"Gdyby miał broń, zabiłby 200 osób"

OP
MaxStirner

MaxStirner

Well-Known Member
2 343
3 996
Posty MaxaStirnera nt. broni palnej traktuję jako mało wyrafinowany trolling przeciętnego wyborcy PiSu. Inaczej musiałbym uznać, że typ jest po prostu durniem.
Dziękuję miło mi. Nie zasłużyłem ale dzięki.

To niebywałe. Czy Ty przypadkiem nie przegapiłeś 5k+ postów Kawadora, które są poświęcone analizie tego problemu?
Kawador nie jest tu dobrym źródłem gdyż jest bezpośrednio zainteresowany konkretnym rozwiązaniem - jako agitka może i się sprawdza jednak jeśli ktoś poszukuje obiektywizmu gorzej trafić nie mógł - nie należy oczekiwać bezstronności od agitatora. Proste.
Btw - od dawna wiadomo, że wiarygodności dodaje podawanie informacji, nawet drobnych i nieznacznych PRZECIWNYCH głoszonemu poglądowi. Zwiększa to wrażenie bezstronności komunikatu, nawet gdy podane argumenty przeciw są naprawdę minimalne. Czytając teksty Kawadora czuję że ktoś chce zrobić mi pranie mózgu więc omijam go z daleka. Dużo strawniej robi to na przykład Zbyszek - szanuje argumenty przeciw nawet jeśli sie z nimi nie zgadza nie spłukuje ich zaraz do ścieku.

Dygresja: W sieci pojawiło się badanie któregoś z uniwerków na temat tego, że długotrwałe palenie trawy czyści mózg z pamięci krótkotrwałej. Inaczej mówiąc tzw "pothead"to nie do końca stereotyp ale potwierdzają to fakty. Wysłałem linka do Wolnych Konopi (którym kibicuję zresztą) z pytaniem co oni na to, bo skoro dają info o dobroczynnym wpływie trawy niech dają - obiektywnie - info negatywne. Ku zaskoczeniu Siou odpisał "Wiesz oni mają racje, coś w tym jest - przetłumaczymy i zawiśnie na stronie."
Wniosek jest prosty - jednych stać by stanąć obok i spojrzeć z dystansem, są też i tacy co kopią i krzyczą jak dzieci. Wolę tych pierwszych.
 
Ostatnia edycja:

woolybully

Active Member
164
219
Dziękuję miło mi. Nie zasłużyłem ale dzięki.



Kawador nie jest tu dobrym źródłem gdyż jest bezpośrednio zainteresowany konkretnym rozwiązaniem - jako agitka może i się sprawdza jednak jeśli ktoś poszukuje obiektywizmu gorzej trafić nie mógł - nie należy oczekiwać bezstronności od agitatora. Proste.
Btw - od dawna wiadomo, że wiarygodności dodaje podawanie informacji, nawet drobnych i nieznacznych PRZECIWNYCH głoszonemu poglądowi. Zwiększa to wrażenie bezstronności komunikatu, nawet gdy podane argumenty przeciw są naprawdę minimalne. Czytając teksty Kawadora czuję że ktoś chce zrobić mi pranie mózgu więc omijam go z daleka. Dużo strawniej robi to na przykład Zbyszek - szanuje argumenty przeciw nawet jeśli sie z nimi nie zgadza nie spłukuje ich zaraz do ścieku.

Dygresja: W sieci pojawiło się badanie któregoś z uniwerków na temat tego, że długotrwałe palenie trawy czyści mózg z pamięci krótkotrwałej. Inaczej mówiąc tzw "pothead"to nie do końca stereotyp ale potwierdzają to fakty. Wysłałem linka do Wolnych Konopi (którym kibicuję zresztą) z pytaniem co oni na to, bo skoro dają info o dobroczynnym wpływie trawy niech dają - obiektywnie - info negatywne. Ku zaskoczeniu Siou odpisał "Wiesz oni mają racje, coś w tym jest - przetłumaczymy i zawiśnie na stronie."
Wniosek jest prosty - jednych stać by stanąć obok i spojrzeć z dystansem, są też i tacy co kopią i krzyczą jak dzieci. Wolę tych pierwszych.
Dołączam się do postulatu Kolegi - "ić stont". Pranie mózgu starasz się robić (nie jedynie) Ty. Jeżeli masz problem ze zrozumieniem faktów, które niemałym nakładem pracy przedstawił Kawador, właśnie aby ktoś mniej zorientowany zrozumiał istotę tego problemu to jesteś zwykłym debilem. Przedstawiłeś jakikolwiek sensowny argument przeciwko argumentom Kawadora? Nawet czytał tego nie będziesz, jak sam twierdzisz... Ode mnie- żuj chuja.
P.S.
Zbyszka do tego nie mieszaj...
 
