Norwegia

military

FNG
1 771
4 574
Cześć.

Choć czytuję prace Misesa, Rothbarda i reszty od miesięcy, czuję, że jestem nadal na poziomie początkującym, jeśli chodzi o techniczną stronę libertarianizmu. W dyskusjach jedna rzecz zabija mi ćwieka: Norwegia. Kiedy staram się wykazać szkodliwość socjalizmu, zawsze ktoś wyskakuje z pieprzoną Norwegią i twierdzi, że przy dobrym centralnym planowaniu możemy mieć raj.

Szukałem na ten temat tekstów w necie, ale nie znalazłem niczego, co udzieliłoby mi zadowalającej odpowiedzi na pytanie: o co chodzi z Norwegią (i generalnie Skandynawią)? Dlaczego konkretnie, mimo rozwiniętego socjalu, radzą sobie tak dobrze? Czy chodzi o duże bogactwa naturalne i małą liczbę ludności? Socjal sprawdza się w małych grupach? Czy jednak ich socjal wygląda inaczej?

Jeśli możecie - odpowiedzcie albo zarzućcie jakieś źródła. Te, które znalazłem, są ewidentnie lewicowe i nie ufam im właśnie z tego powodu.
 

friter

Active Member
213
46
Mało ludzi, dużo ropy, znajduje się całkiem wysoko w indeksie wolności gospodarczej. Wyżej niż Polska.
 

Mad.lock

barbarzyńsko-pogański stratego-decentralizm
5 149
4 616
Nie wykazuj szkodliwości socjalu tylko regulacji w gospodarce i podatków. A w tych kwestiach Polska bije Norwegię w negatywnym sensie.
Jak zniesiesz w Polsce socjal, a zostawisz regulacje i podatki, to nic się nie zmieni, wbrew temu co bredzi Korwin, Balcerowicz i inni dyżurni lyberałowie. A nawet się pogorszy.
 
OP
military

military

FNG
1 771
4 574
Tematyką tej konkretnej dyskusji były akurat publiczne szkoły, publiczna służba zdrowia, wodociągi itp. Według lewicowców "nie da się" bez państwa, bo ludzie będą chodzić obdarci, brudni, głupi i zabijać się na ulicy. Bo rynek nie jest w stanie zapewnić szkolnictwa w małych wsiach, a dzieci musiałyby dojeżdżać do szkół, na które ich rodziców i tak nie byłoby stać. I nieważne, że muszą dojeżdżać nawet w modelu socjalistycznym, nieważne że zawsze są inne rozwiązania niż po prostu nieefektywne postawienie budynku szkoły w 20-osobowej wsi. Odpowiedzią na wszystkie argumenty przeciw lewicy jest "Norwegia" - tam socjal działa, tam jest raj na ziemi.
 

kawador

Merchant of Death
Członek Załogi
13 235
19 904

hanys

Active Member
175
135
Rozpasany liberalizm już niedługo może zagościć w Norwegii:
Szansa na alkohol w sklepach w Norwegii

Dobra wiadomość dla tych, którzy powyżej dziurek nosa mają szeroko opisywaną przez nas w tym poście: Alkohol w Norwegii - co musisz wiedzieć zanim tu przyjedziesz? i komentowaną przez Was, norweską politykę dostępu do alkoholu! Jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale kto wie, może po jesiennych wyborach parlamentarnych po wino wybrać się będziemy mogli do Kiwi czy Menego, a nie Vinmonopolet? Partie polityczne, które wg sondaży są najbliższe zwycięstwa i utworzenia większościowego rządu, są pozytywnie nastawione do zwiększenia dostępu do alkoholu w kraju.

Tym, którzy właśnie popadli w zachwyt, spieszymy wyjaśnić, że nie, nie jest to gwóźdź do trumny systemu monopolowego, gwarantującemu państwu wyłączność na sprzedaż wyrobów alkoholowych powyżej 4,75 procent! Pozycja narodowego Vinmonopolet nie jest zagrożona i wiodąca w sondażach partia wcale nie jest zainteresowana jego likwidacją. Chodzi raczej o to, żeby produkty z państwowego monopolu był dostępne dla większej części narodu. Na dzień dzisiejszy istnieje aż 207 gmin (komun), w których nie ma sklepu z alkoholem! Wszystkich gmin w kraju jest 428, więc w przybliżeniu powiedzieć można, że co druga komuna nie posiada swojego Vinmonopolet.

Ewentualna zmiana władzy nie spowoduje na pewno lawinowych otwarć nowych sklepów monopolowych w gminach, w których ich brakuje. To rozwiązanie jest nieracjonalne ze względów ekonomicznych. Dużo tańsze jest stworzenie „Pol-i-butikk”, a więc małych stoisk Vinmonopolet w marketach spożywczych typu Rema czy Kiwi. Identyczny pomysł wykorzystano już wcześniej w przypadku poczty – większość urzędów została zlikwidowana i zastąpiona stoiskami poczty w marketach (Post i butikk). To znacznie zmniejszyło koszty dla narodowego dostawcy listów i zwiększyło dostęp społeczeństwa do usług poczty (dawne urzędy rzadko kiedy pracowały dłużej niż do 16-17, dziś możemy odebrać paczki nawet po 22).

