Janusze, którzy skutecznie obronili się przed bandytami

D

Deleted member 427

Guest
65-letnia kobieta v. trzech włamywaczy. Normalnie kobieta nie ma żadnych szans wyjść zwycięsko z takiej konfrontacji. Sytuacja zmienia się diametralnie, gdy wyciągnie pistolet i wyceluje w twarz jednego ze zbirów. Broń nie musi być nawet duża. Wystarczy kompaktowa Beretta kaliber 5.6 mm. Efekty są natychmiastowe.

Do opisanego incydentu doszło niedawno w Boynton Beach na Florydzie. Kiedy włamywacz zobaczył wymierzony w swoją stronę pistolet, krzyknął tylko "Kurwa, broń!" i razem z kumplami teleportował się w miejsce odległe o lata świetlne od domu niedoszłej ofiary. Po fakcie kobieta zadzwoniła na policję i powiedziała, że bandyci "were pushing each other to see who could get out the fastest".

http://www.sun-sentinel.com/news/crime/fl-boynton-home-armed-invasion-20160705-story.html
 

spiskowiec

New Member
7
1
Często wśród przeciwników dostępu do broni palnej pada argument, że tak naprawdę potrafią z niej korzystać tylko zawodowcy (żołnierze, policjanci - i to najlepiej z jednostek specjalnych) a w stresowej sytuacji typowy "Janusz" nic nie zdziała, broń wypadnie mu z ręki albo postrzeli sam siebie.
Dodałbym jeszcze bandytów jako tych którzy potrafią z broni korzystać - nie mają zahamowań. Człowiek o normalnej psychice w wielu sytuacjach zawaha się przed jej użyciem kalkulując, czy ma prawo jej użyć i to go może zgubić.
 

Ciek

Miejsce na Twoją reklamę
Członek Załogi
4 573
11 062
Dodałbym jeszcze bandytów jako tych którzy potrafią z broni korzystać - nie mają zahamowań. Człowiek o normalnej psychice w wielu sytuacjach zawaha się przed jej użyciem kalkulując, czy ma prawo jej użyć i to go może zgubić.
A kto to jest bandyta? Ten kto przechodzi na czerwonym świetle? Kieszonkowiec? Wystawiający lewe faktury?
 

mikioli

Well-Known Member
2 649
4 864
Zjebał bo nie celował... znaczy przy pierwszym jeszcze rozumiem, ale potem mógł mierzyć.
 

spiskowiec

New Member
7
1
Myślę, że zrobił tak, jak chciał. Jednego postrzelił w rękę w której trzymał broń a innych którzy już uciekali chyba nie chciał postrzelić i słusznie, bo miałby kłopoty prawnej natury.
 

bombardier

Well-Known Member
1 390
6 151
Zawodowiec by nie wybiegł w ten sposób z garażu na zewnątrz, prosto na odstrzał.
Psychopata? To że Ty jesteś flegmatyczny nie znaczy, że jest taki każdy. Znaczna część osób na widok murzynów wchodzących do ich garażu, z bronią w ręku, wkurwi się solidnie i pójdzie w pogoń. Całkowicie słusznie - dobry bandyta to martwy bandyta.

Edycja 19:45

Myślę, że zrobił tak, jak chciał. Jednego postrzelił w rękę w której trzymał broń a innych którzy już uciekali chyba nie chciał postrzelić i słusznie, bo miałby kłopoty prawnej natury.
Jak ma się to podejrzenie do zarzutu o bycie psychopatą?
 

spiskowiec

New Member
7
1
On chyba widział, słyszał że uciekają, tylko trochę wychylił się. Moim zdaniem zachował zimną krew, nie chodzi o to że strzelał, ale według mnie robił to na zimno, metodycznie. Deficyt lęku - cecha psychopatów. Notabene, wielu psychopatów to dobrzy żołnierze i policjanci.
 

kr2y510

konfederata targowicki
12 450
22 371
Zjebał bo nie celował... znaczy przy pierwszym jeszcze rozumiem, ale potem mógł mierzyć.
Według mnie na odwrót. Ja bym spokojnie celował do pierwszego, a potem napierdalanka. Poza tym jest jeszcze jeden efekt przy strzelaniu w garażu lub innym zamkniętym (pół-zamkniętym) pomieszczeniu, ogromy huk. To strasznie rozprasza. Jak ktoś w tym niewyćwiczony, to wali na oślep.
 
D

Deleted member 4683

Guest
Poza tym od otwarcia drzwi samochodu do zniknięcia typów mijają najwyżej cztery sekundy. To mniej więcej tyle ile mi zabiera wycelowanie i oddanie strzału do nieruchomego celu na strzelnicy. A tu gości było trzech i wszyscy w ruchu. Prawidłowo, że skupił się na najbliższym.
 

nuri

Well-Known Member
300
1 831
Do góry Bottom