OP
MaxStirner

MaxStirner

Well-Known Member
2 343
3 996
Dołączam się do postulatu Kolegi - "ić stont". Pranie mózgu starasz się robić (nie jedynie) Ty. Jeżeli masz problem ze zrozumieniem faktów, które niemałym nakładem pracy przedstawił Kawador, właśnie aby ktoś mniej zorientowany zrozumiał istotę tego problemu to jesteś zwykłym debilem. Przedstawiłeś jakikolwiek sensowny argument przeciwko argumentom Kawadora? Nawet czytał tego nie będziesz, jak sam twierdzisz... Ode mnie- żuj chuja.
P.S.
Zbyszka do tego nie mieszaj...
Sensownych argumentów jest od groma - ale nie ma sensu ich przedstawiać akurat tobie gdyż wiem, że one cię i tak nie interesują. Zawsze stwierdzisz, że jest do dupy i nie warto nim sie zajmować. Zawsze stwierdzisz że jest fałszywy, zmyślony lub nie taki. Więc po co.
Ode mnie - zignoruj mnie, nie czytaj skoro cię nudzę. Zaoszędzisz czasu i nerwów.
 

woolybully

Active Member
164
219
Sensownych argumentów jest od groma - ale nie ma sensu ich przedstawiać akurat tobie gdyż wiem, że one cię i tak nie interesują. Zawsze stwierdzisz, że jest do dupy i nie warto nim sie zajmować. Zawsze stwierdzisz że jest fałszywy, zmyślony lub nie taki. Więc po co.
Ode mnie - zignoruj mnie, nie czytaj skoro cię nudzę. Zaoszędzisz czasu i nerwów.
Nie pytałem ile jest sensownych argumentów. Stwierdzam tylko, że żadnego sensownego jeszcze nie przedstawiłeś. Nie nudzisz mnie tylko zwyczajnie wkurwiasz... Co do ostatniej propozycji - wreszcie coś sensownego :) Ignoruję.
 

tomislav

Rasa: biała, profil klimatyczny: śródziemnomorski
4 782
12 128
Max, pytanie:
Co zrobisz w takiej sytuacji? Morderca - nieważne jaki - upatrzył sobie Twoje dziecko, powiedzmy 12 letnie. Robi se plan, czatuje, czai się, zdobywa info o zwyczajnym dniu Twojej rodziny, nabywa wiedzy o nawykach dziecka i wie, o której zwykle wraca, gdzie lubi chodzić, kiedy jest szansa, że będzie sama (zakładam, że to córka). Potem nadchodzi krytyczny dzień, oprawca zaskakuje ją na opustoszałej ścieżce, uderza w głowę, Twoja córka umiera od urazu mózgu spowodowanego wgniecioną kością czaszki. Morderca wlecze ciało w krzaczory, czuje, że mu twardnieje pała, ślini się, bo lubi pasywne dziewczynki- najlepiej całkiem bierne, nieruchome, najlepiej trupy, ale jeszcze ciepłe.
Po tym, jak zaciągnął stygnące ciało dziewczynki w bardziej ustronne miejsce, zaczyna ją gwałtownie rozbierać, wyciąga nóż, tnie majtki i uderza w okolice łona, tnie brzuch, babra się w krwi, smaruje nią ryja, oddycha coraz szybciej... w końcu doznaje wytrysku na pocięte zwłoki Twojego dziecka. Nagle przytomnieje, robi mu się zimno, zaczyna się denerwować, więc łapie za gałęzie, szybko przykrywa ciało, oddala się, idzie do domu. Po kilkunastu minutach nadlatują pierwsze mięsne muchy, ciało ofiary tężeje, tworzą się pierwsze plamy opadowe, a Ty jesteś w pracy, albo piszesz tu na forum rzeczy, w które chyba sam nie wierzysz.

