Propaganda piracka

D

Deleted member 427

Guest
Zarąbisty tekst Cory'ego, przeczytałem go na bezdechu. Nie tak dawno tosiabunio wrzucił na swojego bloga wykład CD (napisy angielskie):

[video=youtube]http://www.youtube.com/watch?v=HUEvRyemKSg[/video]
 
D

Deleted member 427

Guest
Własność intelektualna nie istnieje - jaki model biznesowy może się narodzić po upadku monopolu autorskiego? Dla pisarzy, muzyków, twórców gier etc? Jest tu ktoś kompetentny, jakiś doradca biznesowy, kto mógłby sypnąć przykładem? Z drugiej strony trudno w ogóle przewidywać takie rzeczy - wolnego rynku nikt przecież nie planuje.
 

Mad.lock

barbarzyńsko-pogański stratego-decentralizm
5 149
5 115
A ile zarobił twórca szachów, zabawy w chowanego, autor Greensleeves, Beowulfa, Ramayany czy księgi Genesis?
Albo z nowszych, autorzy linuksa czy gry The Battle for Wesnoth?
 
D

Deleted member 427

Guest
Zadałem to pytanie, bo w dyskusjach o monopolu autorskim i perspektywie jego zniesienia często muszę przepychać się z koniem, a ten koń brzmi tak: "z czego będą żyli pisarze/muzycy, jak wszyscy będą mogli kopiować i handlować ich twórczością?" Stąd pytanie o modele biznesowe po upadku monopolu. Ja sobie zdaję sprawę, że to przypomina inne lamenty w stylu "a z czego będą żyli emeryci po zniesieniu przymusu emerytalnego?", ale nie ukrywam, że sam jestem ciekaw jak wyglądają alternatywy.
 

Mad.lock

barbarzyńsko-pogański stratego-decentralizm
5 149
5 115
To zapytaj się ich z czego będą żyli piraci po zlikwidowaniu piractwa.
 

Piter1489

libnetoholik
2 072
2 036
Ja się ostatnio spotkałem z argumentem, że nikomu nie będzie opłacało się robić wysokobudżetowych gier komputerowych i programów. Nie wiem czy wysokobudżetowe gry są tak niezbędne dla ludzkości, że trzeba utrzymywać dla nich absurdalne i nieżyciowe prawo, ale w sumie to sam jestem ciekaw. Piractwo spowoduje, że już nie pogram w nowe Call of Duty? ;)
 

Mad.lock

barbarzyńsko-pogański stratego-decentralizm
5 149
5 115
To dlaczego mimo obecnego strasznego piractwa wychodzi wciąż więcej gier i filmów z coraz większym budżetem? Socjaliści cały czas biadolą, że twórcy nie zarobią. To dlaczego tego upadku nie widać? Nie było widać w czasach gdy piractwo było coraz większe, bo teraz przez te zamykanie, to może zatrzymali jego wzrost.
 
A

Antoni Wiech

Guest
Piter1489 napisał:
. Piractwo spowoduje, że już nie pogram w nowe Call of Duty? ;)
Modern Warfare 2 i 3 to jedne najczęściej wg danych netowych piraconych gier, a przy tym jedne z najbardziej przynoszących profit gier na świecie.

Jak to możliwe?????????????????????????????


:D
 

kr2y510

konfederata targowicki
12 770
24 751
kawador napisał:
Własność intelektualna nie istnieje - jaki model biznesowy może się narodzić po upadku monopolu autorskiego? Dla pisarzy, muzyków, twórców gier etc? Jest tu ktoś kompetentny, jakiś doradca biznesowy, kto mógłby sypnąć przykładem?

Nie jest do tego potrzebny doradca biznesowy.
Wystarczy zerknąć do historii i zapoznać się z czego żyli pisarze, muzycy i twórcy gier.

Pisarze:
Żyli z prawa pierwodruku. Czyli wydawca umawiał się z pisarzem na określoną kwotę w zamian za to, że pisarz wyłącznie jemu udostępni swe dzieło. Nim konkurencja skopiowała dzieło wydawca już wystarczająco na nim zarobił. Często konkurencja nie kopiowała jakiegoś dzieła, bo to było nieopłacalne. Wygrywał na rynku ten wydawca, który lepiej był dostosowany do rynku. Ten co nie czuł rynku wypadał z gry.
Prawo autorskie wprowadzono w UK na wniosek wydawców! Tak, spasione kocury nie chciały już konkurować na rynku z młodszymi agresywniejszymi kocurkami.

Muzycy:
Sponsoring i koncerty. Sponsorami byli możni, błękitnokrwiści i kościoły.

Autorzy gier:
W zamierzchłych czasach, gdy rządziły Atari i Commodore (VC20/64/...) gry były sprzedawane na kartridżach. Owszem ludziska kopiowali te kartridże ale oryginały zwracały koszta. Niektórych kartridżów nie udało się skopiować, bo inżynieria wsteczna była nieopłacalna.
https://en.wikipedia.org/wiki/ROM_cartridge

kawador napisał:
Zadałem to pytanie, bo w dyskusjach o monopolu autorskim i perspektywie jego zniesienia często muszę przepychać się z koniem, a ten koń brzmi tak: "z czego będą żyli pisarze/muzycy, jak wszyscy będą mogli kopiować i handlować ich twórczością?"

Ja na takie pytania mam przygotowane odpowiedzi:
- Z czego będą żyli?
-- Jak to z czego? Z przyzwyczajenia, proste. No nie?
- A skąd wezmą pieniądze?
-- Jak to skąd? Z bankomatu osiole, z bankomatu...
 