Ewentualna reforma nie budzi sprzeciwu w samym Vinmonopolet, który wcale nie straci wyłączności na handel alkoholami, a jeszcze zwiększy obroty. Jest też pozytywna dla konsumentów, zwłaszcza tych zamieszkujących osady, z których do najbliższego „polet” trzeba jechać kilkadziesiąt kilometrów. Plany nie wywołują też niechęci u zaciętych zwolenników monopolu państwowego z innych obozów politycznych – dopóki alkohol nie trafi na półki sklepowe beż żadnych ograniczeń, niczym chleb czy mleko, mogą oni z planowanymi zmianami żyć.

W rzeczywistości mowa jest o małych, zamkniętych stoiskach, albo wręcz „dziurach w ścianie”, które w określonych godzinach (z pewnością równie niedostępnych dla normalnych, pracujących osób), będą oferowały bardzo ograniczony wybór produktów z asortymentu Vinmonopolet (szacuje się, że dostępnych będzie ok. 150 najpopularniejszych trunków; pozostałe będzie można zamówić). Paradoksalnie cała reforma - choć z pozoru wygląda jak złagodzenie ostrej polityki alkoholowej – może wzmocnić pozycję Vinmonopolet. Dziś bowiem argumentem większości przeciwników systemu państwowych sklepów jest właśnie kiepska, a w niektórych dystryktach bardzo kiepska dostępność. To zmieni się wraz z ewentualnym utworzeniem „Pol i butikk”.
 

workingclass

Well-Known Member
1 812
2 882
http://www.mojanorwegia.pl/zycie_w_norwegii/norweski_rzad_chce_karac_za_pomoc_zebrakom-9345.html
Jeśli żebranie stanie się oficjalnie zakazane przez norweski rząd, to osoby udzielające pomocy potrzebującym będą mogły trafić za kratki.

Jedną z wielu rządowych propozycji, które pojawiają się przy okazji debaty o wprowadzeniu narodowego zakazu żebrania jest ta, by wprowadzić kary dla osób, które żebrakom pomagają. Kary to nie tylko upomnienia i mandaty, ale nawet pozbawienie wolności do jednego roku. 15 lutego propozycja zostanie przedyskutowana przez rząd.
Bardzo się to mi podoba, policjanci będą mogli się przebierać za żebraków i ciach kajdanki na łapę, która wrzuca grosika do kubeczka :)
 
Ostatnia edycja:

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
7 417
19 528
Monika Pianowska
13 maja 2017
Zwierzęce głowy zawieszone na drzewach i martwe owce w lesie w Vestfold. Policja: „To mógł być obrządek złożenia ofiary”

10 maja funkcjonariusze policji z Vestfold otrzymali zgłoszenia o dwóch nietypowych znaleziskach, czym podzielili się za pośrednictwem Twittera. W Tjøme ktoś zawiesił na gałęziach dwanaście owczych i kozich głów połączonych sznurkiem, z kolei w Kodal na ziemi leżały dwie martwe owce przywiązane do pala.
W przypadku Tjøme policjanci podejrzewają, że ktoś mógł złożyć ze zwierząt ofiarę. Z komisariatem skontaktował się jednak mężczyzna, który przyznał się do rozwieszenia głów na drzewach. Wszczęto dochodzenie w obydwu sprawach.

„Jak scena z makabrycznego przedstawienia”
Zdaniem funkcjonariuszy z Vestfold scena, jaką zastali w Tjøme, przypominała pozostałości po swego rodzaju obrzędzie, być może złożenia ofiary. Na gałęziach drzew wisiało dwanaście kozich i owczych głów, tworzących krąg. W okolicy leżały ponadto trzy ciała martwych zwierząt.

– Cała sceneria wyglądała jak rodem z makabrycznego przedstawienia albo gry fabularnej – tłumaczył w rozmowie z TV2 Johs Nysæter z komisariatu policji w Vestfold.

Na drzewach wisiało 12 kozich głów. vg.no/screenshot

Zwierzęce szczątki nie zostały w żaden sposób oznaczone przez hodowcę, co funkcjonariusze uznali za spore utrudnienie w poszukiwaniu sprawcy. Kozie i owcze głowy znaleziono w pobliżu dawnej twierdzy Torås, gdzie domostw jest mało i są one raczej od siebie oddalone. Policjanci nie byli również w stanie ocenić, jak długo pozostałości po zwierzętach się tam znajdowały.
Po kilku godzinach policja zaktualizowała stan informacji dotyczących sprawy. Z komisariatem w Vestfold skontaktował się bowiem mężczyzna odpowiedzialny rzekomo za powieszenie zwierzęcych głów na drzewach w Tjøme. Stwierdził, że jest to jego coroczna praktyka mająca na celu ususzenie zwierzęcych łbów.

Podejrzanie podobne zgłoszenie
Tego samego wieczora funkcjonariusze zostali wezwani w podobnej sprawie do Kodal. Na miejscu znaleziono dwie martwe owce przywiązane do drewnianego pala. W pobliżu leżały też pióra.

