NATO się sypie

NoahWatson

vaxinista
1 196
2 953
E, takie tam tandetne damage control poprzez bagatelizowanie sytuacji - ostatnio coraz bardziej trendy. Przynajmniej wiadomo, które serwisy sprzyjają MON i będą przyjmować korzystną narrację.

Jeśli w wycieku mają dane osobowe agentury i żołnierzy, to nie ma co śmieszkować z wyposażenia w whisky i Atari, bo to jest poważniejsza wpadka.
Dane osobowe wyciekły w 2020, a nie w tym wycieku. Wspomniane przeze mnie artykuły mówią tylko o bieżącym.

takim podajnikiem naboju do takiego typu broni dysponuje Inspektorat Rodzajów Wojsk, a z kolei taki rygiel zamka do takiego typu broni ma u siebie Dowództwo Komponentu Sił Specjalnych.
Ten indeks jest prawdziwą studnią wiedzy
Coś tam można się dowiedzieć, domyślać, ale nie jest to wiedza pewna. Według tego indeksu wojsko polskie jest w posiadaniu broni jądrowej....
 

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
8 580
24 449
Ten indeks zakłada raczej konwencji "listy rozwijalnej", gdzie najwyżej są ogólne kategorie tego, co wojsko może mieć na stanie. Łaskawie założono, że Polska może mieć kiedyś na stanie broń atomową. Istnieje więc dla niej kategoria, w jaką można byłoby ją wpisać.

A, że na stanie jej nie ma, to pewnie się wypełnia ją wpisując, "0 szt." i przechodzi do kolejnych kategorii.

Zresztą nawet jeśli nie wiadomo, ile dokładnie czego jest, to nie znaczy, że taka lista jest zupełnie nieużyteczna. Może wskazywać, kiedy ją ostatnio redagowano i jakich (nowoczesnych) broni Polska nie posiada, bo nie zostały w ogóle przewidziane w indeksie.

To trochę jak metadane - laikowi mogą mówić niewiele, ale specjaliście, który wie pod jakim kątem je analizować, mogą uzupełnić jakieś luki w wiedzy o przeciwniku.
 

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
8 580
24 449

Echa polskie

„W Polsce nie było jeszcze wycieku danych na taką skalę. Wschodnia flanka NATO została skompromitowana. Eksperci mają niepokojące podejrzenie” – pisze Philipp Fritz w „Die Welt”.
Począwszy od śrubek i amunicji, a skończywszy na czołgach i samolotach bojowych: niemal 1,8 mln danych dotyczących armii znalazło się w internecie. Dostępne dla każdego dane zawierają szczegółowe informacje o uzbrojeniu polskiej armii, w tym o czołgach Leopard 2 i samolotach F-16.

„Polskie władze dotychczas nie opanowały sytuacji” – zaznacza niemiecki dziennikarz.

Kompromitacja polskiej armii


Philipp Fritz przewiduje, że afera z wyciekiem danych wywoła skutki w polskiej polityce wewnętrznej. Jak zaznacza, politycy opozycji domagają się ustąpienia ministra obrony Mariusza Błaszczaka.

Zdaniem dziennikarza „Die Welt” wzburzenie z powodu skandalu będzie wcale nie mniejsze za granicą. „Polska zabezpiecza wschodnią flankę NATO i jest jednym z kluczowych krajów Sojuszu. Polska armia jest teraz skompromitowana, widoczna, każdy może oszacować jej siłę i jej słabości” – czytamy w „Die Welt”.

Według Piotra Pytla, byłego szefa kontrwywiadu, dostępne w internecie dane mają „strategiczne znaczenie” i są przedmiotem zainteresowania ze strony służb rosyjskich.

Operacja szpiegowska czy zaniedbanie?


Philipp Fritz zastrzega, że okoliczności przecieku są niejasne. Nie wiadomo, czy chodzi o operację szpiegowską, czy ludzki błąd. Ministerstwo Obrony potwierdziło, że pracownik Inspektoratu Wsparcia Sił Zbrojnych w Bydgoszczy udostępnił plik na nieautoryzowanym serwerze.

Komentator „Die Welt” wyjaśnia, że aferę wykryli dziennikarze Onetu, a potwierdziły ją źródła w wojsku. Platforma internetowa Onet należy do koncernu medialnego Ringier Axel Springer Media, będącego spółką dwóch podmiotów – szwajcarskiego Ringier AG i niemieckiego Axel Springer SE. Wykorzystują to prorządowi dziennikarze, atakujący redakcję Onetu jako „niemieckie” medium i zarzucający jej mieszanie się w sprawy polskie w celu zaszkodzenia Polsce.

Rząd bagatelizuje aferę


„Die Welt” zwraca uwagę, że polskie władze starają się bagatelizować problem zapewniając, że wyciek danych nie stanowi zagrożenia dla bezpieczeństwa państwa.

Eksperci są odmiennego zdania. Dziennikarz Onetu Marcin Wyrwał powiedział „Die Welt”: „Wystarczy przyjrzeć się danym, żeby zrozumieć, o co tutaj chodzi; że jest to skandal, który może potencjalnie zagrozić bezpieczeństwu Polski i NATO”.

