Przestępczość w USA

  • Thread starter Deleted member 427
  • Rozpoczęty

Alu

Well-Known Member
4 206
8 015
Dwa pytania.

1. Ile w USA jest ulic a ile zabójstw?

Jeśli na przykład na jedno zabójstwo przypadałoby 20 ulic a każde zabójstwo będzie na innej ulicy, to nadal prawdą będzie, że "Około 99% zabójstw kumuluje się na 5% ulic". Przy maksymalnym możliwym "rozproszeniu" tak policzonej "koncentracji".

Jak widać jest to bardzo medialne stwierdzenie, które może jednak znaczyć coś kompletnie odwrotnego niż się sugeruje.

Żeby ocenić koncentrację zabójstw należałoby porównać ją na siatce identycznych pól, porównując stosunek liczby zabójstw do gęstości populacji na każdym polu. W związku z tym:

2. Jak to policzył Robert Muggah? A jeśli nie policzył sam, czy powoływał się na jakieś badania, podawał źródła?
 
Ostatnia edycja:

Alu

Well-Known Member
4 206
8 015
korelacja religijnosci i kradziezy i morderstw na przykladzie stanow w usa

View attachment 3458
Wyjaśnień tego zjawiska może być wiele. Np. że niskie IQ wpływa na religijność, biedę i przestępczość, chociaż religijność nie jest przyczyną tych zjawisk. Albo, że ludzie żyjący w chujowym środowisku częściej zwracają się do Boga jako ostatniej deski ratunku. Nie jest też powiedziane, że bez religijności byłoby lepiej. Nie wiem czemu przestępca miałby przestać postępować źle gdyby został ateistą. Deklarowana religijność może być też bardzo płytka i niewiele z niej wynikać dla podejmowanych wyborów.
 
Ostatnia edycja:

kr2y510

konfederata targowicki
12 453
22 419
Wyjaśnień tego zjawiska może być wiele. Np. że niskie IQ wpływa na religijność, biedę i przestępczość, chociaż religijność nie jest przyczyną tych zjawisk.
Równie dobrze może być na odwrót, religijność jest skutkiem, a nie przyczyną. Jest bandytka, więc jest trwoga, a jak trwoga, to do Boga.
Jednak ja nie obstawiam na razie żadnej z tych opcji. Temat wymaga dokładniejszych badań.
 
OP
D

Deleted member 427

Guest
@aluzci

Jeśli na przykład na jedno zabójstwo przypadałoby 20 ulic a każde zabójstwo będzie na innej ulicy
Ale tak nie jest. Zabójstwa są hiperskoncetrowane na tych samych ulicach i w tych samych miejscach i rzadko "wylewają się" na zewnątrz. Obojętnie, gdzie nie spojrzysz: Boston, Madison, Nowy York, Miami - wszędzie widać ten sam wzorzec: https://www.hoplofobia.info/bron-palna-i-koncentracja-przestepczosci-w-usa-2/

Jak to policzył Robert Muggah?
Nie wiem. Nie mogę się z nim skontaktować w tej sprawie (ani w żadnej innej). Pytałem o to Papachristosa (socjolog z Uniwersytetu Yale, który zajmuje się badaniem zjawiska hiperkoncentracji przestępczości w amerykańskich miastach) i odpowiedział mi, że liczba ta wydaje mu się wiarygodna, ale też chciałby sprawdzić metodykę.
 
Do góry Bottom