1. Forum Libertarian ma swój regulamin.

Brexit

Temat na forum 'Nierząd' rozpoczęty przez Antoni Wiech, 22 Maj 2016.

  1. Hanki

    Hanki Secessionist

    Posty:
    1 196
    Polubienia:
    3 203
  2. MaxStirner

    MaxStirner Well-Known Member

    Posty:
    2 406
    Polubienia:
    3 885
    Brexit przełożony do 30 czerwca
     
    sabat lubi to.
  3. inho

    inho Well-Known Member

    Posty:
    1 529
    Polubienia:
    3 366
    Możliwość secesji z UE przypomina mi prawo do posiadania broni w Nowym Jorku: istnieje na papierze, a w praktyce - nie da rady.

    Od referendum UE poprzez "niezależne" media i NGOsy robi kampanię straszącą ludzi potencjalnym brakiem leków, jedzenia itd, oficjele szantażują sankcjami ekonomicznymi i politycznymi gorszymi niż wobec nieprzyjaznych reżimów...

    Żadna lokalna społeczność nie ma szans w takiej propagandowej konfrontacji więc stawiam, że Wielka Brytania się ugnie i brexit się nie odbędzie. Zresztą, administracja UE jest już tak silna politycznie, że wygra w każdej opcji: albo pokaże, że nawet tak rozwinięte państwo jak UK woli pozostać w UE, albo że nawet tak rozwinięte państwo jak UK nie da rady poza UE (gdy administracja UE maksymalnie utrudni im egzystencję). To jest świetny przykład tego, dlaczego centralizacja polityczna jest zła - taki ośrodek totalnej władzy może wymusić wszystko na wszystkich i nie będzie to libertariański raj.

    Trzeba przyznać, że komuchy odrobiły historyczną lekcję i zorganizowały system, który działa na ich korzyść idealnie. Teraz czekam na przyklepanie konstytucji UE, potem uznanie na całym terytorium samego postulatu secesji z UE za terroryzm. Żegnaj ideo Europy tysiąca Lichtensteinów... :(
     
  4. Sorasil

    Sorasil Well-Known Member

    Posty:
    124
    Polubienia:
    334
    Biedna Wielka Brytania, wszystko przez tą złą Unię, bidulki :(

    Politycy brytyjscy zawalili sprawę i tutaj jest całe clou sytuacji. Dobrze przecież wiadomo, że w razie opuszczenia takiego tworu jak UE relacje z UE nie będą najlepsze i Unia będzie robiła wszystko, by jak najbardziej zadbać o swój interes i możliwie zemścić się na występującym państwie. Jeżeli chce się do takiej sytuacji doprowadzić, jeżeli chce się wyjść, to trzeba być na to przygotowanym już wcześniej, szykować się jeszcze w gronie Unii, mieć projekty aktów prawnych na wypadek wyjścia, rozglądać się za potencjalnymi sojusznikami, wzmacniać więzi z innymi graczami na arenie międzynarodowe, a z drugiej strony destabilizować sytuację wewnątrz Unii i rozbijać jej jedność.

    Ale Brytole tego wszystkiego nie zrobili. Referendum przeszło, sukces odtrąbiony, demokratyczny wynik czas wprowadzić w życie, fanfary, ale potem się okazuje, że do rozmów trzeba dopiero przystąpić, że to wszystko trwa, że w między czasie są i inne sprawy do prowadzenia, że Unia jest wściekła i przypuszcza zajadły atak (co za zaskoczenie!). Owszem, rząd brytyjski zawarł kilka umów, wprowadził pewne rozwiązania, ale i tak to było za mało i za późno.

    Śmieszne jest to, że to Unia zaczęła grać skutecznie wewnątrz UK laburzystami i Szkotami, Brytyjczycy się za to "wycofali" ze spraw europejskich.

    Jeszcze jedna sprawa - jak rząd Brytyjski kontrował te wszystkie obawy przy wyjściu z Unii? Czy zapowiedział ostre obniżki podatków? Deregulacje? Zwiększenie sfery wolności? A może liberalizację prawa do posiadania broni? O, to dobry żart! :D Nie, nie zrobił tego, bo to banda komuchów, która sama wprowadza na wyspach coraz większy zamordyzm. Nawet za niemiłego tweeta mogą przyjść smutni panowie do domu i wytłumaczyć, że cię obserwują.

    Ta idea w zasadzie umarła wraz z porzuceniem EWG i zasady jednomyślności, później wypadki potoczyły się szybko, imo.

    Niby tak, ale jednak nie, moim zdaniem. Świat dzisiaj nie jest statyczny i każdy próbuje wpływać na każdego. Taki świat arabski ostro gra swoją grę i widać, że Unia leży w strefie jego zainteresowań. Przynajmniej dwa państwa pretendują do rozszerzenia tam swoich wpływów - Arabia Saudyjska i Turcja. Tak samo USA łatwo nie odpuści tego pola. Chiny niemal otwarcie prowadzą politykę neokolonialną i również dla nich Europa może stać się kolejnym celem. Każda z tych sił działa inaczej i każda ma swój cel. A to sytuacja na dziś, nie wiadomo, co przyniesie jutro. Ten system na razie działa, bo nikt w niego mocniej z zewnątrz nie "puknął". Jak już "puknie", to zobaczymy, ile jest wart.
     
    pawlis lubi to.
  5. Hitch

    Hitch

    Posty:
    3 197
    Polubienia:
    4 382
    Obserwują? Raczysz żartować. W UK rocznie tysiące ludzi za niemiłe wpisy w mediach społecznościowych trafia do pierdla.
     
