Oreł to idiota w sensie patriota? Tylko pytam.
Amel to cwel w sensie moskiewski agent? Tylko pytam.
Książki są różne. On wyczytał w nich o złej Rosji
Knyf w tym, że pisali je Rosjanie. Na czym jak na czym, ale na Rosji chyba się znają.
Jeżeli nawet spojrzymy przez pryzmat przeszłości to Europa w przeszłości nie srała przed Rosją.
Bo i nie ma przed czym. Rosja nie jest żadnym zagrożeniem dla tych, którzy są gotowi z nią walczyć.
Utożsamianie ZSRR i carskiej Rosji i jarzma mongolskiego to pomieszanie z poplątaniem. Do części tradycji mongolskich to oni powrócili za rewolucji październikowej. Porównywanie rozbiorów do okupacji radzieckiej to kolejna farsa.
Otóż nie. To jedna z najciekawszych cech specyficznych tego kraju - co by się tam nie działo, poglądy na stosunek władzy i człowieka w długiej perspektywie pozostają identyczne.