Muza

Hanki

Secessionist
1 299
3 785
Chłopaki z Dusky potrafią niemal idealnie trafić w moje muzyczne gusta.

Niemal za każdym razem, gdy odsłuchuję ich kolejną EPkę, czuję, że trafili w odpowiednią strunę.

 

wah

Well-Known Member
1 395
5 832
W latach 70-tych legendą był zespół z Poznania "Grupa Stress". Nigdy o nich nie słyszałem.
Czytam teraz, że działali w podziemiu. Kojarzyli się z hipisami i byli zagrożeniem dla ówczesnego ustroju. Takich ludzi władza komunistyczna zwalczała - bo mieli destrukcyjny wpływ na umysły młodzieży:) Na szczęście zachowały się nagrania zarejestrowane w radiu "Merkury".

Za solówki gitarowe odpowiadał zaledwie siedemnastoletni w tym czasie Mariusz Rybicki - lider grupy i kompozytor prawie wszystkich utworów. Muzyczną działalność zaczynał mając zaledwie 16 lat. Ostatecznie wyjechał z Polski i na stałe osiadł w Niemczech.

Kompozycja "Ciężką drogą".


"Dwa lata świetlne"

 

wah

Well-Known Member
1 395
5 832
Stress fajny i był przed TSA.
"Krzak" też nie był jeszcze znany - poza Śląskiem.
powstały w Warszawie Test:
"Test" z frontmanem Gąsowskim znam. W każdą niedzielę ojciec katuje mnie tym i innymi zespołami. Rozmowy tylko o winylach i wspomnienia z lat 70 - regularnie na giełdy płytowe jeździł a Przygody psa Cywila do dziś ogląda i inne produkcje kultowe;)
Z dawnych lat lubię twórczość zapomnianego już trochę Klenczona. Czytałem książkę Dariusza Michalskiego, który znał go osobiście - wspomnienia wielu osób bliskich Klenczonowi. Ciekawa publikacja - polecam.

stara muzyka z lat 60 i 70 - jest dużo do odkrycia.

Jeszcze płyta Szkotów "Captain Marryat" to jeden z wielu kolekcjonerskich rarytasów ojca - klasyk zespołu z Glasgow o tej samej nazwie. Jedyna ich płyta z 1974 roku. O zespole wiadomo chyba niewiele, ale też i jego żywot był krótki - rozpłynął się w połowie lat 70-tych.


 
Ostatnia edycja:

libertarianin.tom

akapowy dogmatyk
2 622
5 964
Psychonaut 4 - "Sweet Decadance" (2016)


Nie jestem wielkim fanem depresyjnego black metalu bo czasami ten styl muzyczny jest po prostu meczacy. Ale Psychonaut 4 z Gruzji jest inny. Ich utwory sa roznorodne i bardziej awangardowe co objawia sie w czestych zmianach melodii w ramach jednego utworu. Wiec nic nie jest nudne kiedy oni graja.
Wedlug mnie "Sweet Decadance" jest ich najlepsza "piosenka". Dotyka ona tak ponurych tematow jak depresja, samobojstwo i alkocholizm, ale dzieki swietnym melodiom i profesjonalnemu wykonaniu wprowadza mnie ona w raczej dobry nastroj! Cale 12 minut brzmi wybornie, ale najlepsze zaczyna sie od 7 minuty kiedy to caly zespol zaczyna spiewac razem (i po raz pierwszy w tym utworze po angielsku):

"Oh My Darkness
Painful Goddess
Oh My Darkness
Oh My Sweet Decadance"

Brzmi ten fragment dosc mrocznie, ale nigdy nudno poniewaz muzycy zespolu za kazdym razem spiewaja te slowa nieco inaczej. Jeden z najmagiczniejszych momentow w muzyce metalowej! A ok. 8 minuty zaczyna sie melancholijne, klasyczne solo na gitarze elektrycznej. Orgazm murowany! Niektore sample z glosami psychiatrow i ich pacjentow (po rosyjsku jak i angielsku) wydaja sie troche nuzace, ale po paru przeslaniach zrozumiesz, ze sa one niezbedne dla calej struktury i tematu utworu.
 

wah

Well-Known Member
1 395
5 832
Metallica
"To Live Is To Die" zostało nagrane dla uczczenia pamięci basisty zespołu Cliffa Burtona, który zginął w wypadku autobusu w 1986 roku w Szwecji.
 

libertarianin.tom

akapowy dogmatyk
2 622
5 964
Borknagar - "Lights" (2019)


Pare razy juz dzielilem sie na tych lamach piosenkami tego genialnego prog/Viking/folkowego zespolu z Norwegii. Szczegolnie ich ostatnia plyta "True North" jest wysmienita. Wszystkie utwory na tej plycie zostaly skomponowane w nieco innym stylu wiec nic na niej nie nudzi. Od kiedy wysluchalem "Lights" pare tygodni temu, utwor ten coraz bardziej mi sie podoba. Klawiszowiec Lars "Lazare" Nedland jest tutaj wokalista, wiec nie ma zbyt wielu black metalowych krzykow, ale za to jest melancholijny glos Larsa i slowa opowiadajace o zmarlych juz malarzach, ktorzy sa jego bohaterami.
 
Do góry Bottom