Islamizacja Europy

kawador

Merchant of Death
Członek Załogi
13 177
20 201
Temat ten wywołuje skrajne emocje w niektórych kręgach, więc chciałbym spytać - na jakim etapie jesteśmy? Prosiłbym o dane, które można zweryfikować - na początek przydałyby się jakieś wiarygodne pomiary wskaźników dzietności, czyli tego, ile dzieci przypada na kobietę w wieku rozrodczym w danym społeczeństwie - dla państw islamskich, dla islamskich imigrantów w Europie, wreszcie - dla białych kobiet europejskiego pochodzenia. Warto wziąć poprawkę na to, że spory odsetek ludności pochodzenia okołoarabskiego [muzłumanie] w takich krajach jak Francja czy Niemcy posiada już obywatelstwo, więc w badaniach nie wyodrębnia się ich jako osobnej grupy.
 

Norden

Well-Known Member
718
843
Dokładnych statystyk nie ma - np. we Francji nieprowadzone są statystyki dotyczące wyznań nowo narodzonych. Nie prowadzą też statystyk dotyczących wyznań w więzieniach - kiedyś jakiś dziennikarz podjął się oszacowania tej liczby na podstawie zamawianych posiłków do więzień (brak wieprzowiny) - wyszło mu ponad 70% (muslimów).
Mahomet to najczęściej nadawane imię w Belgii.


UE w 2050 będzie w 20 % muzułmańska

W 2050 r. co piąty członek Unii Europejskiej będzie muzułmaninem – informuje The Daily Telegraph. Brytyjski dziennik zgromadził wyniki badań przeprowadzonych przez różne ośrodki na świecie, m.in. przez amerykańską armię, która obawia się o los swego najwierniejszego sojusznika. Londyńska gazeta przypomina, że w Europie nakładają się na siebie dwa procesy. Z jednej strony kryzys demograficzny, a z drugiej – galopująca migracja. W ciągu ostatnich dziesięciu lat liczba migrantów przybywających co roku na Stary Kontynent co najmniej się potroiła, od pół miliona pod koniec lat 90. ub. wieku do 1,6 mln czy nawet 2 mln obecnie.

Muzułmanie nie są jedyną wielką grupą migrantów, ale ich obecność może mieć największy wpływ na życie społeczne poszczególnych krajów – zauważa The Daily Telegraph. Dokładne określenie liczby mahometan w Europie jest dość trudne, również dlatego, że niektóre państwa nie pytają swych obywateli czy migrantów o wyznanie. Tym niemniej szacuje się, że muzułmanie stanowią dziś 25 proc. mieszkańców Marsylii i Rotterdamu, 15 proc. Brukseli i Birmingham, 10 proc. Londynu, Paryża i Kopenhagi. W tych też miastach ich rozwój będzie prawdopodobnie najbardziej dynamiczny. W stolicy Unii Europejskiej już dziś imiona islamskie należą do najczęściej nadawanych noworodkom. Przypuszcza się, że w r. 2050 Birmingham będzie miastem w większości muzułmańskim, natomiast w Austrii większość dzieci do 15. roku życia będą stanowili mahometanie.

W całej Europie liczba muzułmanów podwoiła się w ciągu ostatnich 30 lat i o tyle samo wzrośnie w ciągu następnych sześciu lat. W 2050 r. będzie ich co najmniej 20 proc. Jednakże w krajach takich jak Hiszpania, Wielka Brytania czy Holandia będzie ich dużo więcej. Choć rozwój społeczności muzułmańskiej ma kolosalny wpływ na wizerunek Europy, stanowi on temat tabu wśród europejskich polityków – stwierdza The Daily Telegraph.

Te 20% to głównie zachód - Francja, Wlk. Brytania, kraje Beneluksu. Do 2030 roku spokojnie można się spodziewać, że największe miasta Europy zach. staną się w większości muzułmańskie. W Marsylii to już blisko 40%.
 
