i who promuje żarcie robactwa, to śmiesznie by było sie u nich poskarżyć na polskie państwo, że nie pozwalają robakó jeść hehe abo ich zaskarżyć od razu hehe
 
OP
tomislav

tomislav

Rasa: biała, profil klimatyczny: śródziemnomorski
4 782
12 138
Pozwolą, pozwolą, tylko wpierw wszystko wyregulują. Urzędnik musi zdecydować, ile możesz wszamać chityny. Państwo nie pozwoli, byś bezkarnie metabolizował karaluchy - jeszcze się zatrujesz, a tego ci nie wolno.
 
OP
tomislav

tomislav

Rasa: biała, profil klimatyczny: śródziemnomorski
4 782
12 138
Powiedzmy, że coś w ten deseń ;) Może nie do końca otwarty przymus, ale pewnego dnia, gdy odmówię pogryzienia chityny, mogę napotkać wiele par oczu patrzących z wyrzutem i oskarżeniem ;)

Ale na serio: propagator główny mnie wkurwia. Dlatego nie ufam inicjatywom typu seasteading, cohabitat, żyj z odpadków, mieszkaj w kartonie, kup se mieszkanie o powierzchni przeciętnego sracza itd.
 

Ciek

Miejsce na Twoją reklamę
Członek Załogi
4 574
11 096
To trochę tak, jakbyś nie lubił telewizorów, bo rozgłośnie robią papkę z mózgów. Wynalazek to jedno, a inżynieria społeczna, którą ktoś próbuje uprawiać na jego gruncie to coś zupełnie innego. Pomysł żarcia robactwa jest moim zdaniem rewelacyjny i spokojnie można go wykorzystać do zastosowań akapowych. Ot, choćby ekipa z Mars One zamiast świniaków mogłaby zabrać ze sobą robale.
 
OP
tomislav

tomislav

Rasa: biała, profil klimatyczny: śródziemnomorski
4 782
12 138
Z całą pewnością - już to pisałem - robale to alternatywa i rynek do nasycenia, ale obawiam się, że w ślad za rosnącą popularnością gryzienia chityny i memłania dżdżwonic, odgórnie pójdą restrykcje na hodowlę zwierząt rzeźnych. To już chyba kilka dobrych lat jak leci propaganda, że mięso to ZUO. Zresztą Ciek, dobrze argumentujesz w sumie, więc trudno się do czegoś przyczepić.
 

Alu

Well-Known Member
4 206
8 013
Większość przeciwników mięsa to wegetarianie, weganie itp i oni na pewno nie będą promować jedzenia robaków, bo dla nich to takie samo mięso jak kawałek szynki.
 

workingclass

Well-Known Member
1 847
3 147
Pytałem wegetarian czy jedli by klonowanie mięcho (jakis czas temu przewinela mi sie informacja, ze sa próby zrobienia mięsa z probówki), bo juz ideologia o ochronie zwierząt by sie nie trzymała kupy a i tak wpylaja "kiełbasę" z soi, troche im to dało do myślenia, po zastanowienia stwierdzili,że to napewno bedzie jakieś ochydne genetyczne świństwo.
 
Do góry Bottom