Nacjonaliści i system

Xynoslav

Paleoagentarianin, Transferysta
229
327
Ale to bez sensu, sam nie obalisz systemu. Tak samo wolność nie istnieje dla indywidualnych jednostek. Istnieje dla bardzo wielu jednostek. Jeśli ty byłbyś jedynym wolnym obywatelem Polski i jednocześnie nie byłbyś chroniony przez system (i jeszcze do tego mogłaby panować anarchia) to szybko byś został zniewolony. Poza tym - to dość normalne - każdy człowiek ma wyższe cele, jeśli nie ma to jest zaburzony. :)

Anarchokapitalizm w całej Polsce - ok, mógłby istnieć, anarchokapitalizm tylko w twoim pokoju to w zasadzie już istnieje, możesz tam robić co Ci się tam żywnie podoba - czujesz się wolny? Możesz zapalić jointa na oczach policji i liczyć na nie wsadzenie za kraty? To wtedy nie ma nigdzie akapu, tylko jego pozór. Jest takie powiedzenie "jeśli wszyscy są dobrzy, to nikt nie jest dobry" - i tu też pasuje. :)
 

Xynoslav

Paleoagentarianin, Transferysta
229
327
Współczuję,... chociaż w moim pokoju panuje anarchokapitalizm, a mimo to nie czuję się wolny, jakbym trzymał tam marychę i ktoś by się o tym dowiedział, to mimo tego, że panuje U MNIE akap, to ja mam przesrane. Z tym światem jest coś nie halo. :(
 

tomislav

Rasa: biała, profil klimatyczny: śródziemnomorski
4 782
12 158
Weź im Gazda spokojnie podaj definicje: socjalizmu, etatyzmu, komunizmu i naziolstwa, a potem odsuń się na bezpieczną odległość, by obserwować to:

 

GAZDA

EL GAZDA
7 694
10 143
hehe pośmiałem sie ino bo gostek zaczął histeryzować i pisać jakiś niezrozumiały bełkot który miał mnie chyba niby obrazić abo coś hehe
 

pawel-l

Ⓐ hultaj
1 855
6 982
Marian Piłka orze anarchizm. A po nazwie bloga miałem nadzieję na coś ciekawego...
Zasadniczą kwestią życia narodowego jest pozytywny stosunek do własnego państwa. A współcześni Polacy wynieśli silny uraz antypaństwowy z okresu PRL, gdy komunistyczne państwo było instrumentem narodowego zniewolenia. Ten antypaństwowy uraz, także z powodu licznych słabości III RP, jest nadal silnym odruchem społecznym. Ale trzeba jasno stwierdzić, że taka postawa jest patologiczna i nie mogą jej usprawiedliwiać słabości postkomunistycznego państwa. To nie polskie państwo jest przeciwnikiem narodu a kulturowa i moralna dekadencja naszego społeczeństwa. Zasadniczym kierunkiem działania musi być dążenie do unarodowienia państwa i jego polityki, do przezwyciężenia komunistycznych pozostałości w jego funkcjonowaniu i tej dekadencji. Jest to jedyna metoda przezwyciężenia słabości państwa postkomunistycznego i nadania mu charakteru narodowego. Tymczasem we frazeologii i zachowaniach Ruchu Narodowego mamy do czynienia ze swoistą postawą antypaństwową, czego najsilniejszym wyrazem jest hasło Roberta Winnickiego: "obalenia republiki okrągłego stołu". Otóż nie mamy republiki okrągłego stołu. Wolne wybory odbyły się w roku 1991 i od tego czasu mamy do czynienia z demokratycznym państwem, którego słabości wynikają przede wszystkim z kondycji naszego narodu. Wzywanie do obalenia "republiki okrągłego stołu" to jest wezwanie do rewolucji i anarchii. Takie hasło może być nośne w kręgu młodzieży sfrustrowanej brakiem perspektyw życiowych, ale w istocie to hasło skrywa intelektualną pustkę ruchu politycznego, który nie ma nie tylko programu państwowego, jak to państwo unarodowić, ale też żadnych szans powodzenia. Hasło "obalenia" służy więc nie realizacji tak czy inaczej rozumianego interesu narodowego, ale anarchistycznego hałasowania i budzenia antypaństwowych emocji. Państwo staje się w tych hasłach głównym wrogiem narodu. To chora perspektywa, z której nic nie wynika - poza kierowaniem społecznych emocji na jałowy bieg. To naczelne hasło jest więc parą w gwizdek, jest wezwaniem, które w konsekwencji marnuje narodową energię. Ale nawet gdyby to hasło tłumaczyć tylko symbolicznie, to ten radykalizm skrywa intelektualną pustkę, bo żeby "obalić" tę republikę, trzeba wygrać wybory. A żeby wybory wygrać i stworzyć narodową większość, trzeba mieć partnerów do parlamentarnej większości.
Parafrazując klasyka - Społeczeństwo nie dorosło do nacjonalizmu
http://www.ordo-et-libertas.mpolska24.pl/5952/anarchonacjonalizm
 