Co byś zrobił?
 

Aterlupus

Well-Known Member
474
921
Sensownych argumentów jest od groma - ale nie ma sensu ich przedstawiać akurat tobie gdyż wiem, że one cię i tak nie interesują.
Ten wątek czytają jeszcze inni ludzie poza Kawadorem i Woolybullym, zarówno tacy którzy w tym wątki pisali, piszą lub będą pisać, jak i tacy którzy nie mają konta na tym forum, a jedynie je czytują. Zawsze możesz się wysilić dla nas.

A pogarda dla argumentów strony przeciwnej na tym forum często ma swoje źródło w ich zupełnej irrelewantności w odniesieniu do naszych poglądów. Odnoszę wrażenie że np. ludzie ze wspomnianych Wolnych Konopi lubią poanalizować, jak to marihuana leczy raka/HIV/depresje i czyni użytkowników lepszymi ludźmi. Ok. Jak dla mnie od palenia maryhy mogłyby odpadać zęby i wypadać ręce. Tego typu argumenty nie wpłyną u mnie na zmianę decyzji w sprawie tego czy popieram legalizacje, co najwyżej pozbieram je sobie żeby użyć kiedy będę rozmawiać z kimś kogo argument "Moje!" (smutne że wpierdalanie się w cudze życie nazywa się współcześnie "wrażliwością społeczną", a adekwatne reakcje na taką postawę są uważane za przejaw prymitywizmu) nie przekonuje i np. poporównuje szkodliwość marihuany i alkoholu, albo przedstawię skróconą analizę skutków prohibicji narkotykowej wprowadzając porównanie z sytuacją USA w latach 20. Piszę to, bo odnosisz wrażenie (wybacz jeśli się mylę) zwolennika racjonalnego społecznego dyskursu dążącego do produkcji legislacji najbardziej optymalnej ze względu na interes społeczny, i mogło ci to umknąć.

Także, skoro sensownych argumentów jest od groma, nie wahaj się, na pewno masz parę pod ręką.
 

tosiabunio

Grand Master Architect
Członek Załogi
6 688
13 612
Ale dyskusja utylitarystyczna nie ma sensu. Trawa powinna być dostępna, bo na tym polega wolność, nawet jeśli czyści mózg do zera.

Podobnie z bronią - powinna być dostępna, nawet jeśli są jakieś tam przeciwwskazania. Bo na tym polega wolność. Próba sprowadzania tego do dyskusji i ważenia za i przeciw zaciemnia właściwą kwestię - ludzie wolni noszą przy sobie dowolne kawałki metalu i tworzyw sztucznych.
 
Ostatnia edycja:

Aterlupus

Well-Known Member
474
921
Ale dyskusja utylitarystyczna nie ma sensu. Trawa powinna być dostępna, bo na tym polega wolność, nawet jeśli czyści mózg do zera.
Ależ właśnie to...
Jak dla mnie od palenia maryhy mogłyby odpadać zęby i wypadać ręce. Tego typu argumenty nie wpłyną u mnie na zmianę decyzji w sprawie tego czy popieram legalizacje, co najwyżej pozbieram je sobie żeby użyć kiedy będę rozmawiać z kimś kogo argument "Moje!"
...napisałem.

Po prostu nie zawsze rozmawiam z ludźmi którzy mają te same poglądy co ja ;). Nie chce mi się nawet wychodzić z argumentem "moich kieszeni", bo szansa że trafię na kogoś z pod znaku "interesu społecznego" jest zbyt duża. Wolę mu pokazać że jest hipokrytą (bo nie popiera delegalizacji alkoholu) i napycha kabzy "przestępczości zorganizowanej". Szybciej, łatwiej, skuteczniej. Już abstrahuje od tego że jeżeli kiedykolwiek społeczeństwo przekona się do akapu to nie dlatego że wolność zostanie wyniesiona na piedestały, ale dlatego że uda nam się pokazać że w porównaniu do nas nasi przeciwnicy to bandyci, mordercy i mafiozi (którymi zresztą są).

