Księstwo Sealandu

OP
D

Deleted member 427

Guest
Pytanko: co ten gościu zamierzał (zamierza?) robić w tej łodzi?
 

Avx

Active Member
823
156
Cóż, jest to jacht podwodny przeznaczony dla klienta z Kalifornii.
Podejrzewam, że klient jest nieco wkurwiony 4 letnim opóźnieniem z perspektywą razy dwa; no ale... ;)

ellmer (pod takim nickiem pisze na forum seasteading, imienia i nazwiska nie pamiętam, choć podaje) oczywiście ma większe ambicje na sprzedawanie takich zabawek i sądzi, że miałby rynek... Gdyby nie tego typu wydarzenia jak opisane ;)

Kolumbia się boi prywatnych łodzi podwodnych, kolesie z dżungli prywatnymi przerzucają prochy.

No i jest silny element nieufności związany z nowymi sektorami biznesu, szczególnie takimi, które brzmią dziwnie; vide skojarzenia a'la "wielkarzeczpospolita". Skarży się na niedobór inwestorów :p

Premislaus napisał:
A nie można tego po cichu w nocy zwodować i nie pokazywać się potem w Kolumbii?

Mając przedsiębiorstwo w Kolumbii (choć sam jest Austriakiem) zapewne ciężko ;)
 

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
7 888
22 106
kawador napisał:
Pytanko: co ten gościu zamierzał (zamierza?) robić w tej łodzi?
Kupić uzbrojenie od Ruskich i zatapiać kolejno nieprywatne okręty podwodne jakie się nawiną...
 

kr2y510

konfederata targowicki
12 502
22 986
Łodzie podwodne w Kolumbii od 10 lat transportują kokę po rzece do celu. A nawet był jeden przypadek złapania takiego statku podwodnego z towarem przez straż wybrzeża USA.
 

Ciek

Miejsce na Twoją reklamę
Członek Załogi
4 589
11 235
Heh, czemu po pytaniu "co będzie robić" od razu pojawia się odpowiedź nawiązująca do dragów? :D Zwróćcie uwagę, że ta łódź ma bulaje, czyli może być całkiem niezłą atrakcją turystyczną. Zacumuje się ją gdzieś koło jakieś rafy, w dzień będzie wozić turystów, a w nocy grzmocić na niej turystki, turystów, syrenki, kozy, czy co mu tam podpasuje. Jedyne co trzeba byłoby zrobić to pomalować to czarne w jakieś wesołe kolorki bo obecnie kojarzy się z grobowcem :)
 
OP
D

Deleted member 427

Guest
Zmarł książę Sealandii Roy Bates. Przypominam: Bates w 1967 roku przejął kontrolę nad porzuconą przez wojsko brytyjskie platformą na morzu, organizując tam własne państwo i ogłaszając niepodległość. Siebie "koronował" na księcia, a swoją żonę uczynił księżniczką --> RIP Prince Roy Bates
 

pawel-l

Ⓐ hultaj
1 862
7 127
Kolejna próba uniezależnienia się od administracji w USA. Podejście jest biznesowe więc może się udać. Trochę dziwi, że jedynym powodem jest chęć ominięcia pozwoleń na pracę. Trochę kosztowny sposób na to.
http://globaleconomicanalysis.blogspot.com/2013/03/massive-ships-12-miles-offshore-to.html
 

Avx

Active Member
823
156
Od razu widać, że sprawy nie znasz. To nie jest "jedyny powód".
To pierwszy model biznesowy pod seasteading, zwyczajnie.
Po prostu inwestorom się nie opowiada o ideologii stojącej za biznesem; tylko o samym biznesie i szansie na zyski. Szukanie inwestorów to nie szukanie filantropa. Nic więc dziwnego, że o ideologii w prasie niewiele.

Ideologicznie to "nasi" albo "prawie nasi" (na tym forum są ostre kryteria ordodoksji; więc nazwijmy to "porządni klasyczni liberałowie za seasteadingiem jako alternatywą dla współczesnych krajów", niektórzy to nie do końca libertarianie).
 

kr2y510

konfederata targowicki
12 502
22 986

pawel-l

Ⓐ hultaj
1 862
7 127
Akap dla miliarderów?
LUKSUSOWY JACHT TO PRZESZŁOŚĆ. NADCHODZI ERA PŁYWAJĄCYCH WYSP

Dotychczas jednym z najważniejszych wyznaczników bogactwa był luksusowy jacht. Ale bogactwo rośnie, a więc i jachty musiały urosnąć. Do rozmiaru prawdziwych wysp
Apartament wznoszący się 80 metrów nad poziom morza, wodospad wśród palm, piętrowe ogrody, lądowisko dla helikopterów, jacuzzi ze szklaną podłogą,salon piękności, siłownia, liczne baseny, podwodna restauracja, kino, a nawet miejsce stacja dokarmiania… rekinów. To wszystko mieści się na Kokomo Ailand – pływającej platformie, którą śmiało można nazwać pierwszą mobilną wyspą.

Firma, które chce ją wyprodukować, Migaloo Private Submarines, zaprezentowała swoje plany w tym tygodniu podczas Monaco Yacht Show. Choć na razie nie znalazła jeszcze żadnego klienta, odnotowała spore zainteresowanie swoją mobilną platformą. Migaloo zapewnia, że takie cacko da się szybkozbudować przy użyciu istniejącej technologii, więc Kokomo Ailand nie jest wyłącznie projektem koncepcyjnym. Ma się poruszać z prędkością do 8 węzłów.

Cena? Ma zależeć od życzeń klienta. Należy się jednak spodziewać, że będzie robiła nie mniejsze wrażenie, niż sam projekt.

Przy okazji:
https://libertarianizm.net/threads/seasteading-institute.702/
https://libertarianizm.net/threads/wolne-panstwo-na-wodach-miedzynarodowych-mozliwe.4262/
 

tolep

ChNiNK! ChP!
7 825
13 842
No ale liczne? ta wysepka jest taka mała, ze liczne baseny to cholerna strata miejsca które mogłoby być przeznaczone na bardziej urozmaicające pobyt rzeczy.

W ogóle ten projekt widzi mi się zajebiście niepraktycznym już na pierwszy rzut oka.
 

Ciek

Miejsce na Twoją reklamę
Członek Załogi
4 589
11 235
No liczne. W jednym trzymasz panienkę, w drugim kozę. Jeden napełniasz szampanem, a drugi mlekiem. Nie wiem, kto bogatemu zabroni? Wodospad wydaje mnie się natomiast bekowy, tylko tak samo bezsensownym pomysłem wydaje mi się fontanna w ogrodzie, a masa ludzi je ma. Szczerze mówiąc też nie jestem w stanie zrozumieć na czym miałaby polegać przewaga wyspy nad jachtem i obawiam się, że zwyczajnie nie istnieje. Dlatego jest masa luksusowych jachtów, a wyspy są na obrazkach w internetach. Z drugiej strony slogan "masa ludzi ma drogie jachty, ale tylko ty będziesz mieć sztuczną wyspę" też do kogoś może przemówić.
 
Do góry Bottom