Jakie ryby lubisz?

C

Cngelx

Guest
Dzisiaj jadłem płotkę i też chciałem dzisiaj napisać o tej rybie w tym temacie (kolejna koincydencja na forum :D).

Z tym, że moje zdanie na temat płotki jest zupełnie inne. Moim zdaniem ta ryba jest zajebista w smaku (ale musi być świeża). Ości ma kruche, więc trzeba ją ostrożnie obierać na początku, żeby nie złamać kręgosłupa i ości, bo jak się połamie to potem jest sporo jebania ze zjedzeniem ryby.
 

Ciek

Miejsce na Twoją reklamę
Członek Załogi
4 743
12 097
Płoć ostatnio na wiosce jebnęliśmy 40 cm i ponad 1 kg, wagi więc to jest kwestia dyskusyjna, że są małe, zwłaszcza, że często łapiemy w układzie "2 na kilogram". Argument, że ma łuski do mnie nie trafia, praktycznie każda ryba ma, a płoć jest jedną z tych, które najłatwiej obrać. Podstawowe pytanie brzmi skąd się ta płoć wzięła, bo jak z marketu to się nie dziwię, że smakowała jak padlina. Większość ryb słodkowodnych ma to do siebie, że powinna być oporządzona w ciągu kilku godzin od złapania, termin przechowywania w lodówce to max 2 dni, później robi się już ścierwo.

Odróżnić rybę od ścierwa całkiem łatwo i nie wiem czemu tak wielu ludzi sobie tego nie może przyswoić. Podstawowe oznaki ześcierwienia to: mętne oczy, blade lub wręcz żółtawe skrzela (czasem widuje się w sklepach też też brązowe :D ), dużo śluzu, biały nalot, mięso (najlepiej sprawdzić po wewnętrznej stronie jamy brzusznej) niesprężyste, jak się naciśnie to zostaje wgłębienie, czasem też ości same odłażą w brzuchu. No i oczywiście smród; jak ryba wali jak niemyta cipa, to wiadomo, że coś jest nie tak.

Jak na mój gust płoć to jedna z lepszych ryb smakowo, tylko ości faktycznie sporo, jak to u karpiowatych.
 
Do góry Bottom