Kalifat dla opornych, czyli jak powstaje państwo na przykładzie Państwa Islamskiego

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
8 019
22 609

Zwolennik tzw. Państwa Islamskiego (IS) w poniedziałek w Wiedniu otworzył ogień do przypadkowych osób, zabijając 4 i raniąc 23. Choć tzw. kalifat IS na obszarze części Syrii i Iraku w marcu przestał istnieć, to organizacja wciąż działa, głównie w Syrii i Iraku, ale też w innych częściach świata.
Dzisiaj, 11:18
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
  • IS posiada kilkanaście filii na świecie. Przedstawia się jako organizacja globalna; stale rekrutuje zagranicznych bojowników, ale już nie na tak masową skalę jak w czasach tzw. kalifatu
  • Według zastępcy sekretarza ONZ ds. zwalczania terroryzmu Władimira Woronkowa obecnie w Iraku i Syrii działa ponad 10 tys. bojowników IS
  • W siedmiu syryjskich więzieniach dla zwolenników IS przetrzymywanych jest ok. 11 tys. osób, w tym ok. 2 tys. zagranicznych bojowników pochodzących z ponad 50 państw
IS przyznało się do zamachu w Wiedniu, ale nie przedstawiło żadnych dowodów, że zabity przez policję sprawca był z nią powiązany.
Jako napastnika zidentyfikowano urodzonego w Wiedniu 20-letniego Albańczyka Kujtima Fejzulaiego, obywatela Austrii i Macedonii Północnej. Był on już wcześniej znany austriackim służbom specjalnym jako radykalny islamista. W kwietniu 2019 r. został skazany na 22 miesiące więzienia za próbę podróży do Syrii w celu wstąpienia w szeregi IS, ale ostatecznie został zwolniony w grudniu ze względu na młody wiek.

Upadek "Państwa Islamskiego"

Od upadku tzw. kalifatu Państwa Islamskiego w marcu 2019 r. do Syrii już nie tak łatwo przyjechać potencjalnym zagranicznym bojownikom. Aktualny szef IS Abu Ibrahim al-Haszimi od objęcia przywództwa w październiku 2019 r. ani razu nie opublikował wiadomości adresowanej do swoich zwolenników. Według wielu komentatorów jednym z największych ciosów dla IS było zabicie 27 października 2019 r. przez siły specjalne USA w Syrii szefa tej organizacji terrorystycznej Abu Bakra al-Bagdadiego. Bagdadi kierował IS od 2010 r., kiedy było jeszcze gałęzią Al-Kaidy w Iraku. Porażki IS w irackim Mosulu i w syryjskiej Ar-Rakce w 2017 r. spowodowały sukcesywny upadek samozwańczego, utworzonego w 2014 r. kalifatu.
Rozbicie przez koalicję międzynarodową po pięciu latach tzw. kalifatu IS, utrata przez IS źródeł dochodów, a także liderów (dzień po Bagdadim zginął jego następca Abu al-Hasan al-Muhadżir) było dlań poważnym ciosem, ale nie unicestwiło organizacji jako takiej.

Działania asymetryczne "Państwa Islamskiego"

Arkadiusz Legieć z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych (PISM) zauważa w swej analizie, że IS po utracie terytorium przeformułowało swoją strategię, której podstawą stały się działania asymetryczne - terrorystyczne i partyzanckie.
- Obecnie priorytetem IS w Syrii i Iraku jest wykorzystanie wewnętrznej destabilizacji tych państw, uwolnienie zwolenników organizacji i zasilenie przez nich jej komórek. Efektywność IS zwiększa utrzymująca się w regionie sytuacja sprzyjająca radykalizacji ludności: długotrwałe działania zbrojne, nieefektywność administracji państwowej, zła sytuacja ekonomiczna i napięcia etniczne - wskazuje ekspert.

Gdzie operuje IS?

