Polska psiarnia to żenada i śmiech na sali

tolep

ChNiNK! ChP!
7 778
13 416
Hmm czyli z jednego powiatu mają zebrać ponad 4.5kg narkotyków. Ciekawe w jakim okresie czasu.
Hmmm czyli tak. Jest w Polsce 10 powiatów o niemal identycznej demografii jak powiat X.
Średnio w kazdym rocznie łapie się po 20,43 złodziei samochodów. Tu 17, tam 22, gdzie indziej 21. Takie tam odchyłki.

A w powiecie X zlapano za ubiegły rok trzech złodziei samochodów. Więc Centrala zaniepokojona pyta komendę powiatową X "hej, chłopaki, czy wy tam się opierdalacie w Wydziale Łapania Złodziei Samochodów? Oczekiwalibyśmy po was złapania około 20,43 złodzieja, a wy złapaliście trzech. Co się tam u was w komendzie powiatowej dzieje?"

Ta to działa w dużych organizacjach, również biznesowych. A policja jest dużą organizacją.
 

kr2y510

konfederata targowicki
12 373
21 823
Hmm czyli z jednego powiatu mają zebrać ponad 4.5kg narkotyków. Ciekawe w jakim okresie czasu.
W ciągu roku.
Ja na miejscu policjantów bym "rozcieńczył" te narkotyki których nie można przypisać jakiejś osobie. Bo zamiast znaleźć 100g 80% amfy, można "znaleźć" 320g 25% amfy zmieszanej z drobnym pyłem szklanym lub czymś innym. Norma by wprawdzie nie była wykonana, ale statystyki byłyby lepsze, a to się przekłada na premię. Poza tym można by pozwolić, by dilerzy opłacali się w najtańszym narkotyku, a wtedy normę przekroczyć łatwo. Wystarczy 30-50 krzaków trawy gdzieś w lesie.
 

tosiabunio

Grand Master Architect
Członek Załogi
6 653
13 402
Wtedy norma ustalona w Centrali bedzie wynosiła 0
Nie, bo napisałem "gdzieś", a nie wszędzie? Ale nawet jeśli normy są wyznaczane lokalnie, to jeśli jednego roku norma wynosi 5g marychy zarekwirowanej, a następnego roku, jedyny bakający wyjedzie, to jak wyrobią normę? Dobiorą z niepalących i zamkną? Wyprodukują to zioło?

Celem pewnych działań policji jest zmniejszanie przestępczości. Ustalanie norm przestępczości przeczy temu celowi - skoro policja ma złapać tylu a tylu przestępców, to w pewnych sytuacjach musi ich po prostu wyhodować.

To trochę tak, jakby rozliczać programistów od liczby bugów.
 

pawlis

Samotny wilk
2 373
8 766
Z cyklu prywatna usługa wygrywa z państwową:

We Wrocławiu od lipca jakiś zboczuch zaczepiał kobiety we wrocławskich tramwajach. MPK, policja i straż miejska oczywiście nie widzą problemu, mimo że był wielokrotnie zgłaszany. W końcu jakiś gościu będący chłopakiem jednej z napastowanych kobiet nie wytrzymał i zrobił samosąd:
https://gazetawroclawska.pl/wroclaw...VOzweFUzo6UGGsT9ztnErpQ1pYjgRij-q4wQ3jhguSgSA

Jak myślicie dzieciaczki, kogo policja będzie teraz ścigać?
 

pawlis

Samotny wilk
2 373
8 766
Breslau again:

Wrocław: Awantura policjantów przed komisariatem. Poszło o miejsce parkingowe


Kłopoty z parkowaniem we Wrocławiu rozsierdziły już nawet policjantów. I to do tego stopnia, że dwóch z nich... pobiło się o miejsce parkingowe przed komendą. Do awantury doszło przy ulicy Sołtysowickiej. O bójce między funkcjonariuszami zawiadomili nas Czytelnicy. - Doszło do utarczki słownej - twierdzi oficjalnie rzecznik wrocławskiej policji Łukasz Dutkowiak. - Komendant miejski zarządził czynności wyjaśniające.

Z naszych informacji wynika, że do incydentu doszło 30 października po południu. „Na miejscu interweniowali policjanci, dwa radiowozy, ktoś zgłosił interwencję” - twierdzi nasz Czytelnik. - Doszło do scysji pomiędzy młodym policjantem ze służby patrolowej i funkcjonariuszem kryminalnym z komendy miejskiej – dodaje rozmówca. - Ktoś komuś zajechał drogę, jeden z funkcjonariuszy zareagował nerwowo i się zaczęło.

Nie jest do końca jasne, który z funkcjonariuszy awanturę zainicjował. A nieoficjalnej relacji, jaka do nas dotarła, nie udało się zweryfikować. Oficjalnie policja twierdzi, że nie było bójki tylko „utarczka słowna pomiędzy policjantami”, a policjanci na parkingu przebywali w czasie wolnym od służby. Musiała to jednak być ostra „utarczka” skoro wymagała interwencji innych funkcjonariuszy.

Biuro prasowe Komendy Miejskiej Policji przekonuje jednak, że nie były ściągane radiowozy z miasta. Po prostu interweniowali przypadkowi świadkowie wydarzeń. - Widząc to zdarzenie postanowili pomóc w celu rozwiązania konfliktu. Sytuacja ta miała charakter incydentalny i po jej zaistnieniu mężczyźni rozeszli się - zapewnia Łukasz Dutkowiak.