OP
kawador

kawador

Merchant of Death
Członek Załogi
13 177
20 201
Dokładnych statystyk nie ma - np. we Francji nieprowadzone są statystyki dotyczące wyznań nowo narodzonych.
To jest generalnie problem Europy (tzn. dla jednych problem, dla innych ulga) - brak jakichkolwiek odniesień w statystykach do rasy czy pochodzenia etnicznego. Bierzesz np. wykresy pokazujące, jak rosła liczba gwałtów w Szwecji i Norwegii na przestrzeni ostatnich, dajmy na to, 20 lat i jedyne, co ci pozostaje, to zgadywać, bo żadnych informacji u tamtejszych rządów nie wybłagasz:





Jak wiadomo, statystyki przestępczości dotyczą tylko raportowanych przestępstw. Dlatego państwa, w których obywatele ufają służbom bezpieczeństwa i wierzą w ich skuteczność, mają zawyżone wskaźniki (większy odsetek przestępstw się raportuje). I teraz tak: jeżeli prawdą jest to, co piszą w "Swedish National Council for Crime Prevention" [link] - że w Szwecji raptem 22% ofiar zgłasza się na policję - to spokojnie można założyć, że rzeczywista liczba przestępstw popełnianych na terenie tego kraju jest znacznie większa.
 

decha_131

Active Member
380
80
http://www.euroislam.pl/index.php/2012/11/muzulmanska-wiekszosc-przeciwko-wolnosci-slowa/

Ich zdaniem islam „umożliwił powstanie europejskiej cywilizacji”, a ich religia przyjmuje obecnie postać konserwatywno-libertariańskiej ideologii.
Ja nawet wolę tą islamską Europę od zarazy brukselsko-lewackiej. Niektóre islamskie kraje są bardzo wolnorynkowe, więc czemu nie? I wyznają zasady - jesteś muslimem i pijesz alkohol? Kara śmierci! Ale jak jesteś chrześcijaninem, to już możesz pić. Tak wiem, że jest w niektórych państwach Półwyspu Arabskiego czy Pakistanie. A szariat to czasem przybiera formę prywatnego sądu.
 

crack

Active Member
781
104
Temat ten wywołuje skrajne emocje w niektórych kręgach, więc chciałbym spytać - na jakim etapie jesteśmy? Prosiłbym o dane, które można zweryfikować - na początek przydałyby się jakieś wiarygodne pomiary wskaźników dzietności, czyli tego, ile dzieci przypada na kobietę w wieku rozrodczym w danym społeczeństwie - dla państw islamskich, dla islamskich imigrantów w Europie, wreszcie - dla białych kobiet europejskiego pochodzenia. Warto wziąć poprawkę na to, że spory odsetek ludności pochodzenia okołoarabskiego [muzłumanie] w takich krajach jak Francja czy Niemcy posiada już obywatelstwo, więc w badaniach nie wyodrębnia się ich jako osobnej grupy.
Na youtube masz sporo danych na ten temat. Wynika z nich, że biała kobieta ma średnio 1-1.5 dziecka, natomiast muzułmańska jesli dobrze pamietam coś koło 6.

Ja jako libertarianin nie mogę być przeciwko imigracji jeśli chcę być w zgodzie z ideą (w obecnym socjalnym systemie mogę). Jednak można ich nie wpuszczać na prywatny teren, nic im nie sprzedawać ani nic od nich nie kupować, w ten sposób libertariańskie społeczeństwo może się obronić przed najazdem tej szarańczy, tylko, że postępować tak musiałaby większość społeczeństwa, chociaż z drugiej strony na wolnym rynku wielu by się nie pchało. Oni chcą wprowadzić w Europie swoje chore prawo - szariat. Może to zabrzmi rasistowsko ale miałem jakichś ciapatych na uczelni jak studiowałem, (nie wiem czy to pakistany czy jacyś inni, zapewne w ramach wymiany kultur) zawsze siedzieli na kompach i oni tak charakterystycznie śmierdzą, podobnie jak cyganie, nie to, że się nie myją, poprostu mają taki specyficzny zapach, zresztą już na sam ich widok chce mi się rzygać.
 

Antoni Wiech

paranacjonalista
Członek Załogi
3 667
4 952
nic im nie sprzedawać ani nic od nich nie kupować
Tak właśnie sobie pomyślałem, że biali ich tu sprowadzą za swoje własne pieniądze konsumując kebaby... Sam święty nie jestem. Co ciekawe będac w UK grubo ponad rok i żywiąc się tylko w fastfoodach (a jest ich tam od zajebania) nie widziałem ani jednego prowadzonego przez białych. Dodam też, że mieszkałem w dzielnicach muzułmańskich i to były jedyne miejsca z takim nagromadzeniem handlu. Na przestrzeni 400 metrów było co najmniej 5 knajp z żarciem (dwie czynne do póżnych godzin nocnych, jesli nie 24h) fryzjer, 3 sklepy spożywcze, 3 sklepy z ciuchami, optyk. I pewnie jeszcze jakaś branża o której zapomniałem. Zioło też dowozili ciapaci.
Chodziliśmy tam nocami i nikt w zęby nie dostał. W ogóle patrząc na takich zwykłych handlarzy oni sprawiają wrażenie że tylko im o ten handel chodzi. I są tam od rana do nocy. Złego słowa powiedzieć nie mogę. Pytanie jaki procent z tego to radykałowie.
 

