Choroba psychiczna

jacek726

New Member
3
0
Przeglądałem to forum w poszukiwaniu odpowiedzi na to, jak mają być traktowane osoby chore psychicznie w akapie. Widzę, że większość z was nie uznaje psychiatrii powołując się na argumenty Thomasa Szasza. Jako osoba ze zdiagnozowanymi zaburzeniami psychicznymi mogę powiedzieć, że nie macie zielonego pojęcia o zaburzeniach psychicznych, gdyż tego pewnie nie doświadczyliście. To nie jest tak, że osoba z depresją czy ChAD sobie wymyśla te zmiany nastroju czy stany przygnębienia emocjonalnego. Bycie zaburzonym psychicznie można porównać w dużym uproszczeniu do bycia odurzonym, z tą różnicą że to mózg płata figle, już nie wspominając o schizofrenii gdzie faktycznie słyszy się głosy, które każą coś zrobić a nie że taka osoba sobie wymyśli że słyszy głosy czy psychiatra zinterpretuje wypowiedź o obgadywaniu pacjenta jako słyszenie głosów.
 
OP
J

jacek726

New Member
3
0
Jakie jest konkretnie pytanie?
1. Czy może istnieć coś takiego jak "częściowa" niepoczytalność w trakcie popełniania przestępstwa?
2. Czy można ukarać jakąś osobę za to że znęca się nad człowiekiem psychicznie chorym, który ze względu na swój stan nie może dochodzić swoich praw?
3.Czy jeżeli możliwe jest wyleczenie osoby chorej psychicznie to mamy prawo to zrobić siłą, jeśli ta osoba dopuściła się przestępstwa?
4. Czy należy uznawać ważność umów zawieranych przez osoby chore psychicznie, ich testamenty, deklaracje itp. ?
 

tolep

five miles out
8 082
14 328
1. Czy może istnieć coś takiego jak "częściowa" niepoczytalność w trakcie popełniania przestępstwa?
Prawdopodobnie tak, ale to nie jest pytanie dotyczące libertarianizmu.
2. Czy można ukarać jakąś osobę za to że znęca się nad człowiekiem psychicznie chorym, który ze względu na swój stan nie może dochodzić swoich praw?
Tak. Tylko warto byłoby sprecyzować, o jakiej karze mówimy i przez kogo wymierzanej. Jakąś instytucję? Mściciela? Czy to pytanie dotyczy porządku prawnego w jakimś państwie, czy też osobistych odczuć moralnych?

3.Czy jeżeli możliwe jest wyleczenie osoby chorej psychicznie to mamy prawo to zrobić siłą, jeśli ta osoba dopuściła się przestępstwa?
Bardzo śliska sytuacja. Zwłaszcza że psychiatria jako dziedzina jest na bardzo początkowym etapie rozwoju.


4. Czy należy uznawać ważność umów zawieranych przez osoby chore psychicznie, ich testamenty, deklaracje itp. ?
Chyba nie ma dobrej odpowiedzi uniwersalnej czy generalnej, i w takich właśnie przypadkach przydają się sądy.
 

Alu

4 326
8 678
Moim zdaniem nie można negować ważności umowy tyko dlatego, że ktoś ma zaburzenia psychiczne.
Trzeba udowodnić, że osoba była niepoczytalna w momencie zawierania umowy.
 

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
8 204
23 042
1. Czy może istnieć coś takiego jak "częściowa" niepoczytalność w trakcie popełniania przestępstwa?
Cały problem z różnymi rodzajami indywidualistycznych anarchizmów, polega na tym, że nie za bardzo radzą sobie z odbieraniem podmiotowości osobom czy zdejmowaniem z nich odpowiedzialności, bo zazwyczaj celują w maksymalne zabezpieczenie jednostek przed różnymi próbami odbierania im tego przez władzę.

W związku z tym należy krótko uznać, że przewidziane są wyłącznie dla zdrowych, niezależnych i samodzielnych, a dla chorych, niesamodzielnych i ubezwłasnowolnionych nie przewidują domyślnie żadnych natywnych rozwiązań, więc w tym wypadku należy sobie radzić innymi sposobami.

Mogłem trochę zardzewieć, ale nie przypominam sobie, by libertarianizm zakładał jakąkolwiek możliwość pozbawiania ludzi podmiotowości, wpływającej na korzystanie ze swoich uprawnień ani pozwalał prywatnym sądom decydować arbitralnie o przerzuceniu odpowiedzialności na inne osoby za cudze naruszenia NAPu. Nie za bardzo widzę miejsca na jakieś formalne mechanizmy zewnętrznego pozbawiania praw publicznych w anarchii, bo nie ma w niej też żadnego centralnego autorytetu.

W przypadku chorych psychicznie, opóźnionych umysłowo od urodzenia jest trochę prościej w przypadku propertarianizmu, który zakłada, że na początku jesteśmy własnością swoich rodziców. Kiedy mamy do czynienia z ciężkimi upośledzeniami, możemy założyć, że takie dzieci nigdy nie osiągną wystarczającej samodzielności, aby rodzice mogli kiedykolwiek zrezygnować z ich posiadania i je uwolnić. Wówczas stanowią przedmiot prawa a nie podmiot i w gestii rodziców jest na przykład znalezienie kolejnych opiekunów, uzgodnienie z nimi warunków i przekazanie. Jedyną ochroną prawną jest wtedy ochrona prawna czyjejś własności.

W przypadku sytuacji, gdy ktoś już jako dorosły traci nad sobą kontrolę, można zwyczajowo uznać naginając nieco zasady i zakładając domyślnie istnienie niemej umowy określającej, że wraca pod kuratele swoich rodziców, albo jeśli chce się być już hiperpoprawnym, przygotowujemy zawczasu oświadczenie woli, podobne jak w przypadku zgody na pobranie swoich narządów, wskazującej kogo wyznaczamy na swojego pełnomocnika i opiekuna, gdy siebie nie kontrolujemy, czy jesteśmy w śpiączce.

Ale żeby coś takiego działało, to już wymaga zgody drugiej strony, która zaakceptuje takie zobowiązanie. A dalej zależy to od naszych wewnętrznych ustaleń.

Ludzie bez rodziny albo nie mogący jej zaufać, chcący jakoś się zabezpieczyć na okoliczność utraty panowania nad sobą, mogą podpisywać umowy z jakimiś komercyjnymi placówkami opiekuńczymi i opłacać je w formie ubezpieczenia, na wszelki wypadek.

Problem z kryteriami uznania, kiedy należy kogoś ubezwłasnowolnić i kto powinien to zrobić, mimo wszystko pozostaje i musi być na pewnym etapie arbitralnie załatwiony na gruncie prawa prywatnego.
2. Czy można ukarać jakąś osobę za to że znęca się nad człowiekiem psychicznie chorym, który ze względu na swój stan nie może dochodzić swoich praw?
Tak, o ile znęcanie zawiera się w definicji łamania NAPu.
3.Czy jeżeli możliwe jest wyleczenie osoby chorej psychicznie to mamy prawo to zrobić siłą, jeśli ta osoba dopuściła się przestępstwa?
Nie, chyba że istnieje kontrakt z nią zawarty, który nas do tego upoważnia.
4. Czy należy uznawać ważność umów zawieranych przez osoby chore psychicznie, ich testamenty, deklaracje itp. ?
To już inna kwestia. W praktyce pewnie powinniśmy to uzależnić od tego, czy mają jakiegoś legalnego pełnomocnika, który może działać w ich imieniu i rozporządzać ich dobrami.
 
Do góry Bottom