Genetyka ludowa

Mad.lock

barbarzyńsko-pogański stratego-decentralizm
5 148
5 079
Nie wiem co to jest R1A1, ale lubię mapki. To może oznaczać, że:
- germanie i słowianie byli spokrewnieni. Słowianie przyszli z Uzbekistanu, a germanie nie wiadomo, trzeba by znaleźć jakiś germański gen i zbadać tak jak to r1a1.
- germanie i słowianie to byl jeden lud, który wspólnie przyszedł do Polski, ale potem część poszła dalej i zmieszała się z innymi ludami.
 
A

Anonymous

Guest
Widziałem wiele razy tą pierwszą mapkę, ale nie wiem co ma z niej wynikać. Więcej R1A1 od Polaków mają Serbołużyczanie i jakieś nacje w stylu Kirgizi i Tadżycy. Jakbym miał umiejscawiać kolebkę Słowian to tam gdzie pisze 40%, bo sąsiaduje z dwoma plamami 50%, które są zajebiście odległe sobie geograficznie.

Poza tym genetyka ma się nijak do etnosu, np. Tuwim który był genetycznym Żydem ale etnicznym Polakiem. Analogicznie w przypadku RPA nie mówimy o Holendrach, ale o Afrykanerach.

BTW określenie genetycy ludowi nie dotyczy tego, że zajmują się genetyką ludów, ale są tym dla nauki czym znachorzy dla medycyny. Jak ktoś wierzy, że jak się otumani grzybami i będzie wyczyniał wyrwidupce przy ognisku, a to go wyleczy z parcha, to proszę bardzo.

Druga rzecz jest taka, że nie musiało w cale dojść do jakiś masowych wędrówek i eksterminacji, ale po prostu przyszli ludzie którzy pozostawili po sobie geny i kulturę. Tak jak pierwsi rolnicy w Europie spychali zbieracką i mniej liczną ludność i się z nimi nie żenili. Z resztą ta cała genetyka może być mylna, bo wiadomo, że ze stepów przychodziły konfederacje zupełnie różnych plemion koczowniczych( mongolskie, tureckie), a wraz z Hunami szli też Germanie. Logiczne jest, że czasem zostawali się na dłużej albo gwałcili. Dlatego badania genetyczne nie mogą być oderwane od archeologii, językoznawstwa i analizy materiałów historycznych.

Tam gdzie jest to 30% siedzieli Bałtowie i Ugrofinowie. Względem Skandynawii to dawałem dwa artykuły w pierwszym poście, gdzie pisze o gigantycznych kontaktach handlowych, o sprzedaży niewolników, etc. Słowianie byli też najemnikami i często chodzili na wiking, czyli uprawiali piractwo morskie. Co do Niemiec, to wiadomo od dawna wbrew niemieckim nacjonalistom, że Słowianie mieli duży udział w budowaniu państwa niemieckiego. Te 30% i 15% procent na dole Europy mówi mi wraz z innymi źródłami, że dotarło tam niewiele Słowian( ale ich kultura dominowała), że szły z nimi inne ludy i wchłonęli miejscowe. Możecie sobie poczytać o relacjach Bizancjum Słowiańszczyzna na necie. Ta wędrówka na południe była masowa i nie mieli jak jej zatrzymać, stąd Słowianie aż na Peloponezie.

http://archeowiesci.pl/2012/02/28/milio ... ci-polski/ - więcej nam właśnie powie badanie artefaktów archeologicznych w tym starych szkieletów, niż współczesnych populacji.

Słowianie żyli daleko od wpływów wielkich cywilizacji, to widać po ich prymitywnej organizacji społecznej i jeszcze biedniejszej kulturze materialnej. Słowianie w toku swojej wędrówki przemieszali się z irańskimi Sarmatami i Germanami którzy zostali w Europie Centralnej, a to im pozwoliło na skok cywilizacyjny. Widać to też po opisach tego jak walczyli( kupą mości panowie) i jak byli uzbrojeni( parciane portki, oszczepy i pałki, ale za to bardzo agresywni i łupieżczy). Te plemiona słowiańskie które pierwsze zetknęły się z bardziej zaawansowanymi ludami i nie uległy, zaczęły dominować w słowiańszczyźnie jak np. Polanie.

Można by tak długo pisać.

W skrócie to nie umniejszam Słowianom, tylko piszę jak było. Przestrzegam przed ich jakimś wydumanym wywyższaniem. A to, że przetrwali do dzisiaj, że istnieją narody słowiańskie, ich państwa, kultury i języki. To wiele mówi dobrego o nich, bo sporo prymitywnych ludów uległo w dziejach. Osiągnęli to m.in dzięki przewadze liczebnej i okrutności podczas wędrówki ludów i bitew.

A co do tego, ze niby mieli wyjść z Europy Centralnej to odnaleziono jedynie pojedynczych osobników, podobnych genetycznie, ale nie tożsamych.

http://www.springerlink.com/content/4462755368m322k8/

Niestety praktycznie wszystko dotyczące badań genetycznych jest po angielsku. A większość rzeczy jakie można znaleźć po polsku to dyskusje na forach. Niestety trzeba znać języki by być na czasie. Na przykład te książki co poleca Kawador wychodzą np. po kilku latach, albo w ogóle. Po polsku nie ma też wielu klasycznych pozycji historycznych. Albo nakłady od 100 do 1000 sztuk. Bo kto to kupi? A te naukowe teksty na necie, to często za darmo są jedynie konkluzje w nich zawarte, ale za przeczytanie całości to trzeba sobie zapłacić :).

http://www.historycy.org/index.php?s=4c ... 36335&st=0 - tu dyskusja na ten sam temat, ma 17 stron.
 

Cyberius

cybertarianin, technohumanista
1 441
36
kr2y510 napisał:
Premislaus napisał:
Problem jest taki, że historia nie ma znaczenia, liczy się stan faktyczny.
Cyberius napisał:
Silniejsze narody podbijają słabsze narody a elity podbijają i indoktrynują niewolników . Dlatego tak nie śpieszą się ze zmianami w podręcznikach.

Oboje nie łapiecie jednego. Narzędziem podboju niekoniecznie musi być miecz, topór, karabin czy F-18. Narzędziem podboju może być też kłamstwo, manipulacja, religia, ideologia i


Taki rodzaj podboju miałem na myśli pisząc że silniejsze narody a właściwie państwa czy też plemiona podbijają w sensie kulturowym słabsze przypisując ludom zamieszkującym je różne negatywne cechy -a te przyjmują ich wizję historii, a czasami nawet zaczynają w nią wierzyć.

Tyczyło to także "podboju wewnętrznego" Szlachta dążyła do tego by zdyskredytować chłopów i mieszkańców miast wywyższając siebie poprzez przypisywanie swoim przodkom "nieziemskich cech" i wyjątkowego pochodzenia np. od sarmatów lub starożytnych rzymian, a pomniejszając chłopów i mieszczan. Później także mieszczanie jako "pisaci" i "czytaci" robili to wobec biedoty miejskiej i chłopów. Szczególnego rodzaju kuriozum było :) wymyślenie choroby o nazwie kołtun nadwiślański, podczas gdy wiadomo że był to rodzaj fryzury przypominającej dzisiejsze dredy, lub włosy splecione w cienkie warkoczyki -tego typu fryzura zachowała się w górach aż do 20tego wieku. Tego rodzaju fryzury nosili zazwyczaj mieszkańcy wsi i poganie [ trochę na jedno wychodzi ]Nie twierdzę że nie było ludzi którzy nie myli włosów, lub którym się nie zbijały w kołtun jeśli ich nie czesali -jednak zrobienie ze specyficznej fryzury "wroga" jednostki chorobej to grube nadużycie.
Inny przykład to potraktowanie wrogiego Popiela przez piastów :)
 
OP
OP
Rattlesnake

Rattlesnake

Don't tread on me
Członek Załogi
3 591
1 500
Prościej będzie, jak ograniczycie wypowiedź do stwoerdzenia, że z tych mapek zwyczajnie nic nie wynika, będzie czytelniej, bo zaczynamy się zagłębiać w sprawy typu Popiel, o którym nie ma nawet powodu myśleć, że istnial :)

No ale jednak jest to jakiś uporządkowany rozkład cech genetycznych...
 
A

Anonymous

Guest
Maciej Dudek napisał:
Prościej będzie, jak ograniczycie wypowiedź do stwoerdzenia, że z tych mapek zwyczajnie nic nie wynika, będzie czytelniej, bo zaczynamy się zagłębiać w sprawy typu Popiel, o którym nie ma nawet powodu myśleć, że istnial :)

No ale jednak jest to jakiś uporządkowany rozkład cech genetycznych...

Bo ja wiem od kiedy stosuje się badana genetyczne? Jest to jakieś 10 lat na szerszą skalę! Stąd pojawiają się różne teorie, za kolejne 10 lat będzie wiadomo więcej. Genetyka bardziej gmatwa niż wyjaśnia póki co.

Dochodzi jeszcze znikomość tekstów naukowych po polsku, w stosunku do anglojęzycznych. Ja np. przeczytałem parę powieści po angielsku, gram w angielskie gry, często nie muszą czytać napisów w filmie, dogadam się też na forum angielskim, ale nie znam na tyle dobrze tego języka by czytać swobodnie prace naukowe. Poza tym mnie w historii bardziej interesuje opis społeczeństw i to jak one się organizowały, jakie instytucje wypracowały( np. lex mercatoria), niz to kto z kim spał. Bo tam gdzie się władza nie wpierdalała, to ludzie się mieszali ze sobą!

afghangirlpashtuntribalzone.jpg


Ta dziewczynka jest Pasztunką!

afghanpulkumri21.jpg


A ten chłopiec żyje w Kabulu! Pewnie jego przodkowie przyszli wraz z armią Aleksandra Wielkiego.

No i są Słowianami, czy Pasztunami lub innymi ludami które zamieszkują Afganistan?

http://pastmist.wordpress.com/ - więcej zdjęć, no i tekst.

http://www.historycy.org/index.php?show ... t&p=560014 - tu koleś fajnie opisał co zaobserwował w Tatarstanie.

http://www.historycy.org/index.php?showtopic=47851 - tutaj jest kilka postów które wprowadzają laika w te haplogrupy. Polecam.

http://www.historycy.org/index.php?show ... t&p=563766 - a tu w skrócie o czym ja pisałem.
 

Cyberius

cybertarianin, technohumanista
1 441
36
Maciej Dudek napisał:
bo zaczynamy się zagłębiać w sprawy typu Popiel, o którym nie ma nawet powodu myśleć, że istnial :)

była to moja -nieco odrobinę żartobliwa, chociaż nie do końca- :) odpowiedź dotycząca kulturowego podboju słabszych przez silniejszych. Akurat genetyki w tym niewiele choć jakby przebadał okolice Kruszwicy to kto wie?

Czy Popiel nie istniał naprawdę i jest jedynie legendą? Pierwsze wzmianki o Popielu pochodzą z kroniki z dwunastego wieku gdzie występuje z łacińska jako Pompilius, występuje także między innymi w Kronice Dzierżwy, Kronice z Lubiąża z około 1285 roku, i Kronice książąt polskich. Jego istnienie jest tak samo wiarygodne jak np. Siemiomysła, Lestka,Czcibora i innych tego typu przedhistorycznych postaci -których istnienia nikt raczej nie kwestionuje http://pl.wikipedia.org/wiki/Popiel



Premislaus napisał:
Nikt nie przeczy temu, że są różni naukowcy, nie tylko humaniści ale i lekarze, których teorie to tylko chciejstwo.

Nie chodzi o to że nowsze "teorie" są chciejstwem, raczej przyczyna jest w tym że w polskiej historii zmiany dokonują się powoli :) Po pierwsze jest mocno uwarunkowana na to aby nie naruszać interesów sąsiadów zwykle większych i silniejszych -chodzi o rosję i niemcy, ale i innych z którymi chcą dobrze żyć. Po drugie można zauważyć silny wpływ kościoła na ocenę historii i także jest pod tym kątem filtrowana. Boją się także rozwalenia puzli jak się wyciągnie za dużo z konstrukcji to cała piramidka runie. Po czwarte różne nowe odkrycia związane choćby z budową autostrad, remontami rynków, badaniami językowymi -bo kto jeszcze kilkadziesiąt lat temu znał np. język połabski albo drzewiański :)
Czy też obecnymi w temacie badaniami markerów nie znalazły jeszcze miejsca w mejnstrimowej historii. I musi trochę czasu upłynąć

Jeszcze małe wyjaśnienie, nie krytykuje nauki i rzetelnych naukowców i ich badań, ale historię w wersji komiksowo-mejnstrimowej która pojawia się w podręcznikach szkolnych.
 
OP
OP
Rattlesnake

Rattlesnake

Don't tread on me
Członek Załogi
3 591
1 500
Poczytałem sobie linki zapodane przez Premislausa. Uderza dość wyśrubowany sceptycyzm co do znaczenia badań genetycznych dla czasów historycznych. Nie mówię o żadnych tezach, tylko o jakiejś niechęci do metody :)

Wiemy na pewno, że osoby z haplogrupy R1a łączy wspólny przodek, który nie jest przodkiem ludzi z zachodnioeuropejskiej R1b. Nie przypuszczam, aby rzeczy tak się miały, że jest to JEDYNY uprawniony wniosek :)
 
A

Anonymous

Guest
Maciej Dudek napisał:
Poczytałem sobie linki zapodane przez Premislausa. Uderza dość wyśrubowany sceptycyzm co do znaczenia badań genetycznych dla czasów historycznych. Nie mówię o żadnych tezach, tylko o jakiejś niechęci do metody :)

Wiemy na pewno, że osoby z haplogrupy R1a łączy wspólny przodek, który nie jest przodkiem ludzi z zachodnioeuropejskiej R1b. Nie przypuszczam, aby rzeczy tak się miały, że jest to JEDYNY uprawniony wniosek :)

Ja też jestem sceptyczny, bo geny nic nie mówią o etniczności i kulturze. A haplogrup jest zdecydowanie mniej niż narodów. Były trzy fale migracji R1a1. Pierwsza po ostatnim zlodowaceniu , druga około 3000 lat p.n.e., a ostatnia wraz z ekspansją Słowian w okolicach 500 r. n.e.

No ale co wynika z tego, że dane populacje były sobie pokrewne 5000 lat temu?

Dziwne żeby nie miało być pokrewieństw jak ta haplogrupa ma 17000 lat. A słyszałeś o milionach potomków Czyngis Chana?

R1a i R1b nie mogą być sobie "pokrewne", bo wyszły z osobnych refugiów.

Wracając do Ariów to oni w sanskryckich wedach ani razu nie oznaczają etnicznosci, to słowo znaczy tyle co szlachetny. "Podbój" Indii przez Ariów trwał kilkaset lat.

http://en.wikipedia.org/wiki/Genetic_history_of_Europe
 
OP
OP
Rattlesnake

Rattlesnake

Don't tread on me
Członek Załogi
3 591
1 500
Premislaus napisał:
No ale co wynika z tego, że dane populacje były sobie pokrewne 5000 lat temu?

A co może wynikać prócz przybliżania się do faktów? Na tym chyba polega historiografia?

Słowianie nagle pojawiają się się na początku Średniowiecza i stają się najliczniejszą grupą ludnościową Europy. Hipoteza, że nie wyroili się nagle znikąd nie jest chyba ekstrawagancka?
 
A

Anonymous

Guest
Maciej Dudek napisał:
Premislaus napisał:
No ale co wynika z tego, że dane populacje były sobie pokrewne 5000 lat temu?

A co może wynikać prócz przybliżania się do faktów? Na tym chyba polega historiografia?

Słowianie nagle pojawiają się się na początku Średniowiecza i stają się najliczniejszą grupą ludnościową Europy. Hipoteza, że nie wyroili się nagle znikąd nie jest chyba ekstrawagancka?

Mamy np. grób jakiegoś księcia, po włożonych artefaktach do grobu( ozdoby, broń) wiemy do jakiej należał kultury. No i wtedy można zrobić badanie genetyczne. Nigdy nie jest na odwrót. Rozumiesz mnie? No bo wtedy można potwierdzić pochodzenie nieboszczyka. Jak się geny nie pokrywają z artefaktami, to się robi ciekawie.

No bo nie wyroili się znikąd. Skąd to do końca nie wiadomo, ja myślę o terenach nad Dnieprem i Prypecią. Może dalej na wschodzie. Jak szli to mieszali się z kolejnymi ludami i szli dalej razem z nimi, kolejne ludy i plemiona się do nich przyłączały. Asymilowali je. Tacy Serbowie są ponoć odlegli genetycznie dla Polaków.

Zobacz na Węgry, podaje się różne badania, ale w większości są nie do odróżnienia ze Słowianami, a mówią językiem ugrofińskim! Z genów się nie dowiesz co to był za etnos w danym momencie. Podaje się dla Węgrów r1a1 20-60%.
 
OP
OP
Rattlesnake

Rattlesnake

Don't tread on me
Członek Załogi
3 591
1 500
Przypadki rozjechania się krwi i języka to nie jest odkrycie. Zawsze jednak jest to odstępstwo od normalnego biegu rzeczy - jak hiszpański wśród południowych Amerykanów. Wymaga jakejś dodatkowej okoliczności.
 

kr2y510

konfederata targowicki
12 770
24 573
Krótko. Genetyka ludowa sprowadza się do tego:
R1a1a7.gif

...i to ma wystarczyć. Żadne to i żadne tamto. Przestańcie robić ludziom macę z mózgu. No dobra, może być też to. Wystarczy tego.
Pamiętajcie, w genetyce ludowej liczy się wyłącznie R1a1a7. Żadne R1a1a7b, żadne kurwa R1a1 i żadne inne.

A teraz dalej...

Kiedyś niepozorna książeczka wydawało by się, że to jakieś dzieło się bez znaczenia, porównująca Boga do zegarmistrza gdzie pisało, że Bóg zrobił świat tak doskonały, iż wszelkie interwencje celem naprawy tego świata są zbędne, spowodowała moralne uzasadnienie dla wolnego rynku i ukształtowała umysły Ojców Założycieli USA.
Czy genetyka ludowa będzie miała podobny wpływ na rzeczywistość? - okaże się, ja uważam że TAK!

Dlaczego?

Mainstream nigdy poważnie do tego tematu nie podejdzie, bo importowane po II Wojnie bydło jewrieńsko-bolszewickie okupujące banki, MSZ, media, służby, więziennictwo i inne państwowe instytucje do tego nie dopuści. No cóż, statystycznie ich geny zbyt mocno odbiegają od polskiego i słowiańskiego wzorca.

Genetyka ludowa jest wyłącznie domeną nielicznych kontestatorów tego systemu. Tyle że są to elity, pośrednio kształtujące opinie publiczną nieoficjalnymi kanałami (nie doceniacie siły plotki).
Genetyka ludowa daje tym elitom inny punt widzenia. Akceptowanie tego punktu widzenia przez kontestatorów jest bez znaczenia. To ważne, bo zamiast narodowo-katolickiego pierdolenia i wrogości wobec innych Słowian (głównie wobec Ruskich) pojawia się spojrzenie "panslawistyczne". Środek ciężkości kontestującej propagandy, przesuwa się bardziej anty-EUropejsko, oddala się od Kościoła Rzymskokatolickiego a pojawia się element separatystyczno-prosłowiański.
Osoby ośmieszające genetykę ludową wcześniej czy później zostaną uznane za agenturę. Ustali się też granica swój|obcy lub MY|ONI. To ważne.
A lud ogłupiony i zdemoralizowany przez szkoły i media, który ma w dupie historię i DNA bardzo lubi mieć jedno, jasno ustaloną granicę swój|obcy. Chce wiedzieć kto jest wrogiem i kogo można napierdalać. To naturalna ludzka cecha. A genetycy ludowi mają prostą receptę.

Genetyka ludowa daje też ważny "bojowy autorytet". Ci co nie są normalnie w stanie zabić drugiego człowieka, prędzej zrobią to gdy kapłan ich do tego zachęci w imię Boga (patrz muzułmanów i chrześcijańskie wojny religijne). W tym przypadku autorytetem mogą być wrogie geny wroga. A to że jakiś turańczyk z tego powodu zabije aryjskiego przydupasa władzy, jest bez znaczenia.

Jak rządzące mendy lub ich przydupasy ruszą ten temat, to będą mieć przesrane, bo sami pomogą ustalić granicę swój|obcy, co może spowodować ich totalne zaoranie. ;)
Jeśli temat zostanie przez elity nieruszony, to jedynie zostaną osłabione wpływy Kościoła Rzymskiego (pozostałego chrześcijaństwa też) i wzrośnie wrogość do UE.

Ps.
Nie wiem czym się różni brytyjski prol od rodzimego, ale w UK badania DNA cieszyły się wśród zwykłych prostych ludzi ogromnym zainteresowaniem. Elity na to lały.
 

Alice23

New Member
75
2
lud ogłupiony i zdemoralizowany przez szkoły i media, który ma w dupie historię i DNA

To jest raczej zdrowe podejście, jak kupuję bułkę to nie pytam pani w sklepie jak tam jej gen R1a1a7 i po której stronie jej przodkowie walczyli pod Racławicami. Lud nie musi być ogłupiony i zdemoralizowany (demoralizacja nawiasem mówiąc to pozytywna rzecz) aby mieć słusznie wyjebane na takie pierdoły :) Ale fajnie, że cię to interesuje, dobrze jest mieć jakieś hobby.
 

Cyberius

cybertarianin, technohumanista
1 441
36
Premislaus napisał:
Zapodaj arty, najlepiej po polsku, zobaczę co tam czytasz.

Sory, tych linków do artykułów nie mogę znależć, nie mam ich w historii ani w zakładkach -a sporo w temcie ginie lub google zmieniły zasady wyszukiwania. W każdym razie jak znajdę to podrzucę, a chodziło o wpadki archeologów :)

Czytam w internecie mniej więcej to samo, historycy, archeowieści itd

Tak w paru zdaniach mój pogląd w temacie wątku. Na wschód od europy żyją ludzie spokrewnieni z nami, np. -Afganistan, Iran, Indie, północny Pakistan, czy nawet Chiny. Niektórzy nawet mówią [ w miarę] podobnym do nas językiem. Jest to dodatkowy argument aby podczas możliwej przyszłej wojny nie pchać się jako armatnie mięso i ginąć w wojnie z chinami, rosją, albo iranem.
No i oczywiście za wymianą handlową.


blond-kashmiri-boy.jpg

indyjskie dziecko

_uyghurs_woman.jpg

mieszkanka chin Xinjiangu czyli północno-zachodnie chiny i pólnocny Tybet -prawdopodobnie jest potomkiem indoeuropejskich tocharów
https://pl.wikipedia.org/wiki/Tocharowie

Premislaus napisał:
A ten chłopiec żyje w Kabulu! Pewnie jego przodkowie przyszli wraz z armią Aleksandra Wielkiego.
niesamowity. Pewnie jest potomkiem Macedońskiego. Bardzo podobny.


No i są Słowianami, czy Pasztunami lub innymi ludami które zamieszkują Afganistan?
Trudno wyrokować. Także i wykluczyć dodatek słowiański. Przez ten czas ludzie zdążyli się mocno wymieszać. Wśród greków i macedończyków przeważał typ "nordycki" Tracy mieli pomarańczowe lub rude włosy, piegi i bardzo jasną karnację skóry.
Wystarczy porówanać z dziesiejszymi
 

Mad.lock

barbarzyńsko-pogański stratego-decentralizm
5 148
5 079
[video=youtube]http://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=6WTDzGTRRq0[/video]
 
OP
OP
Rattlesnake

Rattlesnake

Don't tread on me
Członek Załogi
3 591
1 500
kr2y510 napisał:
Krótko. Genetyka ludowa sprowadza się do tego:
R1a1a7.gif

...i to ma wystarczyć. Żadne to i żadne tamto. Przestańcie robić ludziom macę z mózgu. No dobra, może być też to. Wystarczy tego.
Pamiętajcie, w genetyce ludowej liczy się wyłącznie R1a1a7. Żadne R1a1a7b, żadne kurwa R1a1 i żadne inne.

Co to znaczy "liczy się wyłącznie"? Kto tu i komu robi macę z mózgu??? I czemuś tak się uniósł?
 
A

Anonymous

Guest
Krzysiowe podejście jest nawet sensowne( swój-obcy). Ja tam się skupiłem na tym, że faktów nie da się ustalić samą genetyką. Chyba, że test na ojcostwo ;). W przypadku badania przeszłości trzeba też skorzystać z innych nauk i dopiero ich połączenie pokazuje prawdę( interdyscyplinarność)! Podobnie wojny nie wygrywa jakieś wunderwaffe, ale taktyka połączonych broni!
 
OP
OP
Rattlesnake

Rattlesnake

Don't tread on me
Członek Załogi
3 591
1 500
Premislaus jestem pod wrażeniem natychmiastowości z jaką porzucasz swoje poglądy gdy okazuje, się, że Krzysiek ma inne :D
 
A

Anonymous

Guest
Maciej Dudek napisał:
Premislaus jestem pod wrażeniem natychmiastowości z jaką porzucasz swoje poglądy gdy okazuje, się, że Krzysiek ma inne :D

Ale gdzie porzuciłem? Przecież napisałem to samo co wcześniej, co ciągle powtarzałem, że sama genetyka nie ustali faktów.

I Krzysiek ma rację, że ciemny lud wierzy w zabobony i różni cwani ludzie im podkładają jakieś poglądy, cele, etc. Zwykły człowiek potrafi być o czymś tak dogłębnie przekonany, że jego fantasmagorii nie obalą żadne fakty. Na przykład zaprzeczenie ewolucji, albo Towarzystwo Płaskiej Ziemi. Tylko, że ja nie patrzyłem na to od strony krzyśkowej( socjotechnika), tylko faktów naukowych.
 
Do góry Bottom