Antoni Wiech

paranacjonalista
Członek Załogi
3 667
4 952
to pewnie byli ci, na codzień spokojni sprzedawcy kebabów, a w wolnych chwilach po pracy ekstremiści :p
Hehe, możliwe. Pokazywałem dokładnie ten film jednemu z muslimów i przyznał, że reakcja tych gości z filmów była przesadzona. Ale, żebym zrozumiał, że oni poczuli się urażeni. Oczywiście nie miał za wiele do powiedzenia, kiedy mu powiedziałem, że ludzi można obrażać i na tym polega wolność. Inna sprawa, że on był hindusem urodzonym już w UK, chrześcijaninem co przeszedł na islam, więc był dość już "zaangielszczony". Swoją droga próbowałem mnie nieudolnie konwertować na islam. Biedak wpadł też na kumpla blackmetalowca i kiedy na argument "czy chcesz pójść do piekła" usłyszął, że "tak" i że "dobrze być jest złym" to psycha mu siadła. Mieliśmy z tego w chuj polewkę później :D Jaja tez sobie robiliśmy mówiąc do niego w pracy "allahu akbar! death to americans!" :D

Koleś też mi przekonywał do islamu pokazując np. ten filmik:


Myślałem, że jebnę :D
 
OP
kawador

kawador

Merchant of Death
Członek Załogi
13 177
20 201
Tak sobie patrzę na słupki przyrostu populacji w Iranie w ostatnich latach - oni mają ponoć jedne z najniższych wskaźników dzietności spośród wszystkich krajów muzułmańskich, a i tak całkowita liczba ludności zwiększyła się tam 0 10 milionów w latach 2000-2010!

Jeśli to jest najmniejszy przyrost ludności u muzułmanów, to jak do cholery wyglądają inne kraje?!
 

Antoni Wiech

paranacjonalista
Członek Załogi
3 667
4 952
Jeśli to jest najmniejszy przyrost ludności u muzułmanów, to jak do cholery wyglądają inne kraje?!
Z nimi to tak wygląda jakby traktowali rozmnażanie jako jakiś ultra priorytet i mocno się tego trzymają. Znów moje doświadczenia, ale ciapate laski w UK były naprawdę zajebiste. Jednak spotkać jakąś idącą samotnie to był wyczyn. Ewentualnie można było spotkać jakaś kobiecinę z wózkiem i obok z dziećmi. Dostać się więc do nich i je skorumpować na zachodnią modłę to jest trudna sprawa. Mi udało się spotkać hinduskę, która była sama i najebana w pubie, ale ona ostro zaznaczała, że nie jest muzułmanką. Poza tym była średnia :D Widziałem też jakąś w klubie, ale ona wyglądała na już zaangielszczoną, w sposobie ubierania się itd. Jednak, w porównaniu do białych dziewczyn to wyglada to jakby były otoczone jakimś niewidzialnym pierścieniem prawie nie do sforsowania.
 

