Kobiety i broń palna

rawpra

Well-Known Member
2 745
4 841


Czuję się wolną kobietą. Zilan Orkesz, 18 lat, z Amudy. W Oddziałach jest od 2011 r. "Po wybuchu rewolucji przywieźli męczennicę z Kandil. Zrobiło to na mnie takie wrażenie, że postanowiłam dołączyć do Oddziałów. Chciałam znaleźć wolność w sensie społecznym i poznać siebie. Oddziały mi na to pozwoliły. Odkąd się przyłączyłam, mam wrażenie, że jestem równa mężczyznom, że nie jestem mniej warta. Walczyłam z Państwem Islamskim w Serikani. Zabiłam jednego z bojowników. Z początku było to trudne, ale z czasem przywykłam do tej myśli, oswoiłam ją. Kiedy zabiłam człowieka, śmiałam się głośno, żeby usłyszeli mnie jego towarzysze - żeby wiedzieli, że kobieta zabiła ich kompana. Nasz oddział składający się z pięciu kobiet i pięciu mężczyzn zabił 30 dżihadystów. Powiedziałyśmy mężczyznom, że chcemy pogrzebać te ciała. Nie obcięliśmy im głów. Udział w wojnie dał mi siłę, żeby walczyć o moje prawa i nie czekać, aż zostaną mi przyznane. Teraz czuję się wolną kobietą"
 

Doman

Well-Known Member
1 221
3 894
W mojej opinia ta pani jest funkcjonariuszką rządową. Po prostu komandosi amerykańskiego rządu jadą do Afryki chronić przyrodę jako "weterani". Pewnie chronią przed Chińczykami :). Jeśli w jakimś kraju trzeba będzie zmieniać rząd albo kogoś zlikwidować, to na miejscu już mamy grupę zawodowców odpowiadających przed AFRICOM.
 
Do góry Bottom