"Gwiezdne wojny" a kwestia propertariańska albo drugie i trzecie dna znaczeń pop-kultury

Mad.lock

barbarzyńsko-pogański stratego-decentralizm
5 149
5 115
Ja mam tylko takie pytania:
Czy miecz świetlny przecina wszystko samym dotknięciem i nie trzeba nim rąbać czy kroić, tylko wystarczy przesunąć bez oporu tam gdzie chcemy coś uciąć?
Czy "ostrze" miecza ma jakąś masę?
 

military

FNG
1 766
4 730
Patrząc na filmy - niby ma masę, bo niby po co robiliby takie zamachy i napieprzali z dużą siłą. Ale przecież masy mieć nie może. Zresztą w E1 koleś wsadza miecz w potężne stalowe drzwi i czeka, aż się rozpuszczą. Przeszkadza mi ten szczegół - techniki walki takim mieczem powinny wyglądać zupełnie inaczej. Ale z drugiej strony - to tylko Gwiezdne wojny.
 

pampalini

krzewiciel słuszności
Członek Załogi
3 585
6 862
Ja mam tylko takie pytania:
Czy miecz świetlny przecina wszystko samym dotknięciem i nie trzeba nim rąbać czy kroić, tylko wystarczy przesunąć bez oporu tam gdzie chcemy coś uciąć?
Czy "ostrze" miecza ma jakąś masę?

Musi mieć masę, skoro się odbijają od siebie.

Zastanawiam się, do czego te pytania zmierzają. Przeca to fantasy. Nie musi być realistyczne (a wręcz - nie powinno być jak dla mnie).
 

Mad.lock

barbarzyńsko-pogański stratego-decentralizm
5 149
5 115
No przecież w tym Star Wars chodzi tylko o te miecze i walkach na nie, więc przynajmniej to mogliby dopracować.
Tak, chciałem się ponabijać z technik walki XD
 

pampalini

krzewiciel słuszności
Członek Załogi
3 585
6 862
Ale czemu "bardziej realistyczne" oznacza "bardziej dopracowane"? Dla mnie fajnie, że to taka bajka właśnie, że walczą niby kataną, niby szpadą, niby laserem. IMO ważny jest klimat, jaki się uzyskuje, a nie zgodność z realiami.
 

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
8 902
25 817
Ja mam tylko takie pytania:
Czy miecz świetlny przecina wszystko samym dotknięciem i nie trzeba nim rąbać czy kroić, tylko wystarczy przesunąć bez oporu tam gdzie chcemy coś uciąć?
Czy "ostrze" miecza ma jakąś masę?
http://starwars.wikia.com/wiki/Lightsaber

The weapon consisted of a blade of pure plasma emitted from the hilt and suspended in a force containment field. The field contained the immense heat of the plasma, protecting the wielder, and allowed the blade to keep its shape. The hilt was almost always self-fabricated by the wielder to match his or her specific needs, preferences and style. Due to the weightlessness of plasma and the strong gyroscopic effect generated by it, lightsabers required a great deal of strength and dexterity to wield, and it was extremely difficult—and dangerous—for the untrained to attempt using. However, in the hands of an expert of the Force, the lightsaber was a weapon to be greatly respected and feared. To wield a lightsaber was to demonstrate incredible skill and confidence, as well as masterful dexterity and attunement to the Force.​
lub z polskiej:

Ostrze miecza świetlnego nie posiada masy. Zachodzące w nim efekty fizyczne wywołują jednak powstanie silnego efektu bezwładności, co sprawia, że miecz jest dość trudny w użyciu i korzystanie z niego wymaga dłuższego treningu[1].​
Jeżeli ostrze broni nie styka się w danym momencie z przeszkodą, praktycznie cała energia wydatkowana na jego tworzenie powraca na zasadzie "zamkniętego obiegu" do rękojeści i znajdującej się w niej baterii - stąd miecze mogą być aktywne przez czas niewspółmiernie długi do posiadanej mocy[4].​

Mnie też to nigdy nie przeszkadzało. Najwyżej trzeba będzie wymyślić nową, alternatywną fizykę, żeby to wyjaśnić. Czemu mamy za pewnik uznawać naszą?
 

Ciek

Miejsce na Twoją reklamę
Członek Załogi
4 893
12 275
Słyszałem wczoraj zapowiedzi Robin Hooda z Costnerem w któreś telewizorni i mnie trochę wkurwiło to socjalistyczne pierdolenie, że okradał bogatych, by dawać biednym. To ewidentnie nie jest prawda, a przynajmniej nie jeśli chodzi o adaptację z Costnerem. Robin nie jest na mój gust wzorcowym socjalistą, bo nikogo nie okrada; walczy z despotycznym zamordystą szeryfem i odbiera mu bogactwa, które szeryf wcześniej zagrabił ludności tubylczej, czyli to szeryf jest złodziejem. Nie można okraść złodzieja. Mam też wątpliwości co do tego "dawania", o wiele bardziej pasuje tu "oddawać".
 