D

Deleted member 427

Guest
Rozwój piractwa w ostatnim dziesięcioleciu był eksplozywny. W 2010 roku najczęściej "piraconym" filmem był "Avatar" Jamesa Camerona:

http://film.interia.pl/wiadomosci/film/ ... 1575316,38

Dobry komentarz: Mimo bardzo dużej ilości pobrań, jego producent - studio 20th Century Fox nie jest specjalnie przerażone. Dzieło Camerona zarobiło bowiem na całym świecie 2,8 mld dolarów - co jest najlepszym wynikiem w historii kina.

Dalej: Crysis 2 - najczęściej piracona gra 2011 roku:

http://www.gry-online.pl/S013.asp?ID=64898

Wyniki sprzedaży: trzecia najlepiej sprzedająca się grą ze stajni Electronic Arts. Uplasował się za Fifą 11 (prawie 15 milionów) oraz grą Battlefield 2 (9 milionów). Raport przedstawia dane za pierwszy kwartał roku fiskalnego 2011 (czyli od 1 kwietnia do 30 czerwca).

http://www.gamestar.pl/news/373383/Crys ... anych.html





Sprzedaż płyt winylowych:

3024.jpg


We've seen some conflicting data on vinyl sales this year, especially from indie stories. But this is looking pretty bullish: according to stats just released by Nielsen Soundscan, vinyl sales in the US topped 3.9 million in 2011, a 39.3 percent gain over 2010. The modern-day LP resurgence now looks like this...

http://www.digitalmusicnews.com
 

Kacper Rupiński

Laureat Pokojowej Nagrody Nobla
100
34
Panowie, ja przepraszam:

za ten tekst, który tu wstawiłeś i tak nikt by ci nie zapłacił, natomiast za teledysk, na który ktoś wydał dużo pieniędzy, czy za piosenkę za którą do tej pory autor nic nie otrzymywał, bo była dostępna bezprawnie za darmo w necie, już będzie mógł otrzymać zapłatę. Czy to takie trudne?

Kłócę się z jakąś kobieciną o sens praw autorskich i zaczyna się robić zabawnie. :D
 

Piter1489

libnetoholik
2 072
2 036
Antoni Wiech napisał:
Modern Warfare 2 i 3 to jedne najczęściej wg danych netowych piraconych gier, a przy tym jedne z najbardziej przynoszących profit gier na świecie.

Antoni, ja właśnie te argumenty podaje, to że pomimo szalejącego piractwa gry ciągle się dobrze sprzedają a według najnowszych badań "piraci" kupują najwięcej oryginałów. Nie dociera, tak samo jak inne wolnościowe argumenty (także w innych kwestiach) nie docierają :( .

Ludzie w tym kraju są ogólnie strasznie "wolnościoodporni" i trudno im cokolwiek przetłumaczyć.
 
D

Deleted member 427

Guest
Ktjr7.png


Zgodnie z logiką obrońców IP, te filmy nie miały prawa na siebie zarobić.
 

Hikikomori

少し変態
538
318
No ale z tego nie wynika, że wydawcy nie tracą na "piractwie". Tylko tyle, że najbardziej kasowe filmy są najczęściej kopiowane.
Swoją drogą to czy zniesienie IP rzeczywiście będzie bez konsekwencji? Muzycy, pisarze i aktorzy teatralni jakoś sobie poradzą, ale co będzie z mediami, które wymagają współpracy większej grupy osób - jak gry czy filmy? Czy nie stanie się nieopłacalne tworzenie superprodukcji? Czy nie będzie tak, że z gier popykamy sobie co najwyżej w sapera, a pooglądamy tylko pornosy, reklamówki i telenowele?
 

Mad.lock

barbarzyńsko-pogański stratego-decentralizm
5 149
5 115
Jeśli po pewnym czasie uzbiera się duża liczba osób jęczących "chcę superprodukcji, mogę za nią nawet zapłacić i to z góry" to taka produkcja powstanie.
 
D

Deleted member 427

Guest
No ale z tego nie wynika, że wydawcy nie tracą na "piractwie". Tylko tyle, że najbardziej kasowe filmy są najczęściej kopiowane.

Jeżeli wziąć pod uwagę argumenty, że: 1. brak IP oznacza koniec kinematografii i 2. ludzie wolą za darmo niż płacić - to te filmy powinny zarobić 0.00$. Teoretycznie już dzisiaj każdy człowiek z dostępem do netu może wybrać opcje "pierdole, nie płace" zamiast" pierdole, jednak obejrzę w kinie" i przekwaterować twórców na bruk. Z tego wynika zatem, że ludzie piracą i chodzą do kina (często są to ci sami ludzie, patrz: niżej podpisany) i że nie istnieje związek między piractwem a zyskami (czy ich brakiem) firm i wytwórni.
 

Hikikomori

少し変態
538
318
Zwróć uwagę, że od pozycji nr 7 wzrost przychodu jest odwrotnie-proporcjonalny do ilości nielegalnych kopii.
Zresztą o ile duplikacja może nie mieć aż takiego wpływu na oglądalność w kinie, to na pewno ma wpływ na ilość sprzedanych DVD.
I nie wiadomo, na ile na zachowania konsumentów ma wpływ obowiązujące prawo - czy np. bez strachu o konsekwencje ludzie nie "piraciliby" na taką skalę, że robienie nowych filmów/gier stałoby się nieopłacalne.
 
Do góry Bottom