Antoni Wiech

paranacjonalista
Członek Załogi
3 667
4 981
Marian Piłka orze anarchizm. A po nazwie bloga miałem nadzieję na coś ciekawego...
To jest były PiSowiec z sentymentami do tej partii. Nie podoba mu się, że Ruch Narodowy nie bardzo lubi PiS i powiedźmy starą szkołę prawicową (TV Trwam, Kaczyńscy, socjalizm itd), więc się przypierdala..
 

Taki Owaki

Libertyn mimo woli
387
1 288
Nie lubię nacjonalistów, nie wiem co to za strona i jak na to trafiłem, ale wrzucam bo chyba w temacie
http://niezlomni.com/?p=11025
Teatr narodowy – podobnie zresztą jak każda inna instytucja obdarzona tak zaszczytnym przymiotnikiem – wcale nie musi być państwowy. Przypomnijmy casus Narodowego Banku Polskiego, który powstał jako prywatna spółka akcyjna (a „unarodowili” go dopiero komuniści). Przypomnijmy też, że największe dzieła sztuki, jakie wydała ludzkość, powstały w okresie, kiedy nie tylko nie istniały ministerstwa kultury i sztuki, ale wręcz podobna niedorzeczność nikomu nie przychodziła do głowy.

Prywatyzacja kultury nie oznacza automatycznej naprawy obyczajów w tej sferze, bezwzględnie jednak wymusza poprawę jej jakości, niosąc wolną konkurencję talentów
Chcąc mieć sztukę prawdziwie narodową, trzeba ją odebrać państwu, bo państwo i naród to wcale nie to samo
 

GAZDA

EL GAZDA
7 694
10 143
to ino taki chwyt reklamowy coby kupić se sympatie wolnościowców...
oenerowcy też ostatnio duzo gadają że socjalizm jest zły, jednocześnie zachwalając socjalizm... ino inaczej go nazywają...
pogada sie z nimi o konkretach to wychodzi z nich komunizm...
 

kowaI

Well-Known Member
416
510
Chłopaki z RN szukają jakiejś normalności.
Niektórym trudno przyjąć do wiadomości ,że tworząc im granicę poszukiwań ,oddalają swoją wizję wolności -jako egzotyczną formę dziejową.
 

Slavic

Wolnorynkowiec
388
1 001
W gruncie rzeczy, nacjonalizm jako samodzielna ideologia nie istnieje. Może jedynie pasożytować na konstruktywnych rozwiązaniach innych ideologii. Jak zauważa Wielomski:

View attachment 7188
Oczywiste, że nie istnieje. Nacjonalizm to po prostu jebanie w głowę ludzi o wspaniałym kolektywie za który trzeba walczyć i umierać a jak tego nie robisz to jesteś antypatriotą i chuj wie co jeszcze.
 

myname

Member
75
67
Ale to bez sensu, sam nie obalisz systemu. Tak samo wolność nie istnieje dla indywidualnych jednostek. Istnieje dla bardzo wielu jednostek. Jeśli ty byłbyś jedynym wolnym obywatelem Polski i jednocześnie nie byłbyś chroniony przez system (i jeszcze do tego mogłaby panować anarchia) to szybko byś został zniewolony. Poza tym - to dość normalne - każdy człowiek ma wyższe cele, jeśli nie ma to jest zaburzony. :)

Anarchokapitalizm w całej Polsce - ok, mógłby istnieć, anarchokapitalizm tylko w twoim pokoju to w zasadzie już istnieje, możesz tam robić co Ci się tam żywnie podoba - czujesz się wolny? Możesz zapalić jointa na oczach policji i liczyć na nie wsadzenie za kraty? To wtedy nie ma nigdzie akapu, tylko jego pozór. Jest takie powiedzenie "jeśli wszyscy są dobrzy, to nikt nie jest dobry" - i tu też pasuje. :)
Bo każda ideologia myśli, że oferuje dobro i wolność.Nie da się jej tak naprawdę łatwo zdefiniować.Każdy reżim musi też rozpalić nacjonalizm dla udowodnienia swojej przydatności.
 
Do góry Bottom