W drugim przypadku policjanci również nie byli w stanie ocenić okoliczności śmierci zwierząt, jednak owce z Kodal okazały się oznaczone przez hodowcę, co umożliwia zweryfikowanie historii ich rejestracji.

Nie wiadomo, czy owce pozostawiono w lesie już martwe. tv2.no/screenshot
Mogło dojść do przestępstwa
Funkcjonariusze nie wykluczają, że zarówno Tjøme, jak i Kodal mogą się okazać scenami zbrodni. Wszystko zależy jednak sposobu, w jakie zginęłykozy i owce, oraz celu, dla którego zostały zabite lub pozostawione na pewną śmierć. Policja z Vestfold podejrzewa też znęcanie się nad zwierzętami.

Wykorzystywanie zwierząt hodowlanych czy domowych jako przynęty, np. na wilki, jest niedozwolone. Nawet jeśli kozie głowy wywieszono tylko po to, żeby odstraszały ludzi, to i tak taki czyn podlega karze poinformował Johs Nysæter.

Drastyczny zbieg okoliczności?
Chociaż policjanci zaznaczają, że dwóch znalezisk z 10 maja nie należy ignorować, nie widzą między nimi wyraźnych powiązań. Pracuję od dobrych trzydziestu lat i nigdy przedtem czegoś takiego nie widziałem. Te sprawy są jednak prawdopodobnie niezależne od siebie – powiedział Johs Nysæter z komisariatu policji w Vestfold.

Makabryczne znaleziska zgłosili policji przypadkowi spacerowicze i osoby, które zatrzymały się w okolicy. W obydwu przypadkach rozpoczęło się dochodzenie.

Źródła: dagbladet.no, tv2.no, vg.no

Najpierw fajny klimat jak z popapranego skandynawskiego horroru, ale tak naprawdę, to dopiero później człowieka groza przejmuje, gdy widzi, że do całej sprawy wpieprza się ta biurokracja a i sam sprawca od razu wyskakuje, do wszystkiego się przyznając, zamiast czerpać epicką energię z niedopowiedzenia oraz tajemnicy... Ech...
 

workingclass

Well-Known Member
1 812
2 882
https://www.mojanorwegia.pl/aktualnosci/spotkaj-sie-z-sugar-daddy-mobilna-reklama-w-stolicy-namawia-studentki-do-sponsoringu-13367.html

"W ostatnich dniach po Oslo krąży przyczepa z reklamą, która zachęca młode studentki w nienajlepszej sytuacji finansowej do spotkań z tzw. sugar daddies za pośrednictwem serwisu randkowego. Billboard wzbudza ogromne kontrowersje w norweskich mediach. Właściciel serwisu ma jednak czyste sumienie: – Jestem bardzo proekologiczny i większe wyrzuty sumienia mam, gdy prowadzę samochód na benzynę.
Po Oslo krąży przyczepa z kontrowersyjną reklamą, jako pierwszy podał portal universitas. Plakat przedstawia roznegliżowaną młodą kobietę. Reklama skierowana jest do studentek, które mają „zero” pożyczki studenckiej. „Spotkaj się z sugar daddy!” – zachęca napis na plakacie.

Plakat reklamuje nowy serwis randkowy Rich Meet Beautiful, który oferuje nawiązywanie kontaktów pomiędzy sugar babies a ich sponsorami."
 

workingclass

Well-Known Member
1 812
2 882
https://m.mojanorwegia.pl/polityka/palcie-i-pijcie-ile-chcecie-nowa-minister-zdrowia-wstrzasnela-norwegia-15758.html

"Sylvi Listhaug nie należy do osób, które przywiązują największą wagę do zdrowego trybu życia, a w internecie krążą zdjęcia minister palącej papierosy i pijącej gazowane napoje – mimo to od tego miesiąca objęła funkcję w rządzie odpowiedzialną za dbanie o kwestie zdrowotne reszty społeczeństwa. Wielu Norwegów zastanawia się więc, czy taka osoba powinna pełnić obowiązki ministra zdrowia oraz jaki wpływ może mieć to na resztę mieszkańców kraju fiordów. Niektórych niepokoją też słowa samej Listhaug, która zapowiada, że jej praca będzie ograniczać się do informowania – a nie do zabraniania.

– Uważam, że ludzie powinni mieć prawo palić, pić i jeść tyle czerwonego mięsa, ile tylko chcą. Władze mogą informować, ale wierzę, że ludzie w głównej mierze wiedzą, co jest zdrowe, a co niezdrowe. To nie jest zadanie polityczne, żeby mówić ludziom, co mogą, a czego nie – powiedziała Listhaug."
 

pawlis

Samotny wilk
2 280
8 214
"Sylvi Listhaug nie należy do osób, które przywiązują największą wagę do zdrowego trybu życia, a w internecie krążą zdjęcia minister palącej papierosy i pijącej gazowane napoje – mimo to od tego miesiąca objęła funkcję w rządzie odpowiedzialną za dbanie o kwestie zdrowotne reszty społeczeństwa.
 
Do góry Bottom