Gie

Libnetarianin
219
409
Dla odmiany bardziej optymistyczna analiza z jakiegoś bloga:
(...) dzietność muzułmanek jest wyższa niż dzietność pozostałych Europejek, jednak różnice nie porażają. Obecne 2,2 dla muzułmanek i 1,5 dla autochtonek oraz 2,0 dla muzułmanek i 1,6 dla autochtonek już za 14 lat nie robi wielkiego wrażenia. Muzułmanki posiadają dzietność zaledwie o około 45 proc. wyższą niż autochtonki lub, licząc odwrotnie, te ostatnie charakteryzuje dzietność niższa od dzietności tych pierwszych o zaledwie około 30 proc.
(...) Co więcej różnice te maleją. Za 14 lat mają wynieść już zaledwie 20-25 proc.
A trzeba pamiętać, że dzietność liczy się jako ilość dzieci przypadających na kobietę, a nie na parę ludzi. Wymiana pokoleń determinowana przez tak określoną dzietność zależy, więc od odsetka kobiet w populacji. Tymczasem w przypadku europejskich muzułmanów i giaurów odsetek kobiet jest niższy wśród tych pierwszych, a wyższy wśród tych drugich. W Europie kobiety stanowią 51-52 proc. społeczeństwa. Pew nie podaje średniej liczby muzułmanów przypadających w Europie na muzułmankę, ale dla największych krajów UE podaje: 1,10 dla Niemiec, 0,97 dla Francji, 1,16 dla Wielkiej Brytanii, 1,57 dla Hiszpanii i 1,57 dla Włoch (http://pewforum.org/future-of-the-global-muslim-population-regional-europe.aspx ).
Pew określa odsetek muzułmanów w całej Europie (tj. łącznie z Bałkanami i Kaukazem) na 6,0 proc. natomiast w Europie Zachodniej i Północnej na 5,2 proc. (podobne dane dla poszczególnych europejskich krajów podaje World Factbook: https://www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/wfbExt/region_eur.html ). Przy takim stanie rzeczy, nawet gdyby dzietność muzułmanów i giaurów utrzymywała się na obecnym poziomie w nieskończoność, staliby się oni większością nie wcześniej niż za 300 lat, gdyby natomiast w nieskończoność miała utrzymywać się dzietność muzułmanów i giaurów prognozowana na rok 2025, muzułmanie staliby się większością nie wcześniej niż za 500 lat.
http://interia360.pl/artykul/islamska-szarancza-zaleje-europe,49891

Co ciekawe autor pisze, że jest sympatykiem islamu i anarchokapitalistą.
 
OP
kawador

kawador

Merchant of Death
Członek Załogi
13 177
20 201
Fajny art, ale mam pytania.

"Dzietność pozostałych" - czyli kogo dokładnie? Ahmed, który urodził się we Francji i ma francuskie obywatelstwo, to nadal "imigrant" czy już Francuz? Muzułmanie we Francji często są już drugim pokoleniem na emigracji. Dlatego się zastanawiam, czy te "nierobiące wielkiego wrażenia" różnice między "muzułmanami" a "pozostałymi" nie są przypadkiem zasługą imigrantów, co z kolei i tak nie zostanie udowodnione, bo po otrzymaniu obywatelstwa pytanie o pochodzenie nie może się pojawić.
 
OP
kawador

kawador

Merchant of Death
Członek Załogi
13 177
20 201
Gie napisał:
Dla odmiany bardziej optymistyczna analiza z jakiegoś bloga:
Przeczytałem ten tekst raz jeszcze, w całości - bardzo dobra robota, poparta źródłami. Właśnie po to założyłem ten wątek - bo czułem pod skóra, że przekłamania związane ze współczynnikiem dzietności wśród muzułmanów są dość spore, a szerzenie propagandy o islamskich imigrantach biorących Mateczkę Europę w posiadanie świetnie spełnia polityczne interesy niektórych radykalnych środowisk.


Równie ciekawa co pierwsza strona tego tekstu (ta z tabelami dzietności) jest strona druga zawierająca ogólne obserwacje:
  • W żadnym kraju na świecie liczba konwersji na islam nie jest większa niż liczba konwersji z islamu. Wszędzie liczby te są równe, a wyjątkiem jest tylko Uganda, gdzie więcej muzułmanów nawraca się na chrześcijaństwo niż chrześcijan na islam.
  • Miejsca, w które udają się polscy emigranci, to te same miejsca, do których udają się emigranci z innych części świata, a zawody, które wykonują polscy emigranci, to zawody typowe dla emigrantów z całego świata. To że po ulicach dzielnicy dużego zachodnioeuropejskiego miasta, w której wynajęliśmy mieszkanie, często chodzą kolorowi, nie oznacza ani, że tak samo powszechnie pojawiają się oni na wiejskich drogach czy na ulicach mniejszych mieścin tego kraju, ani że tak samo powszechnie zamieszkują oni inne dzielnice tego miasta. A to, że pracujemy z licznymi imigrantami, nie znaczy, że z tak wieloma z nich pracuje przeciętny mieszkaniec Europy Zachodniej.
  • Innym ważnym powodem, dla którego kolorowi są zbyt widoczni na ulicach zachodnioeuropejskich miast jest struktura wiekowa tej ubogiej grupy ludzi. O ile tylko 76,2 proc. europejskich giaurów posiada mniej niż 59 lat, to już mniej niż 59 lat posiada aż 90 proc. europejskich muzułmanów.
  • Mijając kilkanaście procent kolorowych Brytyjczyków, w miejscach przez nas odwiedzanych zagęszczone pod wpływem wymienionych wyżej czynników do kilkudziesięciu procent, można odnieść wrażenie, jakby społeczność muzułmańska miała w ciągu następnych dziesięcioleci zdobyć w Wielkiej Brytanii większość. Widziałem to na własne oczy, studiując w Danii, pracując w Anglii, Niemczech i Danii, a także podróżując po Francji, Belgii, Holandii, Szwecji, Włoszech i Austrii. Jest to jednak tylko złudzenie. Złudzenie potęgowane w dodatku tym, że zwracając uwagę na to, jak liczni są mijani przez nas kolorowi, lekceważymy to, jak o wiele liczniejsi są mijani przez nas biali.
 