Ciek

Miejsce na Twoją reklamę
Członek Załogi
4 893
12 275
Historii Janosika nie znam zbyt dobrze, na wiki widzę coś takiego:

Jánošík ze swoją grupą działał na pograniczu węgiersko-polskim, a ofiarami jego napadów byli głównie kupcy, ale także plebani, posłańcy pocztowi i inne przypadkowe, zamożniejsze osoby. Grabił głównie z myślą o sobie i swoich ludziach, obdarowując okazjonalnie np. dziewczęta z okolicznych wsi różnymi zrabowanymi drobiazgami. Wspierali go niektórzy lokalni notable, z którymi dzielił się łupami, za co oni wyciągali go z tarapatów

Faktycznie, nie wygląda to zbyt koszernie.
 

pampalini

krzewiciel słuszności
Członek Załogi
3 585
6 862
Zabawne jest to, że peerelowski serial mniej więcej tak to przedstawiał. Na szczęście całość wieńczy happy end.
 

Alu

Well-Known Member
4 642
9 700
Robcio okradał bogaczy ze złota i klejnotów usprawiedliwiając to tym, że odbiera to co było zagrabione biedakom. Tylko, że on nie wie co komu okradziono, grabi bogatych jak leci bo są bogaci. Mi to raczej przypomina działanie bolszewika a nie libertarianina. Co innego gdyby zgłaszał się do niego biedak i prosił o odebranie konkretnej kwoty, z której został okradziony.
 
Ostatnia edycja:

Ciek

Miejsce na Twoją reklamę
Członek Załogi
4 893
12 275
Grabił bogatych, czy władzę? To 2 różne sprawy - władza zawsze jest złodziejem. Pamiętam, że skroił też braciszka Tuka z wina, ale klechy w tamtym czasie były właściwie władzą i pasły się na bezpośrednio zdzieranych z plebsu podatkach.
 

Alu

Well-Known Member
4 642
9 700
Twierdził, że kasa którą ukradł to łapówki wymierzone przeciw Ryszardowi I:

(1:15:00)
Czyli tak naprawdę był zwolennikiem władzy. Grabił też bogatych, w jednej ze scen napadają na powóz i Robin ściąga damie pierścień z palca.

Wg mnie ściąganie z przypadkowych osób biżuterii nie ma nic wspólnego ze sprawiedliwością.
 
Ostatnia edycja:

pampalini

krzewiciel słuszności
Członek Załogi
3 585
6 862
Nie pamiętam Robina z Costnerem. Lepiej pamiętam serial z Praedem. Tam zajmował się zdecydowanie walką z szeryfem, Gisbournem, Janem bez Ziemi i resztą ferajny.

Jest esej o tym, jaki był naprawdę, ale nie chciało mi się czytać. Jeśli kogoś interesuje:
http://mises.org/daily/1492
 

Mad.lock

barbarzyńsko-pogański stratego-decentralizm
5 149
5 115
Z wiki: "Jednak za najsłynniejszą, „wzorcową” uchodzi powieściowa adaptacja legend o Robinie Hoodzie dokonana przez Howarda Pyle (Wesołe przygody Robin Hooda)."
Czytałem to, ale dawno. Mało co pamiętam, głównie śmierć Robin Hooda i to jak się dołączali kolejni kompani. Pamiętam, że ekipa z lasu zaopatrywała się w niezbędne rzeczy drogą kupna, ale chyba też rabowali, bo jeden młynarz się do nich przyłączył po tym jak chcieli go okraść.
 

Alu

Well-Known Member
4 642
9 700
Eh, dałem linki do Youtube z odpowiednim czasem a głupie XenForo popsuło. W każdym razie Ciek wspomniał o filmie z Costnerem, dlatego odniosłem się do niego.

Jeszcze mi się przypomniało, że grupa małego Johna, do której dołączył Robin Hood pobierała "myto" od wędrowców przekraczających rzekę.
 
Ostatnia edycja:

dataskin

Well-Known Member
2 060
6 148
Tak na marginesie - temat Star Trek a kwestia libertariańska jest dużo ciekawszym i bogatszym materiałem do analizy i eksploatacji niż Star Wars. Wielu republikanów z USA przekonuje na swoich stronach że jest to serial promujacy tresci lewicowe, co imho jest kompletnie z czapy wziete i wynika z niezrozumienia zasad ekonomii
 
Do góry Bottom