Philipp Fritz zaznacza, że jeśli za wyciekiem danych stoi Rosja, nie był to pierwszy atak hakerski ze strony tego państwa. Obecna polska afera zbiegła się w czasie z napięciami między Ukrainą a Rosją – przypomina w konkluzji autor.
 

workingclass

Well-Known Member
1 982
3 939
Każdemu się w NATO sypie co innego, jednym dane innym biustonosze.
https://m.mojanorwegia.pl/zycie-w-n...skorzystaja-z-niej-kolejni-rekruci-19938.html


Po zakończeniu służby wojskowej poborowi w Norwegii będa teraz musieli zwrócić majtki, biustonosze i skarpetki, aby kolejna grupa rekrutów mogła z nich korzystać. Ma to pomóc rozwiązać problem malejących zapasów, z którym norweskie wojsko boryka się częściowo z powodu pandemii.




Norweski magazyn branżowy należący do NATO, Forsvarets Forum, poinformował, że z takim deficytem siły zbrojne zmagają się nie po raz pierwszy. Przykładowo w czerwcu 2020 roku brakowało jednej trzeciej odzieży i wyposażenia rekrutów, zaś minionej jesieni obuwia w najmniejszych i największych rozmiarach. Było to wynikiem nie tylko kłopotów finansowych norweskiego wojska, lecz także błędów w systemie związanym z zamawianiem i dostawą.

– Poważne niedobory sprzętu i odzieży mogą potencjalnie wpłynąć na gotowość operacyjną, a w najgorszym przypadku na bezpieczeństwo żołnierza – powiedział przedstawiciel poborowych Eirik Sjøhelle Eiksund

Siły zbrojne uznały więc, że braki pomoże uzupełnić nowa praktyka. Będzie ona polegała na zwrocie przez zdemobilizowanych poborowych nie tylko ubrań i sprzętu, lecz także bielizny. Wojsko zapewnia, że będzie ona w dobrym stanie i odpowiednio uprana, by mogli z niej skorzystać nowi rekruci.
 

NoahWatson

vaxinista
1 196
2 953
Ten indeks zakłada raczej konwencji "listy rozwijalnej", gdzie najwyżej są ogólne kategorie tego, co wojsko może mieć na stanie. Łaskawie założono, że Polska może mieć kiedyś na stanie broń atomową. Istnieje więc dla niej kategoria, w jaką można byłoby ją wpisać.

A, że na stanie jej nie ma, to pewnie się wypełnia ją wpisując, "0 szt." i przechodzi do kolejnych kategorii.

Zresztą nawet jeśli nie wiadomo, ile dokładnie czego jest, to nie znaczy, że taka lista jest zupełnie nieużyteczna. Może wskazywać, kiedy ją ostatnio redagowano i jakich (nowoczesnych) broni Polska nie posiada, bo nie zostały w ogóle przewidziane w indeksie.

To trochę jak metadane - laikowi mogą mówić niewiele, ale specjaliście, który wie pod jakim kątem je analizować, mogą uzupełnić jakieś luki w wiedzy o przeciwniku.
TL;DR:

Baza zawiera indeks wyposażenia (same nazwy, bez najważniejszego: liczby i miejsca przechowywania). Baza wygląda jak scalona z wielu różnych źródeł. Są wątpliwości co do tego, czy spis jest w 100% dokładny.
MON oświadczył, że informacje w bazie są powszechnie dostępne …ale nam nie udało się ich nigdzie “powszechnie” namierzyć.
Przeanalizowaliśmy bazę pod kątem komponentów “cyber” i w naszej opinii, szczęśliwie dla MON, nie zawiera ona ani niespodzianek ani wartościowych “dla wroga” informacji.
Mimo to, baza w takiej formie nie powinna w ogóle powstać, a już na pewno nie powinna zostać “wyniesiona” poza mury armii. I to jest prawdziwy problem. A być może nawet skutek ataku/sabotażu.
https://niebezpiecznik.pl/post/jak-powazny-jest-gigantyczny-wyciek-z-wojska/
Informacja o tym ile sztuk czegoś faktycznie mamy albo gdzie to przechowujemy, to trzymamy w systemach, ale w sieci niejawnej
I to jest kluczowa informacja: upubliczniona baza nie zawiera takich informacji. Zawiera tylko indeks, czyli listę wszystkich możliwych rzeczy, które mogą — ale nie muszą — być na wyposażeniu armii.
Czy to faktycznie gigantyczny wyciek?

Nie jesteśmy specami od uzbrojenia, więc nie potrafimy ocenić czy pozycje wskazujące na konkretne typy uzbrojenia są z gatunku “szokujące, nikt się nie spodziewał, to naprawdę wiele zmienia!” czy raczej “od dawna wszyscy o tym wiedzą“.

Analizując to, na czym się znamy — czyli indeksy sprzętu IT — powiedzieć możemy, że nie ma tam niczego “szokującego” lub czegokolwiek, czego nie można by było się domyślić lub ustalić w inny sposób. Naszym zdaniem, pod kątem “cyberataków” na Wojsko Polskie (bo tylko ten aspekt jesteśmy w stanie ocenić), ta baza nie stanowi jakiejś specjalnej wartości.
Piotrek potrafi być krytyczny wobec władzy...
Piotr napisał:
Najpierw rząd napędza inflację. A teraz z nią "bohatersko" walczy kolejnymi "tarczami", napędzając ją jeszcze bardziej...
Niech mnie już ktoś obudzi. To się nie dzieje naprawdę.
facebook
 

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
8 580
24 449
To jest najważniejsza informacja, bo jeśli już przyjdzie dzień próby, to armia będzie się trzymała wyłącznie na pater noster oraz trytytki. :p
 
Do góry Bottom