OP
kawador

kawador

Merchant of Death
Członek Załogi
13 177
20 201
Chciałbym jeszcze zauważyć, że podlinkowany art słowem nie wspomina o przestepczości. Nie chcę być złośliwy, więc tłumaczę to faktem, że po prostu nie ma oficjalnych danych na ten temat z uwzględnieniem rasy/pochodzenia etnicznego przestępców.
 

Trigger Happy

Mądry tato
Członek Załogi
2 946
836
Wzrost liczebności muzułmanów na Ziemi w przeciągi ostatnich 10 lat został wpisany do księgi rekordów Guinesa. W rozdziale „religia” zapisano, że w ostatnim dziesięcioleciu liczebność muzułmanów na świecie wzrosła z 900 milionów do 1 miliarda 300 tysięcy osób. Nastąpił wzrost o 400 milionów. Żadna religia w historii ludzkości nie osiągnęła takiego tempa wzrostu. We współczesnym świecie co piąty człowiek to muzułmanin. W przeciągu ostatnich 50 lat liczebność ludności muzułmańskiej zwiększyła się o 235% i obecnie wynosi 1,6 miliarda.
Artykuł o islamizacji Rosji - http://politykawschodnia.pl/index.php/2013/01/04/wierzbicki-islamizacja-rosji/

Od siebie dodam, że 50 % poborowych do Sił Zbrojnych WNP to muzułmanie.

W ostatnim czasie wyszło na jaw kilka drastycznych przypadków naruszenia zasad stosunków międzyludzkich na tle etnicznym. W sierpniu 2009 roku w jednostce Floty Północnej poborowi z Dagestanu zmusili słowiańskich kolegów do ułożenia się w kształt liter tworzących wyraz Kaukaz. Latem 2010 roku w koszarach pod Naro-Fomińskiem doszło do wielkiej bijatyki między żołnierzami pochodzącymi z Dagestanu i Rosji.

W październiku 2010 roku ponad stu poborowych z Północnego Kaukazu odmówiło wykonywania rozkazów rosyjskich przełożonych w jednej z baz lotniczych w Kraju Permskim. Powodem miały być względy religijne. Środki masowego przekazu nazwały te wydarzenia "islamskim buntem", czemu zdecydowanie zaprzeczały władze wojskowe. Ostatecznie konflikt udało się załagodzić dzięki pomocy miejscowych muzułmańskich duchownych.
http://konflikty.wp.pl/kat,1020231,...ja-rosyjska-armie,wid,13314341,wiadomosc.html

 

woolybully

Active Member
164
217
Hehe, możliwe. Pokazywałem dokładnie ten film jednemu z muslimów i przyznał, że reakcja tych gości z filmów była przesadzona. Ale, żebym zrozumiał, że oni poczuli się urażeni. Oczywiście nie miał za wiele do powiedzenia, kiedy mu powiedziałem, że ludzi można obrażać i na tym polega wolność. Inna sprawa, że on był hindusem urodzonym już w UK, chrześcijaninem co przeszedł na islam, więc był dość już "zaangielszczony". Swoją droga próbowałem mnie nieudolnie konwertować na islam. Biedak wpadł też na kumpla blackmetalowca i kiedy na argument "czy chcesz pójść do piekła" usłyszął, że "tak" i że "dobrze być jest złym" to psycha mu siadła. Mieliśmy z tego w chuj polewkę później :D Jaja tez sobie robiliśmy mówiąc do niego w pracy "allahu akbar! death to americans!" :D

Koleś też mi przekonywał do islamu pokazując np. ten filmik:


Myślałem, że jebnę :D
Nawiasem mówiąc- nieźle sparodiowane w South Parku:)

A co do tego lwa- on lizał sobie jaja przed tym wyznaniem wiary, czy tylko mi się wydawało?
 
Do góry Bottom