Tosia, a co jak będę mówił o legalizacji pornografii dziecięcej? Będę mógł dodać coś o tym jak jej penalizacja w praktyce funkcjonuje jako "program ochrony wizerunku gwałciciela" i o tym jak policja podrzuca CP na zarekwirowane komputery, bo lepiej dla nich żeby ktoś był gwałcony w więzieniu niż żeby im potrącili premie za nieuzasadnione zarekwirowanie? Czy darować sobie i wyjść przy słuchaczach na pedofila? :)
 
OP
MaxStirner

MaxStirner

Well-Known Member
2 343
3 996
Ale dyskusja utylitarystyczna nie ma sensu. Trawa powinna być dostępna, bo na tym polega wolność, nawet jeśli czyści mózg do zera.

Podobnie z bronią - powinna być dostępna, nawet jeśli są jakieś tam przeciwwskazania. Bo na tym polega wolność. Próba sprowadzania tego do dyskusji i ważenia za i przeciw zaciemnia właściwą kwestią - ludzie wolni noszą przy sobie dowolne kawałki metalu i tworzyw sztucznych.
@ Aterlupus, Tosia Zgadzam się!!!! Ja już tu kiedyś napisałem że jestem illegalistą, a post czy dwa wyżej napisałem że nie da rady zabronić nikomu posiadania broni w społeczeństwie bezpaństwowym (nawiasem mówiąc tak samo nie da rady zabronic komuś być komunistą czy socjalistą więc wartościowanie systemów ekonomicznych w wolnym społeczeństwie nie ma sensu). Jednak.. cała WASZA argumentacja za jest utylitarystyczna - "bo inni będą wiedzieć że każdy ma broń więc będzie mniej zabójstw i bezpieczniej" Serio? A skąd to wiadomo?
"bo powszechny dostęp do broni wyrównuje szanse w wypadku ataku na słabego fizycznie" "bo obecnie tylko przestępcy mają broń a zwykli obywatele się jej boją więc nie mają tej przewagi" itd w ten deseń. Skoro zatem owe utylitarystyczne argumenty są podnoszone to ja sie pytam - SKĄÐ TO WIADOMO - i czy przypadkiem - nie będzie odwrotnie???
Aterlupus zgoda co do Wolnych Konopii - ale zrozum że oni prowadzą kampanię z utylitarystycznego punktu widzenia i w niewolnościowym świecie - więc muszą używać takich argumentów.
Z punktu widzenia usera trawy każda obiektywna informacja jest dobra - niech sam podejmuje decyzje ale dobry dyskutant czy źródło informacji nie boi się negatywnych faktów - i tak właśnie WK postąpiło moim zdaniem.
Zamierzam szerzej napisać - odniose sie i do argumentu Tomkyego ale też do argumentów pro-gun twierdzących że po likwidacji gun controll laws ziemia spłynie mlekiem i miodem. Są dane które pokazują że nie - ja to akceptuję i chcę nazwać rzecz po imieniu - niż omijać pewne fakty.
Co nie znaczy że chcę prawnego kontrolowania broni. Odnosząc to do Trynkiewicza - posiadanie przez niego broni skończy sie tragicznie lecz również nie powinno sie kontrolować czy ma do niej dostęp (bo ta kontrola jest antywolnościowa i niemożliwa do zrealizowania)
 
D

Deleted member 427

Guest
Max Stirner napisał:
Czytając teksty Kawadora czuję że ktoś chce zrobić mi pranie mózgu więc omijam go z daleka.
Ale ty nie przeczytałeś ani jednego mojego tekstu.

od dawna wiadomo, że wiarygodności dodaje podawanie informacji, nawet drobnych i nieznacznych PRZECIWNYCH głoszonemu poglądowi.
W moich tekstach zawsze znajdują się takie informacje. Wiedziałbyś o tym, gdybyś je czytał. Choćby te krótkie wpisy takie jak ten.

Kawador nie jest tu dobrym źródłem
Zamiast filozofować, po prostu przyznaj się, że nie czytałeś moich tekstów. Ani jednego. Nigdy.

jednych stać by stanąć obok i spojrzeć z dystansem, są też i tacy co kopią i krzyczą jak dzieci. Wolę tych pierwszych.
Jeszcze raz: nie czytałeś ani jednego mojego tekstu. Kłamiesz, wypisujesz bzdury jak jakiś PiSowski troll.
 
