1. Forum Libertarian ma swój regulamin.

Księstwo Sealandu

Temat na forum 'Nierząd' rozpoczęty przez kawador, 8 Listopad 2011.

  1. kawador

    kawador Merchant of Death Członek Załogi

    Posty:
    13 275
    Polubienia:
    19 786
    Na Morzu Północnym, dziesięć kilometrów od wybrzeży hrabstwa Essex w Wielkiej Brytanii znajduje się dziwna konstrukcja. Metalowa platforma z pomieszczeniami i lądowiskiem dla helikopterów stoi na dwóch dużych cylindrycznych słupach. Całkowita powierzchnia platformy to zaledwie 550 m2. Na maszcie nie powiewa Union Jack, lecz czerwono-biało-czarna tajemnicza flaga. To Księstwo Sealandu, najmniejsze państwo na świecie i najbardziej znane spośród tzw. mikropaństw. Sealand powstał 2 września 1967, ma mniej niż pięciu obywateli, a na jego czele stoi założyciel Książę Roy I, od 1999 dzielący władzę z synem, Księciem Regentem Michaelem.

    Księstwo Sealandu jako dyskusyjny przykład mikropaństwa powstałego na morzu
     
  2. Trigger Happy

    Trigger Happy Mądry tato Członek Załogi

    Posty:
    2 948
    Polubienia:
    806
    Nie zgodzili się na przeniesienie serwerów The Pirate Bay, niech spierdalają.
     
  3. kawador

    kawador Merchant of Death Członek Załogi

    Posty:
    13 275
    Polubienia:
    19 786
    Trigger, obadaj to:

    W1990 tajemniczym księstwem zainteresowały się Stany Zjednoczone Ameryki. Przyczyną tego zainteresowania był obywatel amerykański, Allan Weiner, który ze swojego statku MV Sarah, pod koniec lat osiemdziesiątych nadawał nielegalnie audycje radiowe u wybrzeży Jones Beach na wyspie Long Island w stanie Nowy Jork. Ścigały go za to: Amerykański Urząd Celny, Straż Przybrzeżna i Federalna Komisja Komunikacyjna. Sprawą zajął się ostatecznie Sąd Administracyjny Federalnej Komisji Komunikacyjnej. Po zasięgnięciu opinii brytyjskiego Ministerstwa Handlu i Przemysłu, amerykański sąd uznał, że takie państwo nie istnieje.
    (...)
    W 2000 obywatel amerykański Ryan Lackey podpisał z Royem Batesem kontrakt na prowadzenie na platformie biznesu internetowego pod nazwą HavenCo. Lackey nie słyszał wcześniej o sprawie toczącej się przed amerykańskim sądem, a Bates nie uprzedził go o tym. Później Lackey zarzucał mu, że ukrycie tak istotnej informacji, jak odrzucenie możliwości istnienia tego państwa przez amerykański sąd, zmniejsza szanse na powodzenie jego działalności. Opiera się ona bowiem na przechowywaniu na serwerach umieszczonych na platformie treści, które są zabronione prawem brytyjskim.
     
  4. zygfryd

    zygfryd Active Member

    Posty:
    241
    Polubienia:
    48
    Niestety niepodległość terenu polega na uznaniu przez pobliskie państwa oraz mocarstwa.
    Taka dygresja mnie naszła, ciekawe czy w obliczu kryzysu dałoby się kupić od Grecji jakąś wyspę wraz z uznaniem niepodległości przez wszystkie państwa UE. Osobiście myślę, że to kwestia dojścia do osób decyzyjnych oraz kasy.
     
  5. Alu

    Alu Well-Known Member

    Posty:
    3 972
    Polubienia:
    7 136
    Formalna niepodległość, de facto można być niepodległym nawet jeśli sąsiedzi tego nie uznają.
    Oczywiście jeden wystrzał z okrętu marynarki brytyjskiej i Sealandia znika więc trudno mówić o prawdziwej niepodległości.
    Ich jedyną bronią jest sympatia opinii publicznej.
     