    Non Serviam i pawlis lubią to.
  6. Sorasil

    Sorasil Well-Known Member

    Posty:
    124
    Polubienia:
    334
    Co do straszenia policją byłem pewien, bo sam widziałem dowody na ten temat, a na to nie, ale skoro tak się sprawy mają, to tylko wzmacnia moją argumentację.
     
  7. inho

    inho Well-Known Member

    Posty:
    1 529
    Polubienia:
    3 366
    Oczywiście, że obecny spór toczy się pomiędzy etatystami centralnymi w skali kontynentu a etatystami trochę bardziej lokalnymi. Nie podważam tego, że lokalne komuchy komuszą, tylko twierdzę, że to co ich w miarę stopuje, to konkurencja polityczna i ekonomiczna w szerszym kontekście. Jedyną rzeczą, która wstrzymuje etatystów-totalistów to konkretne realia, w ramach których nie mogą komuszyć w takim zakresie, jakim by chcieli, ponieważ obywatele indywidualnie, jak i podmioty gospodarcze, mogą przenieść się w bardziej przyjazne miejsce. Co działa lepiej, a co gorzej w sferze gospodarczej i politycznej, jest obserwowalne dzięki temu, że generalnie istnieją różne rozwiązania systemowe i dają różne efekty, które można ze sobą zestawić i ocenić, które są lepsze.

    Centralizacja władzy i unifikacja systemu w skali kontynentu umożliwia realizację totalistycznej ideologii bez żadnych hamulców, bo o ile do tej pory trudno było skoordynować np. terror podatkowy, to teraz będzie można zrobić to centralnie jedną dyrektywą. Dotychczas nie było możliwości dowolnego podnoszenia podatków, bo zawsze były państwa, które zauważały korzyść z utrzymywania niższych podatków i idącego za tym np. przypływu inwestycji.

    Jednocześnie wątpię, że ta unijna siła polityczna będzie wykorzystywana w dobrym kierunku, sądząc po tym, że np. na poziomie unijnym podatki są ograniczane od dołu, żeby ograniczyć konkurencję podatkową wewnątrz UE, a państwa poza UE, które stosują pozytywną praktykę podatkową - raje podatkowe - są przez administrację UE uważane za "nieprzyjazne' i "niewspółpracujące" dla ogólnego dobra. Plany ujednolicenia polityki socjalnej w UE nie obejmują ograniczenie socjalu, tylko wyrównania "w górę". Itp, itd...
     
    Król Julian i Eli-minator lubią to.
  8. Sorasil

    Sorasil Well-Known Member

    Posty:
    124
    Polubienia:
    334
    Mój post dotyczył tego, jak politycy brytyjscy sobie poradzili z tym wszystkim, a clou mojej wypowiedzi było to - zjebali. Pisząc wprost - zjebali. Wszystko na razie na to wskazuje. A stało się tak, ponieważ sami są komuchami. Mieli przynajmniej dwa inne wyjścia:
    1. próbować sabotować i paraliżować targaną problemami UE od środka, powoli przy tym przygotowując grunt pod ewentualny brexit,
    2. przygotowywać się na brexit od razu, zwodzić i gdy nastąpi odpowiedni czas - wyjść.
    Ale wybrali inaczej. Sory, ale jak można mieć pretensję, że UE walczy o swoje interesy i sieje panikę? Przecież to jest abecadło uprawiania polityki, sprawowania władzy. Nikt nie powinien być zdziwiony, a na pewno nie politycy brytyjscy.

    Co do Twojego wywodu - niby tak, ale nie jestem przekonany. Znaczy się gdyby rozsadziło całą UE to tak, takie coś by było pozytywne, jakby jeszcze w dodatku nie było ceł i barier dla towarów, usług i ludzi to w ogóle bajka.

    Tylko że tego nie ma.

    A po wyjściu UK jeszcze bardziej się na to nie zanosi, bo Niemcy i Francja tylko wzmocnią swoją władzę.

    Wychodzi samo UK, które może wpaść szybko w objęcia USA, czyli zamiast jednego komuszego molocha mogą być dwa komusze molochy.

    Oczywiście mogę się mylić i może Wielka Brytania zrobi wspaniałe reformy, będzie trzymać niezależność zarówno od UE jak i USA, podniesie się i tym samym da przykład, pokaże, że bez Unii można sobie świetnie dać radę. Chciałbym, by tak było, chciałbym się mylić co do swoich przewidywań. Ale ja na razie tego nie widzę.
     
    snajper, sabat, pawlis oraz 1 użytkownik lubi to.
  9. jaba

    jaba New Member

    Posty:
    10
    Polubienia:
    12


    Mam wrażenie, że zbyt zero-jedynkowo i dogmatycznie pojmujesz kwestię braku barier jeśli chodzi o przepływ ludzi. Dużo zależy od tego jak miałoby to dokładnie wyglądać.

    Ja z kolei nie chcę zbyt zero-jedynkowo podchodzić do kwestii "centralizacja vs decentralizacja/rozproszenie władzy/secesja", no ale jednak wydaje się dosyć jasne, że z wolnościowego punktu widzenia to drugie jest pożądane, a to pierwsze nie. Tymczasem wolnościowcy w dyskusjach o UE sprawiają wrażenie jakby w ogóle nie mieli świadomości tego.

    Nie chcę powtarzać tego co inho pisał, ale im większa centralizacja władzy tym większy terror i brak możliwości "głosowania nogami".
     
    Ostatnia edycja: 22 Marzec 2019

Poleć forum

  1. Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności czy efektywności publikowanych reklam.Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłączenia cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej.