Janusze, którzy skutecznie obronili się przed bandytami

Alu

Well-Known Member
4 082
7 344
Często wśród przeciwników dostępu do broni palnej pada argument, że tak naprawdę potrafią z niej korzystać tylko zawodowcy (żołnierze, policjanci - i to najlepiej z jednostek specjalnych) a w stresowej sytuacji typowy "Janusz" nic nie zdziała, broń wypadnie mu z ręki albo postrzeli sam siebie.

Statystykami można niewątpliwie te teorie obalić, ale nic tak nie działa na wyobraźnię jak przykłady wzięte z życia. Ten wątek jest właśnie na takie historie - najlepiej takie, których bohaterami są dzieci, starcy, samotne matki, niepełnosprawni, osoby radzące sobie z kilkoma napastnikami itp.

Na początek świeża historia - 13 letniego chłopca, który przepędził 2 kryminalistów usiłujących włamać się do mieszkania w czasie gdy był w nim sam - jednego z nich posyłając na tamten świat :)

http://www.postandcourier.com/article/20151110/PC16/151119940

Janusz1.png
 
Ostatnia edycja:

kawador

Merchant of Death
Członek Załogi
13 233
19 890

Kuba

Well-Known Member
132
533
Karmiąca kobieta (wojskowy medyk) obroniła siebie i dziecko przed uzbrojoną dziczą, która wtargnęła do jej domu i chciała ją zabić. Została niegroźnie ranna podczas wymiany ognia z Murzynami:

http://www.dailymail.co.uk/news/article-3309449/She-s-fighter-never-gives-Heroic-mother-21-shot-twice-fought-protect-four-month-old-baby-exchanged-fire-intruders-home-invasion.html
"It was her military training that allowed her to remain calm during the gunfight".
To raczej nie był typowy Janusz.
 
OP
Alu

Alu

Well-Known Member
4 082
7 344
Załóżcie sobie wątek "odjebki najemników", ten celowo stworzyłem żeby w jednym miejscu były przykłady jak broń pozwoliła obronić się przeciętnym ludziom bez przeszkolenia taktycznego.
 
Ostatnia edycja:

dandezjusz

New Member
13
6
nawet jakby potrafili korzystać z kubotanów, pałek teleskopowych, paralizatorów i robili by to w obronie siebie, to i tak podniosłyby się głosy zatroskanych o humanitaryzm...
 

pawel-l

Ⓐ hultaj
1 843
6 684
W obronie Palacio Do Kebab.
Jaki los spotka pewnego Turka z Lizbony, który przy pomocy tasaka bronił swojej restauracji przed złodziejami? Jak podaje "Rzeczpospolita": "Pochodzący z Turcji właściciel baru z kebabem w Lizbonie został napadnięty przez ok. 50 młodych ludzi, którzy chcieli okraść jego restaurację. Mustafa Kartal nie przestraszył się napastników i swojej własności bronił za pomocą tasaka do mięsa (...). Napastnicy uciekli, gdy na miejsce przybyła policja. Sześć osób udało się jednak zatrzymać, kiedy zgłosiły się do okolicznych szpitali z obrażeniami zadanymi przez Kartala".
Obejrzyjcie, jak Turek bronił swojej własności...
 

kawador

Merchant of Death
Członek Załogi
13 233
19 890
aluzci203 napisał:
Znak nad drzwiami domu? "We Don't Dial 911".
I wszedł mimo znaku nad frontowym wejściem? Albo go nie widział (w końcu właził przez okno gdzieś na tyłach), albo jest skończonym debilem bez instynktu samozachowawczego.
 

pawlis

Samotny wilk
2 278
8 204
Murzyński (bo któż inny?) recydywista ucieka z pierdla i bierze w zakładników rodzinę. Małżonka pod preteksem wyjścia do toalety wraca z pistoletem i strzela do recydywisty. Małżonek poprawia dzieło żony i dobija dziada. Reakcja szeryfa:
"Bogu dzięki, że rodzinie nic się nie stało. Chcieliśmy złapać go żywego i postawić przed sądem, ale najwyraźniej wybrał sobie inny los."
https://www.washingtonpost.com/news/morning-mix/wp/2016/03/11/an-escaped-murder-suspect-took-a-family-hostage-the-family-fought-back/
 
Do góry Bottom