Owa „słowna utarczka” będzie miała jednak swoje konsekwencje. - Mając na uwadze fakt, że w zdarzeniu uczestniczyli funkcjonariusze, Komendant Miejski Policji we Wrocławiu polecił przeprowadzić czynności wyjaśniające w tej sprawie - mówi Dutkowiak.
 

pawlis

Samotny wilk
2 373
8 766
Po pogrzebie 16-latki zabitej w Konstancinie policja ukarała żałobników
Po pogrzebie 16-latki zabitej w Konstancinie policja ukarała żałobników

Trzy osoby ukarano mandatami, skierowano dwa wnioski do sąd i dwa do sądu rodzinnego (wobec dwóch nieletnich)

7 osób ukarano po poniedziałkowym pogrzebie 16-letniej Kornelii. Jej przyjaciele na Skwerze Kisiela w Piasecznie zapalili znicze przy jej zdjęciu. Wówczas pojawiła się policja, wzywając do zachowania odpowiednich odstępów od siebie. W sieci pojawiło się wiele komentarzy krytykujących policję Rzecznik policji z Piaseczna, odmówił nam komentarza: - Za dużo niepotrzebnych emocji się pojawiło.
https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2020-05-02/to-byla-egzekucja-strzaly-w-glowe-nowe-informacje-ws-zabojstwa-w-konstancinie/?ref=powiazane
Zabójstwo 16-letniej Kornelii wygląda na zaplanowane, a jego okoliczności przypominają egzekucję. Jak na początku maja ustaliły "Wydarzenia" Polsatu dziewczyna wyszła z domu z Martyną Sz., która zaprowadziła ją na parking w Konstancinie. Tam czekał Patryk B. 25-latek oddał z wiatrówki kilka strzałów w głowę ofiary, a następnie wraz z Martyną Sz. ją udusił. Rodzice Kornelii mają żal do policji.

Do zabójstwa doszło 11 lutego w Konstancinie pod Warszawą. Rodzice Kornelii następnego dnia poinformowali policję w Piasecznie, że ich córka nie wróciła na noc do domu. Jak twierdzą usłyszeli, że to pewnie młodzieńczy bunt i nastolatka wkrótce wróci do domu. Stało się niestety inaczej.

Jej ciało znaleziono 26 kwietnia 2020 r.

To była egzekucja
Z ustaleń śledczych wynika, że Kornelia wyszła z domu z koleżanką Martyną Sz. i to właśnie Sz. zaprowadziła ją na jeden z parkingów w Konstancinie. Na nastolatki czekał 25-letni Patryk B.

Śledczy mówią, że to była egzekucja. Mężczyzna wycelował z broni pneumatycznej, z wiatrówki w głowę Kornelii i oddał kilka strzałów. Następnie wraz z Martyną Sz. przydusili ofiarę, by mieć pewność, że nie żyje. Jej ciało zakopali w rowie w lesie, a miejsce przysypali liśćmi. Odnalazła je przypadkowa osoba.

W poniedziałek odbył się w Piaseczni pogrzeb 16-latki. Po uroczystościach pogrzebowych przyjaciele i znajomi dziewczyny przeszli na Skwer Kisiela, gdzie zapalili znicze przy jej zdjęciu. Interweniowała policja.

Policja: nie będziemy odnosić się do zdarzeń
- W związku ze stanem epidemicznym wezwaliśmy grupę osób do rozejścia się - powiedział polsatnews.pl rzecznik policji z Piaseczna nadkom. Jarosław Sawicki.

Przyznał, że nie wszyscy posłuchali i mundurowi wylegitymowali 7 osób. - Trzy z nich otrzymały mandaty karne, wobec dwóch dorosłych osób skierowane zostały wnioski do sądu, a wobec dwóch nieletnich wnioski do sądu rodzinnego - sprecyzował nadkom. Sawicki.

Podkreślił, że policja w żaden inny sposób nie odniesie się do zdarzeń, jakie miały miejsce po pogrzebie nastolatki. - Za dużo niepotrzebnych emocji się pojawiło - wyjaśniał. Dodał, że policja nie chce eskalacji, a dodatkowe komentarze nie są również - w tej trudnej chwili - potrzebne rodzinie zamordowanej dziewczyny.

Rodzice mają żal do policji
Przypomnieć należy, że rodzice zamordowanej Kornelii mają żal do policji o bezczynność i ignorowanie próśb o poważne potraktowanie zaginięcia córki.

Uczestnicy manifestacji zauważają w mediach, że było ich jedynie kilkunastu, a policjantów ponad dwukrotnie więcej. Uczestnicy marszu mieli krzyczeć: "Zobaczcie ile jest policji, jak trzeba było szukać Kornelii to jej nie szukali".

- Uczestnicy mieli maseczki i stali w odstępach od siebie - zwracał uwagę adwokat i radny Michał Rosa w rozmowie z portalem piasecznonews.pl. - Policja twierdzi, że spontaniczne zgromadzenie jest nielegalne. Nie wprowadzono stanu nadzwyczajnego, który dawałby możliwość stosowania takiego zakazu - przekonywał Rosa.
 

wah

Well-Known Member
1 387
5 765
Zmiany w prawie. Insp. Mariusz Ciarka mówi o "poważnej karze" za znieważenie policjantów.

Rzecznik prasowy Komendanta Głównego Policji był pytany o decyzję szefa MSWiA Mariusza Kamińskiego ws. wyższych kar za znieważenie policjantów. Gość WP podkreślił, że "policjanci muszą mieć realne zapewnienie od państwa, że są chronieni". – Nie można ich bezkarnie wyzywać, bezkarnie znieważyć, uderzyć i naruszyć nietykalność osobistą – podkreślił Ciarka. – Za te czyny będzie grozić poważna kara i konsekwencje – dodał, zaznaczając, że osoba, która popełni taki czyn, może spędzić nawet 5 lat w więzieniu. Insp. Mariusz Ciarka wspomniał również o ostatnich przypadkach ataków na policjantów, które przeniosły się do sieci.

 
Do góry Bottom