Auta dla normalnych ludzi, które Wam się podobają

tolep

ChNiNK! ChP!
7 773
13 258
Z tym "niespieszeniem się" w mercedesie G to niekoniecznie musi się zgadzać ;) Odpowiednio najsłabszy i najsilniejszy wyglada tak pod wzgledem osiągów.



Tak tak, 5,3 sekundy do setki w takim wielkim prostopadłościennym klocu ważącym na pusto i sucho 2600 kg...
 

Grzechotnik

Well-Known Member
989
2 012
Krotkie przelozenia robia tu robote. Superkarty 250cm3 robia sete w 2.2s, przy vmax w okolicach 250km/h. Hamuja prawie jak bolidy F1.
 

Ciek

Miejsce na Twoją reklamę
Członek Załogi
4 567
10 830
Mnie się w sumie podoba takie autko z zupełnie normalnych dla nieszlachciców:


Ford s-max. Szukam teraz takiego dla siebie, tylko czekam na dobrą okazję (nie bity, nie śmigany, bo po niemieckim emerycie, który miał alzheimera, kupił go i nie jeździł, bo zapomniał).
 

tolep

ChNiNK! ChP!
7 773
13 258
A propos tej warszawy powyżej - fajnie by było mieć samochód, który za ChRL nie wyglada że jest szybki, a jest szybki.

 

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
7 507
20 060
fajnie by było mieć samochód, który za ChRL nie wyglada że jest szybki, a jest szybki.
I jeszcze żeby umiał pływać... Na szczęście ja nie miałem wuja-wynalazcy, który znalazł silnik oraz nietknięte podwozie rozbitego Ferrari 410 Superamerica, by zrobić z niego amfibię - ominęła mnie też na szczęście praca w budżetówce.

Heh, i pomyśleć, że w dzieciństwie czytałem o ORMOwcu, który wyrywał co tom jakieś blachary na swój pokraczny, niepozorny wehikuł. :)
 

workingclass

Well-Known Member
1 835
3 001
@tolep - te auta z założenia nie są budowane do szybkiej jazdy i mimo że w tej postaci są dla normalnych ludzi łatwo je przystosować do życia w akapie:), a zapas mocy zawsze się przyda.
 

tolep

ChNiNK! ChP!
7 773
13 258
Są takie bryki nawet fabryczne. Nie mówię o jakimś hardkorze. Po prostu są (albo bywają) producenci i modele, które w najmocniejszej wersji wcale nie mają dołożonych masy spojlerów, wlotów, końcówek wydechu itp. wieśniackich gadżetów. Klasyg wygląda tak jak niżej :)


(chciałem jeszcze dołożyć zdjęcie golfa, ale zobaczyłęm jak wieśniacko wygląda najnowszy Golf R)
 

GAZDA

EL GAZDA
7 709
9 870
ja lubie auta, wiele aut mi sie podoba i nawet podobają mi sie te co mi sie nie podobają... hehehe
generalnie to lubie funkcjonalność, kiedyś priorytetem było by było tanie, potem uniwersalne i wygodne na trase, wymagania sie zmieniały z czasem...
zamiast wklejać fotki jakiś fajnych bryk wkleje fotki aut co sam miałem...
to jest orginalna fotka mojego pierwszego auta, wyprodukowanego w meksyku volkswagena rocznik 1978, kupionego na przełomie roku 1991/92 (jakoś tak)...
 

GAZDA

EL GAZDA
7 709
9 870
jako że moje pierwsze auto, miało silnik boksera o pojemności 1200 paliło ponad 12 litrów i miało ino 34 koniki mechaniczne, zacząłem majstrować przy silniku by wydobyć z niego więcej mocy, skończyło sie to tym czym zawsze sie kończy wydobywanie więcej mocy z silnika... szybciej sie zużywa i trafia go szlag, u mnie było bardziej ekstremalnie niż te fabryczne przeróbki, po prostu mi wybuchł silnik i musiałem 30 km z buta do chałpy wracać...
ale sie nie poddawałem i kupiłem se kolejnego typa 1 tym razem rocznik 1975, made in germany, wpisany też silnik 1200 ale wmontowany był 1300 z głowicami z 1600 które dodatkowo były nawiercone...
z podwójnego wydechu nieroz płomienie szły hehe niestety korozja szalała, nie działało mi jedno światło, znaczy reflektor wypadał z błotnika, nie działały wycieraczki, w podłodze dziura przez którą wlewała sie woda jak po kałużach jechałem, no i brak hamulców był troche wkurwiający, znaczy działał ręczny i ino nim hamowałem... byłem tym autem we francji beneluksie niemczech czechosłowacji...
jak w poroninie zhaltowały mnie psy to piersze słowa policmajstra jak zobaczył to auto było:"co to kurwa jest?" nie zapomne do dziś hehe kazał mi spierdalać z tym i coby mnie więcej tym wrakiem tam nie widział...
w końcu zużycie oleju było tak kolosalne, więcej niż benzyny i sprzedałem za 5 milionów...
fotki ino z netu bo nie mam zeskanowanych...
 

Kelsi

https://www.youtube.com/watch?v=rKsZG2gSuWs
1 006
11 436
Lubię to co małe i .. . ...bardzo duże;)
Podobają mi się dawne samochodziki
Na przykład ten:


Kolejny to Aero 30 z Czechosłowacji, który powstał w z-dach Sodomka


Następny to polski SAM.
To samochodzik Mieczysława Trzeciaka - projektanta, konstruktora i wykonawcy w jednej osobie. To niewielki samochodzik, napędzany motocyklowym silnikiem, którego budowę rozpoczął w 1953 roku i dostosował go do swojego wzrostu (ok. 165 cm). Warto podkreślić, że nie posiadał wykształcenia technicznego. Jedyną szkołą,którą ukończył była szkoła podstawowa.Samochodzik idealny dla mnie, tyle samo mam wzrostu:)

nie można odmówić im uroku, prawda?
Ze współczesnych podoba mi się Bugatti 16C Galibier
Moja koleżanka mnie zasmuciła- dla niej to brzydactwo:(



Natomiast giganty na kołach, które podobają mi się bardzo to ciężarówki:)
Ale mam stracha, bo wyobrażam sobie co mogłoby być, gdyby mnie przygniotło takie monstrum drogowe , dlatego na trasie czekam, aż wszystkie przejadą i wtedy ruszam za nimi::)
Jednym z takich gigantów jest japońskie Komatsu 930E

Do kolosów należy też dźwig, Liebherr LTM 11200-9.1
W opisie jest, że napędza go 8-cylindrowy silnik wysokoprężny o mocy 680 koni mechanicznych!.


Piękny

No na pierwszym miejscu są u mnie ciężarówki, zwłaszcza czerwone, z uśmiechniętym kierowcą za kółkiem:)

"Tej autostrady szum głęboki
Łaskawie mruczy mu do snu
On poznał każdy cal tej drogi
Kreślił jej mapy innych tras
O lepszych krajach też wszystko wie

Zjawia się i znika
Śliczny taki - Mister of.."
może być @GAZDA :)
 
Do góry Bottom