  6. kawador

    kawador Merchant of Death Członek Załogi

    Posty:
    13 275
    Polubienia:
    19 786
    Mieszkańcom Sealandu przydałoby się pole siłowe:

    [​IMG]
     
    Luizy lubi to.
  7. kawador

    kawador Merchant of Death Członek Załogi

    Posty:
    13 275
    Polubienia:
    19 786
    Kolejna "dziwna konstrukcja" na mapie politycznej współczesnej Europy - wyspa Sark. Wyspa położona jest na Kanale La Manche 32 kilometry od wybrzeża Normandii. Więcej: http://pl.wikipedia.org/wiki/Sark

    [​IMG]

    Ci nowi właściciele to bliźniacy Barclay (David i Frederick), główni zarządzający The Daily Telegraph. Od tamtego czasu wyspa zaczęła się demokratyzować:

    A teraz najlepsze :)

    W roku 1991 bezrobotny francuski fizyk nuklearny André Gardes przeprowadził jednoosobową inwazję na wyspę Sark uzbrojony w broń samopowtarzalną. Próba przejęcia wyspy zakończyła się dla agresora aresztowaniem, gdy ten siedział na ławce zmieniając magazynek.

    :) :) :)
     
  8. Mad.lock

    Mad.lock barbarzyńsko-pogański stratego-decentralizm

    Posty:
    5 149
    Polubienia:
    4 592
    Hm, czyli breivikiada (tak, ten post to tylko pretekst, żeby użyć tego słowa XD) udaje się tylko gdy na wyspie są lewaki.
     
  9. kawador

    kawador Merchant of Death Członek Załogi

    Posty:
    13 275
    Polubienia:
    19 786
    Libertariańska sztuczna wyspa

    https://webhosting.pl/Blueseed.libertar ... ego.swiata

    Rozumiem, że skoro libertariańska, to reżim IP tam nie obowiązuje?
     
  10. Avx

    Avx Active Member

    Posty:
    821
    Polubienia:
    141
    Ah, seasteading & Blueseed !

    Ja jestem ekspertem od tego tematu (na tyle, na ile osoba nie będąca pracownikiem Blueseed'u może nim być); czytam regularnie wszystkie dostępne publicznie informacje na ten temat.

    Będzie pod flagą jakiegoś Barbadosu (jeszcze nie zdecydowano dokładnie) i zasady IP będą według tego.
     
  11. MaxStirner

    MaxStirner Well-Known Member

    Posty:
    2 324
    Polubienia:
    3 862
    Jest na wiki ciekawy art o taikch państewkach nazywa sie to ponoć micronation:
    https://en.wikipedia.org/wiki/Micronation
    Lista micronations też jest:
    https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_micronations
    No i blueseed
    https://en.wikipedia.org/wiki/Blueseed (by mieć aktualne info o nich polecam czytać bloga seastading)
    Mają nawet swoją własną wiki (nie licząc portalu na wikipedii):
    http://micronations.wikia.com/wiki/Main_Page

    Ciekawe w którą stronę to wszystko pójdzie i jak się skończy...
     
  12. kr2y510

    kr2y510 konfederata targowicki

    Posty:
    12 097
    Polubienia:
    20 247
    :p Dobre pytanie.

    Zbyt blisko USA. Lub...... gdyby miał status uczelni zarejestrowanej na terenie USA to...???
    Gdyby dogadali się z jakimś uniwersytetem w USA, który byłby właścicielem statku, to IP by tam nie obowiązywało tak jak w USA a tak jak na kampusach czy na terenach uczelni. Filia morska uniwersytetu, czemu nie? Tego chyba nikt nie próbował.
     
  13. Avx

    Avx Active Member

    Posty:
    821
    Polubienia:
    141
    Widzę, że kolesie od seasteadingu chcą się na razie skupić na jednej rzeczy na raz (imigracja, prawo pracy). Na IP (albo prochy :D ) jak na razie nikt się nie planuje porywać. Co przy takim dystansie od USA jest bardzo mądre.

    Żałuję, że się nie zainteresowali betonowymi łodziami podwodnymi od ellmera :/
    Choć ellmer ma kłopoty.
    Jego 200-tonowa łódź podwodna od 4 lat stoi w stoczni (która w międzyczasie przekwalifikowała się na terminal naftowy :D ) i czeka na łaskawe pozwolenie rządowe na jej wodowanie ;)
    Trzeba było wybrać inne miejsce niż tą Kolumbię. ;)

    http://concretesubmarine.activeboard.co ... ine-yacht/

    Więc. Jak ktoś zamawia prywatną betonową łódź podwodną od ellmera, to ja myślę, że ellmer mu ją skończy. Wydaje się szczerym facetem.
    Niestety trzeba się liczyć z powyższym ryzykiem: łódź skończona w 7 miesięcy, następne 5 lat stoi w porcie, bo nie ma jej jak zwodować ;)

    [​IMG]
    Od Kolumbii chyba jednak trzeba się trzymać z dala, tak myślę ;)
    (co nie zmienia faktu, że sam pomysł na betonową łódź podwodną w niskiej cenie jest zajebisty !)

    Natomiast szczerość kolesia to plus. Otwarcie mówi, jak sytuacja z jego "flagowym projektem" wygląda ;)
     
  14. Ciek

    Ciek Miejsce na Twoją reklamę Członek Załogi

    Posty:
    4 519
    Polubienia:
    10 560
    Kolumbia zawsze była najbardziej pro - usa republiką bananową w Am. Pd. to i nie dziwota, że biurokracja stara się tam wojować niczym u Wielkiego Brata. Widać geniusz techniczny nie zawsze idzie w parze z pomyślunkiem organizacyjnym.

    Sam pomysł betonowej łodzi podwodnej zajebisty, czego to ludzie nie wymyślą. I to faktycznie pływa? :) Kurcze odkąd płynąłem omegą napędzaną żaglem z prześcieradła na gumce to myślałem, że już nic mnie nie zaskoczy :)

    Wymyśliłem już nawet dobry slogan reklamowy: "Betonowa łódź podwodna - jednostka pływająca i grobowiec w jednym" :)
     
  15. Mad.lock

    Mad.lock barbarzyńsko-pogański stratego-decentralizm

    Posty:
    5 149
    Polubienia:
    4 592
    Testowali je już? Bez porządnego przetestowania mało kto to kupi. I ma jedną wielką wadę: bez silnika i paliwa nie płynie. Nawet jeśli teoretycznie wymaga mniej mocy ze względu na brak wiatru i mniejszego silnika, bo nie trzeba nigdy uciekać przed sztormem, to nie można też tego wiatru wykorzystać, gdy jest korzystny. Gdyby można było wystawić żagle, to taka łódź miałaby same zalety.
     
  16. Avx

    Avx Active Member

    Posty:
    821
    Polubienia:
    141
    No 200 tonówka wygląda jak na zdjęciu. Przez ostatnie 4 lata zmieniło się tyle, że udało ją się przeciągnąć bliżej wody ;) Wcześniej stała głębiej w lądzie :D

    20 tonówkę testował jeszcze w latach '90.



    Różnica pomiędzy kosztami utrzymania stalowej łodzi a betonowej jest ponoć na duży plus w stosunku do betonowych. Beton nie koroduje, między innymi.
    Laikowi się może wydawać ciężka, ale pomyśl, ile stal waży.