Głównym obszarem działań IS w północno-wschodniej Syrii są prowincje Dajr az-Zaur, Al-Hasaka i Ar-Rakka, a w północno-zachodnim Iraku prowincje Dijala, Niniwa i Al-Anbar. IS dysponuje tam "kierownictwem, strukturami terenowymi (ponad 15 tys. bojowników) i posiada rezerwy finansowe (ok. 300 mln USD)", które choć zmniejszone, zapewniają płynność organizacji, generującej mniejsze koszty po utracie terytorium. - Wobec zahamowania napływu zagranicznych bojowników, jedyną możliwością pozyskania rekrutów jest uwolnienie zwolenników IS z więzień w Syrii i Iraku - zauważa Legieć.
Według zastępcy sekretarza ONZ ds. zwalczania terroryzmu Władimira Woronkowa obecnie w Iraku i Syrii działa ponad 10 tys. bojowników IS. Jego zdaniem poważne niebezpieczeństwo stwarzają także zagraniczni bojownicy przybywający do Iraku i Syrii; ich liczbę oszacował na 20-27 tys.
IS wykorzystuje niestabilność w północnej Syrii, powstałą w wyniku tureckiej agresji, starć z Syryjskimi Siłami Demokratycznymi (SDF) i wycofania wojsk USA. W 2019 r. IS przeprowadziło w Syrii ponad 800 ataków terrorystycznych. Z kolei starcia z siłami tureckimi osłabiają zdolności SDF do kontroli więzień, z których zbiegło już kilkuset osadzonych.
W siedmiu więzieniach dla zwolenników IS (pięć pod kontrolą SDF, a dwa na terenie tzw. tureckiej strefy bezpieczeństwa) przetrzymywanych jest ok. 11 tys. osób, w tym ok. 2 tys. zagranicznych bojowników pochodzących z ponad 50 państw, które w większości są niechętne, aby ich repatriować. Z kolei w kilkunastu obozach dla osób przesiedlonych wskutek konfliktu i dla rodzin bojowników przebywa ponad 70 tys. osób, spośród których część deklaruje wierność IS.
- Ośrodki te są infiltrowane przez IS, organizowane są na ich terenie komórki organizacji i struktury policji religijnej. Trudności w zapewnieniu zatrzymanym godnych warunków wzmacniają potencjał ich radykalizacji i wpływy IS - zaznacza Legieć.
Z kolei w Iraku w ub.r. IS przeprowadziło ponad 700 zamachów. W ponad 30 więzieniach przetrzymywanych jest prawdopodobnie kilka tysięcy zwolenników IS, którzy są dla organizacji potencjalnymi rekrutami. Ale w Iraku więzienia są bardziej kontrolowane, co utrudnia próby uwolnienia.

"Uśpione komórki" IS

IS posiada kilkanaście filii na świecie. Przedstawia się jako organizacja globalna; stale rekrutuje zagranicznych bojowników, ale już nie na tak masową skalę jak w czasach tzw. kalifatu, umożliwiając im przemieszczanie się między konfliktami na świecie, jak np. w Libii i w Jemenie, czy w krajach rozległej Afryki Subsaharyjskiej: Nigerii, Nigrze, Mali, Czadzie, Burkinie Faso, Republice Środkowoafrykańskiej, Demokratycznej Republice Konga. Prowadzi działalność propagandową nastawioną na radykalizację zwolenników w ich państwach pochodzenia i przeprowadzanie ataków terrorystycznych poza obszarami konfliktów, szczególnie na terenie Europy oraz, pomimo odległości - na terenie USA. Według Woronkowa ma "uśpione komórki" w różnych krajach i regionach świata.
I tak np. Nigeria od 2009 r. jest wstrząsana terrorystyczną działalnością dżihadystycznej, związanej z Al-Kaidą organizacji Boko Haram, która doprowadziła do śmierci już ponad 36 tys. osób.; ponad 2 mln osób zostało zmuszonych do opuszczenia swych domostw i ucieczki. W 2016 r. w Boko Haram doszło do rozłamu. Z jego struktur wyłoniło się ugrupowanie o nazwie Państwo Islamskie Prowincji Afryki Zachodniej (ISWAP), które pod bronią może mieć 3,5 tys. bojowników.
IS ma też filię w Afganistanie, czyli Państwo Islamskie Prowincji Chorasan (IS-K, od nazwy historycznej krainy obejmującej m.in. obszary obecnego Afganistanu i części Azji Środkowej), które przysięgało wierność Bagdadiemu, ale nie jest jasne, jakie bezpośrednie powiązania operacyjne miały obie organizacje.
IS-K po raz pierwszy pojawiło się w Afganistanie w 2014 r. w prowincji Nangarhar, na nieszczelnym pograniczu afgańsko-pakistańskim, gdzie wciąż utrzymuje swój bastion. Swoje powstanie IS-K ogłosiło w styczniu 2015 r. i od tej pory wkroczyło na inne obszary, zwłaszcza na północy, walcząc zarówno z afgańskimi talibami, jak i z siłami afgańskimi i amerykańskimi. Dokładną liczbę bojowników afgańskiego IS trudno jest oszacować z powodu często zmieniającego się wśród nich układu sojuszy. Wojsko USA ocenia, że jest ich ok. 2 tys. Niektórzy urzędnicy afgańscy uważają jednak, że liczba ta jest większa.
Źródło: PAP
 
Do góry Bottom