OP
MaxStirner

MaxStirner

Well-Known Member
2 343
3 996
Na forum wielokrotnie, poza forum nigdy bo nawet nie wiedziałem że coś piszesz - myśl co chcesz.
 
D

Deleted member 427

Guest
Forum to jest forum - dla wąskiego grona. Poza tym jakim cudem nie wiedziałeś, że coś pisze, skoro 3 wątki założyłem o moim blogu? Nie było takiej możliwości, żeby wejść do działu o broni i nie zauważyć.
 

Xynoslav

Paleoagentarianin, Transferysta
229
327
@ Aterlupus, Tosia Zgadzam się!!!! Ja już tu kiedyś napisałem że jestem illegalistą, a post czy dwa wyżej napisałem że nie da rady zabronić nikomu posiadania broni w społeczeństwie bezpaństwowym (nawiasem mówiąc tak samo nie da rady zabronic komuś być komunistą czy socjalistą więc wartościowanie systemów ekonomicznych w wolnym społeczeństwie nie ma sensu). Jednak.. cała WASZA argumentacja za jest utylitarystyczna - "bo inni będą wiedzieć że każdy ma broń więc będzie mniej zabójstw i bezpieczniej" Serio? A skąd to wiadomo?
"bo powszechny dostęp do broni wyrównuje szanse w wypadku ataku na słabego fizycznie" "bo obecnie tylko przestępcy mają broń a zwykli obywatele się jej boją więc nie mają tej przewagi" itd w ten deseń. Skoro zatem owe utylitarystyczne argumenty są podnoszone to ja sie pytam - SKĄÐ TO WIADOMO - i czy przypadkiem - nie będzie odwrotnie???
Aterlupus zgoda co do Wolnych Konopii - ale zrozum że oni prowadzą kampanię z utylitarystycznego punktu widzenia i w niewolnościowym świecie - więc muszą używać takich argumentów.
Z punktu widzenia usera trawy każda obiektywna informacja jest dobra - niech sam podejmuje decyzje ale dobry dyskutant czy źródło informacji nie boi się negatywnych faktów - i tak właśnie WK postąpiło moim zdaniem.
Zamierzam szerzej napisać - odniose sie i do argumentu Tomkyego ale też do argumentów pro-gun twierdzących że po likwidacji gun controll laws ziemia spłynie mlekiem i miodem. Są dane które pokazują że nie - ja to akceptuję i chcę nazwać rzecz po imieniu - niż omijać pewne fakty.
Co nie znaczy że chcę prawnego kontrolowania broni. Odnosząc to do Trynkiewicza - posiadanie przez niego broni skończy sie tragicznie lecz również nie powinno sie kontrolować czy ma do niej dostęp (bo ta kontrola jest antywolnościowa i niemożliwa do zrealizowania)
No właśnie - i to jest dobry argument za legalizacją posiadania broni. Jak będzie legalna to nie wiadomo czy jakiś tam szarak akurat posiada, ale jak nie będzie legalna to zawsze wiadomo, że szanse są na to znikome.
Jeśli bandyta nie ma pewności bardziej się boi - to jest raczej pozytywny skutek, niżeli negatywny. ;)
 

Alu

Well-Known Member
4 204
7 987
W sumie to jeśli MarxStirner i jemu podobni uważają, że Trynkiewicz i jemu podobni nie powinni posiadać broni, to niech sobie między sobą tę sprawę załatwiają prywatnie. Co to ma pozostałych obchodzić? :)
 
Ostatnia edycja:

Ciek

Miejsce na Twoją reklamę
Członek Załogi
4 574
11 091
Dyskusja trochę bez sensu, ponieważ w akapie nie będzie Trynkiewiczów.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Mariusz_Trynkiewicz
W czasie odbywania służby wojskowej porwał i wykorzystał seksualnie chłopca ze szkoły podstawowej (...)
W zamordyzmie ta historia ma znany powszechnie ciąg dalszy, natomiast w alternatywnym świecie akapu kończy się już w tym momencie kilka stóp pod ziemią.
 
Do góry Bottom