    Koszty budowy też są niezwykle niskie, takie bydełko jak ze zdjęcia kosztuje "tylko" tyle, co średniej klasy dom w Europie zachodniej.
    Tylko tak jak mówię, są małe problemy ze zwodowaniem tego ;) do których to problemów twórca się szczerze przyznaje ;)

    [​IMG]
    (betonowa łódź podwodna w miejscu budowy, parę lat temu)

    [​IMG]
    (betonowa lodź podwodna w trakcie przesuwania)
     
  17. Ciek

    Ciek Miejsce na Twoją reklamę Członek Załogi

    Posty:
    4 519
    Polubienia:
    10 560
    Madlock, "Czerwony Październik" też przy pomocy samego wiatru by zbyt daleko nie popłynął ;)

    Same kadłuby do łodzi (tych nawodnych) to nie jest droga zabawa. Wylewka z laminatu na kilkumetrowy jacht to koszt kilku tysięcy złotych, to wykończenie i marża sprawiają, że podskakuje czasem i 100 - 200 razy.

    Siatkobeton w szkutnictwie to żadna nowość, stosuje się go już ze 100 lat. W googlach wpiszcie sobie "jacht Zozol" i zerknijcie - laik nie wyczai, że z nim jest coś nie tak, choć ten beton to ponoć lepszy materiał do większych jednostek.Ba, to wręcz powszechny materiał (zdaje się w połączeniu z pianką) do budowy barek rzecznych. Ja się dziwiłem, że ktoś zrobił z tego łódź podwodną. Wśród wodniaków krążył taki żart, że jednostki z siatkobetonu mają taką zaletę, że żaden wiatr ich nie obali i taką wadę, że żaden dźwig nie udźwignie.
     
  18. Oreł

    Oreł Well-Known Member

    Posty:
    572
    Polubienia:
    419
    Betonowa łódź podwodna? Wielką Rzecząpospolitą zaleciało :D
     
  19. Anonymous

    Anonymous Guest

    Nie pamiętam już jak to jest, ale chyba okręt\statek podwodny - bo łódź jest wiosłowa ;) - musi mieć silnik cały czas na chodzie inaczej tonie. Nie wiem czy się to nie tyczy tylko zanurzenia? 10 metrów zanurzenia to i tak spoko. Da się do tego podpiąć internet satelitarny? A działał by spod wody taki net, czy koszt takiego silnego odbioru neta byłby gigantyczny?

    Beton kruszeje i pęka. Robili jakieś crush testy?

    A nie można tego po cichu w nocy zwodować i nie pokazywać się potem w Kolumbii?
     
  20. Avx

    Avx Active Member

    Posty:
    821
    Polubienia:
    141
    lol, chudziak wylany przed garaż tak, natomiast, dobry beton wysokiej klasy nie kruszeje i nie pęka. Betonowe filary i ustroje nośne mostów (dla przykładu) nie mają prawa "kruszeć i pękać". Takie rzeczy to zupełnie inna "recepta" niż chudziak C8/10 spod drzwi (zresztą poprawnie wylany nawet on nie powinien "kruszeć i pękać").

    Nieprawda. Po wyłączeniu silnika, przy innych czynnikach niezmienionych, utrzymuje się na aktualnej głębokości lub na wynurzeniu.

    To jest konstrukcja oparta na maksymalnym cięciu kosztów (w granicach elementarnego rozsądku), nie militarna.
    Nie jest przeznaczona do operowania pod wodą przez miesiące bez wynurzania.

    Nie mam pojęcia, na pewno nie ma żadnych specjalnych ofert dla łodzi podwodnych; czyli tak, jak na normalnych jachtach. ;) Nie wiem też, na ile woda izoluje od sygnału.

    10 metrów pewnie wziąłeś z jednego z moich dawnych postów, a to ja wtedy coś źle przeczytałem ;)

    W rzeczywistości teoretyczne możliwości (z matematycznych obliczeń wytrzymałości) są o wiele większe.
     

Poleć forum

  1. Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności czy efektywności publikowanych reklam.Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłączenia cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej.